Przejdź do strony: , 1 [2Następna

Giżycko w grupie miast zagrożonych zapaścią

Autor Wiadomość
fuledzki
wojciech łukowski

1,263

2017-08-17 06:54:09

Czytając poprzednie posty mam wrażenie, że ktoś leje miód na moje serce. Tak, tak kluczem do wszystkiego jest kultura, a w tym edukacja, a w tym mentalność. I rozgrywa się to na wielu polach, również tak "banalnych" jak kupno masła z giżyckiej mleczarni (można kupić w sklepie Delicja na Warszawskiej), jak kupno pomidorów od lokalnych producentów np. z Siedlisk, a nie malowanych pomidorów w Biedronce.
I na polach mniej "banalnych" jak jakość edukacji.
A i świat się zmienia w taki sposób, że coraz więcej osób może wykonywać bardzo atrakcyjne, innowacyjne zawody niemal z dowolnego punktu na ziemi. Czemu zatem nie z Giżycka?

 
Dzialkowiec

201

2017-08-17 11:01:36

Z.J.:

Jedno jest pewne. Potrzebujemy konkretnych, przemyślanych działań, bo miasto się "zwija". Wygodne dla urzędników zachowanie status quo tej tendencji nie odwróci.

Uderzasz w samo sedno. Łatwiej i taniej jest założyć maskę kościelną i cykać sobie fotki z ONRem, podczas odsłonięcia już siedemdziesiątej drugiej tablicy na cześć zjedzenia bułki z masłem, niż zacząć myśleć o tym, co będzie po mojej kadencji. Rok temu padł rekord najmniejszej liczby zameldowanych noworodków w Giżycku od 1945 roku. Oznacza to, że za 7 lat będą masowe zwolnienia nauczycieli, bo klas pierwszych w całym mieście stworzy się kilka. I co? I dorzucamy miejskie pieniądze na prywatne imprezy muzyczne, na które mieszkaniec i tak musi kupić sobie bilet. To idealnie przedstawia szczyt możliwości obecnych włodarzy.

Z.J.:

Masz na myśli to, gdzie spędzają czas wolny? To są grosze w porównaniu do wydatków inwestycyjnych, które czynią na miejscu rozwijając swoje firmy… i tutaj jest różnica czy kupią kocioł od Kostrzewy, czy jakiegoś Viessmann'a. Czy kupią materiały budowlane Knaufa czy rodzimego Atlasa. Czy kupią je w miejscowej hurtowni, czy przywiozą z Ełku. To są spore pieniądze, a nie jakieś wakacje na Karaibach za kilkadziesiąt tysięcy.

Pamiętam żenujący wpis burmistrza na temat „pozytywnych zmian” w mieście. Chwalił, że Gizycko się buduje i zmienia. Za przykład podał 3 czy 4 place budowy. Okazało się, że żadna z nich nie jest prowadzona przez Giżycką firmę, żadna nie kupuje materiałów w giżyckich hurtowniach budowlanych, żadna nie zatrudnia giżyckich budowlańców. Wszystko przyjeżdżało gotowe z Ełku, Warszawy, itp. Miasto, nie miało z tego kompletnie NIC. Mnie to ugruntowało do tego, że obecnego burmistrza, i jego tok rozumowania, należy jak najszybciej wyeksportować z ratusza.

tightrope:

karta giżyczczanina to dobry pomysł na początek, ale to rozwiążę tylko kilka problemów i to doraźnie.

Jakie problemy rozwiąże? Będziesz miał tańszy bilet na Twierdze o 4 zł? Jest to kolejne populistyczne działanie ukierunkowane na emerytów. Piszesz, że problemem jest demografia. W tej kadencji padały ze strony opozycji konkretne rozwiązania: Obniżenie kosztów za śmieci dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny, Obniżenie cen biletów autobusowych dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny, Obnizka lub zwolnienie z podatku od nieruchomości dla nowych/pierwszych/itp firm. Wszystkie obśmiane i odrzucone przez PZPRowsko SLDowskie towarzystwo. Prawdziwym problem Giżycka jest to, że ustawa dekomunizacyjna dotyczy tylko ulic i placów a nie leśnych dziadków z rady i ratusza.

