Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3,

Bulwar "W Samo Południe"

Autor Wiadomość
WMDarski
copy Darski & Pele

194

2008-04-15 02:24:49

BULWAR „W SAMO POŁUDNIE”

Odbyła się niedawno pierwsza nasiadówa powołanej przy naszej burmistrzyni wielce szanownej Komisji Opiniodawczo-Doradczej ds. Ustalania, Dokonywania Zmian i Znoszenia Nazw Ulic, Placów, Dróg Wewnętrznych i Obiektów Fizjograficznych. Ufff… co za nazwa? Już sam zwrot „opiniodawczo-doradcza” brzmi jak „masło-maślane”, a później ten tasiemiec… łoj! Praca naszej nazewniczej komisji powinna się chyba rozpocząć od zmiany… nazwy samego szanownego ciała doradczego, bo jeśli tak samo będą wyglądały nazwy giżyckich ulic, poczęte na jej posiedzeniach, to ja się na takie teatrum nie piszę.
Pierwsze posiedzenie, ku mojemu zdziwieniu nawet dość licznie zagęszczone, przebiegło w sympatycznej atmosferze towarzyskiej. Do kawusi ze śmietankusią dostaliśmy po wykazie nazw giżyckich ulic i komentowaliśmy je sobie żartobliwie. Jest się bowiem z czego pośmiać. Można było np. podziwiać przyrodnicze zamiłowanie naszych rajców do roślinek, które zaowocowało w postaci nazw ulic: Jarzębinowej, Kasztanowej, Klonowej, Orzechowej, Topolowej, Wiśniowej, Wrzosowej, Kwiatowej, Ogrodowej, Warzywnej, Sadowej, Owsianej, Polnej, Łąkowej i w ogóle Zielonej. Zwierzątka jakoś nasi włodarze mniej lubią i żadne nie zostało uwiecznione w nazwie ulicznej. Za to odznaczają się dużą spostrzegawczością terenowo-okolicznościową. Stąd ulice: Boczna, Górna, Krótka, Krzywa, Zakole, Przejściowa, Piaskowa, Żwirowa, Jasna, Słoneczna, Wesoła i Wspólna. Tylko co przyjdzie począć z tą Piaskową i Żwirową, jak już legnie na nich asfalt? Są jeszcze pojedyncze perełki radosnej twórczości nazewniczej, takie jak: ul. Wyzwolenia (jeśli chodzi o nasze miasto, to chyba tych kilkunastu robotników przymusowych), Osiedle XXX-lecia (taktownie przemilczając czego, oczekuje na odpowiedni jubileusz kolejnej RP), czy ul. Sybiraków (czyli mieszkańców Syberii).
Ale skończyły się śmichy-chichy i trza się było zabrać za nowe propozycje nazewnicze dla centralnego deptaka. Wynikła przy tym dyskusja, dotycząca określenia – „pasaż” (użytego w dwóch propozycjach), jako, że zarówno Słownik Wyrazów Obcych, jak i wszelkie encyklopedie, określają w ten sposób kryty łącznik między budynkami lub ulicami, a jak dotąd zadaszenie przewidywane jest w Giżycku jeno na Placu Targowym. W związku z tym, iż trzecia i ostatnia propozycja nie doprecyzowała o jakie „Sławy Żeglarskie” chodzi (Kolumba, Kusznierewicza, czy Mietka Konarzewskiego), a do tego w tej chwili jeszcze nie wiadomo, dokąd deptak zaprowadzi, ani co przy nim będzie, komisja subtelnie raczyła się wstrzymać. Ja oczywiście mam swoją propozycję nazewniczą dla naszego deptaczka, bo już dawno wiem dokąd on biegnie – na południe. W związku z tym, że na dodatek lubię westerny, ośmielam się zaproponować nazwę – Bulwar „W Samo Południe”. Cokolwiek by nie stanęło wówczas nad brzegiem Niegocina – port Ekomariny, jeszcze większy galeon Kolumba, czy biologiczna utylizatornia papieru toaletowego pod gołym niebem – nazwa zawsze będzie trafiona. I niech mi nikt nie powiada, iż bulwar to trakt nadbrzeżny, bowiem najsłynniejsze w Europie bulwary paryskie, takie jak np. Boulevard du Montparnasse, czy Boulevard de Clichy, leżą daleko od nabrzeży Sekwany, zaś Boulevard de Grenelle i Boulevard de Sebastopol biegną prostopadle do biegu rzeki (tak jak nasz potencjalny bulwarek do jeziora)
No to sobie porobiłem jaja z rzeczy tak poważnej, jak nazewnictwo miejscowe, a teraz trochę na poważnie. Nazwy miejscowe w takim mieście jak Giżycko, które pretenduje do miana miejscowości turystycznej, powinny odznaczać się przede wszystkim oryginalnością. Słyszymy nazwę – Pola Elizejskie i już wiemy, że może chodzić wyłącznie o Paryż, Aleje Jerozolimskie i Nowy Świat – to Warszawa, a Krupówkami można podreptać jedynie w Zakopanem. Jak będziemy bez pamięci sadzić w naszym mieście te Wrzosowe, wytyczać Krzywe i składać głębokie hołdy różnym godnym, ale uczczonym już na tysiąc sposobów w innych polskich miejscowościach, królom i bohaterom, to nasze kochane, turystyczne miasteczko będzie niczym odziane w szkolny mundurek – bezbarwne, nijakie i nierozpoznawalne. Howgh!

