Logith.pl  Livestrong!
2,635 |
Zakrza: możliwości zorganizowania w mieście tras chodników do codziennego wspólnego użytkowania przez pieszych i rowerzystów. Chętnie bym w tym względzie poznał oficjalne stanowisko UM.
Zgoda taka dałaby spore możliwości.
Otwarcie Pasażu Portowego czy Nabrzeżnej do legalnego przejazdu rowerem, czy
Tak.. pięknie to na papierze wygląda.
A gdy dzieciak wleci pod koła to winny jest rowerzysta, który nie dostosował prędkości.. 
Rower przy 30 km/h nie staje w miejscu nawet przy bardzo dobrych hamulcach
www.forumrowerowe.org |
| |
|
|
| |
Zakrza 
2,249 |
No to jak to zorganizować by owca i wilk był syty?
Ograniczenie prędkości dla rowerzystów?
Są w ogóle takie znaki?
|
| |
Logith.pl  Livestrong!
2,635 |
Na "Brunonie" jest przy drodze rowerowej - max 40 km/h 
(Znak stoi zamiast pomiędzy ulicą a chodnikiem/ścieżką rowerową, to na pasie zieleni za drogą rowerową)
www.forumrowerowe.org |
| |
WASYL 
131 |
Logith.pl:
Tak.. pięknie to na papierze wygląda.
A gdy dzieciak wleci pod koła to winny jest rowerzysta, który nie dostosował prędkości.. 
Rower przy 30 km/h nie staje w miejscu nawet przy bardzo dobrych hamulcach
Czasem mam wrażenie, że jesteś przeciwko poruszaniu sie rowerem w ogóle.
30km/h na rower to sporo. Nie wydaje mi się, że jest to prędkość zalecana do poruszania się równolegle z pieszymi a dziecko jak ma wylecieć pod rower to i tak wyleci, zwłaszcza jak je troskliwa mamusia zawoła w "odpowiedniej" chwili.
|
| |
Myfunia :)
585 |
W zeszły weekend urządziłem sobie przejażdżkę na trasie Wilkasy-Bystry i byłem pozytywnie zaskoczony. Mianowicie, ścieżka rowerowa wzdłuż ul. św Brunona była odśnieżona na tyle, że koła się nie zapadały. A przy okazji minąłem po drodze innych cyklistów.
W takim mieście jak Giżycko aż się prosi o wyznaczenie tras rowerowych. Nie koniecznie muszą to być ścieżki turystyczne.
Nie dalej jak tydzień temu rozmawiałem z koleżanką, która była na wymianie z uczelni w Finlandii. Tam, bez względu na porę roku, spora grupa ludzi korzysta z rowerów. Jakby nie patrzeć, przy obecnych cenach paliw to spora oszczędność i przy okazji zysk dla zdrowia.
Tylko co powiedzieć ludziom, którzy mają samochody i opłacone składki? Przecież nie należy się spodziewać, że raptem przesiądą się na jednoślady
|
| |
www.kursmazury.com
3,691 |
Mnie zastanawia ta komunikacyjna dyskryminacja. Chodniki tylko dla pieszych, ścieżki tylko dla rowerów, trakty konne tylko dla koni, a tylko szosy dla wszystkich. Jak w dobie tolerancji i wzajemnej współpracy pod skrzydłami europejskiej demokracji taki drogo-apartheid może być w ogóle rozpatrywany przez władze? A w jakim kierunku to pójdzie dalej? Będą oddzielne ścieżki dla hetero i homo, oddzielne dla gojów i Żydów i może jeszcze te ostatnie poprowadzi się znów do Oświęcimia!?
To jest , po prostu, skandal!
A odpowiadają za to, jak zwykle, cykliści.
|
| |
KLON hardcore crust
857 |
Zakrza:
Będzie ona przedłużeniem obecnej ścieżki rowerowej na ulicy Warszawskiej.
Jak piszesz niżej nie ma ścieżki rowerowej wzdłuż całej ul.Warszawskiej, kończy się ona na skrzyżowaniu Warszawska/Gdańska/Wodociągowa.
Zakrza:
Po pierwsze zauważyłem że patrząc od skrzyżowania ulicy Warszawskiej z ulicą Wodociagową po prawej stronie będziemy mieć fragment ścieżki pieszorowerowej (tej z symbolami człowieka i rowera przedzielonego poziomą kreską).
Będziemy?? Przecież całkiem niedawno (rok temu) nowy chodnik tam został położony a nic takiego nie zostało zrobione.
