Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3, 4,

Przywrócić Kętrzyńskiego Mazurom!

Autor Wiadomość
WMDarski
copy Darski & Pele

194

2007-08-27 16:55:11

PRZYWRÓCIĆ KĘTRZYŃSKIEGO MAZUROM!

„Na samym końcu ulicy Margrabowskiej, tuż przy cmentarzu, stał niski domek o dwu mieszkaniach, każde po dwa pokoje; od strony cmentarza mieszkał gospodarz, rzeźnik Gut; drugie mieszkanie zajmowali moi rodzice. Na podwórzu była rzeźnia oraz stajnia, obora i chlewy; za nimi pole aż do stodoły, a za nią w pewnym oddaleniu wiatrak; obejście to oddzielał od cmentarza płot niezbyt wysoki, na którym lubiłem siedzieć i marzyć.” Takie wspomnienia o swoim rodzinnym domu w Giżycku snuł Wojciech Kętrzyński w szkicu „Z dziejów mojej młodości”. Dom Kętrzyńskiego nie przetrwał do dzisiejszych czasów (kamienica, na której jest umieszczona tablica pamiątkowa, stanęła jeszcze za niemieckich czasów w jego miejsce). W stanie szczątkowym przetrwał stary cmentarz (płot, na którym lubił siadywać i marzyć trafił na prywatne posesje), ale czas zatarł na nim ślady po grobach bliskich – wszak spoczęli tu rodzice i siostra Kętrzyńskiego. On sam zmarł w 1918 r. bardzo daleko od stron ojczystych – we Lwowie, gdzie pełnił funkcję dyrektora Ossolineum.
Ów wybitny polski historyk i XIX-wieczny rewindykator polskości Mazur, a jednocześnie nasz lecko-giżycki krajan, niby jest w swoim rodzinnym mieście upamiętniony za pomocą tablicy pamiątkowej, nazwy ulicy i jednego z liceów, ale co najmniej od kilku lat ta pamięć nie jest szczególnie kultywowana. Eksploatowana mocno w peerelowskich czasach podkreślania „odwiecznej polskości” Mazur, jakby odeszła w cień wraz z całą ideologią tamtego systemu. Teraz znacznie bardziej zainteresowani jesteśmy historią i wyglądem niemieckiego Loetzen, niż nawiązaniem do owego mazurskiego Leca z kart wspomnień Wojciecha Kętrzyńskiego. Poza tym dla turystów z Niemiec Kętrzyński to całkiem obca postać - nie to, co np. feldmarszałek von Boyen…
W styczniu przyszłego roku mija 90. rocznica śmierci Wojciecha Kętrzyńskiego. Z tej okazji władze województwa warmińsko-mazurskiego planują rok 2008 w całości uczcić mianem - „Roku Kętrzyńskiego”. Zapewne i Giżycko się do obchodów tego roku jakoś przyłoży, a przynajmniej by wypadało. Może przy okazji jakichś „prac ręcznych” uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Wojciecha Kętrzyńskiego oczyściliby zapuszczoną co nieco tablicę pamiątkową na kamienicy przy ul. Warszawskiej, a TMTB zrzuci się na jakąś poświęconą słynnemu historykowi sesję naukową w murach pruskiej fortecy. Ale ja mam inny pomysł, który godnie uczciłby wielkiego giżycczanina, co „przywrócił Polsce Mazury”, aczkolwiek wymagałoby to trochę zachodu i uruchomienia nie tylko naszych władz samorządowych.
Jak wiadomo, Wojciech Kętrzyński zmarł we Lwowie i został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. Do końca życia tęsknił za swoimi Mazurami i Lecem, prenumerując między innymi zeszyty Towarzystwa Naukowego „Masovia”. Ten wielki Mazur i Polak spoczywa obecnie na ukraińskiej ziemi z którą, prócz pracy w Ossolineum i zamieszkania, nic go nie wiązało. Grób Kętrzyńskiego na Cmentarzu Łyczakowskim jest zaniedbany i nikt się nim nie opiekuje. Może by tak dokonać zbiorowego wysiłku (uruchamiając również czynniki wojewódzkie i państwowe) i przywrócić Kętrzyńskiego Mazurom, czyli ekshumować go, przewieźć do Giżycka i tutaj uroczyście pochować. Natychmiast pojawia się oczywiście pytanie, gdzie to uczynić? Odpowiedź wydaje się historycznie logiczna – w parku przy ul. Warszawskiej, który niegdyś był ważnym obiektem jego młodzieńczych przemian i przewartościowań. Wielu biografów Kętrzyńskiego zaznacza, że owo sąsiedztwo cmentarza w Lecu, pełnego mazurskich nagrobków, było jednym z decydujących elementów jego polskiego przełomu. Piszą też, że pierwszą osobą, która Adalbertowi von Winkler uświadomiła polskie korzenie, była jego siostra – Wilhelmina, również pogrzebana na tym cmentarzu. Sądzę, że mauzoleum Kętrzyńskiego w cmentarnym parku przy ul. Warszawskiej nie przeszkadzałoby ani mieszkańcom, ani konserwatorowi zabytków, a nadałoby historycznej treści i znaczenia temu nieokreślonemu w chwili obecnej miejscu. W związku z nadchodzącym „Rokiem Kętrzyńskiego” czas jest sprzyjający. Może ktoś z naszych, Szanownych Rajców przeczyta ten felieton i pokusi się o zawiązanie grupy inicjatywnej? Howgh!

