Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3,

Zmiana nazwy parku

Autor Wiadomość
funyo

42

2018-11-12 00:50:30

Szanowni Giżycczanie,
Zwracam się tu do Was z zapytaniem, ale też propozycją, dotyczącą zmiany nazwy parku im. Rogera Goemaera.
Nazwa ta została nadana na fali współpracy Giżycka z Francją i naszym tam odpowiednikiem, miastem Loir-et-Cher, które to miasto nie było później zainteresowane dalszą współpracą.
Dziś, po kilkunastu latach, niemal nikt nie pamięta dawnych zażyłości, a mało który mieszkaniec Giżycka jest w stanie prawidłowo wymówić nazwę parku.
To daje do myślenia, czy ówcześni włodarze nie postąpili zbyt pochopnie przy nadaniu nazwy temu miejscu? Mamy przecież w swej historii wielu znamienitych Rodaków, których moglibyśmy w ten sposób upamiętnić…
Szczerze mówiąc, piszę pod wpływem chwili - naszła mnie taka refleksja, że nie mamy gdzie składać kwiatów w taki dzień jak dziś. Robimy to pod obeliskiem bojowników o polskość Warmii i Mazur i pomnikiem Sybiraków w parku imienia Tego, którego nikt nie kojarzy…
Tymczasem, nie mamy w mieście żadnego symbolu ogólnonarodowego, żadnego pomnika, obelisku, czy innej formy pamięci, a to jednak robi różnicę.
Może więc temat jest wart rozważenia?
Co Wy na to?

 
tightrope
tata

2,281

2018-11-12 01:45:14

trochę w tym racji jest.

co by tu napisać?
 
janick1

93

2018-11-12 02:02:24

funyo:

Szanowni Giżycczanie,
Zwracam się tu do Was z zapytaniem, ale też propozycją, dotyczącą zmiany nazwy parku im. Rogera Goemaera.
Nazwa ta została nadana na fali współpracy Giżycka z Francją i naszym tam odpowiednikiem, miastem Loir-et-Cher, które to miasto nie było później zainteresowane dalszą współpracą.
Dziś, po kilkunastu latach, niemal nikt nie pamięta dawnych zażyłości, a mało który mieszkaniec Giżycka jest w stanie prawidłowo wymówić nazwę parku.
To daje do myślenia, czy ówcześni włodarze nie postąpili zbyt pochopnie przy nadaniu nazwy temu miejscu? Mamy przecież w swej historii wielu znamienitych Rodaków, których moglibyśmy w ten sposób upamiętnić…
Szczerze mówiąc, piszę pod wpływem chwili - naszła mnie taka refleksja, że nie mamy gdzie składać kwiatów w taki dzień jak dziś. Robimy to pod obeliskiem bojowników o polskość Warmii i Mazur i pomnikiem Sybiraków w parku imienia tego, którego nikt nie kojarzy…
Tymczasem, nie mamy w mieście żadnego symbolu ogólnonarodowego, żadnego pomnika, obelisku, czy innej formy pamięci, a to jednak robi różnicę.
Może więc temat jest wart rozważenia?
Co Wy na to?

Nadanie imienia parkowi pochodzi z około 2000 roku. Byłam na tych uroczystościach i już wtedy miałam wątpliwości co do francuskiego patrona dla tego miejsca. Faktem jest, że wówczas istniało Towarzystwo Przyjaźni Polsko - Francuskiej i jakaś minimalna współpraca, dotycząca niewielkiej grupy osób i spotkań raczej towarzyskich, i pod patronatem p. Mariana Lemechy, wówczas burmistrza miasta. Kiedy pytałam p. Lilianę Florkiewicz i co dalej w odpowiedzi usłyszałam: to będzie piękny park, taki w stylu francuskim, dopełnimy nowymi nasadzeniami, itp przy współpracy z francuskimi architektami zieleni. Nie rozmawiałyśmy o tym co ze starodrzewiem czy pomnikach przyrody. I… minęły lata - poza siłownią, wycięciem kilku drzew nic się nie zmieniło w tym ładnym miejscu. Nie wiem jakie są procedury dot. zmiany nazwy, nie wiem jak to wpłynie na relacje między naszymi miastami ale byłabym pierwsza, by takiej zmiany dokonać i to na rzecz któregoś z giżycczan, chociażby dr Juchniewicza. To nazwisko tak ad hoc, bo dał podwaliny pod giżycką służbę zdrowia - temat wart rozważania

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,409

2018-11-12 07:06:03

Kolega radny dr Robert Kempa wspominał na uroczystej Sesji Rady Miejskiej w dniu 7 listopada o braku miejsca w Giżycku umożliwiającym godne przeżywanie polskich uroczystości patriotycznych.
Moja propozycja zmiany nazwy Parku Rogera Geomere'a na nazwę Parku Niepodległości nadal leży na stole.