Sam chyba kilka razy chciałeś by ścieżka rowerowa była prowadzona za przystankiem autobusowym i nikt poważnie do tego nie podszedł więc skąd przypuszczenia ,że będziemy mieli remont nowo wyremontowanego chodnika?
Zakrza:
"Ścieżki rowerowe powinno się prowadzić po wyznaczonych trasach" nie cytuje, pisze z głowy.
Wdałem się w dyskusję z urzędnikiem miejskim czy ten zapis przypadkiem nie blokuje możliwości zorganizowania w mieście tras chodników do codziennego wspólnego użytkowania przez pieszych i rowerzystów. Chętnie bym w tym względzie poznał oficjalne stanowisko UM.
Zgoda taka dałaby spore możliwości.
Otwarcie Pasażu Portowego czy Nabrzeżnej do legalnego przejazdu rowerem, czy stworzenie tras rowerowych od giżyckich osiedli do Centrum Miasta.
Pewnym zagrożeniem dla tego pomysłu jest kultura jazdy rowerzystów oraz związane z tym przypadki potrąceń pieszych przez rowerzystów. Miasto już płaciło za potrącenie pieszego, przez użytkownika trójkołowca, na plaży miejskiej.
To może na poważnie zacznij pisać już w tym miejscu.
"Kultura jazdy rowerzystów" jak piszesz jest taka sama jak kultura chodzenia pieszych i kultura jazdy konnej spadkobierców chwalebnej tradycji ułańskiej tego narodu.
Co to za pierdoły??
Przedstaw statystyki w jakich to rowerzyści są zagrożeniem dla pieszych albo chociaż jakiś film z youtube.
Bo jakie zagrożenie w Polsce dla rowerzystów stanowia kierowcy samochodów możesz przeczytać w pewnym tendencyjnym artykule, który znajdziesz tu
, a który już ktoś w tym wątku cytował we fragmencie.
Sprawa o której piszesz nie ma nic wspólnego z rowerami ( rower to pojazd jednośladowy) tylko z burdelem jaki stwarza na terenie miejskim zarządca tego terenu (chodzi o zagrożenia dla pieszych stwarzane przez gokarty na terenie plaży miejskiej).
Przypominam dla niezorientowanych, że wszystkie osoby poruszające się po drogach publicznych (wkrótce podobno i tez po wszystkich drogach także prywatnych) obowiązują przepisy kodeksu drogowego. Także rowerzystów.
Dlatego tak ważne są drogi rowerowe by zgodnie z przepisami i bezpiecznie poruszać się po mieście.
"...koncepcja Giżycka, jako miasta przyjaznego dla rowerów, jest sukcesywnie realizowana – trzeba to jednak robić kompleksowo, proszę więc rowerzystów o odrobinę cierpliwości. "
23.10.2006 r Burmistrz Giżycka Jolanta Piotrowska |
| |
Zakrza 
2,249 |
KLON: Zakrza:
Będzie ona przedłużeniem obecnej ścieżki rowerowej na ulicy Warszawskiej.
Jak piszesz niżej nie ma ścieżki rowerowej wzdłuż całej ul.Warszawskiej, kończy się ona na skrzyżowaniu Warszawska/Gdańska/Wodociągowa.
Biegnie też troszkę za przystanek autobusowy:

Na dalszym planie widać znak końca ścieżki rowerowej.
KLON: Zakrza:
Po pierwsze zauważyłem że patrząc od skrzyżowania ulicy Warszawskiej z ulicą Wodociagową po prawej stronie będziemy mieć fragment ścieżki pieszorowerowej (tej z symbolami człowieka i rowera przedzielonego poziomą kreską).
Będziemy?? Przecież całkiem niedawno (rok temu) nowy chodnik tam został położony a nic takiego nie zostało zrobione.
Sam chyba kilka razy chciałeś by ścieżka rowerowa była prowadzona za przystankiem autobusowym i nikt poważnie do tego nie podszedł więc skąd przypuszczenia ,że będziemy mieli remont nowo wyremontowanego chodnika?
Szybko to nie nastąpi, ale jest wielce prawdopodobne że zostanie na nowo położony.
KLON:
Zakrza:
"Ścieżki rowerowe powinno się prowadzić po wyznaczonych trasach" nie cytuje, pisze z głowy.
Wdałem się w dyskusję z urzędnikiem miejskim czy ten zapis przypadkiem nie blokuje możliwości zorganizowania w mieście tras chodników do codziennego wspólnego użytkowania przez pieszych i rowerzystów. Chętnie bym w tym względzie poznał oficjalne stanowisko UM.
