Przejdź do strony: , 1 ... 83, 84, 85 [8687,

Oddawaj moje zabawki-pretensje i uwagi do userów

Autor Wiadomość
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,908

2016-11-30 11:29:54

[Oryginał: 2016-11-29 21:06:14]

ewelinka_z:

ty jesteś radnym to wpływaj - masz pw. A ja jak niby mam wpływać - mam mu pisać na pw ? I na jaką stronę? O co ci chodzi? bo już nie kumam.

co innego hejt i spamowanie informacyjne radnego wobec mieszkańców a co innego krytyka radnego przez chyba jednego forumowicza.

Proszę o równe traktowanie mnie i innych użytkowników tego forum. O nic więcej.

ewelinka_z:

chyba każdemu radnemu krytyka się należy.

Absolutnie się z tym zgadzam.

[Dodano: 2016-11-30 11:29:54]

Bromar:

wacekras:

Czyżby wielki rozłam w środowisku burmistrza ? (…)

Bardzo ciekawe podejście. Jak radny z danej "spółki" ma odrębne zdanie, to rozłam … a jak radni nie mają odrębnego zdania to są "przydupasy" … Jak radni z innej "spółki" popierają Burmistrza, to "sprzedawczyki" … Normalnie żelazna logika.

A jak jakiś Radny walczy o Standardy Budżetu Obywatelskiego to… dywersant.
Rzeczywiście żelazna logika...

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Bromar Mężczyzna

1,854

2016-11-30 15:54:42

Zakrza:

A jak jakiś Radny walczy o Standardy Budżetu Obywatelskiego to… dywersant.
Rzeczywiście żelazna logika…

Ja tak Cię nigdy nie nazwałem. Ale fakt, że ostatnio Twoje metody są wybitnie wredne i w mojej ocenie nastawione wyłącznie na autopromocję a nie dążenie do celu, który miałby służyć ogółowi społeczeństwa. Pamiętam jak jeden z radnych opozycyjnych w poprzedniej kadencji walczył o lepsze standardy realizacji konkretnego zadania. I tak "się zapędził", że przeprowadził analizę problemu, następnie zaproponował rozwiązanie, konkretne rozwiązanie, które ówczesna Burmistrz przyjęła i zrealizowała, bo korzyści były podane na tacy (w tym znaczne oszczędności finansowe). Przy tym wszystkim ten radny nie robił "wielkiego halo".
Zrób tak, to pogadamy :)

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Joa
ErnstWiechertFanClub

1,125

2016-11-30 17:10:08

Bromar:

ostatnio Twoje metody są wybitnie wredne i w mojej ocenie nastawione wyłącznie na autopromocję

Pisał o tym klasyk tego forum (Perva) jakieś 7 lat temu :) Że przyjdzie taki moment w życiu, forumowicza Zakrzy.

Założyłem różowe okulary na które nasrał ptak i ujrzałem świat zamazany, taki dziwny, gówniany świat...

 
yorguś Mężczyzna

1,231

2016-12-08 15:20:46

Do Pani Marii B.

Pani Mario, czy Pani nie widzi, że jest Pani bardzo agresywna do swoich adwersarzy? Na każdym kroku ich Pani obraża. Merytoryczne odpowiedzi miesza Pani z zaczepkami. Przyznam, że nie spodziewałem się po Pani takich postów, tym bardziej, że jest Pani "młodą" użytkowniczką tego forum. Do bardzo zasłużonego dla tego forum i miasta użytkownika pisze Pani "anonim". Starsi użytkownicy mają wiedzę, kto i jakim nickiem się posługuje na forum. Wiemy z kim rozmawiamy. Pani nawet nie zadała sobie trudu, aby przez jakiś czas poczytać posty. Włączyła się Pani i stara się Pani być mądrzejsza od - oki, w tym przypadku kota. :)