 
Z.J. Mężczyzna

2,539

2017-08-17 16:15:31

Odnośnie hurtowni budowlanych. Wiele z działających w Giżycku hurtowni budowlanych ma siedzibę poza Giżyckiem i tam płaci podatki.

Poza tym to też kwestia ceny. Ostatnio wyliczyłem, że materiały wycenione w suwalskim Sabo (k. Kauflandu) na ok.12.000zł kupując w ełckiej Castoramie mogę przywieźć kupioną tam na miejscu przyczepką, która mi zostanie gratis. Rożnica w cenie niecałe 4kzl.

Odnośnie karty Giżycczanina. Obecnie niemal wszystkie parkingi w mieście są bezpłatne. Giżycki podatnik dotuje imprezy, na które przyjeżdżają tysiące ludzi z okolicy, zaopatrując się w pobliskiej Biedronce lub innym markecie w jedzenie i napoje. Zostawiają śmieci w mieście i wyjeżdżają. Ich pieniądze zostały wydane w Giżycku, ale zasilą budżet jakiejś gminy pod Warszawą oraz firmę macierzystą w Portugalii, Niemczech itp… a my zapłacimy za utylizację śmieci zebranych z plaży, twierdzy i innych krzaków.

Jadąc do innego miasta za postój samochodu muszę zapłacić (nawet w Mikołajkach) - dlatego nie widzę żadnego powodu dla którego turyści nie mieliby płacić za parking w Giżycku. Tym bardziej, że samochody stoją często i po dwa tygodnie zajmując miejsce na pl. Grunwaldzkim, bo ktoś popłynął w rejs, a w porcie parking płatny. Biedronka już wprowadziła parking płatny dla postoju powyżej godziny (chyba).

Karta Giżycczanina pozwoli z czystym sumieniem postawić wszędzie parkometry, z których bilet dla posiadaczy karty będzie bezpłatny lub zniżkowy (w zależności o miejsca, pory roku i czasu postoju).

Podobnie ze wstępem do obiektów miejskich (basen, lodowisko, kino, twierdza itp.) Posiadacze karty będą mieli duże zniżki, a pozostałym cenę można podnieść, aby zrekompensować zniżki dla mieszkańców.

Liczę na to, że może zachęci to ludzi mieszkających w Giżycku do rejestracji swoich biznesów w naszym mieście - nawet jeżeli mieszkają w gminie wiejskiej. W tej chwili nie motywuje ich nic.

Mieszkańców gminy wiejskiej zmotywuje do połączenia obu samorządów, dzięki czemu połączone samorządy skorzystają z rządowej premii.

Karta Giżycczanina może upoważniać do zniżek także na usługi spółek zależnych typu wywóz śmieci, odprowadzanie ścieków itp.

Posiadać ją może tylko ten, który płaci podatki w naszym mieście. W Warszawie funkcjonuje to z powodzeniem.

 
wieśniak

538

2017-08-18 22:05:20

Należałoby zauważyć że (bardzo) duża część giżycczan emigruje do gminy wiejskiej :)

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,263

2017-08-19 07:01:25

Czytam, czytam i czytam i nie wiem, czy inni użytkownicy to widzą, ale wyłania się nam tutaj program autentycznej dobrej zmiany dla Giżycka, której osią są pomysły i przemyślenia Z.J.
Program ten może natrafić na opór licznych grup, przyzwyczajonych do tego, że "polityka" w Giżycku, to przede wszystkim ciepła woda w kranie + rozdawnictwo kasy po uważaniu + letnie igrzyska w ogromnej części finansowane z kasy miejskiej.
Zakładam, że albo ktoś przejmie pomysły Z.J. albo powstanie nowy twór "lokalno-polityczny", który pójdzie w kierunku proponowanym przez Z.J.

