Nieseksistowska konsternacja

Autor Wiadomość
Jerzy Cieślański

66

2009-09-10 16:35:12

Temat o niczym, czyli akuratny dla mnie.
Wszyscy znamy ten głupi kawał na temat odmiennego płciowo traktowania tzw. zdrady seksualnej, -restrykcyjnego wobec kobiet a przyzwalajacego wobec mężczyzn.
O ile rozumiem pojęcie seksizmu, to całe zagadnienie chyba dotyczy prymitywnych stereotypów widzenia ról męskich i kobiecych w społeczeństwie, przez przedstawicielu obu płci. Stereotypy owe wykształciły się jednak na podstawie obserwacji behawioralnych całego gatunku ludzkiego, gdyż każdy homo sapiens wie, że chłop od baby różni się.
Seksizm to temat wdzięczny do kłótni na forum w każdym calu, bo pośrednio dotyczy tzw. wojny płci, czyli zróżnicowanego płciowo sposobu widzenia świata. Socjobiologia przyczynę dysonansu pomiędzy wzorcami kobiecego i męskiego postrzegania upatruje w odmiennych dla obu płci strategiach rozmnażania się i szerzenia własnego genomu.
Typowym stereotypem seksistowskim jest mit, że chłop może być niewierny a jego partnerka już nie.
Zapewne stąd jakiś zdeklarowany głosiciel wyzwolenia seksualnego i poligamii, zwyzywał stałą partnerkę na forum, że wdała się z innym w miłosną szermierkę.
Aby prawdę o równości w miłości zaordynować potrzebującym, odgórnie, oraz tak coby skrytym i prześmiewczym szargaczom niewieściej czci poszło w pięty przytaczam poniżej mój wywód nadęty.
KICI KICI KOCI ŁAPCI
Utrzymujące się obecnie na terenie kraju wysokie stężenie grzybów Clasporium i Alternaria jest przyczyną odruchów alergicznych.
Prezydenci bredzą, prawicowo-narodowe posły zachowują się w uchwałach jak ksenofobiczne osły a dojrzali zakochani kłócą się jak nadpobudliwe emocjonalnie nastolatki. Nadmierny stres wywołany pobudzeniem układu immunologicznego fatalnie oddziaływuje na układ nerwowy i samopoczucie w obszarze zachowań damsko-męskich. Nieuzasadniona faktami zazdrość skorelowana z jesiennym pobudzeniem seksualnym generuje wycieńczającą rywalizację prokreacyjną i agresję międzypłciową.
Wielu wielbicielom kiciusiów doskwiera jesienią potrzeba rozmowy z drugim człowiekiem, który będzie miał do powiedzenia coś więcej niż typowe Miaaauuu.
Jako typowy tygrys niemłody, ciut zniewieściały, bo z żywiołu wody, (inaczej, prawie stary grzyb spod znaku ryb), 47 przerąbanych lat, mam dla wsiech kotów w temacie zalotów i domniemanych zdrad, garść cennych rad.
W tym roku Wrzesień najgorszy jest ponoć dla ludziów spod znaku tygrysa, bo według chińskiego horoskopu tygrysy mają żelazne kaprysy i gumową konsekwencję.
Co prawda według Kubusia Puchatka brykanie to jest to co tygryski najbardziej lubią, ale niestety tylko u siebie bo u partnerów fffcale nie!
Jest to typowe zachowanie samców ludzkich, które w szerzeniu swoich genów z natury dążą do poligamii za jak najmniejszą cenę, gdzie duża ilość zapłodnionych jaj gwarantuje, że coś przeżyje przy względnie małych nakładach.
Ludzka samiczka zawsze wie, że dziecko, które sama rodzi jest na pewno jej.
Ale samczyk już nie, bo wystarczy chwila i obcy intruz zapyla.
Stąd paranoiczna męska zazdrość o pojedyncze kontakty seksualne upatrzonej cizi z innymi tygrysami.
Według badań seksuologów przytoczonych przez Robina Bakera'a w książce pt. "Wojny plemników", 20% dzieci na świecie, niezależnie od kręgu kulturowego, rodzi się z tzw."zdrady", więc chłopskie obawy i zazdrość są behawioralnie uzasadnione.
Typowe kobitki, pomimo pozornej monogamiczności w kwesti poczęcia, ekscytuje targowisko różnorodności nasienia.
Zaradna mamuśka wybiera więc na dawcę nasienia przygodnego i atrakcyjnego seksualnie samca a do wychowania i utrzymywania potomstwa kołuje sobie pracowitego, pobożnego chłopasia, najlepiej z zasobnym potrfelem.
Statystycznie, co piąty owoc Amora można by wyzwać mianem "bachora co nie miał farta", czyli bękarta.
Jednak według znawców alkowy zdrada to była wtedy, gdy sołtys Niemcom wydał partyzantów a przygodny seks z koleżanką żony Anką i z Maryną w stodole na trasie pielgrzymki do Częstochowy, to tylko wolna miłość.
Nawet według gospodarza Boryny, króla przemysłu drobiarskiego, k****stwo to tylko ferma drobiu powyżej 30 tysięcy kur niosek.
Według badaczy ludzkiej chuci to zawsze kobieta, w sposób dyskretny, ostatecznie wybiera i podejmuje decyzje o seksualnym "dopuszczeniu" faceta.