Pani Mario, życzę pokory. Cieszę się, że włączyła się Pani w dyskusje, ale proszę to robić bardziej neutralnie, nie obrażając przedsiębiorców, niektórych radnych i osób, mających odmienne zdanie od Pani. Pani wypowiedzi- szczególnie te w temacie o BO są momentami skandaliczne i tylko naiwni użytkownicy są w stanie uwierzyć, iż niektórzy członkowie zasiadający w komisji są bezstronni i nie oczekują od miasta wsparcia finansowego na prowadzone działalności - w tym, działalność społeczną. Pani Mario, trzeba mieć kręgosłup moralny- może z wyjątkiem sytuacji, gdy jest zagrożone życie i zdrowie człowieka, szczególnie dziecka.

Obserwuję od kilku lat Panią (i chyba jej męża lub partnera), która dokarmia koty przy ul. I Dyw. Im. T. Kościuszki 12. To świetna kobieta, chętnie z nią rozmawiam o kotach i ich problemach. Znam te problemy i tępię ludzi, którzy te koty krzywdzą. Ich los nie jest mi obcy. Jednak, życie człowieka jest wartością nadrzędną. Dopóki dzieci chodzą głodne spać - dopóty jestem za pomocą dla tych dzieci.

Pani Mario, miałem okazję przyglądać się Pani wypowiedziom publicznym np. na RM w Giżycku. Pamiętam jak przekonywała Pani radnych zeszłej kadencji do zakupu karmy- chyba w ramach I BO. Pamiętam Pani minę, kiedy radni nie podzielili Pani opinii. Pamiętam też obietnice byłej burmistrz Pani Jolanty Piotrowskiej, iż miasto zakupi karmę dla kotów z innych funduszy. Pamiętam też osobistą rozmowę z Panią, w której stwierdziła Pani, iż są problemy z dotrzymaniem obietnicy burmistrz JP w sprawie zakupu karmy. Z tego co sobie przypominam, to karma została jednak zakupiona - chyba, że się mylę?

Ogólnie myślę, że organizacja która stara się o granty lub dofinansowania nie powinna mieć swego członka w gremiach które decydują o ich przyznaniu. Pani ma inne zdanie?

 
alpinka
alpinka

357

2016-12-08 15:32:04

Jorgus, no wreszcie ktos napisal tej osobie prawde, w pelni popieram ! Pewnie inni tez tak sadza, tylko brak im odwagi, zeby to powiedziec . Jest takie stare pwiedzono " potyl, potyl az do du..…y wpadnie motyl "

 
Andzia

352

2016-12-08 16:12:29

Brawo Yorgus!

 
Maria Borkowska

55

2016-12-08 16:50:35

[Oryginał: 2016-12-08 16:15:08]

Do pana Yorgusia :-)
Taki miły, dziecięcy nic(ze)k…

1. Skoro jest Pan długoletnim użytkownikiem tego forum, to Pan doskonale wie, że nigdy tu nikogo pierwsza nie zaczepiłam. Natomiast zostałam potraktowana brutalnie przez młodego człowieka, który obraził nie tylko mnie, ale i moich kolegów, których szanuję. Udowadniając z każdym oddechem że burmistrz Giżycka jest "be" ten ambitny młodzieniec wali w każdego, kogo sobie z burmistrzem skojarzy. Mam prawo się bronić, więc opisałam jak się sprawy miały na prawdę. I na tym koniec, szkoda mojego czasu na kłótnie.

2. Z tym drugim Panem, który już mi się przedstawił, przeszliśmy na dobrą, pełną szacunku korespondencję prywatną.

3. Skoro przywołuje Pan sprawę karmy z budżetu obywatelskiego 2014 - nie, wówczas tej dodatkowej karmy jednak nie dostaliśmy. Miałam o to bardzo wielki żal do pani Piotrowskiej i bardzo dobrze to pamiętam. Karmiciele giżyccy dostali coroczną porcję karmy i na tym poprzestano.

