Niechlubna przeszłość jednostek- lokalni historycy przymykają oko

Autor Wiadomość
yorguś Mężczyzna

1,548

2018-04-11 08:08:36

Andzia:

A tak przy okazji. Tylu mamy dobrych, lokalnych historyków. Nie zauważyliście, że nikt nie chce poruszać tematu UB i SB w Giżycku? Ciekawe, co? O pastorze Januszu człowiek dowiedział się z centralnych mediów, a o przechwytywaniu majątku Mazurów, od znajomych. Przecież to temat na doktorat!

To właśnie tym ta dobroć lokalnych historyków się przejawia, że "swoich" nie tykają. I dlatego nie ma się czemu dziwić, iż osoby, które powinny toczyć swoje życie na uboczu (ze względu na swoją niecną działalność w przeszłości), są często lokalnymi celebrytami. Zaprasza się ich na różne pogawędki o historii naszego miasta, brylują w niektórych mediach jako specjaliści od historii oraz obnoszą się wiedzą, która jest wiedzą wrażliwą.

Mamy bardzo małe i hermetyczne środowisko lokalnych historyków, które czerpie pełnymi garściami "wiedzę" od osób związanych z dawnym systemem. Toczą oni wspólne życie towarzyskie, razem polują oraz piszą nową historię naszego miasta.

 
Andzia

646

2018-04-11 12:47:57

[Oryginał: 2018-04-11 09:50:44]

Niektórzy UBole żyją do dzisiaj, nie mówiąc o SBekach. Część z tych ludkow zagarnęła majątki Mazurów, którzy by otrzymać paszport i wyjechać do RFN byli gotowi niemal na wszystko. Może konferencja w hotelu, panowie historycy? Toż to najciekawsza historia, bo otarliśmy się o nią, a nie jakieś tam osadnictwo, pierwsza wojna światowa, czy inne sr.…nie w banie itd.

[Dodano: 2018-04-11 12:47:57]

Podobno osadnictwo UBeckie, rodzinne, powojenne krzewilo się od ulicy Słowiańskiej

 
yorguś Mężczyzna

1,548

2018-04-11 13:58:18

Ha, nie tylko. Na ul. Białostockiej zagnieździł się były prominentny funkcjonariusz tamtejszych represyjnych służb (SB), który rozpracowywał między innymi jednego z giżyckich pastorów i nakłaniał go do współpracy. Dziś już nie żyje. Pokój jego duszy.

Inny funkcjonariusz mieszka (lub mieszkał) w bloku przy ul. Staszica. Był właścicielem pierwszej w Giżycku agencji ochrony. Nie pytajcie "Co i jak".  ;)

Inny kolega po fachu to Pan Bohdan, którego prywatnie cenię za wiedzę historyczną o naszym mieście i pracę jako asesora komorniczego. Nie tylko ja go cenię, bo i burmistrz WI przyznał mu dwa lata temu nagrodę Św. Brunona.

Gdzie jesteście Panowie Sekta i  Kempa? Gdzie jesteś Panie Kossakowski? Spotkania z historią to właśnie trudne dylematy i osobiste tragedie ludzkie… . Wszyscy jesteście wychowani w czasach PRLu i trudnej historii. Nie chowajcie głowy w piasek.