 
holger_danske
Użytkownik usunięty

2008-04-15 08:21:28

W Olsztynie Radni mają ten sam problem. W dzielnicy Dajtki do specyfiki należą nazwy kojarzące się z sielskością i płodnością okolicznych pól. Wracając z centrum miasta jadę Sielską, żeby później skręcić w Kłosową, a następnie mijam Żytnią, Siewną, wchodzę w Pszenną i już jestem przy skrócie na Zbożową :P
Czasami nie mogę się połapać, jak wytłumaczyć pytającym o drogę niuanse tutejszego nazewnictwa…
Wydaje mi się,że vooda ma rację z tym poszukiwaniem właściwej i co najważniejsze oryginalnej nazwy. Nie ważne czy nazwiemy to pasażem czy bulwarem. Spotkałem się z powtarzaną przez turystów nazwą "bidet", której tak łatwo nie da się wyplenić. :crazy:
a może przewrotna nazwa "Bulwar utraconych cnót" będzie dobrym chwytem marketingowym? :D

 
Alien Mężczyzna
gertis.pl

1,517

2008-04-15 10:23:36

vooda, a Ty przypadkiem tego felietonu nie publikowałeś już jakiś czas temu na łamach GG?

 
jo44 Mężczyzna

1,566

2008-04-15 10:59:37

Jesli już bulwarowo, to może Bulwar Zachodzącego Słońca? lub nawet Słoneczka? :)

 
Sprzedawca_Ryb

704

2008-04-15 11:01:44

Ostatnimi czasy wnerwia mnie to, że ciągle się gada, szczególnie w mediach, że wszystko musi być oryginalne, żeby się przebić trzeba robić coś oryginalnego, nazwy muszą być oryginalne, nieważne jak wielka szmira, byleby oryginalna. Nie mówię, że źle jak oryginalne. Ale nie chciałbym aby oryginalność była tylko i wyłącznie wartością sama w sobie.
Apropo bulwaru czy czego tam, ja bym odwrócił słowa Holgera:
Oryginalnej i co najważniejsze właściwej nazwy.
Słynny Sopocki Monciak to przecież zwykłe Obrońców Monte Cassino.
to tak tylko

"Biegle władam lewą nogą"
 
holger_danske
Użytkownik usunięty

2008-04-15 11:21:24

Sprzedawca_Ryb:

Apropo bulwaru czy czego tam, ja bym odwrócił słowa Holgera:
Oryginalnej i co najważniejsze właściwej nazwy.
Słynny Sopocki Monciak to przecież zwykłe Obrońców Monte Cassino.
to tak tylko

czyli zostajemy przy bulwarze/pasażu Mietka Konarzewskiego? :)
Nazwa musi odzwierciedlać unikalne mazurskie właściwości przyrodnicze, historyczne bądź inne ważne z punktu widzenia regionu, który zamieszkujemy. Ale żeby dało się to sprzedać musi być oryginalne, niespotykane nigdzie indziej lub po prostu sie wyróżniać… nazwy martyrologiczne odpadają - mimo wszystko nadal mazury są wieloetniczne, więc właściwość nazwy musi być albo obojętna, albo wpisywać się w nurt integracji społeczeństwa Mazur.
A z resztą… To tylko nazwa! To chyba nie jest palący problem naszej miejscowości :)

 
milka Moderator Kobieta
Nullus anxietas.