4. Oczywiście ma Pan rację, że "organizacja która stara się o granty lub dofinansowania nie powinna mieć swego członka w gremiach które decydują o ich przyznaniu". Toteż ja NIE JESTEM CZŁONKIEM KOMISJI DECYDUJĄCEJ O GRANTACH!!! to jest zupełnie inne ciało!!!

Ja jestem członkiem zespołu ds Budżetu Obywatelskiego. A członkowie tego zespołu mają prawo składania projektów jak każdy mieszkaniec. Składał je również pan radny Zakrzewski gdy był członkiem tegoż zespołu.

[Dodano: 2016-12-08 16:50:35]

Jeszcze cytat z pana Jorgusia:
"tylko naiwni użytkownicy są w stanie uwierzyć, iż niektórzy członkowie zasiadający w komisji są bezstronni i nie oczekują od miasta wsparcia finansowego na prowadzone działalności - w tym, działalność społeczną."

Już to gdzieś pisałam, ale napiszę jeszcze raz. Są różne rodzaje działalności. Można sobie wymyślić, że będzie się prowadziło zajęcia plastyczne z dorosłymi, organizowało kursy florystyczne albo wytyczało ścieżki zdrowia. Różne piękne rzeczy można robić społecznie i w takich przypadkach ubiegać się o dofinansowanie miasta, które może go udzielić albo nie.

Ale to, czym zajmuje się Giżyckie Stowarzyszenie BRAT KOT należy do grupy działań, jakimi gmina sama winna się zajmować z mocy ustawy. Każda gmina musi mieć podpisaną umowę ze schroniskiem dla zwierząt. W Giżycku nie ma schroniska dla zwierząt, jest tylko dla psów (czyli jakby pół schroniska). My, BRAT KOT, wypełniamy tę lukę. Nikt ze stowarzyszenia nie zarabia na tej działalności, jest jeden etat opiekuna zwierząt (najniższa krajowa, miejsce pracy stworzone przy pomocy Urzędu Pracy) i to wszystko. Tak więc jesteśmy partnerem Samorządu w wypełnianiu jego ustawowych obowiązków, swoją dotacją Samorząd nas "wynajmuje" do tego zadania. Rada Miasta Giżycko konsekwentnie zapisała w swoich planach ochronę zwierząt, więc te zadania są po prostu realizowane. Mało tego, nie mamy żadnych forów, w konkursach grantowych występujemy jak wszyscy i poddajemy się werdyktowi odrębnej komisji grantowej W KTÓREJ SKŁADZIE NIKOGO Z NAS NIE MA!!!

Wobec tego na prawdę proszę już przestać traktować BRATA KOTA, organizację zadania te realizującą, jakby zgłaszała się do Burmistrza z jakimiś fanaberiami, a takie osoby jak ja, jako jakichś kunktatorów, mających Bóg wie jaki własny interes w sięgnięciu po "publiczne pieniądze".

Wierzę, że większość z tutejszych dyskutantów to ludzie idei, pracujący społecznie i rozumiejący, o czym mówię. Pozostałych jeszcze raz najserdeczniej zachęcam, żeby zajęli się jakąś działalnością pro bono i zaznali wszystkich jej blasków i cieni: sukcesów z wypełnionej misji i bólu, gdy jest się za swoja pracę obrzucanym błotem.

 
atos Mężczyzna
na bocznym torze

2,599

2016-12-08 18:58:50

Maria Borkowska:

Ale to, czym zajmuje się Giżyckie Stowarzyszenie BRAT KOT należy do grupy działań, jakimi gmina sama winna się zajmować z mocy ustawy.

A może dogadać się z myśliwymi? Obecnie kontrolnie odstrzeliwuje sie bobry czy kormorany (oba gatunki pod ochroną), to czemu nie zrobić tego z futrzakami i mieć na jakiś czas spokój.

