Przejdź do strony: Poprzednia [12,

Społeczna Straż Rybacka

Autor Wiadomość
foto-kaśka

228

2010-03-23 14:04:57

Co sądzicie nt. powołania takiej straży?
Czy może być to paneceum na bezrybie itp?

czynne: 7,30-18,00 sobota: 7,30-17,00 niedziela: 7,30-13,00
lato: robale i zanęte kupisz przez 24h
radio+antena=strojenie- gratis
wszystko w jednym miejscu!
 
panda_kk

397

2010-03-23 14:46:55

Na bezrybie to pewnie nie pomoże ale na paru kłusowników pomogłoby na pewno… :))

 
norm4n

1,426

2010-03-23 14:52:31

Juz jest w miescie jeden spolecznik, a jak takie "spoleczne" inicjatywy funkcjonuja to kazdy moze ocenic.

 
panda_kk

397

2010-03-23 14:53:49

Norm… w niektórych miejscowościach takie społeczne straże funkcjonują całkiem nieźle- trzeba tylko poczytać fachową prasę lub net.… :))

 
jo44 Mężczyzna

1,563

2010-03-23 15:01:04

ORMO też podobno dobrze funkcjonowało.

 
dany

462

2010-03-23 15:50:22

O tyn ze ORMO miali oko na wszystko najlepiej swiadczylo funkcjonujace w spoleczenstwie powiedzonko "sraj spokojnie ORMO czuwa"
A co do strazy - troche za pozno przeciez nie ma juz czego pilnowac

Prawda leży pośrodku - może dlatego wszystkim zawadza.
 
nonmaximus Mężczyzna
titleless

1,304

2010-03-23 16:30:31

foto-kaśka:

Co sądzicie nt. powołania takiej straży?
Czy może być to paneceum na bezrybie itp?

Jeżeli taka społeczna straż również zarybiała by jeziora i jednocześnie zlikwidowano by PGRyb ot oczywiście, że jest to jakieś rozwiązanie.
Kłusownicy to jedno. Rabunkowa gospodarka PGRybu to drugie…
Pozdrawiam,
nonmaximus

 
www.kursmazury.com

3,882

2010-03-23 18:22:48

nonmaximus:

foto-kaśka:

Co sądzicie nt. powołania takiej straży?
Czy może być to paneceum na bezrybie itp?

Jeżeli taka społeczna straż również zarybiała by jeziora i jednocześnie zlikwidowano by PGRyb ot oczywiście, że jest to jakieś rozwiązanie.
Kłusownicy to jedno. Rabunkowa gospodarka PGRybu to drugie…
Pozdrawiam,
nonmaximus

Tu się w pełni zgodzę.
Najbardziej mnie śmieszy wciskanie ludziom kitu, że za brak ryb w jeziorach odpowiadają…kormorany.
Pomysł ze strażą nie jest zły. Kwestia tylko w tym, jakie miałaby uprawnienia.

 
Grynia Mężczyzna

430

2010-03-23 19:35:01

A ja bym jeszcze dodał że chora jest gospodarka zarybiania jezior nie tylko w przypadku PGRyb, ale wśród wszystkich prywatnych dzierżawców jezior. Ciągać siatki potrafią, ale zarybić już ciężko.

 
www.kursmazury.com

3,882

2010-03-23 21:07:07

Bo nie ma żadnej kontroli ich poczynań.

 
szeląg

674

2010-03-23 22:32:55

www.kursmazury.com:

Bo nie ma żadnej kontroli ich poczynań.

Kontrola powinna być , permanentna kontrola , bez kontroli się nie da. Może jakieś ministerstwo kontroli powołać.

