Wojnowo

Autor Wiadomość
holger_danske
Użytkownik usunięty

2006-08-09 18:25:10

Jezioro Wojnowo jest jednym z niewielu ocalałych miejsc, które bez zastanowienia można by było nazwać świątynią dumania. Jest to swojego rodzaju fenomen (przepraszam twórców fenomenologii za użycie tego terminu, ale świetnie tu pasuje), bo jezioro, mimo, że leży w samym centrum Krainy Wielkich Jezior, jest mało uczęszczane. Jeszcze trzy lata temu rzekłbym - odludne. Ten fakt ma kilka przyczyn, lecz nie ma sensu się nad nimi rozwodzić. Proponuję żeby ten szczególny akwen pozostawał nadal tajemnicą dla ogromnej części turystów. Na szczęście wejścia na jezioro, jak wściekły brytan, pilnuje znak informujący o końcu szlaku żeglownego i liniach energetycznych…

Przygodę szlakiem Wojnowa proponuję rozpocząć jeszcze na Niegocinie. Wschodnia część tego jeziora jest rzadko uczęszczana przez żyglarzy (no chyba, że warunki nautyczne wymagają długich halsów). Cały ruch skupił się na czerwonej kresce poprowadzonej przez zakłady kartograficzne na mapie. Cóż, ich strata. Wschodnia część Niegocina wymaga znajomości akwenu, więc może dlatego nie jest lubiana wśród braci żeglarskiej. Kamienie przy oczyszczalni ścieków w Bystrym, mielizna przy betonowym nabrzeżu Borowa, piaskowy pirs przy wyspie, kamienna rafa daleko wychodząca w jezioro przy wejściu na zat. Nałk, a także sporawa mielizna już na Niałku i kolejna kamienna pułapka na wysokości Kleszczewa są utrapieniem dla niezorientowanych w terenie turystów. Oczywiście od kilku sezonów WARTA stawia tam oznaczenia kardynalne, ale co innego boję widzieć, a co innego wiedzieć co ona oznacza.

Głębokość zatoki Nałk nie przekracza 6 m. Kilka miejsc noclegowych z dobrym dojściem zachęca do postoju. Nie polecam jednak odwiedzania tych bindug na dłuższy postój. W każdej chwili kierunek wiatru może się obrócić i uniemożliwić odejście od płytkiego brzegu. Przeważające zachodnie i południowo-zachodnie wiatry, i goniona przez nie fala dodatkowo wzmocniona przez piaszczysty plos (czy jak kto woli łachę) na środku Niegocina mogą uprzykrzyć wypoczynek. Nieraz rybacy pomagali wyciągnąć kutrem zrozpaczonych wodniaków sami ryzykując zerwaniem śruby i uszkodzeniem steru. Niałk jest miejscem zasobnym w ryby. Można tu spotkać takie ryby jak krąp, leszcz, płoć, czasem okoń. Większe ryby, a w tym także drapieżniki penetrują głębiny Niegocina, choć nie jest powiedziane, że któryś z nich tam się nie zapędzi za jakąś płotką. Słyszałem stare mazurskie opowieści jak mieszkańcy okolicznych miejscowości otaczali siatką wóz po czym rozsypywali w wozie kukurydzę i wjeżdżali nim do wody. Po jakimś czasie wóz wyjeżdżał z jeziora zabierając w ostatnią podróż tuziny sporych leszczy. Dziwne, prawda?

Kanalik prowadzący na jez. Niałk Duży (niech Was nie zmyli nazwa) znajduje się w południowo-wschodniej części zatoki. Z daleka widać boję oznaczającą koniec szlaku żeglownego oraz przypominającą o niebezpieczeństwie czającym się tuż za mostem drogowym, czyli przewodami elektrycznymi. Przesmyk jest głęboki, 1,2-1,9 m. Płytki jest za to jego początek po obu stronach przy ujściu na jezioro Niegocin. Najprawdopodobniej piasek uzyskany przy poszerzaniu i pogłębianiu został usypany w tym miejscu. Po kilkudziesięciu metrach trzcinowego kanaliku wchodzimy na jezioro Niałk.


Niski stan wody dobrze widać po ''szczypiorze''

Zaraz po prawej stronie mamy świetne miejsce na postój. Dostęp do brzegu bardzo dobry. Niestety sam brzeg jest podmokły i nie da się zrobić więcej jak po dziesięć kroków w każdą stronę.

