Przejdź do strony: Poprzednia [12,

Opłata klimatyczna

Autor Wiadomość
Z.J. Mężczyzna

2,539

2015-03-30 01:37:52

Odsłuchałem sobie nagranie dyskusji w UM o podatkach. Rozbawiła mnie dyskusja o tzw. opłacie klimatycznej. Radni przez kilkadziesiąt minut zastanawiali się jak poprawić wpływy z tej opłaty, która obecnie wynosi 2zł od osoby za każdy dzień oddychania giżyckim powietrzem.

Jak usłyszałem, miasto uzyskuje z tego tytułu 100 tys. zł. Czyli prosto licząc - jest to 50 tysięcy "osobodni". Przyjmując, że sezon trwa tylko 100 dni, to każdego dnia nocuje w Giżycku aż 500 turystów (!) :laughing: - w hotelach, ośrodkach, pensjonatach, domach wczasowych, domkach letniskowych, namiotach, przyczepach i jachtach - wszystkich razem wziętych. Przy czym każdy jacht zacumowany w Ekomarinie to średnio 6-8 osób.

Jeżeli przepis jest nieskuteczny, to jego istnienie jest bez sensu. Utrzymywanie tego typu fikcji jest szkodliwe z wielu powodów. Najważniejszy powód, to demoralizacja.

Zastanawiam się, czy przypadkiem koszty obsługi pobierania tej archaicznej daniny nie przewyższają wpływów. Ktoś przecież te pieniądze musi liczyć, przelewać, księgować… kontrolować (!). Nie chodzi tu tylko o czas opłacanych przez nas urzędników i segregatory papierów, ale przede wszystkim przedsiębiorców. Zamiast zajmować się zarabianiem pieniędzy - marnują czas na zbieranie kolejnych parapodatków.

Zdziwiony jestem pomysłami Pana Kiczyńskiego, który nie tylko nie kwestionuje zasadności istnienia opłaty, ale chce podnieść ściągalność tego podatku zasilając jej częścią lokalną organizację turystyczną. :shock: Dotąd uważałem go za rozsądnego radnego. Jako przedsiębiorca powinien być raczej przeciwny mnożeniu podatków.

Zamiast zajmować się "groszami" - radni powinni się raczej zastanowić co zrobić, aby zachęcić przedsiębiorców turystycznych działających tu tylko w sezonie do opłacania PIT-u/CIT-u w Giżycku (z których wpływy do kasy miejskiej to ok.17 milionów). Nie jest przecież tajemnicą, że wiele (jak nie większość) ośrodków, hoteli, firm czarterowych i innych firm turystycznych ma swoje siedziby poza Giżyckiem… i tam odprowadzają podatki z zysków osiąganych w naszej gminie. Wydaje mi się, że wpływy byłyby wówczas znacznie większe niż te 100 tys.
Turyści też coraz częściej zakupy robią w supermarketach (kupując w dodatku zagraniczne produkty), z których zyski również uciekają z miasta (lub w ogóle z Polski). Na zachodzie popularność zyskują supermarkety bez kasjerów. Wcześniej czy później automaty zastąpią i giżyckie kasjerki. Póki co zarabiają znacznie mniej niż kosztuje amortyzacja takiego automatu.

Gdyby jeszcze połączyć gminy miejską i wiejską - procentowe udziały z podatków byłyby dla gminy jeszcze wyższe :-D (patrz przepisy o łączeniu samorządów)… nie mówiąc o redukcji kosztów.

PS. Unikam restauracji, w których pobiera się złotówkę za skorzystanie z toalety… i nie chodzi o tą złotówkę - to po prostu żenujące… a z tym mi się ten podatek kojarzy. Podobnie jak podatek od psa z brudnymi trawnikami. :laughing:

 
alpinka
alpinka

353

2015-03-30 07:43:10

mazury...… jesteś wielki!

 
milka Moderator Kobieta
Nullus anxietas.

5,597

2015-03-30 18:05:26

mazury.info.pl:

[…]Jak usłyszałem, miasto uzyskuje z tego tytułu 100 tys. zł. Czyli prosto licząc - jest to 50 tysięcy "osobodni". Przyjmując, że sezon trwa tylko 100 dni, to każdego dnia nocuje w Giżycku aż 500 turystów (!) :laughing: - w hotelach, ośrodkach, pensjonatach, domach wczasowych, domkach letniskowych, namiotach, przyczepach i jachtach - wszystkich razem wziętych. Przy czym każdy jacht zacumowany w Ekomarinie to średnio 6-8 osób.

