Rok 2014

Autor Wiadomość
fuledzki
wojciech łukowski

1,263

2014-12-25 17:20:45

Pomyślałem, że warto porozmawiać o roku 2014 w Giżycku i okolicach. Poniżej mój punkt widzenia, zapewne jest wiele innych.
Napis
Rok 2014
W październiku na twitterze pojawiła się wypowiedź pewnego dziennikarza, który zaproponował, aby już zakończyć rok 2014. Tyle się bowiem wydarzyło, że można by tym obdarzyć kilka lat: Intensywność wydarzeń, rosnące napięcie międzynarodowe, nagłe zwroty. I nic nie wskazuje na to, że rok 2015 będzie inny.
Od dawna jestem przekonany, że Giżycko nie jest spokojną, odizolowaną bezpiecznie od świata wyspą, na którą – jeśli docierają odgłosy wielkich przemian – to raczej w postaci łagodnej bryzy niż gwałtownych załamań.
Z mojej perspektywy trzy wydarzenia w Giżycku (i jego globalnych okolicach) zasługują na uwagę.
Pierwsze z nich to wybory samorządowe. Nie sprawdziły się żadne prognozy. Ani ta, mówiąca o zwycięstwie Jolanty Piotrowskiej w pierwszej turze, ani ta ,mówiącą o starciu Pani Burmistrz z Wojciechem Karolem Iwaszkiewiczem, z której zwycięsko wychodzi Jolanta Piotrowska, a Wojciech Karol Iwaszkiewicz poprawia swój wynik sprzed 4 lat i wprowadza więcej radnych, którzy go popierają.
Dotychczasowy porządek (dla niektórych „układ”) został całkowicie wywrócony? Łącznie z pojawieniem się „trzeciej siły” w postaci Aktywnego Giżycka.
Jolanta Piotrowska utraciła władzę po dwunastu latach rządów.
To ona wprowadzała Giżycko do Unii Europejskiej, szukała dla miasta miejsca w zmieniającym się świecie. Giżycko miało się zmieniać, unowocześniać, bogacić, być podziwiane przez turystów i mieszkańców. Trzeba było połykać środki unijne (dławi się nimi już niejedno miasto w Polsce), umilać życie mieszkańcom (np. lodowisko). Na dalszy plan schodził namysł nad rzeczywistymi procesami społecznymi (np. demografią).
Co bo nie mówić – 30 listopada 2014 roku zakończyła się w Giżycku pewna epoka. A o jej końcu w znacznym stopniu przesądziły emocje, a nie refleksyjny nastrój.
Drugim wydarzeniem 2014 roku, a właściwie zjawiskiem, jest spadek poziomu wody w jeziorach. Gdy przez Polskę przechodziły kolejne fale powodziowe, słyszałem głosy, że nas to nie dotyczy, bo system jezior działa jak zbiornik retencyjny. Innymi słowy – mamy wody pod dostatkiem i nie grozi nam powódź. Czy anomalie klimatyczne na Mazurach polegać będą na wysychaniu jezior? Zapewne możemy z tym żyć, jednak byłoby z oczywistych powodów mało ciekawie, jeśli by powtórzyła taka pogoda jak tego lata i jesieni w roku następnym. I poziom wody opadnie o kolejne pół metra.
Nawet jeśli odetchniemy z ulgą, gdy zimowe opady podniosą poziom wody w jeziorach, to będzie mi nadal towarzyszyć myśl, że rozwijając się, zabudowując nabrzeża kolejnymi portami, wpuszczając na wodę tony plastiku naruszamy delikatną równowagę w przyrodzie, do której też należymy jako mieszkańcy Giżycka.
Możemy rzecz jasna zwalić winę na Chińczyków i rodzime elektrownie węglowe za miliardy ton dwutlenku węgla i dalej się beztrosko „rozwijać”…
Za trzecie wydarzenie uznaję otwarcie Drugiej Kładki. Myślę, że ona coś ważnego nam mówi, nie tylko o Jolancie Piotrowskiej – bo to jej Dzieło, ale o nas wszystkich. Bo nawet ci z nas, którzy krytykują tę niepowtarzalną budowlę – dumnie nią kroczą.
Thomas Hobbes w „Lewiatanie” twierdzi, że są trzy wymiary, które określają sens naszej egzystencji: poczucie zagrożenia, zawiść i walka o uznanie. Sadzę, że Druga Kładka jest przejawem walki o uznanie. Chcemy być więksi niż jesteśmy, być dostrzeżeni, uznani za wyjątkowych.
I raczej na pewno nie zmieni się to w następnych latach. To znaczy my się nie zmienimy – przynajmniej nie od razu.

