Przejdź do strony: , 1 [23,

Gazeta Wyborcza z dn.21.04.2016 - czwartek

Autor Wiadomość
Andzia

671

2016-04-25 21:58:29

Najpierw starosta oddal Dom Dziecka, potem szpital. W cywilizowanym kraju...

 
ga.ja

100

2016-04-26 12:40:25

To pan Starosta pewnie szpital też odda dla Caritasu, taki "porządek" Caritas zrobił w domu dziecka, zrobi i w szpitalu. Wersja superoszczędnościowa. Zamiast lekarzy, pielęgniarek itd. zakonnice, stawka żywieniowa 3 zł, lub makaron z darów plus, co rodzina doniesie.
Jak długo społeczeństwo giżyckie na to pozwoli, wybierając takich radnych powiatowych?????

 
alpinka
alpinka

366

2016-04-26 13:13:27

Też się bardzo dziwię, że ludzie sobie pozwalają na takie zmiany, ze starosty na wice. i odwrotnie. Odkąd mieszkam w tym mieście, to widzę to, a sami Radni, no cóż oni to nie za wiele mogą, ostateczne decyzje podejmuje wierchuszka. To jest naprawdę bardzo smutne, że tak można ludźmi manipulować, pozostała nam tylko edukacja i jeszcze raz edukacja, ale też i właśnie nagłaśnianie takich pociągnięć, wszem i wobec.…a jak nie to są jeszcze inne możliwości, ostatnio p. Wałęsa do tego namawia!

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,160

2016-04-26 21:12:27

A ja was proszę o zaprzestanie lamentowania nad rozlanym mlekiem i wreszcie wystartowanie w wyborach. Obecnie władze wykorzystują fakt że potraficie działać tylko w internecie, a nie potraficie w realu. Nie czekajcie na liderów - działajcie, startujcie do wyborów i pogońcie tych komunistów. Pamiętam że Aktywne Giżycko organizowało powszechny zaciąg do list wyborczych do Rady Miasta. Czy Ci którzy teraz płaczą zgłosili się do nich bądź do innych komitetów(jeżeli im nie odpowiadał komitet). Siedźcie dalej nad klawiaturami i marudźcie to na pewno będzie lepiej.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
alpinka
alpinka

366

2016-04-27 05:14:01

Zakrza, chyba do mnie pijesz, po pierwsze musiałam zorientować się o co w tym mieście chodzi. Po drugie, ten czas emerycki tak mi przeleciał, jak z bicza strzelił.A tak w ogóle, to za kilka dni kończę tyle lat, ze Ci się w głowie nie zmieści. I tak naprawdę, to chcę mieć święty spokój, po prostu pożyć jeszcze bezstresowo i np. pobiegać..… Co nie znaczy, że nie mogę pisać i opisywać zła które mnie otacza. A jest tutaj tego, że skóra chwilami cierpnie, im mniejsze miasto, tym lepiej widać. Ostatnio miałam historię ze spółdzielnią mieszkaniową w której mieszkam, co prawda to ja jestem właścicielką mieszkania, ale tego nie czuję i kiedy już dojrzałam do wojny, spółdzielnia zabrała się za robotę. Co prawda jeszcze nie wszystko mi się podoba, a szczególnie te siermiężne klatki z poobgryzanymi schodami na których można sobie nogi połać. Widzisz buduje się nowe eleganckie apartamenty, a stare bloki a co tam, także bliższa ciału koszula, stąd wolę wyciągać działa na takie problemy, bo ja już zrobiłam się straszną egoistką…hahaha!

 
Bromar Mężczyzna

1,993

2016-04-27 09:31:58

Alpinka - jeśli głowa sprawnie pracuje, to wiek nie ma znaczenia. Słusznie zauważyłaś, że przed "wdępnięciem" w samorząd warto by się zorientować o co tam chodzi. A przepisów wiążących Samorząd lokalny jest całkiem sporo, a nawet nieco więcej niż sporo. I jak człowiek poczyta te wszystkie przepisy i rozporządzenia, to wie, że to nie jest tak, że Starosta/Burmistrz/Wójt coś komuś "oddaje", "daje" lub "bierze sobie". W wielu przypadkach decyzje danego włodarza nie do końca są jego, bo jest uwiązany przepisami innych organów państwa. Oczywiście nie jest tak, że jest zupełnie ubezwłasnowolniony i nic nie może, ale przeciętny mieszkaniec, który chce mieś święty spokój nie ma nawet wyobrażenia jakie okoliczności przyrody spowodowały taką a nie inną sytuację. A jeśli to tych okoliczności dołożymy np. wypalenie zawodowe lub zwykłą nieporadność, to tragedia gotowa.

