Przejdź do strony: , 1, 2, 3, 4 [5Następna

Święto Niepodległości i inne...

Autor Wiadomość
Andzia

276

2017-11-15 12:24:34

Jak lobbować, skoro młody, wykształcony radny inwestuje w jerzyki? Przynajmniej w moje życie ta ,,inwestycja,, nic nie wniesie. Dodam, że również w życie mojej rodziny i znajomych, ha ha.
Ps. Nie namawiam na kupno konkretnych samochodów, natomiast jeżdżąc japoncem, czy francuzem nie wydales nawet złotówki na polskiego robotnika. I dobrze o tym wiesz. A sam namawiasz do zakupu towarów, że tak powiem ,,z polską wkładką,,. Dowcipniś z Ciebie. Komputery i wyposażenie biura pewnie też masz zagraniczne. Natomiast przekonales mnie do zakupu polskich serków. Z serca dziękuję.
Powtarzam: jeśli ktoś zarabia 1500 netto, to wiesz, gdzie ma Twoje rady? Kupują ludziska tam, gdzie taniej. To przecież byt ksztaltuje świadomość.

 
Z.J. Mężczyzna

2,579

2017-11-15 23:33:48

[Oryginał: 2017-11-15 14:22:59]

Andzia:

Jak lobbować, skoro młody, wykształcony radny inwestuje w jerzyki? Przynajmniej w moje życie ta ,,inwestycja,, nic nie wniesie. Dodam, że również w życie mojej rodziny i znajomych, ha ha.

Lobbing wg definicji to działania zgodne z prawem, zmierzające do wywarcia wpływu na organy decyzyjne w państwie (w tym przypadku samorządowe) w celu uzyskania korzystnej decyzji.

Do lobbingu można zatem zaliczyć również poruszanie takich spraw na tym forum - czytanym przecież przez wszystkich radnych i kandydatów na radnych oraz większość urzędników.

Może w końcu zrozumieją, że zeszli na manowce.

Taki lobbing moim zdaniem daje więcej niż maszerowanie w niemieckich adidasach z polską flagą w ręku.

Andzia:

jeżdżąc japoncem, czy francuzem nie wydales nawet złotówki na polskiego robotnika. I dobrze o tym wiesz. A sam namawiasz do zakupu towarów, że tak powiem ,,z polską wkładką,,. Dowcipniś z Ciebie.

Masz rację. Zdarza mi się również kupić niemiecki produkt w niemieckim sklepie. Z wielu względów nie da się bezwzględnie stosować zasad patriotyzmu gospodarczego. Szczególnie w Polsce, gdzie rodzimych produktów jest stosunkowo niewiele. Warto jednak dokonywać zakupów świadomie - do czego namawiam. :idea:

Andzia:

Komputery i wyposażenie biura pewnie też masz zagraniczne.

Komputery mam zagraniczne, ale pamięci operacyjne, karty pamięci i dyski SSD mam GoodRam'a (polska marka - polecam). Meble, drzwi itp. są polskie, zamówione w giżyckiej firmie. Telefony komórkowe też w większości polskiej marki (MyPhone - tanie i do pracy nie gorsze niż Szajsung). Da się.

Andzia:

Powtarzam: jeśli ktoś zarabia 1500 netto, to wiesz, gdzie ma Twoje rady? Kupują ludziska tam, gdzie taniej.

Dlatego są skazani na dalszą wegetację, swoje dzieci będą wysyłać do pracy za granicę, wnuki będą oglądać przez skype, a potrzebę bycia potrzebnym będą realizować dokarmiając koty niemiecką karmą.
Każde działanie ma swoje konsekwencje i nie ma co się obrażać na rzeczywistość. :ok:

[Dodano: 2017-11-15 23:33:48]

Apropos mebli… Macie w swoim domu meble z IKEI? Wiadomość z ostatniej chwili.

Fundacja Instytut Ochrony Praw Konsumentów poinformowała, że niemiecki koncern chemiczny BASF dostarczył skażony surowiec do produkcji m.in. pianek i materaców do spania. Rakotwórcze produkty miały trafić m.in. do IKEI.

Donosi: Gazeta Pomorska - też niemiecka :cool:

Niemieckie produkty będące przez wiele lat synonimem jakości stają się synonimem "oszustwa".

