Przejdź do strony: , 1, 2, 3, 4 [56,

Zgrzyt przy inwestycji Lewandowskiego. Władze Giżycka zaskarżyły budowę.

Autor Wiadomość
Z.J. Mężczyzna

2,538

2017-10-19 15:09:21

KLON:

Nigdzie nie piszę, że to lokalny dobroczyńca. Stwierdzam tylko, że lepszy inwestor niż spółka ze Sterławek. Infrastruktura jak parkingi, całsozonowe zatrudnienie na umowę o pracę itd. Te zyski podatki itd. wszystko odniesie się także do 90% "inwestorów" dzierżawców samorządowego gruntu. To jest miejska legenda o tych lokalnych inwestorach :-) Więc z dwojga złego wolę biedronkę w której kupię bez problemu majonez kętrzyński czy maślankę mrągowską. Augustowianki czy produktów z miejscowego OSM nie dostanę nawet w moich okolicznych małych sklepach. Tu szwankuje prędzej polityka tych firm niż wybór sprzedawców.

Po pierwsze infrastruktura miejska, w tym parkingi budowane są z pieniędzy podatnika. Zgadza się?

Miasto ma tylko tyle pieniędzy ile zabierze podatnikom. Zgadza się?

Jeżeli miejscy podatnicy wydają swoje pieniądze w Biedronce, a Biedronka płaci podatki w Pruszkowie, to nasze miasto ma więcej pieniędzy czy mniej?

Jeżeli dzięki Biedronce giżycka OSM, płacąca wszystkie podatki w Giżycku, zatrudniająca znacznie więcej ludzi niż wszystkie biedronki w mieście, ma mniejsze przychody, bo klienci biedronki nie mając wyboru kupują masło przywożone TIR-em - to miasto ma większe korzyści czy mniejsze?
Pójdźmy tym tropem. Gdyby w okolicznych biedronkach byłyby produkty OSM Giżycko, to OSM zwiększyłoby zyski (i przez to podatki wpłacane do kasy miejskiej i być może w ślad za tym produkcję i zatrudnienie) czy byłoby odwrotnie?

Kolejne pytanie. Gdyby Biedronka nie wybudowała parkingu, to miałaby tylu klientów ilu ma czy raczej mniej?

Biedronka buduje parkingi wyłącznie we własnym interesie, bo klienci cenią sobie wygodę nie zwracając uwagi na to, że uszczuplają tym samym wspólną kasę miejską, z której budowana jest infrastruktura miejska.
Robią to wbrew interesom lokalnych sklepów, bo one nie mając wygodnego parkingu tracą klientów, tym samym mniej podatków trafia do naszej wspólnej kasy miejskiej.

Markety niskimi cenami przejmują handel w mieście. Po wyeliminowaniu rozdrobnionej konkurencji kontrolują handel decydując jakie masło będzie kupował ich klient. Lokalny producent ma wybór - albo będzie sprzedawał "po kosztach", albo jego miejsce zajmie ktoś "bardziej elastyczny".

W dalszej kolejności w pogoni za niską ceną sprzedaje się ludziom paszę, a nie żywność. Tani syrop glukozowy zamiast cukru, tani (i szkodliwy) olej palmowy zamiast rzepakowego, szereg szkodliwych konserwantów, aby towar mógł przez kilka miesięcy przeleżeć na półce, oszukiwanie na opakowaniach, wypełniaczach (stąd zastosowanie emulgatorów, aby sie to wszystko nie rozwarstwiło) itp. itd.

…a "ciemny lud to kupuje", a nawet jest zadowolona z "inwestora", który przyczynia się do tego, że w ich wspólnej kasie (miejskiej) jest mniej pieniędzy na inwestycje niż mogłoby być. :clap:

 
Keczup

1,046

2017-10-19 21:06:17

Odchodzicie od tematu Panowie! Wierszyk spłodziłem i czekam na merytoryczne uwagi:

DO LEWEGO

Kto jest najlepszym polskim snajperem?
Pokazał Robert w zeszłą niedzielę.