Wielu mieszkańców nie odróżnia samorządu miejskiego, gminnego i powiatowego, a wszystkie działają w Giżycku i mają dość mocno ograniczone możliwości. Zwykle te możliwości są ograniczone wysokością budżetu i kompetencjami danego samorządu. Można by długo pisać. A ja napisałem to tak w ogromnym skrócie, bo wiem, że dużo łatwiej jest "się popultać" niż wziąć choćby znikomą odpowiedzialność za to co się dzieje w lokalnej polityce. Dlatego sugeruję zagłębić się nieco bardziej w temat a dopiero później wydawać osądy. Można zacząć od rekreacyjnego pójścia na posiedzenie np. Rady Powiatu - najbliższa już jutro o 15. Podobne będzie ciekawie.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
alpinka
alpinka

366

2016-04-27 12:12:46

Bromar, wybacz ale nie mam czasu na polemikę, w każdym razie nie miej mnie za tzw. śturmoka, jak to z tymi decyzjami jest, i jak są one podejmowane. I jutro też nie mogę skorzystać z zaproszenia. Powiem Ci tak, ludzie wszystko kupią, ładnie zapakowane, patrz Szpital i co, teraz się budzą. I to jest nasmutniejsze, że nikt nic nie może zrobić, bo procedury, przepisy, itd itp, a prosty lud dostaje po tylnej części ciała.....

 
Z.J. Mężczyzna

3,182

2016-04-27 23:47:24

Bromar i Zakrza. Nie każdy ma czas i ochotę bycia "bezradnym"; zajmowania się na sesjach i komisjach sprawami często czwartorzędnymi lub wysłuchiwania żali skonfliktowanych radnych. Nie możecie jednocześnie odmawiać nam-mieszkańcom prawa do krytyki Waszych działań. Krytyka jest nieodłączną konsekwencją każdego "pchania się na afisz".

Odnośnie przenikających się kompetencji poszczególnych samorządów. To prawda, że zdecydowana większość mieszkańców (a nawet samych radnych) nie odróżnia kompetencji powiatu, miasta i gminy. Moim zdaniem jest to wystarczający powód do tego, aby połączyć gminę miejską i wiejską oraz zlikwidować powiaty. Tajemnicą poliszynela jest to, że mnogość samorządowych bytów w momencie ich tworzenia służyła wyłącznie mnożeniu "stołków do obsadzenia". Być może warto to zmienić, zanim ostatni młody człowiek zgasi światło wyjeżdżając do UK. :ok:

Wytłumaczcie jak to jest - szpitale bankrutują, stanowiska się redukuje, a w urzędach nieustanny wzrost zatrudnienia.

 
Bromar Mężczyzna

1,993

2016-04-28 01:53:20

Dla ścisłości: ja już nie jestem radnym, zrzekłem się mandatu radnego. Wiem natomiast, że krytykowanie osób z samorządu jest bardzo łatwe (kiedyś również byłem bardziej skory do krytyki) i dla wielu osób czasem to sprawia nawet przyjemność. Po tym jak kilka lat byłem w samorządzie lokalnym, to wiem, że od środka to wygląda mocno inaczej.
Ja nikomu nie odbieram prawa krytykować, ale krew mnie zalewa jak widzę, że ta lub inna osoba nie znając tematu wydaje osądy na podstawie artykułu w jakimś lokalnym brukowcu (lub czymś podobnym), złorzeczy na daną osobę w bardzo ogólny, ale niewybredny sposób, przypisując mu/jej wszelkie winy tego świata. Do tego powymądrza się jak to prosto jest rozwiązać. Zwykle sprawy są bardziej skomplikowane.