Zgoda taka dałaby spore możliwości.
Otwarcie Pasażu Portowego czy Nabrzeżnej do legalnego przejazdu rowerem, czy stworzenie tras rowerowych od giżyckich osiedli do Centrum Miasta.
Pewnym zagrożeniem dla tego pomysłu jest kultura jazdy rowerzystów oraz związane z tym przypadki potrąceń pieszych przez rowerzystów. Miasto już płaciło za potrącenie pieszego, przez użytkownika trójkołowca, na plaży miejskiej.
To może na poważnie zacznij pisać już w tym miejscu.
"Kultura jazdy rowerzystów" jak piszesz jest taka sama jak kultura chodzenia pieszych i kultura jazdy konnej spadkobierców chwalebnej tradycji ułańskiej tego narodu.
Co to za pierdoły??
Przedstaw statystyki w jakich to rowerzyści są zagrożeniem dla pieszych albo chociaż jakiś film z youtube.
Bo jakie zagrożenie w Polsce dla rowerzystów stanowia kierowcy samochodów możesz przeczytać w pewnym tendencyjnym artykule, który znajdziesz tu
, a który już ktoś w tym wątku cytował we fragmencie.
Sprawa o której piszesz nie ma nic wspólnego z rowerami ( rower to pojazd jednośladowy) tylko z burdelem jaki stwarza na terenie miejskim zarządca tego terenu (chodzi o zagrożenia dla pieszych stwarzane przez gokarty na terenie plaży miejskiej).
Przypominam dla niezorientowanych, że wszystkie osoby poruszające się po drogach publicznych (wkrótce podobno i tez po wszystkich drogach także prywatnych) obowiązują przepisy kodeksu drogowego. Także rowerzystów.
Dlatego tak ważne są drogi rowerowe by zgodnie z przepisami i bezpiecznie poruszać się po mieście.
Czy ty mnie dobrze zrozumiałeś?
Chodzi mi o stworzenie możliwości jeżdzenia legalnie rowerem po chodnikach. By było to możliwe stosuje się znak na którym rower i pieszy są przedzieleni poziomą kreską. Uważam że można byłoby wyznaczyć nawet sporo takich traktów czy to w Centrum, czy z osiedli do centrum.
Czuję że urzędnicy będą powoływać się na ten argument z tym wypadkiem, odsuwając od siebie odpowiedzialność za ewentualną zgodę na takie rozwiązanie. Podaje ten argument by już poszukiwać ewentualnego kontrargumentu lub optymalnego rozwiązania wspólnych pieszo-rowerowych chodników.
Powyższe uwagi do zarządzania tym terenem są jakimś argumentem w tej dyskusji. Z kolei nie mam ochoty nikomu zabierać chleba, ale może jakieś ograniczenia w działalności tych trójkołowców powinno się ustalić.
Ale zaraz…
Albo może wprowadzić takie zapisy w umowie na wynajm, dzierżawę tych terenów pod tego typu rozrywki, że w razie wypadku to właściciele tych stoisk następnych razem by płacili odszkodowania?
Co powiesz na takie rozwiązanie?
Odchodzi wtedy argument z rowerkami na plaży miejskiej, nie?
A żadnych wyrzutów sumienia też bym nie miał, każdy powinien ponosić odpowiedzialność za swoją działalność gospodarczą.
|
| |
Logith.pl  Livestrong!
2,635 |
WASYL: Logith.pl:
Tak.. pięknie to na papierze wygląda.
A gdy dzieciak wleci pod koła to winny jest rowerzysta, który nie dostosował prędkości.. 
Rower przy 30 km/h nie staje w miejscu nawet przy bardzo dobrych hamulcach
Czasem mam wrażenie, że jesteś przeciwko poruszaniu sie rowerem w ogóle.
30km/h na rower to sporo. Nie wydaje mi się, że jest to prędkość zalecana do poruszania się równolegle z pieszymi a dziecko jak ma wylecieć pod rower to i tak wyleci, zwłaszcza jak je troskliwa mamusia zawoła w "odpowiedniej" chwili.
Zdecydowanie nie. Nie jestem przeciwnikiem poruszania się rowerem po mieście, ale jeżeli już buduje się coś, to niech to nie będzie na odwal. Powinno być to przemyślane, czasem może warto zmienić położenie tej drogi rowerowej by uniknąć współdzielenia jej z pieszymi, lub wycinki kilkudziesięciu drzew.
