Koncert Dick4Dick - relacja z Tropsa
Autor: Adam Siennica
10 lutego w gdańskim klubie studenckim Trops odbył się koncert Dick4Dick. Zapraszamy do przeczytania naszej relacji z tego wydarzenia.
Wszystko rozpoczęło się od występu supportów. Jako pierwszy wystąpiła formacja Rusted From Rain i od razu widać było jaki klimat będzie panował tego wieczoru w Tropsie. Ciekawe rockowe brzmienie z nutką alternatywnych klimatów. Publiczność kupiła to od razu rozgrzewając się przed gwiazdami wieczoru.
Po nich na scenę wyszedł T-Box. Zespół rodem z Giżycka oscyluje w klimatach punkowo-rockowy, a oryginalności dodaje osoba wokalistki imieniem Asia. Jej charyzma, dobry wokal i umiejętność porwania ludzi do zabawy była widoczna od pierwszych sekund występu. Każdy członek zespołu pokazał dobre umiejętności, lecz było to dodatkiem do popisu Asi. Brakowało mi trochę dłuższych solowych pokazów instrumentalistów, lecz i tak można ten występ ocenić jako najlepszy tego wieczoru. Smaczku dodało na pewno zejście artystki ze sceny - publiczność zasmucona faktem, że zespół zagrał ostatni kawałek, dosłownie wyniosła wokalistkę w stronę wyjścia z klubu. Trzeba przyznać, mają ciekawe pomysły.
Dick4Dick jest to dość specyficzny zespół, który albo się kocha albo nienawidzi. Trudno określić ich styl muzyczny, bo cały czas eksperymentują, a jak sami mówią, przyświeca im jedno słowo - "zmiana". Zaczęli koncert z opóźnieniem, aby z dozą pedanterii idealnie wszystko ustawić. Klub wypełniony po brzegi ich fanami mógł wysłuchać przekroju ich twórczości - od starych kawałków, aż po "nowe hity" z ostatniej płyty. Muzycznie koncert dobry, momentami porywał, ale zabrakło w nim tego czegoś, co sprawia, że myśli się o występie artysty na długo po jego zakończeniu.