Oczywiście to co napisałem powyżej (i we wcześniejszych postach) w żaden sposób nie usprawiedliwia krytycznej sytuacji w szpitalu czy nieprawidłowości w domu dziecka. Ja, teraz jako zwykły mieszkaniec, uważam, że mimo różnych uwarunkowań zewnętrznych, odpowiedzialność i tak spoczywa na Zarządzie Powiatu i w tej sytuacji nie ma żadnego wytłumaczenia. Bo jest to efekt nie pilnowania konkretnych spraw przez ostatnie lata, bo np. opatrznie panowie Starostowie zaufali podpowiedzi zatrudnienia w szpitalu pani W. (a podpowiedź była od szanowanej i poważanej osoby, znającej się na medycynie i zarządzaniu w szpitalu jak mało kto). Ale i tak, politycznie, za to odpowiadają przede wszystkim panowie Starostowie. Ale warto mieć na uwadze, że odwołanie ich ze stanowisk sytuacji nie uzdrowi, a nawet kryzys może się pogłębić, bo czas "bezkrólewia" sprzyja pogłębianiu się chaosu.

Dlaczego się tak dzieje jak napisałeś? To pewnie by kilka książek można napisać. Szeregowi urzędnicy nie zarabiają kokosów i pracują jak pracują. Nie obrażając nikogo, ale często odnoszę wrażenie, że wielu z nich, gdyby mieli pracować w prywatnej firmie to mogli by nie zarobić na suchy chleb. Oczywiście jest to duże generalizowanie i zapewne krzywdzące dla znacznej części osób pracujących w urzędach. Nie jest to jednak domena tylko naszego rejonu. Likwidacja powiatów raczej też nie uzdrowi sytuacji, bo wielu z nas nie orientuje się jak wiele dziedzin funkcjonowania lokalnej społeczności obsługuje samorząd powiatowy. Nawet jak nie było powiatów, to były jakieś rejony, które pełniły te funkcje, które teraz obrabia Starostwo Powiatowe. Większość są to zadania zlecone przez rząd i są robione jak należy. Temat połączenia gminy miejskiej i wiejskiej Giżycko to oddzielna bajka. Kryzys szpitalny nie ma źródła w Zarządzie Powiatu, ale w finansowaniu służby zdrowia i zasadach jej funkcjonowania. To rząd, jakiś czas temu, obarczył samorządy powiatowe szpitalami bo już kilkanaście lat temu brakowało kasy, nawet za czasów zarządzania szpitalem przez p. Sarul. Temat rzeka (kolejny)

Dzieje się tak źle także dlatego, że my, obywatele naszych małych ojczyzn, często nie doceniamy pozytywnych rządów włodarzy samorządowych. Zazwyczaj nam jest ciągle mało. Nasz Powiat jest jednym ze sprawniejszych powiatów w województwie i ma stosunkowo niewielkie zadłużenie. Nie dostrzegamy tego. To powoduje, że w osobach sprawujących polityczne funkcje rodzi się często znieczulica/obojętność, bo co byś nie zrobił to i tak będzie spore grono niezadowolonych. Przeciętny mieszkaniec zazwyczaj widzi tylko ile dany samorządowiec otrzymał wynagrodzenia lub diety, ale absolutnie nie dostrzega ilości czasu poświęconego na pełnienie tych funkcji. Tak, w dużej mierze jest to zasługa nas mieszkańców. Bo nie mamy czasu się interesować, bo chcemy mieć święty spokój, bo to "oni" zrobili "niech gmina/miasto/powiat" da/zrobi itp. itd. To jest bardzo rozbudowany problem. Ale prościej jest w jednym lub dwóch zdaniach napisać: "jak można było na to pozwolić". Zachęcam do większego interesowanie się problemami lokalnych samorządów. Bo to o nasze sprawy chodzi.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
pogoda

123

2016-04-28 12:42:06

[Oryginał: 2016-04-28 12:38:20]

Emocjonalnie zadając pytania na temat Domu Dziecka, myślałam o tym jak to możliwe (czy to możliwe? ale wygląda na to, że wbrew opinii jednego z dyskutantów, nie jest to, jak łaskaw był napisać "ogrzewanie" tematu z powodów oczywiście wrażych), iż w cywilizowanej Europie możliwe są takie patologiczne sytuacje. W jakiś, choćby pośredni sposób, zostały zawinione przez decyzje podjęte przez konkretne osoby. Były sygnały o nieprawidłowościach, były jakieś kontrole… Jeżeli dorosłe i odpowiedzialne osoby opisują zjawiska niedopuszczalne wobec dzieci, jak można było w imię spokoju i nie drażnienia potężnej instytucji kościelnej, tak długo zwlekać?!
Ja jeszcze nadal jestem tą sytuacją do głębi poruszona. A dalszych pytań ciśnie się na usta bez liku. I nikt nie jest za to odpowiedzialny?! I wszystko rozeszło się po kościach?! A jeżeli to pomówienia osoby lub instytucji - to co? Nikt nie pozwał oszczerców?! Nie obchodzą mnie waśnie polityczno-wyznaniowe, tylko pytanie: czy można to zostawić ot, tak?! Umyć ręce? Udawać, że było minęło?
Ale cieszy mnie, że ten post wywołał kolejne reperkusje i kolejne tematy.
Dzięki Bromar, dzięki alpinka. Nadzieja we mnie nie umiera