Po odliczeniu 20% zwrotu dla obiektu z tytułu pobierania tejże opłaty  ;)
Biorąc pod uwagę święta, sylwestry, długie weekendy, gdzie niektóre obiekty mają w tych terminach niemal 100 % obłożenia, to ta liczba jest bardzo zastanawiająca.

mazury.info.pl:

Zastanawiam się, czy przypadkiem koszty obsługi pobierania tej archaicznej daniny nie przewyższają wpływów. Ktoś przecież te pieniądze musi liczyć, przelewać, księgować… kontrolować (!). Nie chodzi tu tylko o czas opłacanych przez nas urzędników i segregatory papierów, ale przede wszystkim przedsiębiorców. Zamiast zajmować się zarabianiem pieniędzy - marnują czas na zbieranie kolejnych parapodatków.

Rozlicza się to kwartalnie oraz miesięcznie w lipcu, sierpniu i wrześniu lub w momencie zakończenia kwitariusza. Biorąc pod uwagę ilość obiektów to w sezonie pracy w UM co niemiara z tego tytułu. A i pobieranie opłaty jest dosyć upierdliwe, bo trzeba wypisywać ręcznie kwitariusz na każdą osobę. Bo zapewne niewiele jest obiektów, które robią to korzystając z oprogramowania hotelowego. No i oczywiście należy wyegzekwować te złotówki. Plus wciąż trafiają się zdziwieni ludzie czy Giżycko to uzdrowisko, że pobiera się taką opłatę  ;)

Nie wiem czy 100 tys. to grosze. Na pewno nie kokosy, na waciki wystarczy :crazy: W odniesieniu do całego budżetu, to może i niewiele. Z drugiej strony - mieć 100 tys. a nie mieć, to ja wole mieć. Nie licz na to, że kiedykolwiek ta opłata zostanie zniesiona, bo to jest tak naprawdę pieniądz znikąd, bez większego wysiłku. Bo co to jest podrukować kwitariusze i potem je rozliczyć? Ganiać za tym nie trzeba, sami muszą przyjść się rozliczyć.
Ale masz rację, zamiast rozmieniać się na drobne, włodarze mogliby pomyśleć nad zatrzymywaniem gotówki z tytułu poważniejszych kwestii.

Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia, czyli cudzych fanaberii, fochów, żądań i oczekiwań pod hasłem "bo wszyscy tak robią". ## milka.ofg@gmail.com ##
JOGA wt 19.00, czw 18.30 sala MOSIR; 514 724 064
 
Aktywne Giżycko

152

2015-03-31 00:16:43

[Oryginał: 2015-03-31 00:15:50]

Nie sposób nie zgodzić się z mazury.info, to niechybny relikt przeszłości, świetnie obrazujący, że szuka się wszelkich sposobów aby zanurzyć brudne fiskalne szpony do portfeli obywateli.

Nie znam żadnego rozsądnego argumentu za dalszym istnieniem tego podatku. To że miasto musi sprzątać po bawiącej się na wakacjach "warszawce"? Przecież na to i tak co roku oddajemy swoje podatki, my mieszkańcy Giżycka. A jak przyjedzie do mnie 20 osobowa rodzina i zatrzyma się u mnie w domu a nie hotelu to brudzi mniej niż hotelowi turyści?

Władza patrzy tylko i nie widząc reakcji i buntu społeczeństwa pozwala sobie na jeszcze głupsze podatki. Podatek pod nazwą: "Opłata Klimatyczna" plasuje się na równi z podatkiem katastralnym, podatkiem deszczowym (już kilka gmin go wprowadziło i tylko czekać aż zrobią to wszystkie gminy!), a z innych państw UE: podatkiem od Słońca (Hiszpania), podatek od gipsu (Austria) oraz podatek od...…krowich bąków (od 2008r. Estonia). Winston Churchill powiedział kiedyś, że rozwiązywanie problemów gospodarczych za pomocą podnoszenia podatków, jest jak próba podniesienia wiadra w którym się stoi.