 
KLON Kobieta
hardcore crust

1,931

2017-08-20 18:22:07

fuledzki:

Czytam, czytam i czytam i nie wiem, czy inni użytkownicy to widzą, ale wyłania się nam tutaj program autentycznej dobrej zmiany dla Giżycka, której osią są pomysły i przemyślenia Z.J.
Program ten może natrafić na opór licznych grup, przyzwyczajonych do tego, że "polityka" w Giżycku, to przede wszystkim ciepła woda w kranie + rozdawnictwo kasy po uważaniu + letnie igrzyska w ogromnej części finansowane z kasy miejskiej.
Zakładam, że albo ktoś przejmie pomysły Z.J. albo powstanie nowy twór "lokalno-polityczny", który pójdzie w kierunku proponowanym przez Z.J.

Jak szanuję Z.J. i tak "pi razy drzwi"w połowie zgadzamy się to wnioski choć często podobne wynikają z innych diagnoz. Te "pomysły", że w Castoramie jest taniej niż w Sabo itd. to nie pomysły i idee tylko życiowe doświadczenie, które ma każdy mieszkaniec miasta nie żyjący z 500+ .

No i trzeba trzeźwo spojrzeć na diagnozę bez ubarwianie , że 3 grupa itd. Powiatów jest w Warmińsko-Mazurskim 19 nie licząc miast na prawach powiatu i Giżycko jest w diagnozie 5 od końca :-) . To jest temat do rozmowy. Czy ta diagnoza ma wartość merytoryczną ważną dla mieszkańców. Nie ma na liście Ostródy choć po zmroku tam psy dup… szczekają jak w Giżycku, ciekawe dlaczego? (pytanie retoryczne oczywiście :-) )

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
tightrope
tata

2,176

2017-08-20 22:55:27

jasne że retoryczne. skoro przez Ostródę biegnie droga S7, to jej na liście nie ma

co by tu napisać?
 
Z.J. Mężczyzna

2,539

2017-08-21 00:23:53

tightrope:

jasne że retoryczne. skoro przez Ostródę biegnie droga S7, to jej na liście nie ma

Z portalu "Polska w liczbach" (GUS)

==========
W Ostródzie na 1000 mieszkańców pracuje 261 osób . Jest to znacznie więcej od wartości dla województwa warmińsko-mazurskiego oraz znacznie więcej od wartości dla Polski.

W Giżycku na 1000 mieszkańców pracuje 187 osób . Jest to wartość porównywalna do wartości dla województwa warmińsko-mazurskiego oraz znacznie mniej od wartości dla Polski.
==========

W Giżycku sytuację ratuje armia, gdyby nie ona bylibyśmy w ciemnej… ulicy.

==========
Wśród aktywnych zawodowo mieszkańców Ostródy 1 914 osób wyjeżdża do pracy do innych miast, a 1 569 pracujących przyjeżdża do pracy spoza gminy

Wśród aktywnych zawodowo mieszkańców Giżycka 906 osób wyjeżdża do pracy do innych miast, a 1 000 pracujących przyjeżdża do pracy spoza gminy
==========

Giżycko nie ma żadnej porządnej drogi dojazdowej dokądkolwiek, dlatego jesteśmy mało mobilni. Sytuację ratuje turystyka, ale to tylko 2 miesiące w roku.
Jakby tego było mało - na własne życzenie na długie lata zablokowaliśmy sobie przebudowę obwodnicy, która mogła być jedyną drogą dwupasmową w mieście.
Ostróda niebawem będzie miała drogę S7, którą szybko i bezpiecznie można dotrzeć zarówno do Gdańska jak i do Warszawy. Do Olsztyna też mają bliżej niż my do Mrągowa.

==========
Suma wydatków z budżetu Ostródy wyniosła w 2015 roku 91,7 mln złotych. Największa część budżetu Ostródy - 38.9% została przeznaczona na Oświata i wychowanie. Administracja publiczna (6.9%). Wydatki inwestycyjne stanowiły 6,5% wydatków ogółem.