 
Z.J. Mężczyzna

2,688

2010-03-23 22:48:29

Zanim zostanie powołany 'aparat represji' należałoby rozwiązać problem zezwoleń (osobnych na każde jezioro). Przykładowo żeglarze w większości są 'kłusownikami' bo skomplikowany system zezwoleń, a przede wszystkim ich dostępność zniechęca do ich zakupu.
Przykład. Płynąc z Węgorzewa do Rucianego lub Pisza potrzebuję co najmniej kilka zezwoleń na każde jezioro po drodze - zamiast jednego karnetu jak w cywilizowanych krajach. Zezwolenia każdego dzierżawcy kupuje się gdzie indziej - trzeba chodzić i szukać, wczytywać się w wielostronicowe cenniki itp. itd.
Gdyby dzierżawcy jezior dogadali się w sprawie karnetu z pewnością byłaby dodatkowa kasa na zarybianie… a tak nie ma tych dodatkowych pieniędzy wcale.
Prawie na każdym jachcie jest jakaś-tam wędka służąca do moczenia robaka wieczorem (jachtów czarterowych jest ok. 2000). Obecnie zdecydowana większość 'moczy go' nielegalnie bez opłat. Gdyby w internecie lub w każdej czarterowni można było kupić karnet na wszystkie jeziora na szlaku - NIKT nie ryzykowałby kilkusetzłotowego mandatu i konfiskaty sprzętu dla 'paru złotych'.

 
szeląg

674

2010-03-23 22:54:57

mazury.info.pl:

Zanim zostanie powołany 'aparat represji' należałoby rozwiązać problem zezwoleń (osobnych na każde jezioro). Przykładowo żeglarze w większości są 'kłusownikami' bo skomplikowany system zezwoleń, a przede wszystkim ich dostępność zniechęca do ich zakupu.
Przykład. Płynąc z Węgorzewa do Rucianego lub Pisza potrzebuję co najmniej kilka zezwoleń na każde jezioro po drodze - zamiast jednego karnetu jak w cywilizowanych krajach. Zezwolenia każdego dzierżawcy kupuje się gdzie indziej - trzeba chodzić i szukać, wczytywać się w wielostronicowe cenniki itp. itd.
Gdyby dzierżawcy jezior dogadali się w sprawie karnetu z pewnością byłaby dodatkowa kasa na zarybianie… a tak nie ma tych dodatkowych pieniędzy wcale.
Prawie na każdym jachcie jest jakaś-tam wędka służąca do moczenia robaka wieczorem (jachtów czarterowych jest ok. 2000). Obecnie zdecydowana większość 'moczy go' nielegalnie bez opłat. Gdyby w internecie lub w każdej czarterowni można było kupić karnet na wszystkie jeziora na szlaku - NIKT nie ryzykowałby kilkusetzłotowego mandatu i konfiskaty sprzętu dla 'paru złotych'.

Jak powoła się ministerstwo kontroli to wszystkie problemy szybciej się rozwiążą.

 
Myfunia :)

805

2010-03-23 22:57:07

szeląg:

www.kursmazury.com:

Bo nie ma żadnej kontroli ich poczynań.

Kontrola powinna być , permanentna kontrola , bez kontroli się nie da. Może jakieś ministerstwo kontroli powołać.

Tak jest! A dopiero Ministerstwo Kontroli będzie poza jakąkolwiek kontrolą :crazy:
Ten temat już był kiedyś na forum. Nie chce mi się szukać, a poza tym w "ogłupiaczu" Wildstein leci :)

...:::: www.naszemazury.eu - o Giżycku i słodko, i gorzko... ::::...
 
szeląg

674

2010-03-23 23:01:15

Myfunia :):

szeląg:

www.kursmazury.com:

Bo nie ma żadnej kontroli ich poczynań.

Kontrola powinna być , permanentna kontrola , bez kontroli się nie da. Może jakieś ministerstwo kontroli powołać.

Tak jest! A dopiero Ministerstwo Kontroli będzie poza jakąkolwiek kontrolą :crazy:
Ten temat już był kiedyś na forum. Nie chce mi się szukać, a poza tym w "ogłupiaczu" Wildstein leci :)

Ogłupiacz "to działka innego ministerstwa - Ministerstwa Prawdy.

Przejdź do strony: Poprzednia [12,