Co myślicie o 500+

Autor Wiadomość
Admin

7

2019-03-12 14:18:05

Znalazłem w sieci ciekawy artykuł o 500+ https://www.e-polityka.eu/item-500-i-hipokryzja-spoleczna.html

Zapraszam do dyskusji. Co sądzicie o tym?
Na facebooku widzę same negatywne opinie i memy. Czy na prawdę jesteście przeciwni?

 
Bromar Mężczyzna

2,046

2019-03-12 14:55:34

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Vortex
๔เשเภє รฬєєקєг

868 1/3

2019-03-12 18:06:41

Autor tekstu ma częściowo rację ( że sporo dzieci na kurortach itp itd ). Z jednym, no dwoma sprawami się tylko nie zgodzę - co by było gdyby "uszczelnienie" Państwa nie przyniosło efektów ? - skąd wówczas 500+ byłoby finansowane ? Autor tego tekstu nie zauważa tego, że 500+ to jeden z argumentów pogłębiających patologię wykorzystywania Państwa - Skąd to wiemy ? - wystarczy popytać i usłyszeć teksty w rodzaju : nie będę pracował za najniższą krajową bo tyle to mi Państwo zapewnia bez pracy ( to tak delikatnie rzecz ujmując ) - powiedzenie modne po wprowadzeniu 500+

"Po co 500+?"
Nie trzeba być naukowcem aby wiedzieć ile kosztuje wychowanie dziecka. Na przestrzeni lat można dojść do wniosku że im biedniej żyło się w Polsce tym więcej nas Polaków się rodziło.

"Myślimy krótkofalowo – kolejne pokolenia są potrzebne"
Na pewno nie zgodzę się z tym, że 500+ przyczyniło się do zwiększenia populacji w Polsce lub się przyczyni - czy liczba narodzin rośnie ? - no widać, że nie - bo stale spada ( badana GUS ). tak naprawdę nie wiem co Pastwo promuje z jednej strony polityka prorodzinna - aby nas więcej było z drugiej nieoficjalnie promujemy w mediach modę z zachodu singli i singielki, towarzystwa LGBT itp.

Ciekawa tez analogia z czasów PRL ( może to było słuszne, może nie ) - w nawiązaniu do wczasów. Dzieciaki na kolonie zorganizowane wyjeżdżały za bardzo małe opłaty, z ubogich rodzin na darmo ( to też Państwo sponsorowało jak by nie patrzeć )
Czyli dawniej Państwo dawało "słodycze" - jak ktoś pracował ( pseudo praca ale rano do roboty musieli łazić ) - a teraz Państwo daje pieniążki na "słodycze" - i nie trzeba pracować.

"Niech se mieszkaniec przyjdzie i kaganiec założy (...)
Niech mu odpisze, że mam w dupie tych mieszkańców, którzy się podpisują jako mieszkańcy"
( Przewodniczący RM Giżycka Robert K. na sesji Rady Miejskiej Giżycka 27.03.2019 )
 
Admin

7

2019-03-14 10:31:45

Ale dane GUS jednoznacznie mówią że dzieci się więcej rodzi i to zwłaszcza tych kolejnych https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/ludnosc/urodzenia-i-dzietnosc,34,1.html

Pamiętam jak chyba w 2009 roku zimą szlak trafił w jakiejś miejscowości prąd. Nie było go przez dłuższy czas. W tym miesiąc gdy nie było prądu odnotowano rekord zajść w ciążę. Całą audycję w radiu poświęcono temu tematowi. Myślę że nie chodzi tutaj o o to czy jesteśmy biedni czy nie. Nie było co robić więc ludzie zbliżali się do siebie być może w PRLu były podobne mechanizmy społeczne.

Co do pracy się zgodzę że 500+ powinno być ulga podatkową ale co z matkami które przez dziecko faktycznie nie mogą podjąć pracy? Są takie.

Kolejna sprawa żadna normalna kobieta jeżeli zarabia godnie nie zrezygnuje z pracy dla 500+. jeżeli zarabiała 1200 na rękę ma dwójkę dzieci to ja się jej nie dziwię. Niech taki pracodawca się wali :) Na matce w domu skorzystają na pewno dzieci

 
Vortex
๔เשเภє รฬєєקєг

868 1/3

2019-03-15 01:44:15

[Oryginał: 2019-03-14 12:40:25]

Faktycznie rośnie ( w/g danych z GUS w roku 2018 urodziło się o 10 tys mniej dzieci niż w roku porzednim )
https://gazetalubuska.pl/szokujaco-mala-liczba-urodzen-w-polsce-500-plus-nie-dziala-gus-alarmuje-kryzys-demograficzny-to-fakt/ar/13613582
czy raczej maleje ?
https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/liczba-urodzen-dzieci-w-2018-r-pytania-o-500-plus/ey4p2x7
i prognoza, faktycznie zakłada wzrost narodzin czy raczej zmniejszenie ?

inne artykuły .
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Liczba-urodzen-maleje-Oddalamy-sie-od-szczytu-7604992.html

Masz rację ? liczba narodzin pomału rośnie czy raczej maleje. Wykres demograficzny
Wynika z tego, że będzie nas coraz mniej.