Artykuły prasowe w tej sprawie:

Wobec publicznie składanych propozycji czuje się zobowiązany do ponownego złożenia wniosku o taką zmianę nazwy już w postaci inicjatywy uchwałodawczej!
Ale ostateczną decyzję zapewne będzie podejmować już nowa Rada Miejska - czyli też politycy. Obawiam się że będzie opór by pewien młody i aktywny działacz zapisał się w historii miasta  ;-)
Nie przesądzam jeszcze czy ta kontrpropozycja wobec mojej - bardzo mocno upublicznionej przecież - jest zapowiedzią politycznej przepychanki w tej sprawie.
Niemniej apeluję by ewentualne decyzje w tej sprawie zapadały w porozumieniu i zgodzie społecznej, byśmy w naszym mieście nie musieli się niczego wstydzić.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
alpinka
alpinka

371

2018-11-12 07:49:34

Szanowny P. Radny, a ja na to, że nikogo nie okradłam, nikogo nie zabiłam, więc nie mam się czego wstydzić. To tak przewrotnie, ale komu przeszkadza ta nazwa, to tylko wielki przyjaciel Mazur, więc w/g mego skromnego zdania tak powinno zostać. Proszę rozejrzeć się wkoło, może wypatrzy pan poważny problem i nim się zajmie. A proszę mi wierzyć jest tego sporo, tylko pan nie widzi, jest takie stare powiedzonko, że punkt widzenia, zależy od punku siedzenia.… pozdrawiam !

 
janick1

93

2018-11-12 09:11:43

Do Łukasz Zakrzewski
Cytuję
"Wobec publicznie składanych propozycji czuje się zobowiązany do ponownego złożenia wniosku o taką zmianę nazwy już w postaci inicjatywy uchwałodawczej!
Ale ostateczną decyzję zapewne będzie podejmować już nowa Rada Miejska - czyli też politycy. Obawiam się że będzie opór by pewien młody i aktywny działacz zapisał się w historii miasta  ;-)
Nie przesądzam jeszcze czy ta kontrpropozycja wobec mojej - bardzo mocno upublicznionej przecież - jest zapowiedzią politycznej przepychanki w tej sprawie.
Niemniej apeluję by ewentualne decyzje w tej sprawie zapadały w porozumieniu i zgodzie społecznej, byśmy w naszym mieście nie musieli się niczego wstydzić."

Szanowny P. radny! Mój głos w dyskusji nie jest żadnym wnioskiem i uprawnieniem do tego, by akurat "młody i aktywny działacz" zapisał się w historii miasta. Zaczyna Pan od dupy strony i sam upolitycznia temat. Pańskie przeolbrzymie ego zwyczajnie pieprzy temat. Trzeba ciut popracować. Porozmawiaj Pan z ludźmi, popytaj, zbierz podpisy i wtedy w imieniu jakiejś części społeczności składaj pan projekty, wnioski. Zbyt dużo arogancji, za mało obycia, taktu i ogłady. Nawet gdyby Pańska interpelacja była sensowna, dałabym odpowiedź podobną do tej burmistrza. Sorry, musi Pan się jeszcze wiele nauczyć, skromności też. I… wstydź się Pan sam - ja dołączam do alpinki, bo nie mam czego się wstydzić.

