Przejdź do strony: Poprzednia [12,

Praca za granicą

Autor Wiadomość
margor

1

2015-04-27 16:18:16

Poszukuję pracy za granicą na wakacje, obojętnie w jakim charakterze. Ktoś wybiera się albo ma sprawdzone źródło, gdzie warto pojechać? Z góry dzięki za pomoc

 
woofer51

21

2015-04-27 21:43:27

Jeśli ogarniasz jakiś język to na pracuj.pl możesz przebierać w ofertach. Jeśli nie to… problem sam się rozwiązał

 
glass Mężczyzna

329

2015-04-28 23:46:52

Najbliżej to Niemcy jeśli chodzi o sezon i to zbiory.Szparagi się zaczęły praca ciężka truskawki wiśnie pomidory ogórki itp. na YT jest pokazane co i jak trzeba robić wiec zielonym się nie jedzie , znajomości języka nie trzeba znać 70 procent to Polacy w biurze to samo.
przykład:

Myślisz że mam 10 lat?:)
 
noyo_pl Mężczyzna
Chłop z Mazur

204

2015-04-29 07:33:35

glass:

Najbliżej to Niemcy jeśli chodzi o sezon i to zbiory.Szparagi się zaczęły praca ciężka truskawki wiśnie pomidory ogórki itp. na YT jest pokazane co i jak trzeba robić wiec zielonym się nie jedzie , znajomości języka nie trzeba znać 70 procent to Polacy w biurze to samo.
przykład:

Jak byłeś już podpowiedź jak to jest prawnie, umowa i te sprawy, zeby w konia nie zrobili.

http://www.kazuko.pl - Mikrotik, Ubiquiti, LMS, Linux, Skrypty
http://www.prorys.pl - Wykonywanie kosztorysów, sporządzanie wizualizacji i projektów budynków
 
mistyczny
Realista

65

2017-12-17 12:05:56

 
Z.J. Mężczyzna

2,680

2017-12-17 13:51:54

Kogo to obchodzi? Dla większości najważniejsze, że Lidl jest tani :crazy:

…a w siateczce obok crocs-ów (cokolwiek to jest) będzie miejsce i na pomidorki z Holandii i kartofle z Niemiec. :clap:

Zakupy następnie pojadą "Passerati w tedeiku" do domowej lodówki od Boscha. Za jakiś czas ktoś z rodziny zdegustowany ofertami pracy w Polsce znów pojedzie dorabiać niemieckich emerytów. :ok:

Inni będą nagrywać vlogi o tanich zakupach w Lidlu

…i będzie to oglądać 10 razy więcej ludzi niż np. miejski vlog o Giżycku.

 
Andzia

351

2017-12-17 13:55:36

A Zbyszek kupi sobie kolejne auta, wyprodukowane przez obcych, he, he

 
Z.J. Mężczyzna

2,680

2017-12-17 14:09:34

Andzia:

A Zbyszek kupi sobie kolejne auta, wyprodukowane przez obcych, he, he

:music: :music: :music: :music: :music: :music: :music: :music: :music: :music: :music: :music:

 
Andzia

351

2017-12-17 14:22:15

[Oryginał: 2017-12-17 14:19:36]

Ciekawa dygresja; od patriotyzmu zakupowego, do unikania VieśWagena.…

[Dodano: 2017-12-17 14:22:15]

Na Warmii i Mazurach tysiąc osób zarabia miesięcznie po 50 000 zł. Ciekawe, czy swoim pracownikom dają godne wynagrodzenie, czy może ochłapy? Bo jeśli dzielą się z pracownikiem, to powstrzymują emigrację.

 
Z.J. Mężczyzna

2,680

2017-12-17 14:54:20

[Oryginał: 2017-12-17 14:44:10]

Jest też piosenka o Audikach. :music: :music: :music: :music: :music: :music: :music: :music:

Beemwicach i pewnie innych też

Na biednych Mazurach niestety wciąż auto jest synonimem luksusu.

[Dodano: 2017-12-17 14:54:20]

Andzia:

Na Warmii i Mazurach tysiąc osób zarabia miesięcznie po 50 000 zł. Ciekawe, czy swoim pracownikom dają godne wynagrodzenie, czy może ochłapy?

Masz na myśli dyrekcję giżyckiego szpitala? :bigshock:

Sugerujesz, że przedsiębiorcy tacy jak np. właściciel firmy Fakro, który zdobył 20% światowego rynku okien dachowych tocząc nierówną walkę z duńskim Veluxem i niemieckim Roto powinni całość swoich zysków przeznaczać na wypłaty (konsumowane w Lidlu) zamiast inwestycje (również w siebie)?

https://www.forbes.pl/przywodztwo/fakro-kontra-velux-wojenka-z-okienka/s69hbxy

Celem każdej firmy jest maksymalizacja zysku. Celem urzędników tworzenie prawa uniemożliwiającego unikanie płatności podatków i wynagrodzeń.