Uważam, że drogi rowerowa powinna być na obrzeżach miasta, służą one do turystyki..
W mieście szczerze mówiąc są niepotrzebne, i tak się najczęściej jedzie ulicą bo prędkość samochodów w mieście nie przekracza 50 km/h (pomijam osoby wyprzedzające na przejeździe kolejowym z pełną prędkością)
Myfunia : W zeszły weekend urządziłem sobie przejażdżkę na trasie Wilkasy-Bystry i byłem pozytywnie zaskoczony. Mianowicie, ścieżka rowerowa wzdłuż ul. św Brunona była odśnieżona na tyle, że koła się nie zapadały. A przy okazji minąłem po drodze innych cyklistów.
O, to może się minęliśmy
www.forumrowerowe.org |
| |
Myfunia :)
585 |
Logith.pl: Myfunia : W zeszły weekend urządziłem sobie przejażdżkę na trasie Wilkasy-Bystry i byłem pozytywnie zaskoczony. Mianowicie, ścieżka rowerowa wzdłuż ul. św Brunona była odśnieżona na tyle, że koła się nie zapadały. A przy okazji minąłem po drodze innych cyklistów.
O, to może się minęliśmy
Bardzo możliwe. Mógłbyś mnie poznać po charakterystycznych zaparowanych okularach
|
| |
KLON hardcore crust
857 |
Zakrza:
Czy ty mnie dobrze zrozumiałeś?
Chodzi mi o stworzenie możliwości jeżdzenia legalnie rowerem po chodnikach. By było to możliwe stosuje się znak na którym rower i pieszy są przedzieleni poziomą kreską. Uważam że można byłoby wyznaczyć nawet sporo takich traktów czy to w Centrum, czy z osiedli do centrum.
Dobrze Cie zrozumiałem.
Nie ma możliwości by po chodniku regularnie jechać rowerem ( z kilkoma wyjątkami) i żadne lokalne prawo tego nie zmieni.
Jedyna możliwość to taka by chodnik przestał być tylko chodnikiem i przy pomocy znaków poziomych i pionowych stał się droga rowerową (lub jego część).
To może zrobić każdy właściciel/zarządca chodnika czy drogi bez oglądania się na policję.
Wszyscy używają tu skrótów myślowych w stylu "wystarczy podzielić chodnik linia ciągłą , postawić znak i mamy chodnik na którym można jeździć rowerem"
Otóż nie jest to już chodnik tylko droga rowerowa.
Zakrza:
Czuję że urzędnicy będą powoływać się na ten argument z tym wypadkiem, odsuwając od siebie odpowiedzialność za ewentualną zgodę na takie rozwiązanie. Podaje ten argument by już poszukiwać ewentualnego kontrargumentu lub optymalnego rozwiązania wspólnych pieszo-rowerowych chodników.
Powyższe uwagi do zarządzania tym terenem są jakimś argumentem w tej dyskusji. Z kolei nie mam ochoty nikomu zabierać chleba, ale może jakieś ograniczenia w działalności tych trójkołowców powinno się ustalić.
Ale zaraz…
Albo może wprowadzić takie zapisy w umowie na wynajm, dzierżawę tych terenów pod tego typu rozrywki, że w razie wypadku to właściciele tych stoisk następnych razem by płacili odszkodowania?
Co powiesz na takie rozwiązanie?
To masz uchwałę Rady Miasta w tym temacie:
Uchwała nr XXXIV/75/09 Rady Miejskiej w Giżycku z dnia 22 października 2009 roku w sprawie: rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza
05 listopada 2009 09:51 | Uchwały Rady
Uchwała nr XXXIV/75/09
Rady Miejskiej w Giżycku
z dnia 22 października 2009r.
w sprawie rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza.
Na podstawie art.229 pkt.3, art.237 i art. 238 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. - Dz.U.z 2000r.Nr 98, poz.1071 ze zm.) Rada Miejska uchwala, co następuje:
§ 1. Po rozpatrzeniu skargi Pani Ireny Krupskiej z dnia 8 sierpnia 2009r. na nienależyte wykonywanie zadań przez Burmistrza Miasta uznaje się skargę za bezzasadną.
U z a s a d n i e n i e
Skarżąca podnosi brak udzielenia przez Burmistrza Miasta w ustawowym terminie odpowiedzi na skargę złożoną 13 lipca 2009r. w sprawie szkody jakiej doznała Skarżąca 29 czerwca 2009r. na Plaży Miejskiej w Giżycku.
Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej po przeanalizowaniu zebranego materiału dowodowego uznała skargę za bezzasadną. Dnia 13 lipca 2009r. Skarżąca wniosła do Burmistrza Miasta skargę na organizację ruchu funkcjonującą na Plaży Miejskiej w Giżycku. Zdaniem Skarżącej zorganizowane ścieżki pieszo-jezdne są zagrożeniem dla bezpieczeństwa przede wszystkim pieszych z uwagi na intensywny ruch pojazdów kołowych (rowerów, gokartów) - Skarżąca bezpośrednio doznała urazu kończyny w wyniku uderzenia rowerzysty.
W dniu 11 sierpnia 2009r. Burmistrz Miasta zajął stanowisko w przedmiotowej sprawie, przedstawiając je Skarżącej, która poinformowana została, że zasady korzystania z obiektów i terenów użyteczności publicznej na terenie Giżycka są unormowane Uchwałą Rady Miejskiej w Giżycku nr XXVI/90/08 z dnia 4 grudnia 2008r. W załączniku nr 6 pkt 8 do przywołanej uchwały – „Regulamin korzystania z terenów rekreacyjnych na Plaży Miejskiej” zapisano, że: ”po wszystkich alejkach spacerowych można się poruszać pieszo bądź pojazdami napędzanymi siłą ludzkich mięśni”. Zatem rowery, gokarty, itp. mają prawo poruszać się po alejkach zlokalizowanych na terenie Plaży Miejskiej o ile napędzane są siłą ludzkich mięśni. Niezależnie od istniejącego stanu prawnego Burmistrz Miasta 15 lipca 2009r. spotkała się na terenie Plaży z podmiotami prowadzącymi działalność – wypożyczalni rowerów. Wyznaczone i oznaczone zostały alejki, po których mogą poruszać się rowery. Prowadzący działalność zobowiązali się do informowania i pouczania wypożyczających o zasadach poruszania się po alejkach oraz zasadach bezpieczeństwa. Nadto Skarżąca została poinformowana, że z uwagi na zaistniałą sytuację, obowiązujące przepisy porządkowe zostaną przeanalizowane pod kątem ewentualnych zmian mających na celu wyeliminowanie tego typu zdarzeń.
Skarżąca 7 sierpnia 2009r. złożyła do Rady Miejskiej w Giżycku skargę na bezczynność Burmistrza.
Zgodnie z art. 35 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, załatwianie spraw wymagających postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca. Burmistrz zachował ustawowy termin. Nie wystąpiły również przesłanki uznania Burmistrza jako winnego, bądź współwinnego zdarzenia w wyniku którego Skarżąca doznała urazu.
Odpowiedzialnym jest bezpośredni uczestnik ruchu (kierujący rowerem), bądź jego opiekun prawny.
§2. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Przewodniczący Rady
dr Marian Lemecha
Najważniejsze wytłuściłem. Jak widać nie można tych niby argumentów podanych przez Ciebie używać, bo UM zaprzeczał by sobie w przypadku takiej argumentacji.
"...koncepcja Giżycka, jako miasta przyjaznego dla rowerów, jest sukcesywnie realizowana – trzeba to jednak robić kompleksowo, proszę więc rowerzystów o odrobinę cierpliwości. "
23.10.2006 r Burmistrz Giżycka Jolanta Piotrowska |
| |
atos  na bocznym torze
1,738 |
KLON: Wszyscy używają tu skrótów myślowych w stylu "wystarczy podzielić chodnik linia ciągłą , postawić znak i mamy chodnik na którym można jeździć rowerem"
Otóż nie jest to już chodnik tylko droga rowerowa.
mylisz się kolego- chodnik podzielony linią, z pasem zabarwionym pigmentem (kostka innego koloru) wraz z ustawionym oznakowaniem pionowym zawsze był i jest chodnikiem- z wydzielonym pasem dla rowerów.
pół biedy- wyłożyć się na piasku, cała bieda- na asfalcie |
| |
KLON hardcore crust
857 |
atos: KLON: Wszyscy używają tu skrótów myślowych w stylu "wystarczy podzielić chodnik linia ciągłą , postawić znak i mamy chodnik na którym można jeździć rowerem"
Otóż nie jest to już chodnik tylko droga rowerowa.
mylisz się kolego- chodnik podzielony linią, z pasem zabarwionym pigmentem (kostka innego koloru) wraz z ustawionym oznakowaniem pionowym zawsze był i jest chodnikiem- z wydzielonym pasem dla rowerów.