Samo jezioro przypomina bardziej bagno. Szczególnie widać to po suszy. Kilwater płynącego jachtu przyozdobiony jest ciemnymi kłębami wzruszonego z dna mułu. Głębokość niesatysfakcjonująca. Wschodnia część głębsza 1,2 - 1,7 m. Zachodnia, porośnięta grążelami - 0,5-1,0 m. Niemal w linii prostej od poprzedniej cieśniny mamy kolejny trzcinowy tunel. To, że nie pasuje on do reszty widać po pierwszym opuszczeniu miecza. Sonda pokazuje 2,0-2,5 m głębokości. Po prawej stronie kanaliku mamy kolejne dobre miejsce do postoju. Warto tu przystanąć na kawkę (oczywiście z termosu).

Stąd dzieli nas od mostu i przeprawy na Wojnowo jedynie jez. Niałk Mały, które od swojego większego brata różni się głębokością i zasobnością podwodnej fauny. Sonda szaleje, przez ekran przewijają się bez przerwy ławice ryb różnej wielkości. To dobre miejsce dla wędkarzy!

Mijamy most na trasie Ruda-Rydzewo. Do stalowej ramy mostu przytwierdzona jest tabliczka z przekreśloną śrubką. Według Ustawy o Żegludze Śródlądowej obowiązuje''zakaz ruchu statków o napędzie mechanicznym''. Widzę jak pospiesznie wdrapuje się na jezioro Sportiną , której załoga piłuje dzwoniącego (łożyska do wymiany?) merkurasa. Dużo hałasu, dużo gazu, a mała efektywność. Silnik wyje a śruba ''mieli'' w miejscu - być może czarterujący tak lubi…

Zbliża się wieczór więc zamiast kręcić się po jeziorku warto znaleźć kawałek trzciny dla siebie. Moimi ulubionymi miejscami do biwakowania są okolice Głaźnej Strugi (starsi wodniacy znają to miejsce jako Przykop), a dokładniej dwóch punktów widokowych znajdujących się po przeciwnych stronach jeziorka (wynoszą się ponad korony drzew i widoczne są tuż po wpłynięciu na Wojnowo). Ryby siedzą tu w załamaniach dna na głębokości od 2,0 - 6,0 m. Około godziny 17:00 zaczyna się polowanie. Drapieżniki z całej okolicy dają się w gonitwę za ławicami roślinożerców. Złowieszcze dla roślinożerców pluskania zbliżają się do spławika. Spławik idzie w dół zdecydowanie. Zbieram nadmiar żyłki i zacinam. Jest! Węglowa szczytówka ugina się. Z wody wyskakuje okoń z ciemnymi pręgami, ''garbacz''. Za chwilę ławica okonia odchodzi. Dendrobeana No. 3 na haczyku stała się obiektem zainteresowania pewnego natrętnego krąpia, który umiejętnie wysysał życie
z przeszytego stalowym grotem robala. Drugi, trzeci, piąty- za każdym razem zacięcie…
i nic!. Tym razem mam na niego sposób - niech bawi się tym robaczkiem ile chce. Po 10 minutach podwodnych harców spławik poszedł wreszcie pod wodę. Pokaźny krąp próbuje się wyhaczyć, ale nic z tego. Dla niego wędkarski luzgar przyozdobiony jest tym samym napisem co piekło w ''Boskiej Komedii''… Polecam łapanie na tym jeziorze. Łowiąc na dwie wędki miałem duże problemy z ich obsłużeniem. Często zdarzały się po dwa brania na raz…

>>> Ceny zezwoleń podskoczyły w tym roku, gdyż Gospodarstwo Rybackie w Pięknej Górze stało się płatnikiem VAT. Jednodniowe zezwolenie na łapanie z łódki to koszt 16 złotych.<<<

Wkrótce zachodzi słońce. Pomarańczowe kolory opanowują okoliczne wzgórza. Tafla jeziora przypominałaby lustro gdyby nie wesołe pluskanie ryb, które kończy się wraz z ostatnimi promykami. W dali widać VENUSKĘ szybko mknącą w zacisze oczeretów. Pomysłowa załoga zablokowała pagaj na lewej burcie (jak wiosło w dulce) i jedna osoba napędza jacht :) Pyyyszny widok :) Inne załogi korzystają z silników, szkoda&…


Zbliża się wieczór

Noce wojnowskie są bardzo spokojne. Mnogość ostróg i delikatnie łukowaty kształt akwenu uniemożliwia jego rozfalowanie. Jest to duży plus biorąc pod uwagę, że dno Wojnowa jest muliste i słabo trzyma kotwicę.