[Dodano: 2016-04-28 12:42:06]

Dzięki administratorze

 
OFGier

153

2017-06-05 13:26:04

pogoda:

W dzisiejszej Gazecie jest obszerny artykuł o sytuacji w giżyckim Domu Dziecka, czy jak tam obecnie ta instytucja opiekuńcza się nazywa.
Opisana sytuacja, kiedy taka placówka była właściwie prywatnym folwarkiem Caritas, ma wydźwięk dramatyczny. To wszystko dzieje się naprawdę?! A wszelkie "organa" państwowe powołane do czuwania nad przestrzeganiem norm przepisanych są bezradne? bezwolne? beznarażające się?
Sąd nie potwierdził zarzutów, czy stwierdził niewinność?
???????!!!!!!!

KLON:

pogoda:

W dzisiejszej Gazecie jest obszerny artykuł o sytuacji w giżyckim Domu Dziecka,

Komu szkoda kasy na papier może poczytać tu

To prawda, że "bohater" tego artykułu ma zostać dyrektorem jednej z nowopowstałej szkół podstawowych? Chyba chodzi o SP7.

 
Dzialkowiec

280

2017-06-11 10:25:53

Też o tym słyszałem. Swój swojemu po swoje. Oczywiście będzie konkurs i tak jak Bogus, Janek, Adas czy syn Jana dostaną publiczna posadkę.

Mnie przeraża coś bardziej. Ostatnio publicznie do wiadomości podano informacje, że jegomość bohater artykułu, w imieniu burmistrza proponuje stanowiska w zamian" wykończenia " radnych opozycji. Kochany Panie burmistrzu, dał Pan pełnomocnictwa temu Panu do takich działań?

 
OFGier

153

2017-06-29 16:45:00

Sądząc po tym kto został nowym dyrektorem MZK dawniej ZUK
Idę o mały zakład, że Pan bohater dostanie pracę w tej jednostce :)
Przecież nie na darmo biega po mieście i walczy z opozycja miłościwie nam panującego :)
Działkowiec przyjmujesz ?

 
Dzialkowiec

280

2017-08-29 11:02:53

[Oryginał: 2017-06-30 10:16:08]

Przyjmuje i mogę przegrać :) dobry obiad?
Intuicja mi podpowiada, że były radny, podobnie jak Janki, Adasie, Bogusie, synek Jana i inni, ktorxy nie dostali sie do rady, będzie praciwał za nasze :)

[Dodano: 2017-08-29 11:02:53]

OFGier:

Sądząc po tym kto został nowym dyrektorem MZK dawniej ZUK
Idę o mały zakład, że Pan bohater dostanie pracę w tej jednostce :)
Przecież nie na darmo biega po mieście i walczy z opozycja miłościwie nam panującego :)
Działkowiec przyjmujesz ?

:master: :master: :master:
Stało się. Marek dostał ciepła posadkę .… :bash:

Pękam ze śmiechu, jak sobie przypomnę, że ludzie dali się nabrać na frajerski tekst ZMIEN ZE MNA GIZYCKO :hahaha:

 
OFGier

153

2017-08-29 16:28:58

A co to pierwszy raz miałem rację? Zanim Janek został bibliotekarzem miejskim, co najmniej miesiąc wcześniej pisałem, że wygra to stanowisko (można to sprawdzić na ofg.pl!)
Czytam w BIP, że bohater tego artykułu to skrojony na miarę zawodowiec. Tutaj cytat "Wybrany kandydat Pan Marek Wojciechowski jako jedyny złożył aplikację spełniającą wszelkie wymogi formalne". W czerwcu pisałem, że wygra i wygrał.

To co następna zabawa? Czytając przetarg na traktory dla miasta strzelam, że wygra firma z dalekiego wschodu. Jakoś tak nazwisko dyrektora (Korczyk), dziwnie kojarzy mi się z Koreańczyk. Pożyjemy, zobaczymy :)
Pana rei jak to mówią indianie :) liczb w totka nie podaje :)

Przejdź do strony: , 1 [23,