Nie mogę zrozumieć radnych ale i władz, którzy nie szukają rozwiązania pomocy przedsiębiorcom poprzez ulgi i preferencyjne warunki rozwijające ich biznesy, dzięki czemu będą mogli tworzyć nowe miejsca pracy tylko wychodzą z założenia, że trzeba jeszcze bardziej temu przedsiębiorcy dokręcić śrubę.

Dochód miasta z podatków dochodowych to 23mln (prognoza na 2015, wg budżetu miasta) i zgoda w 100% z m.i że tu powinniśmy szukać sposobów na podniesienie tej kwoty a nie ciągły drenaż portfeli z każdej strony.

Niech Miasto pomaga tym, którzy są jego chlebodawcami, a wystarczy jak nie będzie przeszkadzało. :)

[Dodano: 2015-03-31 00:16:43]

/Paweł

zmieniamy Giżycko na Aktywne!, razem z Wami!
 
obiektywny Mężczyzna

1,308

2015-03-31 09:29:53

Aktywne Giżycko:

..…

Nie mogę zrozumieć radnych ale i władz, którzy nie szukają rozwiązania pomocy przedsiębiorcom poprzez ulgi i preferencyjne warunki rozwijające ich biznesy, dzięki czemu będą mogli tworzyć nowe miejsca pracy tylko wychodzą z założenia, że trzeba jeszcze bardziej temu przedsiębiorcy dokręcić śrubę.

Niech Miasto pomaga tym, którzy są jego chlebodawcami, a wystarczy jak nie będzie przeszkadzało. :)

[Dodano: 2015-03-31 00:16:43]

/Paweł

No cóż jednym z przewodnich haseł kampanii wyborczej burmistrza było ; nie przeszkadzać a pomagać przedsiębiorcą ,zapewne ktoś liczy na amnezję bo nijak się mają słowa do rzeczywistości ale.…nikt nie jest wieczny co wyborcy udowodnili w poprzednich wyborach.

zadowolony z życia.....
 
Z.J. Mężczyzna

2,539

2015-03-31 14:05:50

milka. Moje wyliczenia są bardzo uproszczone. Nie uwzględniają działalności poza sezonem, ale nie o to w tym chodzi.

Pisząc o kwocie 100 tysięcy widzisz tylko przychody bez kosztów. Pytanie jakie koszty generuje obsługa tych płatności. Trzeba przecież zatrudnić urzędnika, który to będzie przyjmował, sprawdzał, kontrolował, księgował, archiwizował, wydatkował. Po stronie przedsiębiorcy również obsługa każdej "dwuzłotówki" wymaga pewnych "kosztotwórczych" czynności.

Kolejne pytanie jakie się nasuwa, to co dzieje się dalej z tymi pieniędzmi. Jeżeli przeznaczone są one na promocję turystyki w mieście, to może pozostawić całość tej kwoty w gestii przedsiębiorców i niech promują się sami. Na pewno zrobią to skutecznej niż urzędnicy, którzy najczęściej żadnej działalności gospodarczej w tym zakresie nigdy nie prowadzili.
Dodatkowo kwota wydana na promocję będzie wówczas wyższa, bo powiększona o wynagrodzenie urzędnika, który w tej chwili zajmuje się obsługą tych podatków.

Podejrzewam jednak, że te pieniądze trafiają do "wspólnego worka", z którego finansuje się potem tak niezbędne inwestycje jak gwiazdobloki czy herb nad kładką. :p

Rozlicza się to kwartalnie oraz miesięcznie w lipcu, sierpniu i wrześniu lub w momencie zakończenia kwitariusza. Biorąc pod uwagę ilość obiektów to w sezonie pracy w UM co niemiara z tego tytułu. A i pobieranie opłaty jest dosyć upierdliwe, bo trzeba wypisywać ręcznie kwitariusz na każdą osobę. Bo zapewne niewiele jest obiektów, które robią to korzystając z oprogramowania hotelowego. No i oczywiście należy wyegzekwować te złotówki. Plus wciąż trafiają się zdziwieni ludzie czy Giżycko to uzdrowisko, że pobiera się taką opłatę  ;)

No widzisz. Same minusy - także wizerunkowe, "marnujące" środki wydawane corocznie na promocję.