 
irka

232

2018-11-12 09:43:20

Pan Zakrzewski startował z listy PISU więc szykuje nam kolejną "dekomunizację" nazw ? :crazy: Taka lista zobowiązuje , więc radny "aktywny" działa . :hahaha:

 
funyo

42

2018-11-12 12:30:31

Jako inicjator tego tematu, chcę powiedzieć, że moją intencją nie było prowadzenie debaty politycznej. Chciałem jedynie poznać głosy mieszkańców tyczące się kojarzenia nazwy parku i jej "osadzenia" w naszej świadomości, a także braku w mieście ogólnonarodowego miejsca pamięci.
Oczywiście nie neguję ówczesnej współpracy między naszym miastem a francuskim odpowiednikiem, ale czy nie nazbyt pochopne było uświęcanie tej, jak się okazało, krótkiej relacji nadaniem nazwy parkowi? W sytuacji, kiedy mało który mieszkaniec zna genezę jej powstania (nie mówiąc o poprawnym wymawianiu), wydaje się to, z perspektywy czasu, posunięciem przedwczesnym i chyba niezbyt trafionym…
Gdyby okazało się, że temat zajmuje odpowiednio dużą grupę osób, to można by uznać za zasadne rozpoczęcie jakiejś formy debaty między mieszkańcami a włodarzami.
P.S. W przeciwieństwie do Pana Radnego nie zależy mi, żeby w ten sposób zapisać się w historii miasta - to zdecydowanie za małe dokonanie do dostąpienia takiego zaszczytu  ;-)

 
janick1

93

2018-11-12 12:59:54

do funyo:
Twoje intencje zrozumiałam i uznałam jako warte rozważenia, stąd też te kilka zdań o tym co wiedziałam na ten temat, a zbyt dużo tej wiedzy nie mam. Dodam, że o genezie tej inicjatywy więcej mogą powiedzieć prócz wymienionych pp. Florkiewicz i Lemechy osoby skupione wówczas wokół środowiska Wspólnoty Mazurskiej i Gazety Giżyckiej. Wtręt radnego mnie zirytował jako kolejna upierdliwość i samochwalstwo - tak zupełnie bez podtekstu i barwy politycznej. Czasem nawet nasze najlepsze inicjatywy mogą popsuć ci, co szukają miejsca w annałach historii, czekając na gotowce. Gorzej, zniechęcają nawet do dyskusji, która mogłaby być z czasem skuteczna dla propozycji. Temat wg mnie godny uwagi i dzięki za zahaczenie - warto!

 
funyo

42

2018-11-12 14:01:33

Cóż, myślę że to my, mieszkańcy, powinniśmy mieć największy wpływ na to, w jakim mieście żyjemy, jak nazywamy ulice i place. Ostatni przypadek - zmiany nazwy kanału - z Gizyckiego na Łuczański, najlepiej pokazuje, że to ludzie decydują, w jakiej chcą żyć rzeczywistości.
I nie ma to przecież nic wspólnego z deprecjonowaniem dokonań Pana Goemaere'a - jeśli tylko były znaczące dla całej naszej społeczności, zasługują na pamięć w postaci choćby tablicy pamiątkowej.
A może właśnie w parku utworzyć aleję pamięci dla zasłużonych dla miasta?

 
mistyczny
Realista

166

2018-11-12 14:43:31

A może Park imienia Romana Dmowskiego który 28.06.1919 podpisał traktat wersalski i świetną 4 godziną wygłosił przemowę.To właśnie wtedy powinno się obchodzić rocznicę a nie 11.11.

 
wieśniak

599

2018-11-12 15:10:52

A kim był Pan Goemeare'a ?

 
0_0

17

2018-11-12 15:16:08

Przytoczę wypowiedź vooda z innego tematu:

vooda:

Francuski polityk, w czasie wojny członek ruchu oporu, w latach 90. ubiegłego stulecia przewodniczący Rady Generalnej francuskiego departamentu Loir-et-Cher, wielki rzecznik partnerstwa tego departamentu z Giżyckiem i Mazurami. Zmarł w 2000 r. W latach 90. bywał często w Giżycku. Z tego okresu zażyłej przyjaźni francusko-mazurskiej (z której w końcu nic nie wyszło, bo władze w Loir-et-Cher się zmieniły i kolejna ekipa nie była zainteresowana) pozostał Park Rogera Goemaere'a w Giżycku i Bulwar Loir-et-Cher w Węgorzewie :)

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,409

2018-11-12 15:48:53

janick1:

Szanowny P. radny! Mój głos w dyskusji nie jest żadnym wnioskiem i uprawnieniem do tego, by akurat "młody i aktywny działacz" zapisał się w historii miasta. Zaczyna Pan od dupy strony i sam upolitycznia temat. Pańskie przeolbrzymie ego zwyczajnie pieprzy temat. Trzeba ciut popracować. Porozmawiaj Pan z ludźmi, popytaj, zbierz podpisy i wtedy w imieniu jakiejś części społeczności składaj pan projekty, wnioski. Zbyt dużo arogancji, za mało obycia, taktu i ogłady. Nawet gdyby Pańska interpelacja była sensowna, dałabym odpowiedź podobną do tej burmistrza. Sorry, musi Pan się jeszcze wiele nauczyć, skromności też. I… wstydź się Pan sam - ja dołączam do alpinki, bo nie mam czego się wstydzić.

