Przejdź do strony: , 1, 2, 3 [45,

Drogi Powiatowe

Autor Wiadomość
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,205

2012-02-22 19:32:05

Potwierdzam. Tylko patrzeć jak pójdą procesy.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
marker Mężczyzna

337

2012-02-22 21:54:15

Słusznie - mieszkańcy raczej wiedzą żeby zwolnić - ale przyjezdni!? Wczoraj widziałem auto na numerach z Elbląga - przywalił aż miło...

 
Bromar Mężczyzna

2,000

2015-06-23 18:40:49

Obejrzałem sobie dzisiejszy briefing prasowy i jestem zawiedziony, że przedstawiciele niektórych tzw. mediów, mimo wielu lat, nie rozpoznają, że w mieście są drogi pod zarządem gminy miejskiej i pod zarządem powiatu giżyckiego (konkretnie Zarządu Dróg Powiatowych). To, że przeciętny obywatel tego nie rozróżnia, to jest nawet zrozumiałe, ale że także osoby, które tak często wydają osądy i silą się na kreowanie opinii, to  … normalnie brak słów.
Mam na myśli pytanie o ul. Warszawską, która była i pewnie zostanie drogą powiatową.

A na marginesie, to ciekawe mamy lokalne dziennikarstwo, gdy podczas zadawania pytania, pytający sypie epitetami jak z rękawa ...

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
niewinny

143

2015-06-24 07:11:41

konferencja prasowa Polaku… briefing… line out… wtf?

 
obiektywny Mężczyzna

1,388

2015-06-24 12:40:06

Bromar:

Obejrzałem sobie dzisiejszy briefing prasowy i jestem zawiedziony, że przedstawiciele niektórych tzw. mediów, mimo wielu lat, nie rozpoznają, że w mieście są drogi pod zarządem gminy miejskiej i pod zarządem powiatu giżyckiego (konkretnie Zarządu Dróg Powiatowych). .…

Przedstawiciele mediów mogą nie wiedzieć lub umiejętnie i celowo to przekręciły ale żeby przedstawicielka burmistrza nie wiedziała to jest dopiero wtopa. :shock:

zadowolony z życia.....
 
Stary OFG.PL
OFG.PL

591

2015-06-24 12:53:47

No, akurat to było w programie burmistrza, żeby przeciętny mieszkaniec nie musiał wiedzieć co jest czyje w mieście, a miasto się dla mieszkańca dowie… to pasuje.

 
Z.J. Mężczyzna

3,249

2015-06-24 15:32:08

Bromar:

Obejrzałem sobie dzisiejszy briefing prasowy i jestem zawiedziony, że przedstawiciele niektórych tzw. mediów, mimo wielu lat, nie rozpoznają, że w mieście są drogi pod zarządem gminy miejskiej i pod zarządem powiatu giżyckiego (konkretnie Zarządu Dróg Powiatowych). To, że przeciętny obywatel tego nie rozróżnia, to jest nawet zrozumiałe, ale że także osoby, które tak często wydają osądy i silą się na kreowanie opinii, to  … normalnie brak słów.
Mam na myśli pytanie o ul. Warszawską, która była i pewnie zostanie drogą powiatową.

A ja dostrzegam w tym światełko w tunelu do normalności - czyli połączenia urzędów powiatu, gminy miejskiej i wiejskiej. W żadnym cywilizowanym kraju kompetencje urzędów nie przenikają się tak jak w Polsce.
Mnie jako obywatela nie powinno interesować który urzędnik za co odpowiada. Idę z problemem do urzędu, a tam osoba doskonale zorientowana kieruje moją sprawę do osoby kompetentnej. Tak to działa w normalnych krajach. Tam urzędnik jest dla obywatela, a nie odwrotnie.