Nie wiem czy 100 tys. to grosze. Na pewno nie kokosy, na waciki wystarczy :crazy: W odniesieniu do całego budżetu, to może i niewiele. Z drugiej strony - mieć 100 tys. a nie mieć, to ja wole mieć.

Wykazałem już, że 100 tysięcy to jedynie przychód - bez kosztów.

W dodatku radni marnują czas zastanawiając się nad tymi kilkunastoma, czy kilkudziesięcioma tysiącami dochodu… a tymczasem miliony w postaci PIT-ów/CIT-ów płaconych poza Giżyckiem przeciekają im przez palce  ;-)

Poza tym giżycką dziurę budżetową można załatać nie tylko dodatkowym przychodem, ale przede wszystkim oszczędnościami. Od lat postuluję termomodernizację miejskich budynków (urzędów, placówek, szkół). Co roku dziesiątki tysięcy (jak nie setki) złotych "idą w komin" bezpowrotnie.

Kolejne pytanie związane z podatkiem klimatycznym. Co w zamian otrzymuje turysta skuszony kolorowym folderem? Coraz brudniejsze jezioro (setki jachtów w portach codziennie są myte detergentami, ścieki z jachtowych toalet, natrysków, zlewozmywaków… to wszystko trafia do jeziora), płatne toalety zarówno na dworcu jak i na plaży (w wyniku czego wszystkie krzaki wokół są zasr…), zaniedbaną plażę miejską, parkowanie w błocie obok niedokończonego od lat pasażu… a na koniec spotykają strażnika miejskiego z bloczkiem mandatowym, bo ktoś otworzył puszkę piwa poza okratowaną klatką zwaną "ogródkiem piwnym".

Oczywiście celowo przekoloryzowałem trochę, ale jest w tym dużo prawdy. Urzędnikom i radnym proponuję poczytać internetowe opinie turystów o wypoczynku w Giżycku i na Mazurach w ogóle.
http://forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=4365

 
KLON Kobieta
hardcore crust

1,931

2015-03-31 18:27:48

mazury.info.pl:

No widzisz. Same minusy - także wizerunkowe, "marnujące" środki wydawane corocznie na promocję.

Konkretne zdanie z którym nie można się nie zgodzić. W pełni popieram. Zlikwidować opłatę klimatyczną i z tego faktu można zrobić promocję miasta.

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
milka Moderator Kobieta
Nullus anxietas.

5,597

2015-03-31 20:44:51

mazury.info.pl:

[…]
Kolejne pytanie jakie się nasuwa, to co dzieje się dalej z tymi pieniędzmi. Jeżeli przeznaczone są one na promocję turystyki w mieście, to może pozostawić całość tej kwoty w gestii przedsiębiorców i niech promują się sami.

Kilka lat temu zadałam to pytanie w temacie Urząd Miasta - pytania i odpowiedzi. Wprawdzie nie mogę znaleźć tej konkretnej odpowiedz, bo została ona udzielona, ale z tego co pamiętam, to turystycznych działań one nie zasilały. Trafiały, jak to określiłeś, do "wspólnego worka".
Poszukam jeszcze tej odpowiedzi.

mazury.info.pl:

Kolejne pytanie związane z podatkiem klimatycznym. Co w zamian otrzymuje turysta skuszony kolorowym folderem? Coraz brudniejsze jezioro (setki jachtów w portach codziennie są myte detergentami, ścieki z jachtowych toalet, natrysków, zlewozmywaków… to wszystko trafia do jeziora), płatne toalety zarówno na dworcu jak i na plaży (w wyniku czego wszystkie krzaki wokół są zasr…), zaniedbaną plażę miejską, parkowanie w błocie obok niedokończonego od lat pasażu… a na koniec spotykają strażnika miejskiego z bloczkiem mandatowym, bo ktoś otworzył puszkę piwa poza okratowaną klatką zwaną "ogródkiem piwnym".

No to wyobraź sobie moje np. zażenowanie, gdy co roku turyści pytają o jakąś plażę w mieście…
Wysyłam poza Giżycko, bo wstyd nazwać te hałdy piasku plażą.

Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia, czyli cudzych fanaberii, fochów, żądań i oczekiwań pod hasłem "bo wszyscy tak robią". ## milka.ofg@gmail.com ##
JOGA wt 19.00, czw 18.30 sala MOSIR; 514 724 064
 
Z.J. Mężczyzna

2,539

2015-03-31 21:16:37

milka:

No to wyobraź sobie moje np. zażenowanie, gdy co roku turyści pytają o jakąś plażę w mieście…
Wysyłam poza Giżycko, bo wstyd nazwać te hałdy piasku plażą.

Polecaj Kruklanki. Nie będziesz się wstydzić :p
Plaża gminna w Kruklankach

Względnie nieco dalej - plaża miejska w Rynie

Osobiście unikam naszej plaży latem ze względu na hordy niebezpiecznych, czterokołowych "rowerków". Jeżdżą pomiędzy ludźmi jak wariaci. Strach spuścić dziecko z oczu. W Kruklankach i w Rynie ten problem całe szczęście nie istnieje.

 
Alien Mężczyzna
gertis.pl

1,512

2015-03-31 21:22:58

mazury.info.pl:

Kolejne pytanie jakie się nasuwa, to co dzieje się dalej z tymi pieniędzmi. Jeżeli przeznaczone są one na promocję turystyki w mieście, to może pozostawić całość tej kwoty w gestii przedsiębiorców i niech promują się sami. Na pewno zrobią to skutecznej niż urzędnicy, którzy najczęściej żadnej działalności gospodarczej w tym zakresie nigdy nie prowadzili.]

Stąd też propozycja przekazania części składki na rzecz Lokalnej Organizacji Turystycznej (w składzie głównie przedsiębiorcy) nie jest chyba aż tak głupim pomysłem?

 
Z.J. Mężczyzna

2,539

2015-03-31 22:27:28

Alien:

mazury.info.pl:

Kolejne pytanie jakie się nasuwa, to co dzieje się dalej z tymi pieniędzmi. Jeżeli przeznaczone są one na promocję turystyki w mieście, to może pozostawić całość tej kwoty w gestii przedsiębiorców i niech promują się sami. Na pewno zrobią to skutecznej niż urzędnicy, którzy najczęściej żadnej działalności gospodarczej w tym zakresie nigdy nie prowadzili.]

Stąd też propozycja przekazania części składki na rzecz Lokalnej Organizacji Turystycznej (w składzie głównie przedsiębiorcy) nie jest chyba aż tak głupim pomysłem?

Nie pobierając opłaty w ogóle zostawiasz całość (nie tylko część) opłaty w rękach przedsiębiorców - tych którzy te pieniądze realnie zarobili. Oni najlepiej wiedzą na co je wydać, aby poprawić swoją sytuację.
Poza tym nie wiem czy legalnym jest wspieranie pieniędzmi podatnika prywatnych stowarzyszeń?
Nie wiem jak teraz, ale kiedyś słyszałem, że działalność organizacji typu LOT ograniczała się jedynie do drukowania ulotek (lub ogólnie promocji) kosztem podatnika. Jeżeli tak jest, to oczywiście nie dziwię się, że LOT-y lobbują za takim rozwiązaniem. "Darmowa kasa" każdemu się przyda, ale co z obiektami, które nie należą do LOT? W tej chwili do LOT należy jedynie 9 członków, z których tylko trzech ma siedzibę w Giżycku. Rozumiem, że ma to być taka zachęta dla pozostałych kilkudziesięciu(set?) do wstąpienia w szeregi. :laughing:

Dorzucę jeszcze jeden kamyczek do ogródka. Opłata wynosi 2zł za osobodzień. W przypadku hotelu, w którym doba kosztuje sto czy kilkaset złotych - dla jego klientów ten żałosny dodatek nie stanowi większego problemu.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku kwater prywatnych, domków letniskowych, pól namiotowych czy portów. W "małych obiektach" osobodoba kosztuje 20-35zł - podniesienie jej o 2 zł to jest w skrajnych przypadkach aż 10%. Zwolennicy spiskowej teorii mogliby powiedzieć, że to lobby drogich obiektów chce wykosić
tanią konkurencję :laughing:

Jeszcze wyraźniej tą różnicę widać w przypadku jachtów. Doba postoju w porcie kosztuje średnio 35-45zł. Dla ośmioosobowego jachtu opłata wzrasta o 16zł.

