Przejdź do strony: , 1, 2 [3Następna

Giżycko w "Fakcie"

Autor Wiadomość
vooda Wyróżniony

10,400

2007-06-14 15:00:36

GARFIELD:

Myślicie, że wszyscy pracują jak Gazeta Giżycka, która musi drukować gęby na fotkach, a nie po prostu ciekawe zdjęcia, bo jak są gęby to kupią dziadkowie, znajomi i połowa rodziny. I niech nikt nie mówi, że jest inaczej, bo już nie raz "dziennikarze" z GG się w tej kwestii wypowiadali.
Poza tym w Giżyckiej może być całe gówno, ale póki będą reklamy, to i gazeta będzie. W tytułach, o których była tu mowa wcześniej, nie ma mowy o takim funkcjonowaniu.

Bzdury. Po pierwsze - "gęby na fotkach" wprowadziła jako pierwsza w Polsce "Gazeta Wyborcza" (wydanie stołeczne z dwiema stronami warszawskich niemowlaków) i w tej chwili wszystkie lokalne wydania dużych tytułów taką "taktykę zdjęciową" stosują. W edycjach ogólnopolskich też jest "nakaz" jak najdalej posuniętej personalizacji fotografii i materiałów.
Hasło "póki będa reklamy, to i gazeta będzie" obowiazuje wszystkie tytuły od "Newsweeka" począwszy, a na "Głosie Pcimia" skończywszy. Żadna gazeta na świecie nie generuje obecnie zysków ze sprzedaży (dobrze jak pokrywają one koszty papieru). Zyski mediów generuje reklama. Nie ma reklamy - nie ma zysków - nie ma gazety. Niektóre, duże koncerny stać na to, aby przez jakiś czas tytuł funkcjonował "pod kreską", w celu wykoszenia z rynku konkurencji. Ale za to, jak juz tym rynkiem zawładnie… czytelnik schodzi na dwudziesty piąty plan (wobec potencjalnego reklamodawcy, oczywiście).

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
dziennikarz
ex

25

2007-06-15 17:58:08

To tak jak z "Faktem". Początkowo generował straty, a dziś jest najchętniej czytanym dziennikiem w Polsce. Parafrazując Goebelsa widać, że pół miliona ludzi nie może się mylić.
…dawno mnie tu nie było… Zmiany, zmiany, zmiany…

Przejdź do strony: , 1, 2 [3Następna