Swoją drogą "trzeba mieć jaja" aby tak jak Maria Borkowska pojawić się na forum i w ciągu niespełna tygodnia bytności na forum, a już wk… sporą grupę userów

pół biedy- wyłożyć się na piasku, cała bieda- na asfalcie
 
Andzia

352

2016-12-08 20:33:54

Wszelka przesada jest szkodliwa. Powinno się zostawić że trzy wysterylizowane kotki dla pani Marii do karmienia, a resztę bezboleśnie uśpić. Wynik; pani Maria spełnilaby się w tej wolontariackiej diałalności, ,zaoszczedzilibysmy kasę na szafki dla dzieci. Na forum zagościły spokój. Nikt nie zarzucalby władzy stronniczosci w przyznawaniu kasy. Same plusy!

 
Maria Borkowska

55

2016-12-08 21:31:47

Chciałam założyć nowy wątek, ale jeszcze nie umiem, więc piszę tu.

Pomyślałam sobie, że skoro kilka osób napomina mnie, aby zająć się dziećmi a nie kotami, to widać muszą wiedzieć o istotnych potrzebach giżyckich dzieci, o których ja nie mam pojęcia. A nie mam, bo moja 20-letnia wnuczka mieszka za granicą, więc z dzieciakami w wieku przedszkolnym i szkolnym po prostu od dawna nie mam do czynienia.

Ale widać jest coś na rzeczy. Więc pomyślałam, że może skrzyknijmy się - ludzie dobrej woli - ci, którzy znają te potrzeby i ich zakres, zbierzmy się i podejmijmy próbę zaradzenia tym problemom i deficytom.

Możliwości są różne. Jednorazowa akcja zbiórki na konkretny cel, założenie nowej organizacji (chętnie służę doświadczeniem), zgłoszenie się do już istniejącej organizacji i inne.

Liczę na osoby, które dostrzegają konkretne problemy. Pomożecie? :-)
Wspólnie możemy im zaradzić.

 
Z.J. Mężczyzna

2,748

2016-12-08 23:57:02

[Oryginał: 2016-12-08 23:51:47]

Andzia:

Wszelka przesada jest szkodliwa. Powinno się zostawić że trzy wysterylizowane kotki dla pani Marii do karmienia, a resztę bezboleśnie uśpić.

Usypianiu, czy strzelaniu jestem przeciwny. Miasto bez kotów, to miasto pełne szczurów. Jeżeli koty wolno żyjące funkcjonują obok człowieka (jak pisze Pani Maria) od 9 tysięcy lat i pomimo braku dofinansowania z kasy miejskiej jakoś przeżyły, to będą żyły nadal regulując populację szkodliwych dla człowieka szczurów, chorych ptaków itp. Kot jest drapieżnikiem i podawanie mu na tacy jedzenia jest działaniem wbrew jego naturze. :ok:

[Dodano: 2016-12-08 23:57:02]

Maria Borkowska:

moja 20-letnia wnuczka mieszka za granicą

Pani Mario. Proszę zapytać dlaczego wnuczka postanowiła zamieszkać za granicą. Szczera odpowiedź osoby bliskiej powinna Pani dać do myślenia.

 
Maria Borkowska

55

2016-12-09 08:44:53

Ja wiem, że tu na ofg jest zwyczaj przekomarzania się i obśmiewania tego co inni piszą. Ale czy nie szkoda czasu? Naprawdę zapraszam Państwa do rzeczowej rozmowy.

Widzicie problemy dzieci? Napiszcie, jakie.
Już wiem, że w szkołach (których?) nie ma szafek.
Ktoś pisał ze dzieci są głodne. Gdzie? Konkretne rodziny? Jakaś placówka?

Jeśli jest problem, trzeba go rozwiązać. Mieszkańcy działający społecznie mają wielką moc. Możemy być partnerem samorządu, Radnych i Burmistrza, w rozwiązywaniu każdego problemu.