Robert Lewandowski strzelec jest boski
Nie straszne są Mu doczesne troski.

Roberto Ty mnie wielce zaimponowałeś
Gdy w nasze Giżycko zainwestowałeś.

Cristiano Ronaldo ma swe lotnisko
Ty na Mazurach masz kartoflisko.

Gwiazda Realu zbiera owacje
Ty na wodzie masz restauracje.

Dołóż na szpital, drogę i szkołę
Odtąd nam będziesz Wielkim Idolem.

Pomnik Cristiano ma na Maderze
Ty też dostaniesz ślubuję szczerze.

Będziemy chwalić Cię pod niebiosa
Gdyż na Mazurach mamy Herosa!

©Keczup

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,772

2017-10-19 21:47:01

Keczup:

Odchodzicie od tematu Panowie! Wierszyk spłodziłem i czekam na merytoryczne uwagi:

Wprost przeciwnie. Dyskusja właśnie weszła na właściwe tory.
Właśnie Pana wierszyk odebrałbym jako próbę ucieczki od poważnej rozmowy na temat "giżyckich inwestycji".

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Keczup

1,046

2017-10-19 22:04:29

Ok, to ja nie przeszkadzam… Dobranoc :-(

 
yorguś Mężczyzna

1,221

2017-10-20 10:17:51

Keczup:

Ok, to ja nie przeszkadzam… Dobranoc :-(

Biedny Keczup, tyle się namęczył by napisać wierszyk na temat a Kolega Łukasz pisze, że to nie na temat. Ech… . Temat dotyczy jednak komercyjnej inwestycji a nie miejskiej.  ;)

Jak do każdego g..na, tak i do tej restauracyjnej budy na wodzie się z czasem przyzwyczaimy. Przypomina mi się pomysł któregoś z radnych (przepraszam nie pamiętam którego), aby na cyplu urządzić kawiarenkę z pseudo latarnią morską. Był już chyba nawet projekt lub rysunek tego obiektu. Pomysł umarł śmiercią naturalną, gdyby został zrealizowany nikt nie budowałby knajpy na wodzie w tym miejscu.

To będzie tak: powstanie restauracja na wodzie, po drugiej zimie inwestorzy zorientują się że zamiast dochodu są straty, które zostaną wykazane w stołecznym Urzędzie Skarbowym. Kiedy US zacznie sprawdzać "straty", okaże się, iż inwestor musi zbyć nawodną restauracyjkę - ale klientów na te cudo zabraknie. I tak jak to bywało drzewiej, Miasto Giżycko zostanie z problemem ruiny nawodnej, która szpeci widok w reprezentacyjnym punkcie miasta. Miasto oczywiście napisze kilka pism do RZGW w tej sprawie - a oni odpiszą "MY NIC NIE MOŻEMY ZROBIĆ". PO kilku latach batalii sądowych uda się uzyskać nakaz rozbiórki i to my w konsekwencji za nią zapłacimy. Optymistycznie nie? :)

Pamiętacie inwestycje Arkadiusza Skrzypaszka w Giżycku? Młodym trzeba napisać jaśniej: Był w Giżycku kiedyś na terenie plaży miejskiej taki "Galeon" i "piękny" namiot biesiadny. Były wielkie plany. Były też wielkie koncerty gwiazd. Wszyscy się podniecali i chwalili inwestora och i ach! Inwestor również był sportowcem i dwukrotnym złotym medalistą olimpijskim. Po pewnym czasie została rudera, kupa długów i spór o teren. Ile to lat trwała batalia sądowa o odzyskanie tego terenu? W końcu się udało, teren wrócił do miasta a miasto na własny koszt rozebrało Galeon.

