Skórka:
No to i ja swoje zdanie wrzucę. Według mnie boom na hip-hop się zakończył, a wobec tego w siłę nie rośnie i nie mówię tego tylko dlatego, iż nie lubię go i nie słucham. Ale chyba parę lat temu rósł w siłę, a teraz coś zastopowało. Może jednak obecnie tworzy się w podziemiach, ale dzięki temu powstanie też więcej ciekawszych utworów…miejmy nadzieję.
Dobrze pamiętam te czasy, w których to rap wręcz stawał się modny. I być może powoli one się zakańczają, ale uważam, że jest to dobry czynnik dla samej muzyki, ponieważ ci, co chcą przy niej zostać, będą w tym trwać i sądzę, że muzyka ta będzie rosnąć w siłę aż po ostatniego artystę zajmującego się tym gatunkiem (odbierając to dosłownie bądź też nie, zależnie od punktu widzenia).
Markov:
Chodzi mi tu raczej o powielanie samych schematów i pewnych stereotypów które zachodzą w tym gatunku. Słyszałem masę ambitnych i ciekawych kawałków, tu z mojej strony pokłon do ludzi z pasją. Nigdy przychylnie nie patrzyłem na polski gangsta HH stąd moje zniesmaczenie i powyższa krytyka.
Myślę, że niektórych schematów nie da się uniknąć i będą one powielane, bo po prostu bez nich powstałby nowy gatunek muzyczny, albo podobny do już istniejącego. Fakt, zdarzają się artyści po prostu dobrzy, nie odznaczający się oryginalnością, ale są i tacy, którzy szybko skupią na sobie uwagę, ponieważ dają tej muzyce to COŚ, to, co wybije ich z tłumu i myślę, że dla takich właśnie artystów słuchacze tkwią w tej muzyce. (btw., mnie również bardzo średnio leży tematyka, o której wspominałeś. Ma być luz, energia, jazz i funk!
bądź też dobre ujęcie poważnego tematu, co potrafi np. Eldo )
Cegi0515:
lepiej zróbcie ankietę dla tych co słuchają rapu czy chcą Peje na Hip-Hop Festiwal(ja w 100% popieram Peje i chce jego obecnosci na hh festiwal)
Peja już raczej nigdy nie zawita na giżyckim festiwalu, a zapewne zawdzięcza to swojemu zachowaniu w hotelu podczas jego ostatniego koncertu w naszym mieście.