Prawem konsumenta wybór pomiędzy produktami zagranicznymi, których wytwórca mając fabrykę w Danii płaci godne wynagrodzenie ale niekoniecznie Polakom, czy rodzimym produktem, z których podatki (i miejsca pracy) zostają w Polsce.

 
Andzia

351

2017-12-17 20:31:13

Mi[Oryginał: 2017-12-17 15:52:46]

Masz czesciowo rację, ale maksymalizacja zysków prowadzi również do odpływu pracowników, a to jest krótkowzroczność. Znam pewna stocznię, świetnie prosperującą, ale ludziom kiepsko płacącą. Właściciel zdziwiony, że ludzie zamiast pracować w smrodzie chemikaliów, za najniższą krajową, wybrali stocznie angielskie. No i zonk. Nagle trzeba było sprowadzić Ukraińców, przeszkolić ich. W sumie właściciel doraźnie dobrze na tym wyszedł. Jest to jednak krótkowzroczne spojrzenie.… Takie mam odczucie. Po tym, jak Merkel pozwoliła na wjazd Ukraińców w celach zarobkowych do UE, oni też pewnie wybiorą lepiej płatne zajęcia w Europie zachodniej.
W polityce i ekonomii warto być wizjonerem. Gdyby Niemcy na początku lat 90 otworzyli granicę dla polskich robotników, dzisiaj nie musieliby sprowadzać kolorowych, osadzonych mentalnie i religijnie w zupełnie innych cywilizacjach. Polacy szybko się asymilują i są lojalni wobec gospodarzy. Jeśli stracą pracę, to najwyżej wylądują pod mostem, ale bomby raczej nie zbudują.

[Dodano: 2017-12-17 20:31:13]

Do Z.J. wejdź na fora poświęcone zarobkom w wymienionej przez Ciebie firmie. Poczytaj. Ja nie wróżę tej firmie przyszłości, no chyba że zmienią politykę płacową. Mimo Twojego uroku osobistego, inteligencji i erudycji, w życiu nie pracowałbym dla Ciebie za 1600 netto. Zapomnij o tym Misiu :). Zejdź na ziemię. Siłę firmy buduje się na dobrze opłaconym, profesjonalnym zespole, A nie na kolejnych, kupionych maszynach… Czasy walenia pracownika po rogach powoli się kończą… Tak więc, reasumując, drogi Zbyszku, maksymalizuj sobie zyski na kimś innym, na jakimś baranie, których to sporo pozostało jeszcze w Polsce :)

 
Bohun

2

2017-12-17 21:37:10

hmm Andzia - co do polityki płacowej w regionie to chyba masz myślenie życzeniowe :))
osobiście jestem przerażony tym co proponują tu duzi pracodawcy
dwa przykłady:
1.es-system: 2000 zł brutto - czyli dokładnie płaca minimalna ( na rękę 1450 zł)
2.philips w Kętrzynie: 2450 zł brutto , ale praca również w nocy ( na rękę 1780 zł)
to jakaś masakra - brak mi słów po prostu
ale skoro oferują takie warunki to muszą być chętni - tak działa rynek

 
Andzia

351

2017-12-17 21:47:33

Bohun:

hmm Andzia - co do polityki płacowej w regionie to chyba masz myślenie życzeniowe :))
osobiście jestem przerażony tym co proponują tu duzi pracodawcy
dwa przykłady:
1.es-system: 2000 zł brutto - czyli dokładnie płaca minimalna ( na rękę 1450 zł)
2.philips w Kętrzynie: 2450 zł brutto , ale praca również w nocy ( na rękę 1780 zł)
to jakaś masakra - brak mi słów po prostu
ale skoro oferują takie warunki to muszą być chętni - tak działa rynek

Bohun, to nie tak. Nawet bardzo bogate firmy szukają u nas jeleni. ZJ tłumaczył kiedyś pracodawców tym, że mają bardzo wysokie koszty zatrudnienia. Tylko co mnie to obchodzi. Ja też mam wysokie koszty… Utrzymania rodziny i wychodzę z założenia, że jeśli nie potrafisz, to nie pchaj się na afisz. Za 1500 netto nie zamierzam pracować, a Ty Bohun, rób co chcesz.

 
Z.J. Mężczyzna

2,680

2017-12-18 00:05:09

Andzia:

Do Z.J. wejdź na fora poświęcone zarobkom w wymienionej przez Ciebie firmie. Poczytaj.

Moderuję jedno forum i już niejednokrotnie widziałem tzw. czarny PR w wykonaniu konkurujących ze sobą firm. Gdybym wierzył we wszystko co wypisują na tym forum… Mało tu "hejterów politycznych"? Na forach gospodarczych firmy też mają swoich opłacanych klakierów.

Andzia:

Mimo Twojego uroku osobistego, inteligencji i erudycji, w życiu nie pracowałbym dla Ciebie za 1600 netto.

