Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3, 4 ... 64,

Ankieta
Czy w mieście potrzebne są ścieżki rowerowe?
tak 88% [155]
nie 10% [17]
nie mam zdania 3% [5]
Głosów: 177

Ścieżki rowerowe? A po co?

Autor Wiadomość
nomad Mężczyzna
droga jest celem

454

2006-03-15 11:25:08

Czy miasto potrzebuje ścieżek rowerowych?
To źle postawione pytanie.
Czy mieszkańcy potrzebują ścieżek rowerowych?
Co prawda w oficjalnych dokumentach i deklaracjach pojawia się temat ścieżek, ale na tym się kończy.
Czyżbym był jedynym, który widzi sens budowy miejskiej infranstruktury rowerowej?

"Z melancholią obserwujemy, jak nasi politycy, w większości mało błyskotliwi, słabo wykształceni i fundamentalnie pozbawieni poczucia ironii czy groteski, wypowiadają się na temat poziomu debaty publicznej, dobrego wychowania i manier, a przede wszystkim na temat Formy". - Teatr Ósmego Dnia
 
young Mężczyzna
W. Iwaszkiewicz

5,850

2006-03-15 11:31:23

Myślę, że nie jesteś jedynym.
Szczególne poparcie powinno pochodzić od kierowców.

RadnyIwaszkiewicz.pl - mój blog
Rada Miejska moim okiem.



 
kiezior

2

2006-03-15 11:35:31

sciezki sa potrzebne ale moze nie tak bardzo w miescie jak poza nim
przydalaby sie droga rowerowa laczaca wilkasy z gizyckiem i jakas alternatywna droga do rudy zeby nie trzeba bylo jezdzic po drodze wraz z ciezarowkami i innymi autami uzywacacymi tej drogi jako tranzytowej

 
borysz1 Mężczyzna
radny R.B.

443

2006-03-15 13:34:18

Wybraźmy sobie spacer rowerkiem np. do Kruklanek tyle, że nie wąską drogą asfaltową przez Sulimy i Pieczonki - w towarzystwie nieobliczalnych kierowców -ale drogą rowerową po nieczynnym nasypie kolejowym? :clap:
Wokół Niegocina, do Kruklanek i Węgorzewa, do Doby i na Fuledę (tę dostępną dla ludu). To jest to.

 
Piotrek Mężczyzna

953

2006-03-15 16:55:13

Aby na nasypie zrobić ścieżkę nie trzeba dużego nakładu kasy. Nasyp jest w komplecie, tylko trzeba powycinać trochę krzaków.

 
mzurek
....................

716

2006-03-15 17:02:53

no trochę tych krzaków tam jest, więc myślę żę to nie będzie takie hop siup…jak ostatnio zapuszczałem się w ten rejon, to nasyp z tego co pamiętam był dość mocno porośnięty na niektóych odcinkach.

................................................................................................................
 
vooda Wyróżniony

10,378

2006-03-15 18:02:08

Piotrek:

Aby na nasypie zrobić ścieżkę nie trzeba dużego nakładu kasy. Nasyp jest w komplecie, tylko trzeba powycinać trochę krzaków.

No, nie wiem, czy tylko to… Swego czasu wybrałem się na wycieczkę rowerową pewnym nasypem kolejowym i po paru kilometrach mało mi dupa nie odpadła od muld po starych podkładach kolejowych. Trzeba by chyba było też co nieco podrównac te trasy.
Dawny nasyp do Kruklanek chyba jest ok. Natomiast te wszystkie zlikwidowane wcześniej… Wybrałem sie również kiedyś dawną trasa kolejową do Miłek. Fajnie się jedzie kilka kilometrów, potem, na wysokości Rudy trochę trudniej (szlak idzie nisko i bywa podmokły), aż w okolicach Kolonii Staświny trafiłem na kolczasty płot przegradzający szlak - teren prywatny i trzeba robić spory objazd. Duża część dawnych szlaków kolejowych stanowi teraz własność prywatną.
Jest więc jednak trochę pracy przy wytyczaniu i udroznieniu tych szlaków.

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Goniec

464

2006-03-15 18:49:12

Wszystko dla rowerzystów! Popieram tą myśl, jednak z dala od dróg dla szybszych pojazdów. Nie istnieje na dzień dzisiejszy możliwość bezkolizyjnego połączenia użytkowania naszych dróg rowrzystów, samochodów osobowych i tych cholernych tirów. Kultura kierowców jest nijaka.

 
vooda Wyróżniony

10,378

2006-03-15 19:01:19

Jak się tak głębiej nad tym zastanowić, to popieram modernizację naszych dróg. Niech wytną drzewa z poboczy, wyprostują i poszerzą ciąg jezdny oraz poprawią nawierzchnię, wszystkie koślawe, poniemieckie mostki niech zamienią w wiadukty, a wtedy… runą tędy ze wschodu te wszystkie ruskie dwudziestotonówki i będą wymiatały wszystko z dróg jak leci. No i ci nasi dzielni zmotoryzowani, którzy dzisiaj narzekają na rowerzystów, znajdą się w ich sytuacji. Będą zmykali z szosy przed towarowymi konwojami, ino się będzie kurzyło. A taki TIR, jak się juz rozpędzi, to - przy najlepszych hamulcach - zatrzymuje się kilometr za… rozgniecioną puszką sardynek. Więc w zasadzie może się w ogóle nie zatrzymywać...