Suma wydatków z budżetu Giżycka wyniosła w 2015 roku 85,3 mln złotych. Największa część budżetu Giżycka - 35% została przeznaczona na Oświata i wychowanie. Administracja publiczna (11.5%). Wydatki inwestycyjne stanowiły 7,5% wydatków ogółem.
==========

Ostróda na oświatę wydaje więcej, a na administrację prawie dwukrotnie mniej. Giżycko więcej inwestuje… Pytanie tylko czy te inwestycje przynoszą korzyści mieszkańcom czy turystom (i tym, którzy na nich zarabiają, odprowadzając podatki niekoniecznie do naszej gminy).

==========
Dochody Ostródy:
Dochody od osób prawnych, fizycznych i od innych jednostek 42.6%

Dochody Giżycka:
Dochody od osób prawnych, fizycznych i od innych jednostek 38.6%
==========

Większa mobilność = więcej małych firm, które mogą świadczyć usługi w większych ośrodkach.
Poza tym w Ostródzie siedzibę ma Ostróda Yacht jeden z najnowocześniejszych w Europie zakładów specjalizujących się w produkcji łodzi motorowych; produkująca łodzie dla francuskiego potentata. Pod Ostródą jest Animex Morliny.
W Giżycku z większych firm przemysłowych mamy chyba jedynie producenta kotłów Kostrzewa i chyba więcej nic nie powstanie, bo miejskie tereny się skończyły.

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,263

2017-08-21 05:30:20

Sadzę, że spory potencjał w dobrym diagnozowaniu własnego położenia tkwi właśnie w porównywaniu, i to właśnie w porównywaniu się z miastami, które są podobnej wielkości jak Giżycko, i to zarówno w bezpośredniej bliskości np. Ostróda, Iława, Brodnica czy z drugiej strony Augustów, jak również tych położonych dalej np. przywoływana od czasu do czasu Bregencja w Austrii nad jeziorem Bodeńskim. Czasami to porównywanie się "zatrzyma się" na tzw. rencie położenia. Nie wykluczone, że Ostróda właśnie z takie renty korzysta (m.in. ważna droga nr 7 ).
Takie porównywanie ma sens również wtedy, gdy schodzimy na bardziej szczegółowy poziom, bo wtedy może się okazać, że w pewnym sferach jesteśmy lepsi, a w innych gorsi.

Przywołałem Brodnicę, bo akurat to miasto z powodów rodzinnych znam. Ale również dlatego, że wystąpił tam ciekawy czynnik rozwoju. Firma Henri Llyod specjalizująca się w produkcji odzieży żeglarskiej i sportowej założona przez Henryka Kraszewskiego (już nie żyje), emigranta z Wielkiej Brytanii pochodzącego z Brodnicy, żołnierza II Korpusu.
Obecnie Henri Llyod ograniczył swoją obecność w Brodnicy (ale to już inna historia). Sadzę, że obecność tej firmy była też czynnikiem przyciągającym innych inwestorów.
O Bregencji pisałem już w wielu miejscach, bo… Giżycko wedle M. Orłowicza to Mazurska Bregencja. Akurat Giżycko i Bregencję dzielą obecnie lata świetlne i to głównie z takiego powodu, że Bregencja jest miejscem wysokiej kultury (scena na na wodzie plus centrum kongresowe), a Giżycko obsuwa się w stronę badziewia i wszystkoizmu.
Jak ktoś chce zobaczyć, co w tym roku działo się na Scenie na Wodzie (Seebuehne), to program jest tu:

https://bregenzerfestspiele.com/en

Porównywanie się czy z Brodnicą, czy z Bregencją jednak nie ma służyć temu, że próbujemy kogoś naśladować, chociaż i tego bym z góry nie wykluczał. Raczej pomaga zobaczyć kim jesteśmy i dokąd (nie)zmierzamy.

 
Andzia

248

2017-08-21 05:31:07

Szczerze? Ta zapaść przyszła jakieś 25 lat wstecz.

 
realista

49

2017-08-23 20:29:46

Realnie rzecz biorąc
masz rację

 
Dzialkowiec

201

2017-08-24 09:20:33

Ale przyszedł car, który głośno mówił: ZMIEN ZE MNA GIZYCKO!
Szkoda, że już w kampanii nie dodal, że na gorsze :(

Przejdź do strony: , 1 [2Następna