Twoją ewentualną przyszłość w mojej firmie ocenilibyśmy już na etapie rozmowy kwalifikacyjnej i obawiam się, że nie mielibyśmy okazji do współpracy w ogóle.

Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać od złośliwości, bo próbuję z Tobą dyskutować merytorycznie, a Ty za każdym razem wyjeżdżasz z wycieczką osobistą. Po co? Bo pozwalam sobie mieć inne zdanie niż Ty? :bigshock:

Wracając do meritum.

Każda firma działa w określonym otoczeniu. W zależności od branży koszty pracownicze stanowią znaczący procent kosztów działalności. Ma to ogromny wpływ na cenę produktu.
Jeżeli wspomniana przez Ciebie stocznia będzie płacić po 5.000 na rękę każdemu, to będzie musiała podnieść cenę produktu. Wówczas szybko może się okazać, że na ich jachty nie ma popytu, gdyż stocznie angielskie wyprodukują taki sam jacht niekoniecznie taniej i niekoniecznie lepiej… ale mają już wyrobioną markę.

To właśnie dzięki cenie i niegorszej jakości nasze jachty podbijają świat, a okna Fakro konkurują z Veluxem. Nie ma się co czarować. Na dobrą markę pracuje się latami.
Dlaczego Polacy w większości przepłacają za adidasy czy inne najki pomimo, że nie różnią się jakością od podobnych butów w CCC. Poczytaj na forach o rozpadających się "adidasach" różnych marek. Uwierzysz w to co piszą na forach? :clap:

Opel i Mercedes nie otwierają w Polsce fabryk bo nas kochają, tylko dlatego, że im się to opłaca - niskie koszty zatrudnienia plus kilkunastoletnie zwolnienia podatkowe lub wręcz rządowe dotacje. Wicepremier Morawiecki przyznał prawie 19 mln euro dotacji na fabrykę silników Mercedesa w Jaworze źródło. Jak myślisz, czy Fakro mógłby liczyć na podobne wsparcie otwierając fabrykę w Jaworze?

Przymusu pracy za najniższą krajową nie ma. Pracodawca z pracownikiem podpisują umowę, na warunki której wyrażają zgodę obie strony. Jeżeli ktoś uważa, że jest wart na rynku pracy więcej - szuka innej posady lub wyjeżdża za granicę. Nie ma z tym przecież problemu. Np. do któregoś z przedstawionych wyżej "obozów pracy".

Usiłuję Ci wytłumaczyć, że rynek to system naczyń połączonych. Jeżeli pracownik OSM Giżycko jako konsument kupując w Lidlu wspiera np. niemieckiego Hochlanda nie tylko powoduje odpływ pieniędzy z naszego rynku, ale również podcina gałąź na której siedzi.
To samo z pomidorami. Jeżeli ktoś kupuje w Kauflandzie holenderskie pomidory czy niemieckie szparagi istnieje szansa, że pochodzą one z wymienionych wyżej "obozów pracy". Są przecież tańsze od miejscowych, a koszty pracy w Holandii czy Niemczech są wyższe. Albo więc tamtejszy pracodawca faszeruje uprawy pestycydami i zatrudnia imigrantów, albo jego dotacje rządowe są kilkukrotnie wyższe niż polskiego rolnika.
Obie opcje są dla nas szkodliwe, bo drenują nasz rynek z pieniędzy i pracowników.

Jeżeli na rynku nie ma pieniędzy (i dobrych fachowców) płace jakie są - każdy widzi.

Pracownikom wyjeżdżającym do pracy w UK nie ma się co dziwić. Każdy martwi się przede wszystkim o siebie. Każdy również, aby zarabiać godziwe pieniądze musi się wykazać umiejętnościami i/lub doświadczeniem. Sam kiedyś zaczynałem od mycia okien w Ekranie, wypożyczania kajaków w COS-ie czy nielegalnej pracy w 40-stopniowym upale na jakimś dachu w Rzymie. Dziś nie muszę przyjmować tego rodzaju ofert zatrudnienia. :music: …a jeżeli będę musiał - to podejmę się. Żadna praca nie hańbi.

Andzia:

ZJ tłumaczył kiedyś pracodawców tym, że mają bardzo wysokie koszty zatrudnienia.<…>Za 1500 netto nie zamierzam pracować, a Ty Bohun, rób co chcesz.

Jaki problem? Załóż firmę i wypłacaj sobie po 50 tysięcy miesięcznie… a, i pamiętaj o godziwym wynagradzaniu pracowników!!! To kolejna - mam nadzieję ostatnia - złośliwość pod Twoim adresem. Zaniechaj wycieczek osobistych, bo to jak widzisz niczego do dyskusji nie wnosi, a każdą złośliwość można równie złośliwie spuentować.

 

Przejdź do strony: Poprzednia [12,