 
Biały

45

2014-12-25 19:42:31

Sądzę, że 2014 i wynik wyborów pokazał, że polityka ciepłej wody już nie wystarcza. Giżycko w ostatnich latach zmieniało się, ale mieszkańcy nie odnosili z tego oczekiwanych korzyści. Poprzeczka była wyżej, czego poprzednia władza nie dostrzegała. Stąd zmiana. I to jest niewątpliwie najważniejsza rzecz w mijającym nam 2014.

 
Grzesiek

249

2014-12-25 20:55:46

Uważam, że akurat poziom wody w jeziorach, stawach, rzekach i innych tego typu zbiornikach wodnych to totalna demagogia i temat zastępczy tylko…zastanawiam się od czego.…Bo takie rzeczy zdarzały się bardzo dawno(nawet przed "zamachem" smoleńskim).

 
piotrusmcn Mężczyzna

159

2014-12-26 06:25:22

Rok 2014 to też wielkie zmiany w Gminie Giżycko, Mieszkańcy wybrali nowe, wierząc że będą słyszani w Samorządzie. Stary Wójt, po trzech kadencjach, nie widział już ludzi z ich problemami, stał się biznesmenem, który prowadzi firmę "Gmina Giżycko". Poprzez chęć wprowadzenia inwestycji działających na szkodę mieszkańców spowodował wielki niepokój społeczny czego wynikiem było głosowanie w wyborach. Wielka odpowiedzialność spoczywa na nowych władzach samorządowych, mieszkańcy oczekują zmian na lepsze.

 
Bromar Mężczyzna

1,774

2014-12-26 12:43:51

Ja mam odczucie, że zmiany w Giżycku i okolicach na najwyższych stołkach samorządowych są skutkiem wpadnięcia w samozachwyt byłych "włodarzy". Oby ich następcy nie popełnili tych samych błędów.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
piotrusmcn Mężczyzna

159

2014-12-29 06:28:37

Bromar:

Ja mam odczucie, że zmiany w Giżycku i okolicach na najwyższych stołkach samorządowych są skutkiem wpadnięcia w samozachwyt byłych "włodarzy". Oby ich następcy nie popełnili tych samych błędów.

No i widzisz Bromar, jako samorządowiec powinieneś słuchać ludzi a nie "mam odczucie…" Napisałem, co się wydarzyło w Gminie Giżycko, a Ty nie. SŁUCHAJ LUDZI! Mam gdzieś samozachwyty, ale jak ktoś mi robi krzywdę, bronie się, a do tego namawiam Wszystkich znajomych by mi pomagali.

 
Bromar Mężczyzna

1,774

2014-12-29 15:40:16

piotrusmcn:

No i widzisz Bromar, jako samorządowiec powinieneś słuchać ludzi a nie "mam odczucie…" Napisałem, co się wydarzyło w Gminie Giżycko, a Ty nie. SŁUCHAJ LUDZI! Mam gdzieś samozachwyty, ale jak ktoś mi robi krzywdę, bronie się, a do tego namawiam Wszystkich znajomych by mi pomagali.

Piotrze, możesz jaśniej pisać, bo nie bardzo czuję o czym do mnie piszesz.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
piotrusmcn Mężczyzna

159

2014-12-29 19:23:09

Piszesz

Bromar:

Ja mam odczucie, że zmiany w Giżycku i okolicach na najwyższych stołkach samorządowych są skutkiem wpadnięcia w samozachwyt byłych "włodarzy". Oby ich następcy nie popełnili tych samych błędów.

A ja napisałem że nie chodzi tu o samozachwyt tylko o to iż Wójt zaczął robić krzywdę mieszkańcom Gminy poprzez swoje działania. Chyba wiesz że chciał i dalej chce usadowić farmę wiatrową we wschodniej części Gminy, a wpłynęło by to niekorzystnie na okolicznych mieszkańców, w moim odczuciu działał na szkodę mieszkańców Gminy, itd itp :) W takiej sytuacji ludzie powiedzieli DOŚĆ, Wilkasy też widziały nadużycia i promowanie swojego syna oraz niektórych podmiotów, swoje niezadowolenie pokazali w głosowaniu… Samozachwyt włodarzy wielu osobom nie przeszkadza, to tylko małe minusiki charakteru :)

 
Bromar Mężczyzna

1,774

2014-12-29 19:31:40

Zatem o to samo nam chodzi, tylko inaczej to ujmujemy. Gdyby to były tylko wiatraki, to prawdopodobnie Marek nie wygrałby tych wyborów. Na szczęście zarówno w gminie Giżycko jak i w Gminie Miłki obecni Wójtowie są dalecy od sprzyjania lokalizacji wielkich wiatraków na naszych terenach.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
fuledzki
wojciech łukowski

1,263

2016-12-31 11:08:55

[Oryginał: 2015-12-31 18:06:54]

Mija nieuchronnie rok 2015. Przed rokiem mniej więcej o tej samej porze napisałem parę zdań, co z mojego punktu widzenia oznaczał rok 2014 dla Giżycka. Teraz o roku 2015.