Zapraszam. Pomagamy zwierzętom, to dzieciom też na pewno pomożemy.

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,908

2016-12-09 09:00:19

Z.J.:

Usypianiu, czy strzelaniu jestem przeciwny. Miasto bez kotów, to miasto pełne szczurów. Jeżeli koty wolno żyjące funkcjonują obok człowieka (jak pisze Pani Maria) od 9 tysięcy lat i pomimo braku dofinansowania z kasy miejskiej jakoś przeżyły, to będą żyły nadal regulując populację szkodliwych dla człowieka szczurów, chorych ptaków itp. Kot jest drapieżnikiem i podawanie mu na tacy jedzenia jest działaniem wbrew jego naturze. :ok:

I w sumie trudno się nie zgodzić z takim rozumowaniem.
Ale niestety, albo stety, moje poczucie przyzwoitości nie pozwala obojętnie przejść wobec tego, że koty giną rozjeżdżone czy zagryzione. Po prostu mi ich szkoda. Podoba mi się też pomysł wyłapywania kotów i przygotowywania ich do adopcji.
Podoba mi się że ktoś te koty "ogarnia". Sumy publicznych pieniędzy jakie idą na te "ogarnianie" już tak nie do końca, ale jestem gotów zaakceptować fakt przeznaczania pewnych rozsądnych kwot na te koty.
Pani Maria jest bardzo aktywną społecznie osobą. Gdyby tak inni forumowicze działali na podobnym poziomie jak tu funkcjonują :-) moglibyście wymusić na włodarzach realne zmiany. To, że ten temat kotów jest tak eksponowany jest tak naprawdę efektem naszej bierności w innych tematach, pomimo pozornego zainteresowania się nimi na tym forum.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Maria Borkowska

55

2016-12-09 09:12:44

Bardzo proszę, wróćmy do tematu potrzeb dzieci w Giżycku.

 
Z.J. Mężczyzna

2,748

2017-10-01 02:00:54

Z.J.:

Andzia:

Wszelka przesada jest szkodliwa. Powinno się zostawić że trzy wysterylizowane kotki dla pani Marii do karmienia, a resztę bezboleśnie uśpić.

Usypianiu, czy strzelaniu jestem przeciwny. Miasto bez kotów, to miasto pełne szczurów.

Nie trzeba było długo czekać. 24 września br. w Gazecie Giżyckiej czytamy:

Szczury widywane są na terenie miasta w ciągu dnia, co świadczy, że wzrasta nadmiernie ich liczba. Gryzonie widywane były na ulicy Smętka, Tadeusza Kościuszki, Nowowiejskiej, na terenie ogrodów działkowych.

<…>Poza tym widzimy, że zmalała liczba kotów w piwnicach budynków. Szczury nie mają już naturalnego wroga jakimi były koty. Natomiast wyrzucanie pokarmu dla kotów na trawniki skutkuje tym, że za tym pokarmem wychodzą też gryzonie.

Szczury niosą ze sobą liczne zagrożenia - o tym nikogo nie trzeba przekonywać. Stratom materialnym w postaci niszczonych instalacji różnego typu, towarzyszą zagrożenia epidemiologiczne. Według wielu źródeł szczury roznoszą około 70 rodzajów chorób odzwierzęcych.

Tak się kończy ingerencja człowieka w odwieczne prawa natury.

yorguś:

Obserwuję od kilku lat Panią (i chyba jej męża lub partnera), która dokarmia koty przy ul. I Dyw. Im. T. Kościuszki 12.

Gazeta Giżycka:

Gryzonie widywane były na ulicy <…>, Tadeusza Kościuszki, <…>Natomiast wyrzucanie pokarmu dla kotów na trawniki skutkuje tym, że za tym pokarmem wychodzą też gryzonie.

Przejdź do strony: , 1 ... 83, 84, 85 [8687,