Prosty przykład.
Polska: Ktoś zalega mi z opłatą za fakturę. Polski urząd skarbowy ściga mnie za podatek VAT i dochodowy, mimo że sam pieniędzy za wykonaną usługę nawet nie powąchałem (wiem, wiem - są od niedawna… zniechęcające procedury). Z dłużnikiem mogę iść do sądu, gdzie będę marnował czas przez kilka tygodni, miesięcy, lat.

Niemcy: Podobna sytuacja. Idę (albo nawet maila piszę) do tamtejszego Finanzamt-u i mówię, że za tą fakturę nie otrzymałem zapłaty, więc podatku również nie zapłacę. Kolejnego dnia urzędnik wysyła kontrolę do mojego dłużnika, aby sprawdzić dlaczego jeszcze nie zapłacił za usługę. Może trzeba mu jakoś pomóc, może coś się stało. :-)

Można? Można… ale nie w Polsce.

 
dany

464

2015-06-24 19:39:25

mazury.info.pl:

Idę z problemem do urzędu, a tam osoba doskonale zorientowana kieruje moją sprawę do osoby kompetentnej.

Też kiedyś miałem taki sen

Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza.
 
Z.J. Mężczyzna

3,249

2015-06-24 23:03:58

dany:

mazury.info.pl:

Idę z problemem do urzędu, a tam osoba doskonale zorientowana kieruje moją sprawę do osoby kompetentnej.

Też kiedyś miałem taki sen

Dlatego coraz więcej Polaków zamiast śnić po prostu wybiera życie w Wielkiej Brytanii. Tam to działa.

 
Bromar Mężczyzna

2,000

2015-06-25 18:51:40

niewinny:

konferencja prasowa Polaku… briefing… line out… wtf?

To nie są równoznaczne słowa. Ale, że "odprawa" brzmiała by kiepsko, to używamy tego angielskiego zapożyczenia. W naszej historii jest pełno zapożyczeń, więc chyba nie ma co się oburzać.

@mazury.info.pl - pomażyć można. My tu na dole nie mamy na to za bardzo wpływu i ja bym nie oczekiwał od urzędników jednego urzędu aby wiedzieli co się dzieje w drugim urzędzie.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Z.J. Mężczyzna

3,249

2015-06-25 21:29:10

Bromar:

@mazury.info.pl - pomażyć można. My tu na dole nie mamy na to za bardzo wpływu i ja bym nie oczekiwał od urzędników jednego urzędu aby wiedzieli co się dzieje w drugim urzędzie.

Jeżeli wszyscy radni mają takie podejście, to już mnie nic nie dziwi.

 
Bromar Mężczyzna

2,000

2015-06-25 21:46:26

Pisząc, że na to nie mamy wpływu miałem na myśli tę wypowiedź:

mazury.info.pl:

A ja dostrzegam w tym światełko w tunelu do normalności - czyli połączenia urzędów powiatu, gminy miejskiej i wiejskiej. W żadnym cywilizowanym kraju kompetencje urzędów nie przenikają się tak jak w Polsce.
Mnie jako obywatela nie powinno interesować który urzędnik za co odpowiada. Idę z problemem do urzędu, a tam osoba doskonale zorientowana kieruje moją sprawę do osoby kompetentnej. Tak to działa w normalnych krajach. Tam urzędnik jest dla obywatela, a nie odwrotnie. (…)

Prawo na podstawie którego działa samorząd i urzędy samorządowe nie jest stanowione przez samorząd. Stosowne ustawy są uchwalane w sejmie.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Z.J. Mężczyzna

3,249

2015-06-25 22:05:15

Bromar. Z całym szacunkiem. Chyba nie po to ubiegałeś się o mandat, aby teraz pisać, że nic od Ciebie nie zależy.

Jeżeli słusznie zauważyłeś, że w urzędzie miejskim mowa o drogach powiatowych, to jako doskonale zorientowany radny powinieneś tą sprawę przekazać komu trzeba w powiecie. Nie mieszaj do tego sejmu. Tu chodzi (o ile pamiętam) tylko o powiatowe, a może jednak miejskie studzienki kanalizacyjne.