 
janick

13

2007-08-27 17:44:56

Kętrzyński na Mazurach nie jest zapomniany. Towarzystwo Miłośników Ziemi Kętrzyńskiej jest w kontakcie z potomkami patrona swojego miasta. Jego członkowie odwiedzają jego grób. Były też próby wspólnego jego czczenia. Jak wykopię z pamięci lub ze swoich zbiorów materiały związane z W. Kętrzyńskim podzielę się z forum.

 
WMDarski
copy Darski & Pele

194

2007-08-27 18:12:32

Byłem kilka lat temu na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie i odwiedziłem grób Kętrzyńskiego. Nagrobek był zniszczony i zarośnięty zielskiem. Nic nie wskazywało na to, aby ktokolwiek o ten grób się troszczył.

 
young Mężczyzna
W. Iwaszkiewicz

5,850

2007-08-27 21:10:40

Kilka lat temu mój kolega z klasy (I LO im. W. Kętrzyńskiego - a jakzę) z wykształcenia konserwator zabytków nawiedził Giżycko. Spojrzał na pamiątkową płaskorzeźbę, zmarszczył nos i poszedł do ratusza.
Zaproponował odnowienie pamiątkowej tablicy.
Asertywnie zbyto go. Poszedł jeszcze raz. Powiedziano mu dosadnie, że tablica jest w dobrym stanie i nie trzeba jej odnawiać, a ile by to w ogóle kosztowało, a po co, a dlaczego…
Kolega zaklął pod nosem i wyjechał w świat. Konserwuje teraz zabytki dla innych nacji.

RadnyIwaszkiewicz.pl - mój blog
Rada Miejska moim okiem.



 
perva
www.kursmazury.com

3,928

2007-08-28 01:01:09

Bo niektóre osobniki z władz miasta sa w pełni świadome, ze ich poczynania na pamiątkową tablicę ich wizerunków pośmiertnie nie zawiodą i zwykłą zazdrośc manifestują w ten sposób.

http://www.kursmazury.com
SZKOLENIA żEGLARSKIE ,MOTOROWODNE I BOJEROWE, REJSY MORSKIE SZKOLENIOWE ORAZ REKREACYJNE
"Nikt nie może być pewny życia, majątku i czci, gdy obraduje parlament lub prezydium PZŻ" Cromwell/Kowalski

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,283

2007-08-28 09:17:27

Zgadzam się z Wojtkiem, że ta rocznica to dobra okazja, aby powrócić do Kętrzynskiego - bez wątpienia jednej z najbardziej fascynującej postaci, ale też dla mnie dość tajemniczej w dziejach Mazur.
Raczej bym jednak nie ruszał szczątek z Cmentarza Łyczakowskiego, jeśli już to wysupłał chyba z kasy województwa trochę srebrników na renowację grobu.
Myślę, że byłby to już niebotyczny sukces gdyby Nasz Pani Burmistrz wraz z Radnymi doprowadziła tablicę na Warszawskiej do przyzwoitego stanu.
Mam też wrażenie, że pamięć o Kętrzyńskim jest dość martwa, także dlatego, że zastygła w wydaniu PRL. Kętrzynski to ten co przywrócił Polskę Mazury, a Mazury Polsce - trudno o bardziej absurdalne hasło, ale idealnie pasuje do IV RP. Obawiam się, że obchody mogą niestety upłynąć pod tym hasłem.
Natomiast fascynujące by było, gdyby wspólnymi siłami Miasta, Towarzystwo Miłośników Twierdzy, Wspólnoty Mazurskiej spotkać się na jakiejś dobrej historyczno-socjologiczno-psychologicznej dyskusji - seminarium i pogadać sobie o Kętrzyńskim w jego epoce, spróbować odczytać go na nowo, ale może też trochę po staremu.