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,772

2017-10-20 10:23:45

Zasadniczo o tym piszę w drugiej części swojej interpelacji:

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
KLON Kobieta
hardcore crust

1,930

2017-10-20 14:20:22

Z.J.:

KLON:

Nigdzie nie piszę, że to lokalny dobroczyńca. Stwierdzam tylko, że lepszy inwestor niż spółka ze Sterławek. Infrastruktura jak parkingi, całsozonowe zatrudnienie na umowę o pracę itd. Te zyski podatki itd. wszystko odniesie się także do 90% "inwestorów" dzierżawców samorządowego gruntu. To jest miejska legenda o tych lokalnych inwestorach :-) Więc z dwojga złego wolę biedronkę w której kupię bez problemu majonez kętrzyński czy maślankę mrągowską. Augustowianki czy produktów z miejscowego OSM nie dostanę nawet w moich okolicznych małych sklepach. Tu szwankuje prędzej polityka tych firm niż wybór sprzedawców.

Lubię Cię więc się pobawmy w odpowiedzi :-)

Z.J.:

Po pierwsze infrastruktura miejska, w tym parkingi budowane są z pieniędzy podatnika. Zgadza się?

Tak. Nie przeszkadzało to w ostatnim dziesięcioleciu prywatnym inwestorom nawet z gmin ościennych (vide. Wieża Ciśnień) wybudować o kilka hektarów parkingów w mieście więcej (nawet wliczając tą prowizorkę szutrową na ul. Kolejowej)

Z.J.:

Miasto ma tylko tyle pieniędzy ile zabierze podatnikom. Zgadza się?

Tak. Zaznaczyć trzeba, że w miarę jednolity jest tylko podatek od nieruchomości bo czy spółki wykazują zyski to sprawa wątpliwa :-) Więc tu czy nie zapłaci tego podatku firma z Giżycka czy miejscowa nie ma znaczenia :-)

Z.J.:

Jeżeli miejscy podatnicy wydają swoje pieniądze w Biedronce, a Biedronka płaci podatki w Pruszkowie, to nasze miasto ma więcej pieniędzy czy mniej?

Tu odpisałem wyżej :-) Optymistycznie można założyć, że czy to firma Nowe Mazury Osiem czy Geronimo Martins wpływ z podatków (nie od nieruchomości) do kasy miejskiej są identyczne czyli zero :-)
Mniej zostaje w kieszeni podatników bo w Biedronce jest taniej niż w we wszystkich restauracjach :-)

Z.J.:

Jeżeli dzięki Biedronce giżycka OSM, płacąca wszystkie podatki w Giżycku, zatrudniająca znacznie więcej ludzi niż wszystkie biedronki w mieście, ma mniejsze przychody, bo klienci biedronki nie mając wyboru kupują masło przywożone TIR-em - to miasto ma większe korzyści czy mniejsze?
Pójdźmy tym tropem. Gdyby w okolicznych biedronkach byłyby produkty OSM Giżycko, to OSM zwiększyłoby zyski (i przez to podatki wpłacane do kasy miejskiej i być może w ślad za tym produkcję i zatrudnienie) czy byłoby odwrotnie?

Nie znam polityki OSM Giżycko . Może niech się jakiś pracownik od PiaRu wypowie.
Jednak widząc "paszę" z "MAJONEZY" Spółdzielnia Pracy Produkcyjno-Handlowa w Kętrzynie czy "paszę" Spółdzielni Mleczarskiej „MLEKPOL" w Biedronce i znając sytuację z przed lat gdy miejscowa OSM wycofała z produkcji serki homogenizowane skupiając się na serach na eksport mogę wywnioskować, że OSM nie jest zainteresowana sprzedażą na rynku lokalnym tylko wybiera zyski na rynkach zagranicznych lub jako podwykonawca dla innych firm.
Czyli wniosek ilość marketów Biedronki nie przekłada się na rentowność miejscowej OSM.

Z.J.:

Kolejne pytanie. Gdyby Biedronka nie wybudowała parkingu, to miałaby tylu klientów ilu ma czy raczej mniej?

Pewne, że mniej. To widać jak na dłoni. Zmotoryzowani klienci z powiatu wybierają wygodniejsze miejsca.

Z.J.:

Biedronka buduje parkingi wyłącznie we własnym interesie, bo klienci cenią sobie wygodę nie zwracając uwagi na to, że uszczuplają tym samym wspólną kasę miejską, z której budowana jest infrastruktura miejska.
Robią to wbrew interesom lokalnych sklepów, bo one nie mając wygodnego parkingu tracą klientów, tym samym mniej podatków trafia do naszej wspólnej kasy miejskiej.

Tyle tylko, że te parkingi dużych sieci (i nie tylko) choć są budowane w celach komercyjnych służą mieszkańcom a nie tylko klientom. Wkrótce 1 listopada Biedronka będzie zamknięta ale parking przy 1-go Maja będzie pod sklepem pełny. Gdyby nie parking przy Lidlu czy Wieży Ciśnień to pacjenci starej przychodni musieliby szukać miejsca postojowego "trochę dalej ". Z parkingów przy Intermarche czy Bricomarche korzysta całe osiedle i właściciele spółdzielni czy wspólnot mieszkaniowych tylko się śmieją, że nie muszą za własne pieniądze budować parkingów bo są już po drugiej stronie ulicy itd.
Nikt lokalnemu inwestorowi nie przeszkadza wybudować parkingu i być konkurencyjnym dla sieciówki. W tych lokalnych sklepikach w większości kupisz ten sam słabej jakości towar tylko żądają oni (vide. Olsztyńska) by to miasto wybudowało im parkingi bo na swojej działce wolą postawić kolejny budynek.
To jest wyciąganie kasy z kieszeni mieszkańców i realna strata.

Z.J.:

Markety niskimi cenami przejmują handel w mieście. Po wyeliminowaniu rozdrobnionej konkurencji kontrolują handel decydując jakie masło będzie kupował ich klient. Lokalny producent ma wybór - albo będzie sprzedawał "po kosztach", albo jego miejsce zajmie ktoś "bardziej elastyczny".

W dalszej kolejności w pogoni za niską ceną sprzedaje się ludziom paszę, a nie żywność. Tani syrop glukozowy zamiast cukru, tani (i szkodliwy) olej palmowy zamiast rzepakowego, szereg szkodliwych konserwantów, aby towar mógł przez kilka miesięcy przeleżeć na półce, oszukiwanie na opakowaniach, wypełniaczach (stąd zastosowanie emulgatorów, aby sie to wszystko nie rozwarstwiło) itp. itd.

…a "ciemny lud to kupuje", a nawet jest zadowolona z "inwestora", który przyczynia się do tego, że w ich wspólnej kasie (miejskiej) jest mniej pieniędzy na inwestycje niż mogłoby być. :clap:

Świat się zmienia i myślę, że lekko zagalopowałeś się w uprzedzeniu do korporacji i nie zauważyłeś, że jak korporacja handluje to traktuje wszystkich dostawców jednakowo i każdy w sumie tak samo produkuje. Cysterny z olejem palmowym przyjeżdżają także na ul. Białostocką :-) itd.

W sieciówce już masz wybór i możesz kupić dobre jedzenie i śmieciowe. W lokalnym sklepie zazwyczaj nie ma takiego wyboru. Masz tą samą produkcję pod oryginalnymi markami tylko droższą i czasami po terminie przydatności do spożycia :-)
Z kolei dobra żywność sama się obroni co widać w sklepie zamiejscowej piekarni ulicę od Ciebie gdzie przywożą pieczywo "droższe" o 11 a o 15 już go nie dostaniesz bo wszystko jest wykupione. Opłaca im się utrzymywać punkt sprzedaży z dwoma pracownikami i żadna miejscowa piekarnia czy sieciówka im nie zagraża.
Tak samo jest w innych przypadkach. To, że zimą nie warto kupować warzyw w lokalnym sklepie nie wynika z ceny tylko z jakości towaru. To, że w sieciówce warto kupić elektronarzędzie bo oddasz je bez problemu do reklamacji też nie wynika często z ceny tylko z polityki konsumenckiej firmy. Część konsumentów kieruje się tylko ceną i tego nie wyeliminujesz ale część patrzy szerzej, nawet patriotycznie, lokalnie i wtedy wychodzi, że takie Geronimo Martins to większy zysk dla społeczności niż Nowe Mazury Osiem.

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Z.J. Mężczyzna

2,538

2017-10-21 02:54:16

KLON:

Nie przeszkadzało to w ostatnim dziesięcioleciu prywatnym inwestorom nawet z gmin ościennych (vide. Wieża Ciśnień) wybudować o kilka hektarów parkingów w mieście więcej (nawet wliczając tą prowizorkę szutrową na ul. Kolejowej)

Nie wiem którą prowizorkę masz na myśli, ale:
- na parkingu k. wieży ciśnień jest tabliczka, że jest on dostępny wyłącznie dla klientów wieży.
- przy wychwalanej przez Ciebie Biedronce k. plaży parking dla nie kupujących w markecie jest płatny
- w innych rejonach - póki miejsca nie brakuje parking jest ogólnodostępny, ale gdy tylko będzie nadmiernie wykorzystywany przez "nie klientów" będą podobne ograniczenia.

KLON:

Zaznaczyć trzeba, że w miarę jednolity jest tylko podatek od nieruchomości bo czy spółki wykazują zyski to sprawa wątpliwa :-) Więc tu czy nie zapłaci tego podatku firma z Giżycka czy miejscowa nie ma znaczenia :-)

Ma znaczenie. To prawda, że spółki potrafią doskonale optymalizować koszty. Ale nawet jeżeli z tych oszczędności powstanie willa lub dwie - to powstanie tu, a nie gdzieś w Portugalii (Biedronka) czy w Niemczech (Lidl). Dzieci właściciela będą uczyć się w Giżycku i jest szansa, że w przyszłości przejmą interes po rodzicach wciąż płacąc podatki do naszej wspólnej kasy i rozwijając firmę dawać zatrudnienie…

…o ile urzędnicy pójdą w końcu po rozum do głowy i zaczną inwestować w edukację, ochronę zdrowia i infrastrukturę służącą mieszkańcom. Bo bez tego po prostu spieniężą schedę po rodzicach i wyjadą jak ich mniej zamożni koledzy z klasy bez szans na rozwój w Giżycku.

KLON:

Czyli wniosek ilość marketów Biedronki nie przekłada się na rentowność miejscowej OSM.

Wniosek oparty na domysłach. Każda firma jest zainteresowana sprzedażą swoich produktów, bo większy zysk przekłada się na wynagrodzenie prezesa i załogi.

Jeżeli Biedronka nie sprzedaje produktów OSM Giżycko to widocznie płaci zbyt mało, a OSM nie chce schodzić z ceny kosztem jakości. Warto szanować własną markę jeżeli myśli się o rozwoju.

Biedronka zażądała od swoich dostawców produktów mleczarskich obniżenie cen średnio o 15-20 proc. od obecnie obowiązujących. Dla przykładu cena za 1 litr mleka ok. 1,44 zł, śmietanę 18 proc. ok. 1,32 zł, cena masła za 1 kg ok. 11 zł, zaś cena sera żółtego ok. 10 zł za kilogram - czytamy w piśmie Polskiej Izby Mleka i Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Nieuczciwe naszym zdaniem praktyki stosowane przez JMP <…> są namacalnym dowodem wykorzystywania przewagi konkurencyjnej firmy JMP wobec polskich przetwórców - dodają przedstawiciele branży

Źródło: http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1420844,Biedronka-zazadala-od-dostawcow-produktow-mleczarskich-obnizenia-cen-o-1520-proc

KLON:

Nikt lokalnemu inwestorowi nie przeszkadza wybudować parkingu i być konkurencyjnym dla sieciówki.

Owszem, ale również nikt nie daje im takiego wsparcia na walkę z konkurencją jaką otrzymują markety.

Grupa Schwarz (należą do niej Lidl i Kaufland) dostała preferencyjne kredyty na kwotę ok. 900 mln dolarów na rozwój sieci sklepów w Polsce oraz innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Pieniądze pożyczyły Bank Światowy i EBOiR, których głównym celem jest wyrównywanie nierówności w bogactwie różnych państw.

Źródło:https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/afera-z-dofinansowaniem-lidla-i-kauflandu,65,0,1867585.html

Według International Finance Corporation, pierwsze pieniądze Schwarz Group na rozwój sieci w Polsce otrzymała w 2004 roku. Jeszcze w tym samym roku trafiła na listę przedsiębiorstw łamiących prawa pracownicze. W 2009 roku pomoc dla właścicieli Kauflanda wyniosła 75 mln dolarów i przeznaczona była na rozwój sklepów w Bułgarii i Rumuni. Dwa lata później Schwarz Group dostał jeszcze 66 mln dolarów na tworzenie sieci Lidla w Rumunii, a z kolei w 2013 roku - 105 mln dolarów - na tę sieć w Bułgari i Chorwacji.

Źródło:https://finanse.wp.pl/wlasciciele-lidla-i-kauflandu-dostali-prawie-miliard-na-rozwoj-w-europie-srodkowej-6114857940186753a

KLON:

Świat się zmienia i myślę, że lekko zagalopowałeś się w uprzedzeniu do korporacji i nie zauważyłeś, że jak korporacja handluje to traktuje wszystkich dostawców jednakowo

Naprawdę? Dlaczego zatem w Lidlu większość produktów jest niemiecka, a w Kauflandzie tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego nawet kredek polskich nie było, mimo, że przez pozostałą część roku są dostępne. Przypadek?
Albo spróbuj kiedykolwiek kupić w niemieckim markecie Kaufland polski cukier. Jest tylko Diamant - marka należąca do Pfeifer & Langen GmbH z siedzibą w Kolonii.

KLON:

W sieciówce już masz wybór i możesz kupić dobre jedzenie i śmieciowe. W lokalnym sklepie zazwyczaj nie ma takiego wyboru. Masz tą samą produkcję pod oryginalnymi markami tylko droższą i czasami po terminie przydatności do spożycia :-)

Niestety sam nie mogę się nadziwić, dlaczego lokalne sklepy sprzedają dokładnie to samo, co mogę kupić taniej w markecie zamiast sprzedawać to, czego tam nie ma - np. polskie produkty i uczynić z tego atut.
Np. bardzo dobrze zaopatrzone Delikatesy u Teresy, z własnym wygodnym parkingiem… też niestety sprzedają cukier tej samej niemieckiej marki. :smiley_crazy:

Pewnie powodem są ubodzy mentalnie klienci oczekujący wyłącznie tego, co im wciskają w przerwie reklamowej pomiędzy tureckimi serialami. :ok:

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,263

2017-10-21 06:51:16

Jak to jest z tymi sieciami marketów? Na przykład z Lidlem, którego też mamy w Giżycku, i którego obecność wzbudzą dumę niektórych naszych mieszkańców. Warto zatem wiedzieć, że właściciel Lidla najbogatszy Niemiec DIeter Schwarz, miliarder, przeznacza grube miliony na rozbudowę, upiększanie rodzinnego miasta Heilbronn Jest to jedno z najpiękniejszych i najbogatszych miast w Niemczech. Kto może kiedyś spacerował po Heilbronn, może mieć poczucie, że właśnie śni. Tak śliczne jest to miasto i to za sprawą najnowszych inwestycji, a nie np. pięknej starówki. Właśnie odbyła się tam też europejska konferencja miejskich planistów, na której debatowano jak ma wyglądać dobre miasto. A Heilbronn jest już tego urzeczywistnieniem. Statystycznie patrząc Heilbronn jest mały rajem. Dochód na głowę wynosi rocznie 41.000 Euro netto, stopa bezrobocia 5,3%. Zniesiono właśnie czesne za przedszkola. Gdyby odliczyć dochody Dietera Schwarza, wtedy dochód na głowę byłby niższy. W Heilbronn mieszka 38 innych milionerów. W samym Heilbronn Audi wytwarza model R8, w pobliskim Neckarsulm A6 allroad quatrro i RS 7. Tylko Audi zatrudnia 17 tysięcy pracowników. Ponoć z dumą mówią o sobie "Audianer". Zarabiają po 3500 do 4000 Euro brutto.
Dlatego, drodzy giżycczanie kupujcie dalej masło, sery, jogurty w giżyckim Lidlu, a dzięki Wam Heilbronn będzie jeszcze bogatsze i piękniejsze! Omijajcie nadal dalekim łukiem wyroby giżyckiej OSM! Nie kupujcie wędlin lokalnych producentów. A prędzej czy później zostanie już tylko Lidl i spółka.

 
Tray

180

2017-10-22 12:50:16

Co do giżyckiej OSM - dwa lata chciałam zaopatrzyć swój sklep w produkty z naszej loklanej firmy. Niestety, było to niemożliwe, gdyż najmniejsze zamówienie logistyczne wynosiło kilkaset kilogramów. Stąd też - 'roladę giżycką' kupuję w Auchan  ;)

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,263

2017-10-22 13:47:53

[Oryginał: 2017-10-22 13:36:43]

Zatem ciekawe jak to się dzieje, że giżyckie wyroby można kupić w Delicji na Warszawskiej? Ale chyba już dość daleko jesteśmy od tematu, którym jest zgrzyt?

[Dodano: 2017-10-22 13:47:53]

aaa, i widzę, że pod Delicję od zaplecza podjeżdża samochód dostawczy z napisem OSM Giżycko, na węgorzewskich numerach NWE

 
tightrope
tata

2,176

2017-10-22 22:32:50

kurde, coś nie teges tu się pisze, bo są sklepy które mają po 5 kostek giżyckiego masła.

co by tu napisać?
 
Bromar Mężczyzna

1,775

2017-10-23 00:17:57

Tak popsuliście Januszom giżyckiej polityki wątek :crazy: - chcieli mieć kolejne miejsce, aby dopiec Burmistrzowi, a Wy tu o maśle w giżyckich sklepach piszecie … W moim sklepie osiedlowym zwykle go nie brakuje. Jest też twaróg giżycki i ser żółty. I rzeczywiście dowozi to wszystko Lublinek (chyba) na węgorzewskich numerach.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Andrzejew

46

2017-10-23 11:35:35

Bromar:

Tak popsuliście Januszom giżyckiej polityki wątek - chcieli mieć kolejne miejsce, aby dopiec Burmistrzowi, a Wy tu o maśle w giżyckich sklepach piszecie …

Naprawdę nazywa Pan Januszami ludzi chcących porozmawiać o wątpliwościach przy tej "inwestycji"? Czyżby to był już ten moment, kiedy niektórzy z władzy oderwali się od rzeczywistości?

Do dziś mieszkańcy potrafią zrozumieć, dlaczego tworzy się jakieś preferencyjne warunki dla zewnętrznej spółki. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że robi się to tylko dlatego, że do spółki przyklejono nazwisko znakomitego piłkarza. I to jest śmieszne, bo niektórzy są chyba skłonni uwierzyć niemalże w to, że sam Robert będzie tu gotował  ;)

Dlaczego ta spółka, tak po prostu nie może sobie kupić na rynku ziemi pod inwestycję, albo dlaczego nie mogą sobie wynająć jakiegoś lokalu skoro im tak zależy? Tak swoją drogą to jestem ciekaw, czy lokalni przedsiębiorcy też mogą sobie wynająć kilkadziesiąt metrów plaży za 2000zł/miesięcznie? Do którego pokoju w urzędzie się trzeba udać celem uzyskania oferty dzierżawy?

Jest cała masa pytań, ale najlepiej jest zjechać pytających i nazwać ich Januszami  ;) Nie róbcie tak, bo niepotrzebnie zrazicie do siebie mieszkańców, mówię serio. Szkoda wywracać się na tak prostych sprawach...

 
Marko

146

2017-10-23 12:47:08

Ehh te miasto niech zgodzi się na inwestycję Lewego i spółki. Ja widzę tu jeden duży plus. Wybudowanie restauracji spowoduje to, że Niegocin nie będzie podmywał części plaży..

Przejdź do strony: , 1, 2, 3, 4 [56,