Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3, 4,

Wizytówka Mazur... Żegluga Mazurska

Autor Wiadomość
Metamorfoza

644

2006-10-05 08:27:30

Vooda 15.09.06r." Proszę otworzyć wątek o ŻM, giżyckim porcie i turystycznym rynku żeglugowym, a chętnie w nim podyskutuję (z wykształcenia jestem budowniczym statków rzecznych, a przez wiele lat zajmowałem się m.in. promocją turystyczną), ale wyłacznie za pomocą rzeczowych argumentów, a nie histerycznych sentymentów."
Wprawdzie prośba skierowana do kogoś innego, ale chyba warto poświęcić kilka zdań Żegludze Mazurskiej - choćby dla jej nieocenionych wprost zasług dla rozwoju Regionu WJM.
Dla mnie, kobiety panicznie bojącej się wody (nie voody :p) ogromnym xródłem informacji o Żegludze Mazurskiej jest jej Internetowa witryna:
http://zeglugamazurska.com/
Bardzo dużo ciekawych i i interesujących rzeczy z "życia" firmy. Mnie urzekła przeogromna galeria fotograficzna, "ruchome" fotografie sprawiają wrazenie, że się najnormalniej w swiecie… płynie.
Również uśmiechniete twarze członków kierowniczych gremiów ŻM sprawiają, że ma się nieodparte wrażenie i pragnienie odbycia rejsu.
Wszystkim, którzy choć trochę interesuja się wypoczynkiem na wodzie gorąco polecam "pływanie" po witrynie no i oczywiście po jeziorach.

 
Alien Mężczyzna
gertis.pl

1,512

2006-10-05 09:20:07

Metamorfoza:

Wprawdzie prośba skierowana do kogoś innego, ale chyba warto poświęcić kilka zdań Żegludze Mazurskiej - choćby dla jej nieocenionych wprost zasług dla rozwoju Regionu WJM.

Pewnie się wielu osobom narażę. Ale ja to bym przeniósł port Żeglugi do portu Węglowego, a aktualny basen wykorzystał jako spory port żeglarski, doskonale osłonięty od fali i wiatru. Może się mylę, jednak wydaje mi się, że turystka indywidualna jest dla Naszego regionu kluczowa.

Od poand 15 lat widuję na statkach ŻM głównie obywateli zza naszej zachodniej granicy. Miło, że są, nie mam nic przeciwko. Jednak jak to wpływa na rozwój regionu? Poza tym dzięki żeglarzom rejon mola mógłby się zdecydowanie rozwinąć. Więcej knajp, więcej usług.
Zły pomysł?

 
mempo

100

2006-10-05 09:24:17

W sierpniu płynąłem statkiem "Kormoran". Przez cały rejs na Szlak Łabędzi zamiast słuchać ciszy, wsłuchiwałem się w warkot silnika i wwąchiwałem się w smród spalin… a kapitan ani razu się nie odezwał, nic miłego nie powiedział, a nas na pokładzie było z 5-6 osób. Nuda panie jak w polskim kinie!

 
Alien Mężczyzna
gertis.pl

1,512

2006-10-05 09:34:54

mempo:

W sierpniu płynąłem statkiem "Kormoran". Przez cały rejs na Szlak Łabędzi zamiast słuchać ciszy, wsłuchiwałem się w warkot silnika i wwąchiwałem się w smród spalin… a kapitan ani razu się nie odezwał, nic miłego nie powiedział, a nas na pokładzie było z 5-6 osób. Nuda panie jak w polskim kinie!

Statki są fajne, gdy:

1. Masz 5 godzin na zwiedzanie jezior i chcesz zobaczyć jak najwięcej.

2. Robisz dużą imprezę i potrzebujesz "Taxówki" nawodnej.

3. Jeżeli jesteś fanem PRL'u i filmu Rejs? :)

4. Robisz wesele? :D

A poza tym smród deisla i niedużo frajdy. No ale to jedyne jednostki, które mogą wpływać w strefę ciszy, np. jeziora Dobskiego. Takie one ciche i ekologiczne :>.

 
borysz1 Mężczyzna
radny R.B.

443

2006-10-05 09:49:52

Alien:

Pewnie się wielu osobom narażę. Ale ja to bym przeniósł port Żeglugi do portu Węglowego, a aktualny basen wykorzystał jako spory port żeglarski, doskonale osłonięty od fali i wiatru. Może się mylę, jednak wydaje mi się, że turystka indywidualna jest dla Naszego regionu kluczowa.
Zły pomysł?

Pomysł bardzo ciekawy  ;-) ale mało realny.
Przeszkody, mi znane, są dwie:
1. Zbyt wielkie nakłady w budowę portu poniosła ŻM i się go nie pozbędzie. Za atrakcyjne miejsce!
2. Plan inwestycyjny przewiduje most nad ul. Kolejową i torami oraz połączenie kładką z molem. Pod tą kładką (czy jak ją zwał) żaglówki nie przepłyną (z postawionymi masztami).
Jednakże nowoczesne zagospodarowanie portu węglowego jest koniecznością.