Pas wydzielony nie jest już chodnikiem.
"...koncepcja Giżycka, jako miasta przyjaznego dla rowerów, jest sukcesywnie realizowana – trzeba to jednak robić kompleksowo, proszę więc rowerzystów o odrobinę cierpliwości. "
23.10.2006 r Burmistrz Giżycka Jolanta Piotrowska |
| |
Zakrza 
2,249 |
KLON:
Zakrza:
Czuję że urzędnicy będą powoływać się na ten argument z tym wypadkiem, odsuwając od siebie odpowiedzialność za ewentualną zgodę na takie rozwiązanie. Podaje ten argument by już poszukiwać ewentualnego kontrargumentu lub optymalnego rozwiązania wspólnych pieszo-rowerowych chodników.
Powyższe uwagi do zarządzania tym terenem są jakimś argumentem w tej dyskusji. Z kolei nie mam ochoty nikomu zabierać chleba, ale może jakieś ograniczenia w działalności tych trójkołowców powinno się ustalić.
Ale zaraz…
Albo może wprowadzić takie zapisy w umowie na wynajm, dzierżawę tych terenów pod tego typu rozrywki, że w razie wypadku to właściciele tych stoisk następnych razem by płacili odszkodowania?
Co powiesz na takie rozwiązanie?
To masz uchwałę Rady Miasta w tym temacie:
Uchwała nr XXXIV/75/09 Rady Miejskiej w Giżycku z dnia 22 października 2009 roku w sprawie: rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza
05 listopada 2009 09:51 | Uchwały Rady
(…)
Zgodnie z art. 35 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, załatwianie spraw wymagających postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca. Burmistrz zachował ustawowy termin. Nie wystąpiły również przesłanki uznania Burmistrza jako winnego, bądź współwinnego zdarzenia w wyniku którego Skarżąca doznała urazu.
Odpowiedzialnym jest bezpośredni uczestnik ruchu (kierujący rowerem), bądź jego opiekun prawny.
§2. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Przewodniczący Rady
dr Marian Lemecha
Najważniejsze wytłuściłem. Jak widać nie można tych niby argumentów podanych przez Ciebie używać, bo UM zaprzeczał by sobie w przypadku takiej argumentacji.
Można to uznawać tylko jako kolejny głos w dyskusji. To jest uchwała Rady. Czyli zdanie, opinia Rady Miejskiej o sposobie administrowania w tej konkretnej sprawie. Gdyby ten akt wydał Burmistrz to można byłoby mówić o zaprzeczenie samemu sobie, ale wydał ten akt Rada Miejska, zupełnie inny organ.
|
| |
KLON hardcore crust
857 |
Zakrza:
Czuję że urzędnicy będą powoływać się na ten argument z tym wypadkiem, odsuwając od siebie odpowiedzialność za ewentualną zgodę na takie rozwiązanie…
…Można to uznawać tylko jako kolejny głos w dyskusji. To jest uchwała Rady. Czyli zdanie, opinia Rady Miejskiej o sposobie administrowania w tej konkretnej sprawie. Gdyby ten akt wydał Burmistrz to można byłoby mówić o zaprzeczenie samemu sobie, ale wydał ten akt Rada Miejska, zupełnie inny organ.
Pierwsze primo.
Uchwała RM jest wiążąca dla Burmistrza i nie może jej nie wykonać/ stosować.
Drugie primo 
Uchwała RM jest rozpatrzeniem skargi na działalność Pani Burmistrz i w tym konkretnym przypadku RM przytaknęła miejskiemu organowi ( ) wykonawczemu.
Czyli uznała słuszność odpowiedzi Pani Burmistrz dla kobiety, której "rowerzysta" połamał nogę na terenie miejskim zarządzanym przez MOSiR by się waliła bo, tu cytuję : "Odpowiedzialnym jest bezpośredni uczestnik ruchu (kierujący rowerem), bądź jego opiekun prawny.
Więc nie jest to głos w dyskusji (z resztą jakiej dyskusji, ktoś dyskutuje na ten temat z urzędników?) tylko oficjalne stanowisko UM przyklepane dodatkowo przez RM stosowna uchwałą.
"...koncepcja Giżycka, jako miasta przyjaznego dla rowerów, jest sukcesywnie realizowana – trzeba to jednak robić kompleksowo, proszę więc rowerzystów o odrobinę cierpliwości. "
23.10.2006 r Burmistrz Giżycka Jolanta Piotrowska |