Zamiast tego krytykujesz faceta, któremu mimo wszystko nie można odmówić chęci do działania.

 
Bromar Mężczyzna

2,000

2015-06-25 23:48:08

Krytykować jest dużo łatwiej, to wiem. Czepiać jest jeszcze łatwiej.
Co do przedmiotowych studzienek i drogi powiatowej. Droga ta była remontowana coś około 2010-2012 roku (inwestycja była rozłożona na kilka lat, współfinansowana przez miasto). Jak sądzę jest jeszcze objęta gwarancją wykonawcy. Przypuszczam, że ZDP przeprowadził kontrolę drogi i stwierdzono, że coś się dzieje niewłaściwego z włazami studzienek. Zatem zawezwał wykonawcę do poprawienia fuszerki i firma wykonawcza rad nie rad wzięła się za poprawki. Nie pytałem u źródła i mogę się mylić, ale tyle sam wywnioskowałem. Rozmawiałem także o tym podczas prac komisji Rady Powiatu, ale wśród uczestników nie było nikogo z ZDP, więc trudno było mówić o konkretach. Kierownicy jednostek w mieście/powiecie mają swoją autonomię, zwykle wiedzą co mają robić, więc nie meldują o każdej drobnostce wszystkim dookoła, tylko robią co do nich należy. Ja tak to rozumiem.
Natomiast pewien "mały człowieczek" nie pytał co się dzieje na drodze, że ktoś majstruje przy studniach, tylko od razu stwierdził, że to jest bez sensu itp itd (moja interpretacja), wylewając wiadro pomyj na Bogu ducha winną dziewczynę. Zauważasz różnicę?

Nie po raz pierwszy i pewnie nie po raz ostatni napiszę: każdego kto tak ochoczo krytykuje wszystko na lewo i prawo, gorąco zachęcam do zaangażowania się w pracę w samorządzie. Wśród radnych jest całkiem spora grupa ludzi, którzy nie poszli do samorządu po diety i inne przywileje (jeśli takie są). Zdecydowali się kandydować do samorządu, aby nie musieć zrzędzić i narzekać "jak to nic się nie robi". Zamiast odnosić korzyści, niejednokrotnie ponoszą z tytułu pełnienia swych funkcji wymierne straty finansowe. Ale robią to, bo chcą mieć wpływ na to co się dzieje i chcą aby było lepiej całemu ogółowi.

Ja się pokusiłem się o wyrażenie zdania na temat tzw. redaktora, bo jak każdy mam do tego prawo. Uważam, że media wydając osądy, powinny najpierw zgłębić temat. Pytać i dopytywać, a nie z góry osądzać (szczególnie, gdy nie mają bladego pojęcia o niuansach kompetencji). Taki sposób zadawania pytań dal mnie jest zwykłym czepialstwem.

mazury.info.pl:

Bromar. Z całym szacunkiem. Chyba nie po to ubiegałeś się o mandat, aby teraz pisać, że nic od Ciebie nie zależy.

Z całym szacunkiem. To akurat Twoja interpretacja i ogromne uogólnienie mojej wypowiedzi.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Z.J. Mężczyzna

3,249

2015-06-26 02:02:36

Dziś każdy może sobie stworzyć stronę internetową czy wydrukować gazetę i nazwać się dumnie "medium" - i bardzo dobrze. Krytykanci i czepialscy w demokracji są również potrzebni.
Podobnie jak radni czynią to (w swoim mniemaniu na pewno) dla "dobra społecznego". :ok: Nie dość, że przeważnie na swoim czepialstwie nie zarabiają, to często ryzykują więcej niż niejeden bezradny radny. Pamiętasz jeszcze niejakiego Banasia? Też miał kiedyś "czepialską gazetę"…

Przejdź do strony: , 1, 2, 3 [45,