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Goniec

464

2006-03-15 19:16:38

Vooda zapomnij o 20 tonach. teraz byle chłam wiezie tyle na pace. NAszymi drogami śmigają 40 tonówki, na dodatek przeładowane jak licho. Dobrze myślisz, ale może ten problem rozwiąże nieco odleglejsza tranzytowa trasa do ruskich.

 
Piotrek Mężczyzna

953

2006-03-15 19:25:16

vooda:

Wybrałem sie również kiedyś dawną trasa kolejową do Miłek. Fajnie się jedzie kilka kilometrów, potem, na wysokości Rudy trochę trudniej (szlak idzie nisko i bywa podmokły), aż w okolicach Kolonii Staświny trafiłem na kolczasty płot przegradzający szlak - teren prywatny i trzeba robić spory objazd.

Przed przejazdem z trasą na Orzysz, nasyp jest chyba zaorany. Bo nie raz wypatrywałem tam pozostałości pokolejowych i nic nie znalazłem.

Na wysokości Rudy chyba jest również zawalony most nad Kanałem Staświńskim, więc gdyby ktoś wpadł na pomysł ścieżki rowerowej, trzeba go odbudować lub przynajmniej zrobić drewnianą przeprawę.

 
vooda Wyróżniony

10,378

2006-03-15 19:28:54

Goniec:

Dobrze myślisz, ale może ten problem rozwiąże nieco odleglejsza tranzytowa trasa do ruskich.

Jaka odleglejsza trasa… Jak będą dobre drogi to tędy z Moskwy do Niemiec najbliżej, a Kaliningrad też musi handlować i żyć. Kręcimy postronek na własną szyję. :-(
A propos trasy kolejowej do Orzysza. Nasyp w miejscu przecięcia się z orzyską szosą nie jest zaorany, tylko schodził tam do poziomu szosy (ona funkcjonowała również przed wojną) i dalej biegł tak, jak teraz biegnie droga gruntowa do Upałt (w dużej części z kolei w wykopie).

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
nomad Mężczyzna
droga jest celem

454

2006-03-15 19:44:45

No to mi bracia cykliści odjechaliście od tematu.
Proponuję rozróżnić turystyczne szlaki rowerowe od miejskich ścieżek rowerowych.
Szlaki rowerowe to temat na oddzielną dyskusję.
Jeśli pozwolicie to założę odzielny wątek, bo jest o czym.
W tym temacie chodzi mi o infrastrukturę miejską. Mogę zrozumieć, że ktoś może nie być fanatykiem rowerów, ale nie rozumiem, dlaczego władze miasta, podobno turystycznego, mają w głębokim poważaniu turystykę rowerową?

"Z melancholią obserwujemy, jak nasi politycy, w większości mało błyskotliwi, słabo wykształceni i fundamentalnie pozbawieni poczucia ironii czy groteski, wypowiadają się na temat poziomu debaty publicznej, dobrego wychowania i manier, a przede wszystkim na temat Formy". - Teatr Ósmego Dnia
 
nomad Mężczyzna
droga jest celem

454

2006-03-15 20:09:31

Nie wiem, czy wiecie ale zgodnie z harmonogramem realizacji przyjętej przez władze naszego miasta Strategii Rozwoju, "Budowa systemu ścieżek rowerowych i spacerowych" miała się zacząć w roku 2001 i zakończyć w roku 2004. I co, już skończyliśmy, czy może jeszcze nie zaczęliśmy?

"Z melancholią obserwujemy, jak nasi politycy, w większości mało błyskotliwi, słabo wykształceni i fundamentalnie pozbawieni poczucia ironii czy groteski, wypowiadają się na temat poziomu debaty publicznej, dobrego wychowania i manier, a przede wszystkim na temat Formy". - Teatr Ósmego Dnia
 
zocha Kobieta

2,341

2006-04-11 15:36:46

ścieżki rowerowe są niezbędne!Spacer (szczególnie w sezonie turystycznym) po naszym mieście jest jak przeprawa po autostradzie- wszędzie rowerzyści! Zeby to chociaż jedną stroną jeżdzili!Ale nie!Całym chodnikiem aby szybko -choćby po trupach.
Zastanawia mnie, czy jakby były już te ścieżki to czy by z nich korzystali wszyscy rowerzyści- wątpię!



gdzie brak informacji rosną plotki ;)

Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3, 4 ... 64,