5,597

2008-04-15 11:32:08

Skoro historyczne to może Bulwar Trzech Leszczy?  ;)

Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia, czyli cudzych fanaberii, fochów, żądań i oczekiwań pod hasłem "bo wszyscy tak robią"
 
Sprzedawca_Ryb

704

2008-04-15 12:30:28

Jasne Holger, zgadzam się. Tylko chodzi mi o to by nie odwalać jakiejś szmiry tylko dlatego że jest oryginalna. Ja już osobiście zaczynam wymiotować tą oryginalnością i zaczyna mi się chcieć czego normalnego a porządnego. Nie tylko w kwestii ulic ale i tak ogólnie.

"Biegle władam lewą nogą"
 
vooda Wyróżniony

10,404

2008-04-15 12:41:37

Sprzedawca_Ryb:

Jasne Holger, zgadzam się. Tylko chodzi mi o to by nie odwalać jakiejś szmiry tylko dlatego że jest oryginalna. Ja już osobiście zaczynam wymiotować tą oryginalnością i zaczyna mi się chcieć czego normalnego a porządnego. Nie tylko w kwestii ulic ale i tak ogólnie.

No to ponumerujmy ulice, jak w Nowym Jorku - będzie porządnie, jak w kajeciku księgowego. :crazy:
Według mnie, normalność i porządek ma miejsce wówczas, kiedy zajmują nim się wyspecjalizowani ludzie o może niezbyt lotnych umysłach, ale za to systematyczni i konsekwentni. Natomiast kwestie takie, jak nazewnictwo wymagają odrobiny wyobraźni. Jeśli zajmuja się nimi ci od "normalności i porządności" wychodzą właśnie owe Wrzosowe, Krzywe i Władysława Jagiełły, tudzież innych Kombatantów.

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Sprzedawca_Ryb

704

2008-04-15 12:59:28

Daleki byłbym od takiego szablonu ludzi. Do większości pewnie można go odnieść, ale jakoś tak w życiu wyszło, że poznałem ludzi którzy nie powielali szablonów a robili coś porządnie, tłukąc niechcący wszystkie szklanki dookoła. Stąd moja wiara, że jest to możliwe.
A osobiście wolę bulwar Władysława Jagiełły niż bulwar Sympatycznego Turysty.
Jeśli miałbym wybierać między tandetną oryginalnością a starymi schematami, to wybrałbym jednak schemat, choć schematów nie znoszę.
Oczywiście mówimy o skrajnościach.
A swoją drogą w Polsce zdaje się nie ma numerowanych ulic, bylibyśmy niezwykle hoojowo oryginalni

"Biegle władam lewą nogą"
 
vooda Wyróżniony

10,404

2008-04-15 13:06:05

Sprzedawca_Ryb:

A swoją drogą w Polsce zdaje się nie ma numerowanych ulic, bylibyśmy niezwykle hoojowo oryginalni

No to od razu składam wniosek, aby ze względu na konkordat, użyć do tego celu cyfr rzymskich. :crazy:

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Sprzedawca_Ryb

704

2008-04-15 13:09:32

Dzięki za cytat. Bałem się, że cenzorzy skasują mi posta za używanie brzydkich wyrazów.

"Biegle władam lewą nogą"
 
Edmund
emigrant

24

2008-04-15 14:01:50

Uważam, że nazwa powinna nawiązywać do ostatecznego celu deptaka: portu. Dlatego deptak powinien nosić nazwę "Bulwar portowy"

 
milka Moderator Kobieta
Nullus anxietas.

5,597

2008-04-15 14:08:26

A ostateczna decyzja odnośnie nazwy rzeczonego deptaka, bulwaru (czy jak to tak jeszcze zwał) w jaki sposób zostanie podjęta? Zrobi to jedna osoba? czy w drodze głosowania?

Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia, czyli cudzych fanaberii, fochów, żądań i oczekiwań pod hasłem "bo wszyscy tak robią"
 
vooda Wyróżniony

10,404

2008-04-15 16:24:29

Edmund:

Uważam, że nazwa powinna nawiązywać do ostatecznego celu deptaka: portu. Dlatego deptak powinien nosić nazwę "Bulwar portowy"

Ale na razie to on jest… kolejowy. I nie wiadomo, czy tak nie pozostanie :crazy: Trudno nadawać trwałe nazwy pobożnym życzeniom :crazy:

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)

Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3,