Nam się tylko zdaje, że rządzimy światem i zdobywamy upatrzone kobiety, bo praktyczna prawda jest odmienna niestety.
Z racji tej tajności, mało który samiec kmini, że my jesteśmy tylko, nieświadomymi damskiej manipulacji, popychadłami pochwowymi babskiego królewstwa, pardon, cesarstwa, i nie ma na to lekarstwa.
Z natury tygrysi wzwód (jak i związane z nim poczucie męskości) jest dosyć krótki, topimy, więc w piwie swe samcze smutki.
Według technologów żywienia piwo zawiera fitoestrogeny z chmielu, czyli hormony żeńskie pochodzenia roślinnego.
Fitoestrogeny obniżają ciśnienie więc jędrność penisa mogą upośledzić szalenie.
W sytuacji zawodu miłosnego, każdemu chłopu spod znaku tygrysa w żywiole wody według chińskiego horoskopu należy zabronić piwnego żłopu.
Pochopne podchmielanie samczego organizmu w sytuacji konfliktu miłosnego, czyni z chłopa: emocjonalnie rozbujaną, płaczliwą, plotkarską, zazdrosną, mściwą i skłonną do zachowań typowo depresyjnych,- babę.
I dlatego widzimy świat w negatywnych barwach.
A przecież każda dowolna, wolna i wyzwolona kobitka, która (teoretycznie, czy praktycznie lub w urojeniach), bryknęłaby na przygodny seks wakacyjny zagramanicę, nie unikając satysfakcjonującej kobiece potrzeby gratyfikacji, wraca do tego, wyzwolonego, którego kocha na stałe, i dla "chtureho zafffsze ma chcicę".
Inaczej mówiąc, jak kto woli, dama kocha naprawdę jedynie swego ciciusia a tych innych ino tylko pi***oli.
Stres wzbudzony dysonansem pomiędzy męskimi hasłami wyzwolenia seksualnego a kobiecą praktyką ich demokratyczno-równościowego wdrażania, wymaga od tygrysa zachowania godności oso*izdej tudzież zaniechania piwnego szlochania.
Wskazane jest zażywanie leczniczych dawek witaminy C, B-compositum, Magnezu z B6, kiszonej kapusty i ogórków, jogurtu naturalnego w ilościach dużo-litrażowych a unikanie produktów przemysłu drożdżowego.
Na maniakalnie rozhuśtane problemy emeocjonalno-miłosne świetnie pomagają selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), zapisane np. na receptę przez lekarza pierwszego kontaktu.
Przykładowo sertralina jako antydepresyjny SSRI zwalcza stany lękowe, minimalizuje zachowania obsesyjno-kompulsywne, zmniejsza agresję i tonizuje wszelkie negatywne odczucia emocjonalne, z zazdrością i chęcią zemsty włącznie.
Uwaga.
Sertralina to jedynie nazwa techniczna substancji czynnej, a gotowe produkty apteczne mają oczywiście inne, (swoje własne oryginalne, względnie analogowe) nazwy handlowe właściwe dla danego producenta i dystrybutora.
Niestety, jako SSRI nowej generacji, sertralina nie powoduje już wzrostu gruczołów piersiowych i mlekotoku, (mniam, mniam), ani u kobiet ani u mężczyzn.
Dlatego jeśli jakiś ciciuś już pogodzi się ze swoją pańcią, to mleko i śmietankę do kawusi podawanej do łóżeczka musi kupić w sklepie osiedlowym.
Co gorsza, takowej śmietanki do kawy nie da się też, natrzepać na podorędziu z tzw. "kapucyna", bo sertralina, pardon, wręcz całkiem uniemożliwia wytrysk nasienia w wyniku samej masturbacji manualnej, czyli bez penetracji ukochanej pochwy i kontaktu organoleptycznego z ukochanym ciałkiem.
Czytajcie a będzie wam objawione:
link do artykułu pt. Sekrety ewolucji kochania i swawolenia cz.I
link do artykułu pt.Sekrety ewolucji kochania i swawolenia cz. II
link do artykułu pt.Jakaś recenzja książki Wojny plemników
Ps. Od kota przez jego kał lub drogą kropelkową człowiek może zarazić się pasożytniczą toksoplazmozą. Objawy toksoplazmozy u ludzi to: gorączka, obrzęk węzłów chłonnych, objawy grypopodobne, zapalenie mózgu i opon mózgowych, dolegliwości stawowe, zmiany pozapalne zajętych narządów. Toksoplazmoza wpływa też na działanie ludzkiego systemu nerwowego.
Według psychiatrów kobiety chore na toksoplazmozę są bardziej przymilne, łagodne i "kocie" w zachowaniach erotycznych wobec płci przeciwnej. Niestety według ostatnich badań medycznych mężczyźni zarażeni dzieciństwie toksoplazmozą nader często wykazują upośledzony stopień rozwoju intelektualnego.
Panie boże chroń nas w przyszości od takiego premiera, któremu kocia zaraza rozum odbiera.
Jeden pan z filmu w telewizji twierdził, że koty to dranie. Ja osobiście koty uwielbiam, muszą być tylko dobrze wysmażone.
Ajak wy po wakacjach traktujecie temat konsternacji?
Jerzuś Jerzegosyn Cieślański, do-fcipny.