Spacer dookoła Małej Popówki (Papówki)

Autor Wiadomość
mariusz17

4

2019-12-30 18:49:27

W drugi dzień świąt wybrałem się z dziećmi na spacer wokół tego sympatycznego jeziorka gdzie biegałem przełaje w młodości. Taka ilości śmieci, butelek po piwie prezerwatyw itp. to szok dla rodziny i znajomych. Kto zarządza tym terenem ( chyba miasto). Śmieci leżą od miesięcy( etykiety na butelkach wypłowiały). Czy jest jakiś problem z posprzątaniem tego terenu (interwencyjni, służby odpowiadające za czystość w mieście). Zadbany jest jedynie cmentarz z I wojny światowej.

 
KLON Kobieta
hardcore crust

2,065

2020-01-03 20:16:57

mariusz17:

W drugi dzień świąt wybrałem się z dziećmi na spacer wokół tego sympatycznego jeziorka gdzie biegałem przełaje w młodości. Taka ilości śmieci, butelek po piwie prezerwatyw itp. to szok dla rodziny i znajomych. Kto zarządza tym terenem ( chyba miasto). Śmieci leżą od miesięcy( etykiety na butelkach wypłowiały). Czy jest jakiś problem z posprzątaniem tego terenu (interwencyjni, służby odpowiadające za czystość w mieście). Zadbany jest jedynie cmentarz z I wojny światowej.

To jest temat od lat zaniedbany. Celowe działania w temacie oddawania miejskich terenów na wątpliwe inwestycje z argumentem, że teren jest niezagospodarowany. Jednocześnie od lat nikt nie chce poważnie przywrócić mieszkańcom takich terenów.
Tam powinien być ogólnodostępny park z całą infrastrukturą i małą plażą. Żadnej komercyjnej działalności.

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Z.J. Mężczyzna

3,592

2020-01-04 00:31:04

Wystarczy oficjalnie poinformować straż miejską i będzie porządek.

 
Nowak

1

2020-01-06 20:48:23

Miasto z porządkiem na Twierdzy nie rodzi sobie, a o Popówce tym bardziej nikt nie myśli. Generalnie to szkoda tego terenu oddanego jakiej zewnętrznej (chyba warszawskiej) firmie i prawie niedostępnego nam Giżycczanom. A przecież można było stworzyć tam ścieżki piesze z ławeczkami czy miejscami na grilla. Można było zarybić jeziorko i w przyszłości stworzyć łowisko. Połączenie ze trasami wokół Twierdzy stworzyło by pewien kompleks rekreacyjny.
Jednak wybrano wariant weakparku, jeziorko zabudowano dziwnymi konstrukcjami. Korzysta z tego wąskie grono młodzieży, a my mieszkańcy możemy tylko przyglądać się temu z jakiejś odległości lub pójść na spacer ulicą św. Brunona o ile nikt nie korzysta z toru motocrossowego bo wtedy spokoju tam nie ma.

 
Z.J. Mężczyzna

3,592

2020-01-06 21:19:43

Nowak:

A przecież można było stworzyć tam ścieżki piesze z ławeczkami czy miejscami na grilla. Można było zarybić jeziorko i w przyszłości stworzyć łowisko. Połączenie ze trasami wokół Twierdzy stworzyło by pewien kompleks rekreacyjny.

To jeszcze można zrobić. Wiatę grillową można postawić od strony obwodnicy, a jezioro zarybić siłami mieszkańców.

Przykładowo zorganizować akcję zarybiania. Podczas akcji każdy chętny kupi "swoją rybkę" z przywiezionego narybku i wpuści ją do jeziorka. Oczywiście plan zarybiania musi być opracowany przez jakiegoś specjalistę. Mamy w Giżycku Instytut Rybactwa, który tworzy takie plany. Następnie ten, który "zarybił" będzie miał zezwolenie, którego długość zależy od liczby wykupionych i wpuszczonych ryb. Pozostali będą musieli zezwolenie normalnie wykupić.

Kiedy wygasa okres dzierżawy wakeparku?

 
Vortex
๔เשเภє รฬєєקєг

927 1/3

2020-01-28 13:26:45

Z.J.:

Wystarczy oficjalnie poinformować straż miejską i będzie porządek.

I oficjalnie straż miejska zażyczy sobie nie wpierdzielania się w nieswoje sprawy.

"Niech se mieszkaniec przyjdzie i kaganiec założy (...)
Niech mu odpisze, że mam w dupie tych mieszkańców, którzy się podpisują jako mieszkańcy"
( Przewodniczący RM Giżycka Robert K. na sesji Rady Miejskiej Giżycka 27.03.2019 )