 
Alien Mężczyzna
gertis.pl

1,512

2006-10-05 09:55:30

borysz1:

Pomysł bardzo ciekawy  ;-) ale mało realny.
Przeszkody, mi znane, są dwie:
1. Zbyt wielkie nakłady w budowę portu poniosła ŻM i się go nie pozbędzie. Za atrakcyjne miejsce!

Odkupić, wybudować im gdzieś indziej! :D

borysz1:

2. Plan inwestycyjny przewiduje most nad ul. Kolejową i torami oraz połączenie kładką z molem. Pod tą kładką (czy jak ją zwał) żaglówki nie przepłyną (z postawionymi masztami).
Jednakże nowoczesne zagospodarowanie portu węglowego jest koniecznością.

Plany można zmieniać. A nawet należy jeżeli pojawia się lepszy pomysł.

Jednak nie rozumiem jednego. Może ja po prostu czegoś nie kojarze ale skoro tak to i do Eko-Mariny nie da się wpłynąć z masztem, czy mam rację?

 
Metamorfoza

644

2006-10-05 11:29:35

Alien, świetny pomysł - dogody dojazd i z autobusu na pokład lub odwrotnie.
Tylko, co poczną sprzedawcy licznych kramów pozbawieni niezliczonej ilości grup turystycznych, czyli potencjalnych nabywców pamiątek?
Mempo, podobno na tym Szlaku Łabędzim nie uwidzisz… łabędzia?
A warkot, kazdy silnik… warczy (musi!).
Borysz1, czy znane są te "wielkie nakłady"? Archiwalia (prasa) donoszą wprost coś przeciwnego.

 
Alien Mężczyzna
gertis.pl

1,512

2006-10-05 11:45:11

Metamorfoza:

Alien, świetny pomysł - dogody dojazd i z autobusu na pokład lub odwrotnie.
Tylko, co poczną sprzedawcy licznych kramów pozbawieni niezliczonej ilości grup turystycznych, czyli potencjalnych nabywców pamiątek?

A te "bandyty" żeglarze to tylko piją piwo i nic nie kupują  ;))).

Naturalnie, że oni będą kupować te wszystkie lokalne gadżety. Poza tym to popyt warunkuje podaż. Zmienią się klienci, zmieni się towar. Oby było ich po prostu więcej, no i przez całą noc. Bo zwykli turyści po zmroku zmykają z mola.

 
vooda Wyróżniony

10,378

2006-10-05 12:17:13

Metamorfoza:

Mempo, podobno na tym Szlaku Łabędzim nie uwidzisz… łabędzia?

Ech, Metamorfozo… chyba tam dawno nie pływałaś. Łabędzie, czaple, a nawet ostatnio orły bieliki w dostatecznej ilości, zaś onegdaj przed dziobem łodzi, prychając i fukając, przepłynął mi dzik (przepływają na wyspy, gdzie są szwedzkie stoły w postaci licznych zagajników dębowych).

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
young Mężczyzna
W. Iwaszkiewicz

5,850

2006-10-05 12:22:16

Normalnie Piggs in space…  ;)

RadnyIwaszkiewicz.pl - mój blog
Rada Miejska moim okiem.



 
Metamorfoza

644

2006-10-05 12:36:51

vooda:

Metamorfoza:

Mempo, podobno na tym Szlaku Łabędzim nie uwidzisz… łabędzia?

Ech, Metamorfozo… chyba tam dawno nie pływałaś. Łabędzie, czaple, a nawet ostatnio orły bieliki w dostatecznej ilości, zaś onegdaj przed dziobem łodzi, prychając i fukając, przepłynął mi dzik (przepływają na wyspy, gdzie są szwedzkie stoły w postaci licznych zagajników dębowych).

W takim razie nie można mieć pretensji do silnika,
- mnóstwo ptactwa i zobaczyć można w wodzie dzika..?
Wątpliwości moje na podstwie opowieści miałam
- tu masz rację Vooda, ja nigdy w życiu nie pływałam..!
Teraz trochę żałuję, bo by ujrzeć w Kisajnie odyńca
- njależałoby pozbyć się lęku i wyjść z bloku i dziedzińca..!
I zobaczyć, jak wygląda Port Giżycko współcześnie
- zmian pewnie tam nie ma, jest zbyt wcześnie..?
No i Mempo trochę mnie przeraził warkotem
- chciałam iść, ale coś kazało wrócić z powrotem..!
Ale wiosną, gdy tylko puszczą lody popłynę
- zdobędę się na odwagę i chyba nawet zasłynę..? :)

