Przejdź do strony: , 1 ... 39, 40, 41 [4243, 44, 45 ... 53,

Giżycki Budżet Obywatelski (Partycypacyjny)

Autor Wiadomość
OFGier

141

2017-11-02 11:37:03

fuledzki:

Mam nadzieję, że wyniki GBO i sposób w jaki przebiegało głosowanie da komu trzeba do myślenia i to myślenie przekształci się w działanie. Być może chociaż niektóre głosy, wypowiedzi na OFG.PL zostaną wysłuchane. Bo póki co, rzucamy się tutaj jak sardynki w puszce.

Uwag jest mnóstwo.
1. Mieszkańcy nie są zainteresowani głosowaniem internetowym. Gdyby nie zbieranie kart w szkole, czy na ulicy, popularność GBO była by niższa, albo równa, świecie ziemniaka z zeszłego miesiąca.
2. W przyszłym roku, będziemy wybierali marki samochodów dla kilku różnych organizacji, jeżeli okazało się, że można kupić pojazd pod płaszczykiem "ogólnodostępności".
3. Zdarzały się przypadki (sam znam takie osoby), które w formie protestu nad łamaniem standardów i patologicznego podejścia władz do GBO, oddawały puste kartki. (Projekty przez nich wspierane, uwalił jakiś urzędnik, lub inny znachor).

Gizyckie władze po 3 latach nie ogarniają tematu pod nazwą GBO. Niestety.

 
tomasz s

127

2017-11-02 12:52:18

Chciałbym poznać (wiem ,że nie tylko ja) całkowite wyniki(a nie tylko ostateczne) tzn ile punktów dostały wszystkie projekty, ile było głosów nieważnych, ile było podpisanych kart ale bez punktacji ( in blanco :ok: ) Mam nadzieję,że to nie tajemnica i zostanie to upublicznione.

 
Z.J. Mężczyzna

2,831

2017-11-03 13:39:11

GBO to zwyczajne marnotrawstwo pieniędzy.

Prosty przykład. W kategorii EDUKACJA 50 tysięcy wydamy na "kibel dla psów". Podkreślam - w kategorii edukacja… a jednocześnie w radiu słucham o tym, że rodzice dzieci ze szkoły specjalnej błagają o wsparcie, gdyż potrzebują 70 tysięcy na projekt sali gimnastycznej.
Najwidoczniej wolimy edukować psy niż jakieś tam dzieci specjalnej troski.

Wydamy 100 tysięcy na busa do wyłącznej dyspozycji regatowców. Nie ma wątpliwości, że mali regatowcy powinni jeździć bezpiecznym, komfortowym samochodem.
Dlaczego jednak UM nie mógłby kupić "sobie" nowego komfortowego busa nawet za 200 tysięcy i użyczać go bezpłatnie wszystkim miejskim sekcjom czy organizacjom do których uczęszczają dzieci - posiadacze "karty Giżycczanina"? Bo przecież nie wszystkie dzieci uczęszczające do miejskich sekcji są mieszkańcami miasta, a co się z tym wiąże ich rodzice zasilają podatkami kasy innych gmin, które nie robią podobnych prezentów, za to dbają o infrastrukturę służącą ich_mieszkańcom.

Wydamy 100 tysięcy na imprezy religijne czy 30 tysięcy doświetlenie krzyża… w sytuacji, gdy z przedszkola miejskiego odpada tynk ze ściany, a klaustrofobiczne szatnie w miejskiej pływalni nie miały remontu od momentu powstania (przynajmniej tak wyglądają).

Odnośnie jerzyków. Na budynku giżyckiego dworca miały one swoje gniazda. Po dwa w każdym oknie.
Przyjechała ekipa, opryskała okna chemią, aby ptaki nie zakładały tam swoich gniazd. Skutecznie… więc teraz wydamy całą stówkę na pięć wież, z których też nie ma pewności czy ptaki będą chciały korzystać… podobnie jak koty nie korzystają z tych drewnianych budek wybudowanych kosztem o ile pamiętam 30 czy 40 tysięcy. :smiley_crazy: Nie taniej było raz do roku umyć myjką ciśnieniową dworcowej elewacji z korzyścią dla samego budynku jak i wizerunku miasta?