I się zaczęło polskie giżyckie piekiełko :-)
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Czemu mnie to nie dziwi  ;-)
Ktoś ma niesamowity ból dupy że zgłosiłem tak dobrą propozycję. Ilość komentarzy i wydźwięk krytyki mówi sam za siebie - oczywiście dla inteligentnego obserwatora :-)
Tak dobrą propozycję, że już kombinujecie jak mi ją zabrać lub zakryć.  ;-)
Dostrzegam analogię przy obywatelskiej propozycji nadania nazwy ronda na skrzyżowaniu ulic Olsztyńskiej, Unii Europejskiej, Aleji 1 Maja.
Obywatel/mieszkaniec o poglądach mocno prawicowych złożył propozycję nadania tego ronda imieniem Rotmistrza Pileckiego. W sytuacji gdy Burmistrzem i Przewodniczącym byli dawni przedstawiciele PZPR/SLD los tej propozycji był przesądzony. Wrzucono, bo to była ordynarna polityczna wrzutka, propozycję nazwy Jana Pawła II. I taką uchwalono.

Póki za daną sprawę odpowiadają politycy zawsze będzie ona upolityczniona.
Można wciskać ludziom kit że tak nie jest, ale kto chociaż trochę liznął polityki w Giżycku ten doskonale wie że każda złotówka uchwalana na Sesji jest kilka razy oglądana przez decydentów w jaki sposób pozwoli przedłużyć ich władzę w mieście.

Być może propozycja była złożona w dobrej wierze, przez niezależnego mieszkańca, ale pozostałe komentarze świadczą już o czymś innym.
A o opcji publicznej zbiórki podpisów za nazwą Parku Niepodległości myślałem już od dawna. Może rzeczywiście pora się za to wziąć.

Oskarżacie mnie o samochwalstwo, okej, macie prawo. :-) Niestety (albo dla niektórych stety) bycie osobą publiczną wiąże się z koniecznością bycia "osobą publiczną" - czy bycia na świeczniku, widocznym. Sprawia się czasem wrażenie "parcia na szkło". Z powodu dość powierzchownego traktowania przez polskich wyborców polityki i braku przeprowadzania przez nich rzetelnej krytycznej analizy informacji jakie do nich płyną polityka się "tabloizuje" - przestaje się liczyć praca na rzecz obywateli a zaczyna dobra fotka czy news :-)
Nigdy nie ukrywałem że do takich trendów się dostosowuje.

Wasze komentarze są uprawnione, ale chce jednocześnie zwrócić uwagę że są absolutnie niekonsekwentne i wybiórcze. Mało, albo wcale nie piszecie o ogromne dysproporcji informacji na temat propozycji i działań opozycji w miesięczniku Moje Giżycko, na łamach którego jest mnóstwo zdjęć Burmistrza i jego radnych.

To kto tu jest w końcu samochwałą? I to za 100 000zł rocznie z publicznych środków?

Przypomnę genezę mojej propozycji.

Prawdopodobnie było to w dniu komisji przedsesyjnej przed ostatnią Sesją
przed wakacjami. Wchodzę do świeżo wyremontowanego pokoiku Biura Rady - siedzi Ryszard Błoszko - sam. Zwraca uwagę w rozmowie, że warto byłoby zmienić nazwę Parku przy ulicy Moniuszki.
Więc składam propozycję - No to może coś co nasz wszystkich połączy - Park Niepodległości!
Ryszard na to - To bardzo dobry pomysł!

Dziękuję Ryszardzie za to rozmowę!
Ale niestety u nas się nie da, niczego dobrego zrobić bez politycznej awantury :-(

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
wieśniak

599

2018-11-12 15:55:36

wieśniak:

A kim był Pan Goemeare'a ?

Odpowiem sam sobie NIKIM, zmieniona literówka której nikt by nawet nie zauważył :) Patron parku w którym odbywają się patriotyczne uroczystości to  Goemaere'a :)

Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3,