Ps.
Young mnie zdopingował… humorem angielskim.
I przyszedł mi do głowy pomysł, on chyba kiepski..?
By Szlak Łabędzi rozrzerzyć o przymiotnik "Dziki"
- Dziki Szlak Łabędzi, to dopiero przewozowe wyniki..!;P

 
vooda Wyróżniony

10,378

2006-10-05 14:48:32

Ha… już nie mówiąc o bobrach, które olewają strefę ochronną i budują swoje chałupy na linii brzegowej, a niebawem zaczną sprzedawać turystom pamiątki w postaci ładnie obgryzionych ołówków :crazy:

A tak na poważnie i do tematu. Jest na Wielkich Jeziorach miejsce i dla Żeglugi Mazurskiej i dla prywatnych armatorów. Zamiast prowadzić ze sobą walkę konkurencyjną, ŻM i prywatni armatorzy powinni założyć konsorcjum i współdziałać. Np. Żegluga Mazurska mogłaby ożywić swoją stocznię, realizując m.in. remonty i przebudowy jednostek prywatnych, a nawet zajmując się, jak niegdyś, budową nowych jednostek. W czym lepsze jest Olecko, nie posiadające ani basenu stoczniowego, ani slipów i odpowiedniego zaplecza, gdzie powstała znana już w całej Europie stocznia jachtowa :shock:

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
young Mężczyzna
W. Iwaszkiewicz

5,850

2006-10-05 14:53:21

vooda:

Ha… już nie mówiąc o bobrach, które olewają strefę ochronną i budują swoje chałupy na linii brzegowej, a niebawem zaczną sprzedawać turystom pamiątki w postaci ładnie obgryzionych ołówków :crazy:

A tak na poważnie i do tematu. Jest na Wielkich Jeziorach miejsce i dla Żeglugi Mazurskiej i dla prywatnych armatorów. Zamiast prowadzić ze sobą walkę konkurencyjną, ŻM i prywatni armatorzy powinni założyć konsorcjum i współdziałać. Np. Żegluga Mazurska mogłaby ożywić swoją stocznię, realizując m.in. remonty i przebudowy jednostek prywatnych, a nawet zajmując się, jak niegdyś, budową nowych jednostek. W czym lepsze jest Olecko, nie posiadające ani basenu stoczniowego, ani slipów i odpowiedniego zaplecza, gdzie powstała znana już w całej Europie stocznia jachtowa :shock:

W tym samym jak w przypadku posiadania bodaj najłepszej murawy na boisku piłkarskim, o zapleczu i krytych trybunach nie wspominając… a to tylko kilka lat minęło...

RadnyIwaszkiewicz.pl - mój blog
Rada Miejska moim okiem.



 
nomad Mężczyzna
droga jest celem

454

2006-10-05 14:57:16

vooda:

Jest na Wielkich Jeziorach miejsce i dla Żeglugi Mazurskiej i dla prywatnych armatorów

To Żegluga Mazurska nie jest prywatnym armatorem?

"Z melancholią obserwujemy, jak nasi politycy, w większości mało błyskotliwi, słabo wykształceni i fundamentalnie pozbawieni poczucia ironii czy groteski, wypowiadają się na temat poziomu debaty publicznej, dobrego wychowania i manier, a przede wszystkim na temat Formy". - Teatr Ósmego Dnia
 
vooda Wyróżniony

10,378

2006-10-05 15:04:10

Eeee… Young, tu trochę pudło. Boisko w Olecku było przygotowane już w latach trzydziestych przez Niemców - tutaj trenowała kadra olimpijska na Olimpiadę w Berlinie w 1936 r. Wystarczyło tylko zgrabnie wykorzystać przygotowany już dawno teren. Natomiast tradycji stoczniowych to miasto nigdy nie miało.

Giżycko natomiast ma potęzne tradycje stoczniowe. Właściciel giżyckiej stoczni Erich Schulz pracował w niej jeszcze po wojnie, do końca 1946 r., jako zwykły robotnik. Potem go wysiudano do Reichu, bo przeszkadzał w wyprzedawaniu urządzeń (ówczesne kierownictwo zostało potem skazane za rozgrabienie mienia państwowego). Syn Schulza do dzisiaj prowadzi sporą i renomowaną stocznię w Szlezwiku-Holsztynie (może zarząd ŻM powinien się z nim skontaktować i zaprosić do kooperacji).

Po zastanowieniu - masz Young rację z tym boiskiem w Olecku. Tam ktoś po prostu rozsadnie pomyślał, jak współcześnie wykorzystać pomysł, realizowany już przez Niemców. Przydałoby sie takie myślenie również u nas.

nomad:

To Żegluga Mazurska nie jest prywatnym armatorem?

Nomad, czepiasz się słówek, przeciez wiesz o co chodzi :crazy:

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)

Przejdź do strony: Poprzednia [12, 3, 4,