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,295

2018-04-13 09:08:58

Zastanawiam się, pisząc te słowa, czy w ogóle warto odzywać się w temacie. Ponieważ jednak za kilka godzin mam pogrzeb Ojca, który przeżył w Giżycku ogromny kawał swojego życia i siłą rzeczy od  Jego Śmierci w nocy z 8 na 9 kwietnia wracają do mnie różne obrazy z przeszłości, także przypomina mi się Giżycko z okresu PRL-u. I przede wszystkim widzę miasto przyjaznych, prawych ludzi. Niektórym z  nich zdarzały się się zapewne różne życiowe zakręty.
Nie teraz, ale wcześniej kilka razy, zwłaszcza wtedy, gdy wybuchały kolejne sprawy współpracy ze służbami zastanawiałem się też, co by się stało, gdybym w PRL-u otrzymał stosowną propozycję. Nie powiem, jakiej sobie na to pytanie udzielam odpowiedzi. Jednak gdyby teraz po latach powiedział sobie - zachowałbym się jak bohater. Obrażałbym w ten sposób wszystkich Bohaterów - Niewyklętych i Wyklętych.
Jak teraz też patrzę na zapał "historyków", których objęła łaska późnego urodzenia w obnażaniu przeszłości. Jestem w stu procentach pewien, że co najmniej co drugi z nich narobiłby w gacie, gdyby przyszło do nich SB z uśmieszkiem i propozycją współpracy.
Na studiach miałem serdecznego kolegę nazwijmy go Andrzej, który był chłopakiem przemądrym i przedobrym. Gdy po latach przeczytałem, że "współpracował", zrobiło mi się po prostu przykro i może zdziwię kogoś ani na kawałek nie zmieniłem o nim dobrego wspomnienia.
Wracając do Giżycka: Gdy ukazał się kilka lat temu artykuł w Rzeczypospolitej na temat naszego pastora, to poczułem bezgraniczne obrzydzenie do autora tekstu - Cezarego Gmyza. To obrzydzenie niestety trwa , gdy "donosi" on obecnie jako korespondent tv w Berlinie. Wydaje mi się, że Niemcy znam bardzo dobrze i to co plecie Gmyz nie mieści mi się po prostu w głowie.
Przypomnę, że za pastorem murem stanęła cała parafia. Ja też stoję za nim murem. Uważam go za jedną z najważniejszych, najlepszych postaci naszego miasta od 1945 roku. Mam zaszczyt znać go osobiście.
Co jeszcze można powiedzieć w tej czy jakieś innej sprawie? Kogo jeszcze zdekomunizować, kogo po uważaniu siłą wsadzać na pomnik? Ile jeszcze trucizny wlać w polską obolałą wspólnotę?

 
Andzia

646

2018-04-13 09:19:51

Wyrazy współczucia Profesorze. Warto zastanowić się, jak wyglądał gizycki świat z poziomu działaczy, tyranych przez wrednych SBekow i zmuszanych do emigracji. O UB już nie wspomnę. Poznałem AKowca torturowanego w Giżycku. Współtowarzysze polewali mu rany na plecach … świeżym moczem. To było jedyne lekarstwo przeciw gangrenie. Nie zamierzam się rozczulać nad smierdzielami z UB i SB. To nie dzieci, wiedzieli w co się pakują. Pastora mi szkoda. To nie jego wina, a majora. Jesli ktoś został zmuszony do  współpracy siła, szantażem, to też jestem w stanie zrozumieć. Było jednak mnóstwo Bolków, ochotnikow. Szkoda, że temat giżyckich śmierdzieli zostal zamieciony pod dywan. Uważam, że archiwa powinny zostać otwarte po 89. Cóż, okraglostolowe autorytety nigdy do tego nie dopuściły.

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,295

2018-04-13 09:50:27

Patrząc z szerszej polskiej perspektywy nie wydaje mi się, aby temat został zmieciony przez dywan. Miałem też w ręku książki poświęcone działalności UB i SB w naszym województwie. Być może IPN zacznie schodzić niżej.
Niestety bardzo niepokoi mnie to, że wydaje mi się, że zbyt dużo jest "mścicieli". Zabrnęliśmy w tym bardzo daleko. I jaką sadzę już dawno nie chodzi o "prawdę". już w ogóle nie mogę poprzeć tych, którzy w poszukiwaniu prawdy, opierając się często na wątpliwej jakości dokumentach, nie znając kontekstu zaczynają krzywdzić następnych ludzi.
Czy Sekta, Kossakowski, Kempa mają do do tego dołączyć?

 
Andzia

646

2018-04-13 09:55:09

Wspomniani historycy to zawodowcy. Gdyby tylko chcieli....

 
yorguś Mężczyzna

1,548

2018-04-13 09:58:44

Proszę przyjąć moje najszczersze kondolencje Panie Wojciechu.

Faktycznie, to kiepski dzień na polemikę w tym temacie.

fuledzki:

Czy Sekta, Kossakowski, Kempa mają do do tego dołączyć?

Pobudki lokalnych historyków do zamiatania pod dywan pewnych spraw mogą być różne. Od przyjaźni po strach, bo ci żyjący "funkcjonariusze" jeszcze mogą wiele… .

Z tego co pamiętam, to Pan Sekta kiedyś był współorganizatorem pewnej wystawy na TB, która bardzo ogólnie poruszała temat oprawców i współpracowników służb o których tu piszemy. Chwała mu za to. Starsi użytkownicy wiedzą, że Panowie Sekta i Kempa mają swoje konta na tym forum i mogliby zabrać głos w temacie, przedstawiając swój punkt widzenia oraz podzielić się szerszą wiedzą.

Ja chyba wiem dlaczego Pan Sekta nie zabiera głosu na tym forum. Pewnie spotkałaby go fala krytyki na jaką codziennie wystawia się tutaj inny radny RM. Ja sam miałbym do niego wiele pytań. No, ale… .

 
Andzia

646

2018-04-18 03:55:02

;-)

 
Joa
ErnstWiechertFanClub

1,143

2018-04-19 16:53:50

To może od razu komisja śledcza? Np. dotycząca bezprawnemu odbieraniu, przez pewną instytucję, świątyń protestanckich na Warmii, Mazurach i Pomorzu w latach 1949-1980? Są pewne sprawy, o których się dzisiaj nie mówi. No chyba, że się chce zostać wrogiem Narodu Polskiego.

Ukko, julkinen jumala...
 
Andzia

646

2018-04-19 18:44:23

Joa:

To może od razu komisja śledcza? Np. dotycząca bezprawnemu odbieraniu, przez pewną instytucję, świątyń protestanckich na Warmii, Mazurach i Pomorzu w latach 1949-1980? Są pewne sprawy, o których się dzisiaj nie mówi. No chyba, że się chce zostać wrogiem Narodu Polskiego.

Joa, w pewnej mazurskiej miejscowości, ewangelicy emigrujący do RFN woleli przekazać kościół społeczności ukraińskiej, tak bardzo nie lubili moich katolickich braci. Ciekawe, co? Dodam, że moi bracia próbowali wcześniej zaanektować tę świątynię. To były czasy; przemocy, UB, SB, przemian, wyjazdów. A dzisiaj miłość kwitnienia. Jeden drugiemu buzi, buzi;-)

 
Alien Mężczyzna
gertis.pl

1,527

2018-04-20 09:35:46

Andzia:

A dzisiaj miłość kwitnienia. Jeden drugiemu buzi, buzi;-)

A powinni się wyżynać?

 
Andzia

646

2018-04-20 10:54:43

Alien:

Andzia:

A dzisiaj miłość kwitnienia. Jeden drugiemu buzi, buzi;-)

A powinni się wyżynać?

No co Ty? Guuupi?

 
Vortex
๔เשเภє รฬєєקєг

487 1/3

2018-07-02 19:48:43

Andzia:

Joa:

To może od razu komisja śledcza? Np. dotycząca bezprawnemu odbieraniu, przez pewną instytucję, świątyń protestanckich na Warmii, Mazurach i Pomorzu w latach 1949-1980? Są pewne sprawy, o których się dzisiaj nie mówi. No chyba, że się chce zostać wrogiem Narodu Polskiego.

Joa, w pewnej mazurskiej miejscowości, ewangelicy emigrujący do RFN woleli przekazać kościół społeczności ukraińskiej, tak bardzo nie lubili moich katolickich braci. Ciekawe, co? Dodam, że moi bracia próbowali wcześniej zaanektować tę świątynię. To były czasy; przemocy, UB, SB, przemian, wyjazdów. A dzisiaj miłość kwitnienia. Jeden drugiemu buzi, buzi;-)

To tak samo jak nasz regionalny historyk, znawca kultury niemieckiej, tych ziem opowiada z innymi radnymi ( napływowymi ze środkowej polski ) banialuki, że kresowiacy kochali się z ukraincami a na przeszkodzie do ich miłości stało SB i MO

Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy mają czasami rację. - Winston Churchill
 
yorguś Mężczyzna

1,548

2018-07-02 22:46:17

To jakieś sekty, które wyrywają z kontekstu historii kempy* informacji i fałszują obraz rzeczywistości?  ;)

* no i co że błąd?