Co do samych pracodawców. Znam takich co nie zarabiają by dać zarobić innym. ( i to jest niestety podyktowane rynkiem pracy )

Czy warto zastąpić 500+ ulgą podatkową - nie wiem. Każdy woli dostać kasę do ręki a zmniejszenie podatków, jak widać na systemie, na którym my działamy niczego nie przynosi wymiernego - przykład stawki paliw -pomimo prognozowanych zmian i obniżce "podatków" ceny ustalane są zupełnie bez naszej kontroli i decyduje o tym - i właśnie nie wiem - cena przetwarzania czy cena baryłki w arabi lub stanach, lub aktualne dane na aukcjach - w każdym bądź razie ceny nie maleją a raczej utrzymują się na wysokim poziomie z tendencją wzrostu.
Według mnie nawet jak by obniżono podatek VAT, CIT, dochodowy to ceny początkowo mogą zmaleć ale i tak rynek zweryfikuje to po swojemu więc wróci prędzej czy później do wzrostu cen - to z perspektywy pospolitego Polaka żadna zmiana - pensji za to wyższej nie otrzyma ,o czym nie raz się przekonaliśmy na przestrzeni wielu lat, nawet jak podatki wzrosły.

O tym czy ktoś dobrze zarabia czy tez nie w/g mnie decyduje praca jaką wykonuje i rentowność "pracodawcy" Jeśli ma zbyt swoich produktów i usług na rynku, stać go na odpowiednio wysokie wynagrodzenie- i miło, że w naszym Giżycku są takie firmy ( nie wymienię by nie tworzyć autoreklam )

Jeśli chodzi o Kobiety i dzieci - tutaj masz rację. W każdej rodzinie zawsze pojawia się temat dzieci i tego czy damy radę je odpowiednio wychować w godziwych warunkach. Jest to dylemat. Można się zastanowić czy warto sobie tym głowę zawracać. Przykładowo Meksyk ( fakt trochę inne realia ) nie ma tam socjalu ( jak np w Polsce ) a popularne rodziny liczą od kilku do kilkunastu członków - Ciekawe co by było gdyby to samo wprowadzić w Polsce gdzie to dzieci mają obowiązek utrzymywać osoby w podeszłym wieku - a nie Państwo.( utrzymać w sensie praktycznym bez pośredników takich jak np ZUS )

[Dodano: 2019-03-14 14:02:23]

Wydaje mi się że problem narodzin dzieci dotyczy całej europy, można się pokusić o stwierdzenie, że i całego świata.

Weźmy np Chiny ( Azja ) - które borykają się z problemem ludności ( w nadwyżce ) - jednak i tam powoli sytuacja się zaczyna zmieniać. Nie wiem czy to dlatego, że wprowadzono tam pewne ograniczenia ( po naszemu antyrodzinne/antynarodzinowe ) czy też z powodu wzrostu gospodarczego i świadomości mieszkańców ( ja obstawiałbym na to drugie - wzrost gospodarczy połączony z dobrobytem i świadomością) . Warto się zastanowić.

Warto zapoznać się również z tym :
https://www.google.com/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&met_y=sp_pop_grow&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=sp_pop_grow&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=region&ifdim=region&tdim=true&tstart=-277779600000&tend=1489446000000&hl=pl&dl=pl&ind=false

[Dodano: 2019-03-15 01:44:15]

Pamiętam, że na tym forum, już nie pamiętam w jakim temacie ktoś przedstawił filmik z jednego doświadczenia -gdzie kolonia szczurów czy tez myszy początkowo rozrastała się, jednak po  osiągnięciu maksymalnego wzrostu populacja zaczęła obumierać. Być może należy się pogodzić z tym, że i ludzkość czeka ten sam los. Powoli umieramy i jest nas coraz mniej - taka naturalna selekcja - iż żadne zabiegi ekonomiczne nie przyczynią się do poprawy sytuacji. Dawniej tę kwestią rozwiązywały konflikty zbrojne, po których naturalnie kolonia ludzi odbudowywała swoje straty w zasobach. W dzisiejszych czasach konflikty zbrojne zastąpiono racjonalnością bytu co prowadzi jak widać do tego samego. Więc nie wiem czy jest sens walczyć z podniesieniem wielkości narodzin do czasu kiedy naturalnie sprawa ponownego wzrostu sama się nie ureguluje. Walka o wzrost narodzin przypomina mi w tej sytuacji pseudo walkę z gazami cieplarnianymi. Bez sensu.

Wracając do samego 500+. Nie jestem zwolennikiem tego programu na zasadach które obowiązują aktualnie. Jak najbardziej byłbym zwolennikiem tego programu gdyby zasady przydzielania wymuszały na członkach rodziny zdolnych do pracy jej podjęcie. Krótko mówiąc nie pracujesz nie dostajesz. Chcesz by Twoje dzieci miały lepiej to samemu weź się do roboty - szczególnie teraz kiedy brakuje rąk do pracy i zmuszeni jesteśmy zatrudniać obcokrajowców.

"Niech se mieszkaniec przyjdzie i kaganiec założy (...)
Niech mu odpisze, że mam w dupie tych mieszkańców, którzy się podpisują jako mieszkańcy"
( Przewodniczący RM Giżycka Robert K. na sesji Rady Miejskiej Giżycka 27.03.2019 )
 
kapitanwidmo

3

2019-03-21 00:21:41

Uważam że formy takich wsparć nie są może najlepszym sposobem. Lepiej po prostu zmiana podatków, które obniżą ceny będzie dużo lepszą sprawą. Niestety to nie jest "fizyczne" i nie da się tego policzyć, dodać, Dotknąć.