Złośliwi twierdzą, że Niemcy celowo nas podtruwają sprzedając produkty gorsze niż u siebie, aby potem sprzedawać nam swoje (czasem rozcieńczane) farmaceutyki. Nie jest tajemnicą, że źródła współpracy BASF (chemia) i Bayer (leki) sięgają czasów Auschwitz https://pl.wikipedia.org/wiki/IG_Farben W biznesie nie ma sentymentów :ok:

Jeżeli macie w domu kogokolwiek z alergią - sugeruję pozbyć się z domu niemieckich produktów (w szczególności środków piorących, kosmetyków i żywności, a po konsultacji z lekarzem również leków). Objawy choroby ustępują samoistnie. Sprawdzone. Dla alergików polecam produkty polskiej marki "Biały Jeleń".

 
Andzia

276

2017-11-16 03:36:03

Ikea ma  podwykonawców także w Polsce, choćby w pobliskim Olecku. Nie wszystko jest takie proste. Straciliśmy szansę stania się Chinami Europy po 1989 roku, kiedy zaczęto nam zarzynać nasze fabryki i zakłady pracy. Teraz mamy montownie, oferujemy tanią siłę roboczą. Dlaczego Niemcy są silne? Bogactwo państwa jest widoczne poprzez pryzmat bogactwa szarego obywatela. Jaka jest moc nabywcza Polaka, zarabiającego 1500 netto? Teraz to możemy sobie zamontować budki dla jerzyków, ha ha albo nakarmić i potroić populację kota, albo zamontować na czubku obserwatorium astronomiczne, albo wyjechać na wycieczkę na Litwę za 40 tysięcy, ale nie za swoje, bo za 1500 to się nie da. Najlepiej za kasę podatnika.

 
yorguś Mężczyzna

1,222

2017-11-16 08:13:54

Jeśli nadal "nasi patrioci" z PO w Parlamencie Europejskim będą walczyć o "praworządność" w ten - a nie inny sposób, to możemy się spodziewać że wkrótce będą tu sprzedawane tylko towary z Niemiec lub Rosji - w zależności jak Merkel i Putin podzielą między sobą nasz kraj.

 
Z.J. Mężczyzna

2,579

2017-11-16 11:27:27

[Oryginał: 2017-11-16 11:17:56]

Andzia:

Dlaczego Niemcy są silne? Bogactwo państwa jest widoczne poprzez pryzmat bogactwa szarego obywatela.

Moim zdaniem Niemcy mają silną gospodarkę bo mają wykształcony silny patriotyzm gospodarczy - kupują swoje u swoich, a Polakom (i innym) wmówili, że niemieckie produkty to wysoka jakość.

Andzia:

Jaka jest moc nabywcza Polaka, zarabiającego 1500 netto?

Widzę, że nadal nie rozumiesz. Każdy prowadzący firmę w Polsce wie, że państwo zabiera mu w podatkach około połowy jego zarobków. W praktyce jest to ok. 80%, bo pieniądze opodatkowane są opodatkowywane po raz drugi, gdy cokolwiek kupujesz (VAT, akcyza, wszelkie opłaty dodatkowe - np. podatek od kupna-sprzedaży, darowizny itp.).

Państwo zabierając te pieniądze najczęściej je marnuje zamiast wydawać roztropnie. Zarówno na szczeblu rządowym jak i samorządowym. To zniechęca do płacenia podatków w Polsce… i pracy na rzecz kraju/miasta/społeczności w ogóle.

Dodatkowo prowadząc jakąkolwiek produkcję w Polsce musisz walczyć z durną mentalnością Polaków, którzy wybierają najczęściej zachodnie marki ślepo wierząc w ich lepszą jakość.

Państwo zabierając przedsiębiorcy 3/4 wypracowanych środków doi również pracowników. Wystarczy sprawdzić ile zarabiasz "brutto", a ile z tego otrzymujesz "na rękę". To nie wszystko, bo Twoje brutto jest znacznie niższe niż brutto pracodawcy (część składek teoretycznie płaci pracodawca… z Twoich pieniędzy, ale bez Twojej wiedzy).