Z podanych podczas dyskusji w UM danych kwotowych wynika, że zdecydowana większość turystów i tak tej opłaty nie ponosi. Urzędnicy podobno nie mają też narzędzi, aby kogokolwiek zmusić do płacenia. Obecnie płacą tylko uczciwi (albo według niektórych - naiwni), a pozostali śmieją się z "frajerów". Taka fikcja jest bardzo szkodliwa, bo demoralizuje.

Krakowskim targiem - proponuję wprowadzić opłatę za korzystanie z toalety w UM. Dlaczego na dworcu i na plaży ludzie mają płacić, a w urzędzie nie? :ok:

 
milka Moderator Kobieta
Nullus anxietas.

5,597

2015-03-31 22:51:00

Trochę nieścisłości mazury.info.pl.
Owszem, opłata klimatyczna wynosi 2zł/osoba/doba, ale pobierana jest przy pobycie minimum 2 doby.

A nie pobierając opłaty w ogóle całość zostaje w rękach turystów, nie przedsiębiorców. Bo bez ustawy przedsiębiorca nie ma podstaw do pobierania takiej opłaty.

Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia, czyli cudzych fanaberii, fochów, żądań i oczekiwań pod hasłem "bo wszyscy tak robią". ## milka.ofg@gmail.com ##
JOGA wt 19.00, czw 18.30 sala MOSIR; 514 724 064
 
Z.J. Mężczyzna

2,539

2015-03-31 22:56:08

milka:

Trochę nieścisłości mazury.info.pl.
Owszem, opłata klimatyczna wynosi 2zł/osoba/doba, ale pobierana jest przy pobycie minimum 2 doby.

A nie pobierając opłaty w ogóle całość zostaje w rękach turystów, nie przedsiębiorców. Bo bez ustawy przedsiębiorca nie ma podstaw do pobierania takiej opłaty.

Oj milka. A kto zabroni przedsiębiorcy doliczyć po dwa złote od osoby do swojej usługi? Jak będzie chciał, to może doliczyć nawet pięć razy tyle i połowę przeznaczyć np. na LOT. Byle żaden urzędnik go do tego nie zmuszał. Tylko o to chodzi. :laughing:

O ile w hotelach (tych drogich) często zdarzają się noclegi na jedną dobę, to w przypadku obiektów najtańszych (kwatery, domki) w praktyce nie występują. Zatem znów wychodzi na to, że drogie hotele mają lepiej, bo za cześć swoich usług tego podatku nie płacą. :ok: Zawsze mówiłem, że w tym kraju podatki płacą tylko najbiedniejsi :ok:

 
Aktywne Giżycko

152

2015-03-31 23:16:37

milka:

A nie pobierając opłaty w ogóle całość zostaje w rękach turystów, nie przedsiębiorców. Bo bez ustawy przedsiębiorca nie ma podstaw do pobierania takiej opłaty.

No to dobrze, że zostaje w rękach turystów, dzięki temu mogą je zostawić u lokalnych restauratorów, sprzedawców pamiątek lub skorzystać z trampoliny na molo. O to właśnie chodzi, żeby ta opłata zostawała u turystów, dzięki temu ich pobyt na mazurach będzie tańszy, a co za tym idzie bardziej dostępny dla podobnej rzeszy turystów.
Można się śmiać lub nie ale dla 5 osobowej rodziny, przyjeżdżającej na 7 dni do Giżycka i wynajmującej domek letniskowy taka opłata to 70zł. Zdecydowanie wolę, żeby zasiliła portfel sprzedawcy kukurydzy na plaży niż trafiła do UM. Dlaczego? Tu przychodzi nam z pomocą Friedman.

Trochę się zamykamy z całościowym poglądem na temat podatków, ograniczając się do roztrząsania wyłącznie nad Opłatą Klimatyczną. Opłata w wysokości obciążenia oczywiście jest znośna i gdybyśmy mieli płacić wyłącznie ten jeden podatek to byłoby super. Natomiast ilość podatków z jakimi przyszło nam żyć i wymyślanie cały czas nowych i nowych i nowych powoduje, że nawet niewielka Opłata Klimatyczna, może odstraszyć potencjalnego turystę od ruszenia się z domu.

zmieniamy Giżycko na Aktywne!, razem z Wami!
 

Przejdź do strony: Poprzednia [12,