Rok 2015

Zacznę może od  grudniowego wydarzenia, które przeszło bez echa. Na początku tego miesiąca PKP wprowadziło nowy rozkład jazdy. Nieśmiało sprawdziłem, czy coś zmieniło się w dostępności Giżycka do świata. I…zmieniło się ! Do Warszawy i z Warszawy wprowadzono 5 czy 6  codziennych połączeń, na których czas przejazdu jest niższy niż 5 godzin, rekord to 4 godziny 30 minut. Pojechać też można nowymi pociągami, a nawet kupić sobie miejscówkę.
Dla niewtajemniczonych powiem, że pięciogodzinny czas przejazdu do Warszawy, to taka magiczna granica, które pokonanie oznacza zmianę epoki. Z  Giżycka można dojechać do Warszawy obecnie szybciej niż z Warszawy do Berlina.
To tyle o komunikacji. Zapewne za rok będzie można napisać już co nieco o wpływie lotniska w Szymanach na nasze miasto.
Lato tego roku przejdzie do historii jako najbardziej chyba rekordowe lato, jeśli chodzi o panujące temperatury i nasilenie ruchu turystycznego. Właśnie chyba zmianom klimatycznym w powiązaniu ze zmianami geopolitycznymi to zawdzięczamy. Co prawda cały czas trwa nasilona promocja, co weekend imprezy wręcz wylewały się kalendarza jednak upał w połączeniu z wojnami i terroryzmem w krajach odwiedzanych do tej pory przez turystów z Polski był czynnikiem kluczowym.
Można wierzyć w zmianę klimatu lub nie, chociaż moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z wiarą, ale faktem jest, że w tym roku poziom wody w jeziorach osiągnął niepokojąco niski stan. Czy jesienne i zimowy opady go wyrównają, a kolejne lato będzie na tyle deszczowe, że wrócimy do optymalnego stanu - tego nie jestem pewien.
Po sezonie letnim jeszcze wyraźniej można było zobaczyć, że Giżycko zamienia się na pierwszy rzut oka w  miasto podobne do  Kolna czy Grajewa, których mieszkańcy mają skłonność się chwalić tym, że ładnie mieszkają, bo w pobliżu są… Mazury i Giżycko.
Posezonowy obraz Giżycka pozostawał dla mnie wieloznaczny i w znacznym stopniu nie rozpoznany. Z jednej strony sporo sympatycznej aktywności jak na przykład spotkania Bardzo!Kulturalnego Klubu Dyskusyjnego, aktywność różnych środowisk w  gościnnych progach Caffe Cremma, z drugiej zaś migracja młodszych mieszkańców (ale nie tylko), brak poczucia, że wiemy dokąd Giżycko zmierza? Czy w mieście dobrze rozpoznawane są wyzwania jutra i pojutrza? I  są pomysły jak im sprostać.
Jedno wiemy na pewno, Giżycko znalazło się wśród sześćdziesięciu gmin województwa warmińsko-mazurskiego, które negatywnie odpowiedziały na zapytanie wojewody o możliwość przyjęcia uchodźców. W sąsiednim Olecku doszło wręcz do niemal wielotysięcznych demonstracji przeciwko zamiarowi stworzenia tam ośrodka dla uchodźców.
Nie dotarły też do Giżycka konsekwencje wyborów prezydenckich i parlamentarnych, sporów o Trybunał Konstytucyjny. Na razie.
Giżycko było w roku 2015 miastem małej stabilizacji, ale też spektakularnego sezonu. Byliśmy taką Zieloną Wyspą otoczoną jeziorami z ciepłą wodą.

[Dodano: 2016-12-31 11:05:47]

Od 2014 roku pozwalam sobie na łamach ofg.pl na kilka słów komentarzu na temat mijającego roku. Czas zatem na rok 2016.