Jeżeli więc ktoś otrzymuje 1.500zł na rękę, to jego brutto wynosi ok. 2.100zł, a pracodawca dorzuca jeszcze do 2.600zł.
Czyli różnica pomiędzy tym, co otrzymuje pracownik, a tym co płaci pracodawca jest niemal dwukrotna.

Doliczając do tego skłonność pracowników do kupowania produktów konkurencji mamy wyjaśnienie niskich płac.

Ilu pracowników giżyckiej "mleczarni" robi zakupy w Biedronce, gdzie produktów OSM nie sprzedaje się w ogóle?

Andzia:

Teraz to możemy sobie zamontować budki dla jerzyków, ha ha albo nakarmić i potroić populację kota, albo zamontować na czubku obserwatorium astronomiczne, albo wyjechać na wycieczkę na Litwę za 40 tysięcy, ale nie za swoje, bo za 1500 to się nie da. Najlepiej za kasę podatnika.

Skala marnotrawstwa naszych pieniędzy jest ogromna… ale sami jesteśmy sobie winni. Ktoś w końcu na te "budki" głosował.

PS. Budki same w sobie to nie jest zły pomysł, ale na pewno nie zrealizowany w ten sposób.

Tymczasem… Wg centralnego rejestru w Polsce pracuje 173 tysiące lekarzy, z czego najwięcej jest w grupie wiekowej 51-55 lat. Wkrótce przejdą na emeryturę. Jeżeli nie zrobimy z tym nic… będzie wesoło. :ok:

[Dodano: 2017-11-16 11:27:27]

Po sieci krąży taki tekst (wklejam z pisownią w oryginale)

Dzień z życia Polaka : Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku i zleca przelewy za internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje obiad na rosyjskim gazie . Na koniec siada na włoskiej kanapie pijąc kolumbijską kawe słodzoną ukraińskim cukem i… szuka pracy w niemieckiej gazecie - znowu nie ma! Zastanawia się, dlaczego w Polsce nie ma pracy i a jak jest to za 1200???

Gdyby Irlandczyk, Grek czy Niemiec zarabiał 1500 Euro i 5.50 Euro wydawał na litr paliwa, 20 Euro na kino i 250 Euro na średniej klasy buty, 5 tys. Euro za metr kw. mieszkania i 60 tys. Euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna, krwawa wojna! Polska płaca minimalna 334 Euro, minimalna płaca w Irlandii 1462 przy zbliżonych kosztach życia.

Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych ,mądrych ludzi zagranicę za chlebem na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi ,aby przez odwróconą hipotekę przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu ,prostytucji i aborcji ,aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł ,a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów, itd.

Dużo w nim prawdy.

 
Andzia

276

2017-11-16 11:37:04

Jasne ZJ, niemiecki pracodawca nie płaci podatków i w Niemczech nie ma nawet vatu, he, he. Masz rację, he he. Jeszcze jedno. W Niemczech jeżdżą również francuskie, włoskie i japońskie auta. Na potęgę Niemcy kupują Dacie. Nie, przepraszam, to nie Niemcy, to pewnie kosmici.
Podejrzewam, że Polacy mają do spełnienia rolę wołów roboczych, pracujących za niewielkie pieniądze. Pobory praktycznie stoją w miejscu, a luki pracownicze uzupełniają robotnicy że wschodu. Wielu rodaków wybiera emigrację zamiast zasuwać za grosze. To, że polscy pracodawcy obłożeni są podatkami, to żadna tajemnica. Nie musisz mnie uświadamiać. Cóż z tego, że kupię 1200 lokalnych serków waniliowych, jak i tak jesteśmy źle zarządzani. Nie widzę niestety światełka w tunelu. Nawet na poziomie BO panuje durnota, prywata i grabienie do siebie. Poza tym Niemcy mają potężną gospodarkę. My mamy montownie i zagraniczne supermarkety. Dokupie jeszcze 500 polskich twarożków. Może pomogę w ten sposób mojemu krajowi. Dodam jeszcze, że 1500 netto, to tak naprawdę socjal. Pracownik z takim uposażeniem nie nakręci koniunktury. Wzbogaci jedynie właściciela Biedry. Nie pójdzie do restauracji, nie spędzi weekendu w górach, nie kupi mieszkania i nie weźmie na raty nowego auta, co jest typowe w Niemczech.

Przejdź do strony: , 1, 2, 3, 4 [5Następna