 
vooda Wyróżniony

10,404

2007-08-28 09:31:49

fuledzki:

Raczej bym jednak nie ruszał szczątek z Cmentarza Łyczakowskiego

Ależ, Panie Psorze… szczątków :mad2:

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
fuledzki
wojciech łukowski

1,283

2007-08-28 10:38:08

No oczywiście, że szczątków.

 
perva
www.kursmazury.com

3,928

2007-08-28 10:41:13

Szczątków?…to było ich kilku? :crazy:

http://www.kursmazury.com
SZKOLENIA żEGLARSKIE ,MOTOROWODNE I BOJEROWE, REJSY MORSKIE SZKOLENIOWE ORAZ REKREACYJNE
"Nikt nie może być pewny życia, majątku i czci, gdy obraduje parlament lub prezydium PZŻ" Cromwell/Kowalski

 
karolla_alien Kobieta

4,140

2007-08-28 12:18:40

A swoja drogą…Może gdyby potomkowie Kętrzyńskiego się zainteresowali tą tablicą,coś by z tego wyszło? Bo skoro konserwator spotkał się z odmową,to kto ma działać? Znów mieszkańcy mają się burzyć? Ygh…Nie ma to jak ci,którzy siedzą na stołkach tylko…
Co do grobu..Przykre jest to,że tak zaniedbano miejsce pochówku…Nie ze wzgledu na to,że to Ketrzyński ale ze względu na pamięć o każdym zmarłym...

Don't give up on your dreams.

Feel the panic!!
 
fuledzki
wojciech łukowski

1,283

2007-08-28 12:42:13

O ile się nie mylę kamienica na Warszawskiej gdzie jest tablica oraz jej zaplecze zostało opanowane przez liczych mieszkańców używających mocno trunków i mających problemy z agresją.
Taka ładna tablica i wspólne otwarcie jej po renowacji z mieszkańcami może by trochę złagodziło obyczaje?

 
perva
www.kursmazury.com

3,928

2007-08-28 12:46:58

A sponsorem renowacji powinien być jakiś browar albo producent wina marki 'chateou de menel", bo obecnie właśnie użytkownicy tychże specyfików sa rzeszą najczęściej nawiedzająca rzeczoną tablicę :P
Jak to trzeba nisko upaść, żeby być blisko kultury i historii? :crazy:

http://www.kursmazury.com
SZKOLENIA żEGLARSKIE ,MOTOROWODNE I BOJEROWE, REJSY MORSKIE SZKOLENIOWE ORAZ REKREACYJNE
"Nikt nie może być pewny życia, majątku i czci, gdy obraduje parlament lub prezydium PZŻ" Cromwell/Kowalski

 
vooda Wyróżniony

10,404

2007-08-28 13:22:43

No tak, projektanci rzeczonej tablicy nieopatrznie zapodali pod nią coś w rodzaju kamiennego schodka, na którym można wygodnie przysiąść z flaszką w ciepłą noc :crazy: A może Kętrzyńskiemu odpowiadałby ten rodzaj hołdu? Jego sąsiad, rzeźnik Gut, też zapewne za kołnierz nie wylewał...

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
pilecki

242

2007-08-28 20:41:25

Co Wam przeszkadza taka tabliczka z Winklerem? Ciekawsza tabliczka jest na głazie skręconym z półwyspu Fuleda przez Stowarzyszenie Grunwald, który stoi na Pl. Grunwaldzkim. A kto to skręcił?

 
perva
www.kursmazury.com

3,928

2007-08-28 21:21:54

Mi przeszkadza tabliczka z von Boyenem na twierdzy…moze jeszcze jakies popiersia Hitlera poustawiać w mieście,? Przecież też tu bywał, to trzeba to koniecznie upamiętnić! :/

http://www.kursmazury.com
SZKOLENIA żEGLARSKIE ,MOTOROWODNE I BOJEROWE, REJSY MORSKIE SZKOLENIOWE ORAZ REKREACYJNE
"Nikt nie może być pewny życia, majątku i czci, gdy obraduje parlament lub prezydium PZŻ" Cromwell/Kowalski

Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3, 4,