Rok 2016

Rok 2016 jest pierwszym rokiem "dobrej zmiany" - polityki realizowanej przez rządząca partię Prawo i Sprawiedliwość. Przyjmowana jest ona przez polskie społeczeństwo ze skrajnymi emocjami. Wkrótce zapewne jej skutki zaczną docierać do Giżycka. Już teraz takie działania jak masowa wycinka lasów (kreatywna kontynuacja polityki poprzednich rządów) i podwyżka opłat za grunty w portach (kreatywna demolka polityki poprzednich rządów) wpłyną na nasze życie. Czy tego chcemy czy nie. Lasów będzie mniej lub będą one przypominały rabarbar, w który strzelił piorun. A w portach będę cumować wyłącznie nowi polscy bogacze.
Czy mijający rok był również rokiem lokalnej "dobrej zmiany"? Powiem odważnie: nie był. Był rokiem kontynuacji. Był też rokiem pokonywania barier, mozolnym poszukiwaniem rozwiązań niektórych palących problemów: przebudowy ronda przy ulicy Świderskiej, przygotowań do naprawy plaży miejskiej i wielu innych działań.
Czy zatem giżycka polityka lokalna mogłaby być wzorem dla orędowników i trubadurów "dobrej zmiany". Powiem odważnie: tak!
Oczywiście są też zastrzeżenia. Są elementy niezbędnej krytyki. Na to będzie zapewne dostatecznie wiele czasu w 2017 roku i następnych.
Rok 2016 był też rokiem 70 rocznicy nadania Giżycku obecnej nazwy. Przez całe lato w Pasażu Portowym można było oglądać wystawę z tej okazji. Obejrzało ją wedle szacunków policji 5 tysięcy osób, a wedle szacunków autorów wystawy - Wspólnoty Mazurskiej - 15 tysięcy.29 grudnia 2016 roku w pobliżu kościoła ewangelickiego bardzo uroczyście z inicjatywy obywateli miasta - Jarosława Andrukajtisa i Janusza Pileckiego odsłonięta została tablica upamiętniająca wszystkie historyczne nazwy miasta. Tablica jest po prostu piękna. Brawo! Brawo! Brawo!

[Dodano: 2016-12-31 11:08:55]

Od 2014 roku pozwalam sobie na łamach ofg.pl na kilka słów komentarzu na temat mijającego roku. Czas zatem na rok 2016.

Rok 2016

Rok 2016 jest pierwszym rokiem "dobrej zmiany" - polityki realizowanej przez rządząca partię Prawo i Sprawiedliwość. Przyjmowana jest ona przez polskie społeczeństwo ze skrajnymi emocjami. Wkrótce zapewne jej skutki zaczną docierać do Giżycka. Już teraz takie działania jak masowa wycinka lasów (kreatywna kontynuacja polityki poprzednich rządów) i podwyżka opłat za grunty w portach (kreatywna demolka polityki poprzednich rządów) wpłyną na nasze życie. Czy tego chcemy czy nie. Lasów będzie mniej lub będą one przypominały rabarbar, w który strzelił piorun. A w portach będę cumować wyłącznie nowi polscy bogacze.
Czy mijający rok był również rokiem lokalnej "dobrej zmiany"? Powiem odważnie: nie był. Był rokiem kontynuacji. Był też rokiem pokonywania barier, mozolnym poszukiwaniem rozwiązań niektórych palących problemów: przebudowy ronda przy ulicy Świderskiej, przygotowań do naprawy plaży miejskiej i wielu innych działań.
Czy zatem giżycka polityka lokalna mogłaby być wzorem dla orędowników i trubadurów "dobrej zmiany". Powiem odważnie: tak!
Oczywiście są też zastrzeżenia. Są elementy niezbędnej krytyki. Na to będzie zapewne dostatecznie wiele czasu w 2017 roku i następnych.
Rok 2016 był też rokiem 70 rocznicy nadania Giżycku obecnej nazwy. Przez całe lato w Pasażu Portowym można było oglądać wystawę z tej okazji. Obejrzało ją wedle szacunków policji 5 tysięcy osób, a wedle szacunków autorów wystawy - Wspólnoty Mazurskiej - 15 tysięcy.29 grudnia 2016 roku w pobliżu kościoła ewangelickiego bardzo uroczyście z inicjatywy obywateli miasta - Jarosława Andrukajtisa i Janusza Pileckiego odsłonięta została tablica upamiętniająca wszystkie historyczne nazwy miasta. Tablica jest po prostu piękna. Brawo! Brawo! Brawo!

 
Bromar Mężczyzna

1,774

2016-12-31 15:14:02

Zmianę rządu najlepiej obrazuje poniższy rysunek Remka Dąbrowskiego:

p.s. Panie Wojciechu - jako założyciel wątku ma pan prawa zmiany tytułu wątku. Warto to zrobić, bo tytuł "Rok 2014" może być dziś mylący :)

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead