Wspomnienie tamtych dni..

Autor Wiadomość
Ulisses
Użytkownik usunięty

2008-09-08 09:56:14

Witam.
Mam taką tyci sprawę.
Otóż trafiłem do Pana który, jako członek Hitlerjugend wcielony do Volkssturmu, brał udział w obronie Giżycka w styczniu 1945 roku. Wysłałem mu maila i po dłuższym czasie ów Pan mi odpisał.
Z tego co napisał wynika, że nadal utrzymuje kontakt z kamratami walk o Giżycko. Corocznie spotykają się na różnych zjazdach w Niemczech i tam wspominają tamte traumatyczne dni.
Myślę, że dobrze by było takie wspomnienia przelać na papier. I to nie tylko wspomnienia żołnierzy ale również wspomnienia mieszkańców pamiętających tamte czasy i tamte dni.
Z tego co wiem, to Twierdza Boyen nie doczekała się monografii wspomnień z okresu walk o Giżycko, z niemieckiej jak i polskiej strony.
Czy byłoby możliwe wydanie takiej monografii? I czy w Giżycku znalazły by się osoby zainteresowane stworzeniem takiego dzieła? Jakie zdanie mają o tym Stowarzyszenie "Wspólnota Mazurska" i Władze Giżycka?
Pozdrawiam

 
vooda Wyróżniony

10,404

2008-09-08 11:19:32

No tia, straszne walki tu były… Hossbach wiał z całą armią z ruskiego kotła, za co go Hitler zdymisjonował. Nieliczne jednostki, które stawiały opór, to były tzw. "oddziały opóźniające", które osłaniały armijny odwrót, w zasadzie rzucone ruskim na pożarcie. No, ale w indywidualnych wspomnieniach to "batalia o Giżycko" może wygladać ciekawie...

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Ulisses
Użytkownik usunięty

2008-09-08 13:42:38

Pod koniec września, w Schwerin, odbywać się będzie "Ostpreussentreffen". Również tam wskazane byłoby zając się tym tematem. Jestem pewny że znalazło by się dużo osób, pamiętających wydarzenia w Loetzen z 1945 roku, pragnących podzielić się swoimi wspomnieniami, przeżyciami z mieszkańcami dzisiejszego Giżycka.
Dużo wspomnień z tego okresu zostało już wydanych w rocznikach LH. No ale wiadomo że nie są one dostępne dla przeciętnego Giżycczanina, chociażby z przyczyn językowych.
vooda, piszesz że mogłoby być to ciekawe. Ale czy Pana zdaniem jest to możliwe, wydanie tu, na miejscu, takiej monografii?
;-)

 
vooda Wyróżniony

10,404

2008-09-08 15:38:00

Osobiście nie widzę palącej potrzeby wydawania pamiętników dzielnych niemieckich żołnierzy, którzy do ostatniej kropli krwi bronili Loetzen przed armią sowiecką. Jeśli szanowni weterani mają taką potrzebę, aby to się ukazało po polsku, to mogą to sobie wydać prywatnie. Można ich skierować również do dr Białuńskiego, który organizuje ekipę do napisania nowej monografii Loetzen/Giżycka - pewnie znajdzie sie tam również trochę miejsca na wspomnienia "obrońców Loetzen 1945".
Gdybym ja miał wydawać taką wspomnieniową książkę, to wspomnienia "niemieckich kombatantów" zestawiłbym ze wspomnieniami żołnierzy sowieckich, zdobywających Loetzen.

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
viberpol Mężczyzna

181

2008-09-08 16:46:55

[Oryginał: 2008-09-08 16:08:33]

vooda:

(…) No, ale w indywidualnych wspomnieniach to "batalia o Giżycko" może wygladać ciekawie…

Ulisses:

vooda, piszesz że mogłoby być to ciekawe.
Ale czy Pana zdaniem jest to możliwe, wydanie tu, na miejscu, takiej monografii?

Ulisses, mam wrażenie, że Pan Wojciech ukrył w tym stwierdzeniu (o "ciekawości") sporo sarkazmu… :laughing:
Słowem, nie mówił poważnie.
Czego dowód w kolejnym komentarzu…

vooda:

Osobiście nie widzę palącej potrzeby wydawania pamiętników dzielnych niemieckich żołnierzy, którzy do ostatniej kropli krwi bronili Loetzen przed armią sowiecką.

Z drugiej strony, wg mnie każda "historia" warta jest zarchiwizowania… a nuż dowiemy się czegoś zaskakującego…?  ;)
Światem publikacji książkowych rządzi już duch kapitalizmu, mało kto wydaje coś "z dobroci serca bez zysku" lub z "sentymentalnej konieczności" — dla nich jest druk cyfrowy w małych nakładach. Jak już poprzednicy zauważyli z wydaniem takiego "dziełka" w ilości np. 1000 szt. nie ma problemu.
O dotacje na współfinansowanie można ubiegać się w różnych fundacjach… np. napisać do Eriki… :green:
[Dodano: 2008-09-08 16:46:55]
A przy okazji, w temacie, osoby zainteresowane "wspomnieniem tamtych dni" odsyłam do klasycznej pozycji:
Gerard Skok "Zagłada pruskiej fortecy", Wyd. Pojezierze, 1983.
Trudno dostępna, ale na allegro można czasami wyhaczyć…  ;)

Ignorance is bless? Netta Translating & Publishing
 
Ulisses
Użytkownik usunięty

2008-09-08 17:16:14

A czy to nie chodzi przypadkiem o tego Gerarda Skoka, urodzonego w Wejsunach pod Piszem?  ;-)

 
vooda Wyróżniony

10,404

2008-09-08 17:25:44

W Łodygowie

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Ulisses
Użytkownik usunięty

2008-09-08 17:33:30

Nadal utrzymuję kontakt z ludźmi o których wyżej wspomniałem. Gdyby Pan Białuński był tym zainteresowany, to oczywiście jestem w stanie pomóc  ;-)

 
atos Mężczyzna
na bocznym torze

2,599

2008-09-08 21:07:16

[Oryginał: 2008-09-08 21:05:11]

Ulisses:

Z tego co wiem, to Twierdza Boyen nie doczekała się monografii wspomnień z okresu walk o Giżycko, z niemieckiej jak i polskiej strony.

twierdza Boyen najlepiej udokumentowana jest z czasów walk na Mazurach na początku I wojny światowej. Oczywiście wiele tych wspomnień ujawniono na kartach "Loetzener Heimatbrief"- ale oczywiście wiele pozostaje tylko w pamięci ludzi którzy to przeżyli.
Wracając do monografii- takie opracowanie w języku niemieckim powstało dla Garnizonu Gizycko, wraz z opisem ostatnich dni w Loetzen pod koniec stycznia 1945. Ciekawostką jest fakt przedstawienia na akwarelach i szkicach wzorów mundurów wojskowych poszczególnych jednostek w Giżycku (świetna sprawa przy rewitalizacji giżyckiej twierdzy).
[Dodano: 2008-09-08 21:07:16]

viberpol:

A przy okazji, w temacie, osoby zainteresowane "wspomnieniem tamtych dni" odsyłam do klasycznej pozycji:
Gerard Skok "Zagłada pruskiej fortecy", Wyd. Pojezierze, 1983.
Trudno dostępna, ale na allegro można czasami wyhaczyć…  ;)

jeśli chodzi o Gerarda Skoka, czy jak kto woli Jerzego Jantara to polecam także "Wilcze legowisko" tegoż autora

pół biedy- wyłożyć się na piasku, cała bieda- na asfalcie
 
viberpol Mężczyzna

181

2008-09-08 23:32:52

atos:

viberpol:

A przy okazji, w temacie, osoby zainteresowane "wspomnieniem tamtych dni" odsyłam do klasycznej pozycji:
Gerard Skok "Zagłada pruskiej fortecy", Wyd. Pojezierze, 1983.
Trudno dostępna, ale na allegro można czasami wyhaczyć…  ;)

jeśli chodzi o Gerarda Skoka, czy jak kto woli Jerzego Jantara to polecam także "Wilcze legowisko" tegoż autora

A no właśnie, na drugiej edycji jest notka, że pierwsza edycja wydana pod pseudonimem "Jerzy Jantar"… :confused:
a czemuż to ów człek musiał się "ukrywać" wydając tę książkę?
To dziwne, bo książka jest wyraźnie "pro-sowiecka". Nawet rozbicie w kotle gołdapskim bohaterskich oddziałów radzieckich w "żadnym stopniu nie przekreślało wielkiego sukcesu" wojsk radzieckich w operacji październikowej :face14:

Ignorance is bless? Netta Translating & Publishing