>>> Niektórym żyglarzom kotwica nigdy nie trzyma bo dają mały zapas liny (przy pionowo sterczącej linie żadna kotwica nie utrzyma jachtu, no chyba, że 20 kilogramowa) Ostatnio jedna panienka (miała nawet patent) zwróciła mi uwagę, że moja kotwica (Danforth) jest zepsuta bo jej ramiona się ruszają :crazy: Zrobiła wielkie oczy jak jej powiedziałem, że Danforthy tak mają <<<

W planie naszej podróży nie może zabraknąć spaceru wzdłuż Głaźnej Strugi łączącej Wojnowo z Buwełnem. Wspomniany ciek wodny płynie dość wartkim nurtem z Buwełna wyrównując dziesięciocentymetrową różnicę poziomów.


Mostek na Głaźnej Strudze

Głębokość strugi nie przekracza 20-25 cm, więc jachty o większym zanurzeniu mogą tylko pomarzyć o przeprawie na drugą stronę. Ale nie mówię, ze się nie da, bo mile zaskoczył mnie artykuł o parze emerytów, którzy pokonali Przykop MAKiem 666. Mak 666 wdług planów konstruktora, Henryka Jaszczewskiego (tu ukłony w jego stronę, bo zrobił milowy krok w dziedzinie budowy jachtów turystycznych w Polsce) ma 30 cm zanurzenia. Aby przepchać jacht na drugą stronę, starszy Pan spiętrzył wodę układając groblę z kamieni :idea: Gratulacje!


Struga od strony Buwełna

Warto przypomnieć, że w okolicach cieku łatwo trafić na węgorza (to samo u ujścia rzeczki Staświnki). Mieszkańcy Rudy o tym wiedzą :D

W powrotnej drodze trzymamy się wschodniego brzegu. Za drugim cyplem wznosi się górka, z której widać całą panoramę jeziora. Landszafcik to niepowtarzalny i wart sfotografowania. U stóp wzniesienia rosną przepyszne jeżyny (malinki na przeciwległym brzegu), a na łączce pasą się krówki i kozy. UWAGA NA MINY :)


Wspomniane wyżej wzniesienie

Dalsza droga to podziwianie przyczep campingowych i prowizorycznych ''dzikich pomostów''. Głębokość w osi jeziora to 10-15 m. Tuż przy krawędzi trzcin głębokość zbiornika to nawet 6-7 m.


Głębokie brzegi umożliwiają halsowanie ''na krawędzi''.

Na zachodnim brzegu wyróżnia się miejscowość Kleszczewo (Kleschewen, Brassendorf). Przybrzeżne stare zabudowania są doskonale utrzymane. Dla kontrastu proponuję ''skoczyć'' na zatokę Rudzką, gdzie dumnie stoją bloki z wielkiej płyty. Tutaj przy okazji chcę przestrzec przed kłusowniczymi sieciami, o które można czasem zaczepić :(Pozwólcie, że pominę wątek kłusownictwa - to sprawa straży rybackiej.


Kontrasty minionych epok

Wracając do kanału na jez. Niałk Mały uważajmy na zachodni brzeg zatoki Rudzkiej. Jest tu kilka zawalonych do wody drzew, o których konary można zaczepic płynąć blisko krawędzi trzcin. Tradycyjnie uwaga na linie energetyczne niedaleko mostu :ok:


Wystarczy nieszczęść w tym miejscu. Łamcie maszt w bezpiecznej odległości.

Dopiero coroczne rejsy po Wojnowie zdają człowiekowi sprawę z tego, jak szybko zmienia się nasz mazurski krajobraz i jak szybko kurczą się miejsca, w których zabiegani ludzie odzyskują równowagę ducha. Zastanawiające jak będą wyglądały nasze Mazury za lat 20, gdy za łapówkę i tysiące EURO zostanie sprzedana ostatnia działka…

 
holger_danske
Użytkownik usunięty

2006-08-11 06:27:18

siła oddziaływania była większa z tamtej strony! Na III Z OFG postaram się być :ok:

 
holger_danske
Użytkownik usunięty

2006-08-11 09:38:51

w końcu mat-fiz się kiedyś kończyło :cool:
pozdrawiam :P

 
holger_danske
Użytkownik usunięty

2006-08-11 23:53:24

zapraszam Was do odwiedzenia wspomnianych w tej wersji (DEMO) miejsc! :-D

jest jeszcze wiele wątków, które powinny zostać poruszone przy okazji Wojnowa. Może kiedyś je poznacie :) pozdrawiam

 
holger_danske
Użytkownik usunięty

2006-08-12 19:54:31

oczywiście w miejscowości Wojnowo :)