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,995

2017-11-03 17:31:39

[Oryginał: 2017-11-03 17:04:18]

fuledzki:

Mam nadzieję, że wyniki GBO i sposób w jaki przebiegało głosowanie da komu trzeba do myślenia i to myślenie przekształci się w działanie. Być może chociaż niektóre głosy, wypowiedzi na OFG.PL zostaną wysłuchane. Bo póki co, rzucamy się tutaj jak sardynki w puszce.

A co konkretnie się nie podobało Panu Profesorowi?

[Dodano: 2017-11-03 17:31:39]

Z.J.:

GBO to zwyczajne marnotrawstwo pieniędzy.

Raczej festiwal pychy i arogancji obecnej ekipy. Ale to już mówiłem…

Z.J.:

Prosty przykład. W kategorii EDUKACJA 50 tysięcy wydamy na "kibel dla psów".

Ja osobiście jestem zachwycony tym projektem. Już dawno coś takiego powinno powstać w Giżycku. Miejsce jest idealne.
Jeżeli razi nazwa kategorii to uświadamiam że brak definicji kategorii pozwala składać wszystko do każdej kategorii.

Z.J.:

Podkreślam - w kategorii edukacja… a jednocześnie w radiu słucham o tym, że rodzice dzieci ze szkoły specjalnej błagają o wsparcie, gdyż potrzebują 70 tysięcy na projekt sali gimnastycznej.
Najwidoczniej wolimy edukować psy niż jakieś tam dzieci specjalnej troski.

Szkoła podlega pod powiat, który ostatnio podjął decyzję o wydaniu obligacji na szpital i kiełbasę wyborczą w przyszłym roku. Aby projekt mógł rywalizować musi być po pierwsze złożony. Organizatorzy zbiórki może nie wiedzieli że mogą to zgłosić do GBO. Dopuszczenie mojego projektu "Giżycka Pętla Rowerowa" do głosowania, który zakłada działania w pasie dróg powiatowych, oznacza że mogli spokojnie zgłaszać taki projekt do GBO. Zdarzało się już że miasto już przekazywało powiatowi dokumentacje techniczne.

Z.J.:

Wydamy 100 tysięcy na busa do wyłącznej dyspozycji regatowców.
Nie ma wątpliwości, że mali regatowcy powinni jeździć bezpiecznym, komfortowym samochodem.
Dlaczego jednak UM nie mógłby kupić "sobie" nowego komfortowego busa nawet za 200 tysięcy i użyczać go bezpłatnie wszystkim miejskim sekcjom czy organizacjom do których uczęszczają dzieci - posiadacze "karty Giżycczanina"? Bo przecież nie wszystkie dzieci uczęszczające do miejskich sekcji są mieszkańcami miasta, a co się z tym wiąże ich rodzice zasilają podatkami kasy innych gmin, które nie robią podobnych prezentów, za to dbają o infrastrukturę służącą ich_mieszkańcom.

Przy dopuszczeniu tego projektu do głosowania złamano prawo. Konkretnie Zarządzenie Burmistrza nr 365/2017 które mówiło, że projekty musza spełniać warunek ogólnodostępności czyli być dostępne dla wszystkich mieszkańców. Tym czasem samochodzik będzie tylko dla jednego Stowarzyszenia.
Absolutny skandal. Obecna ekipa już tak "odjechała", ze nie szanuje prawa które sama ustanowiła. Czują się absolutnie bezkarni i jeżeli zobaczą że nikt przeciwko temu nie protestuje rozkręcą się jeszcze bardziej. Mało kto dostrzega zagrożenie.

Z.J.:

Wydamy 100 tysięcy na imprezy religijne czy 30 tysięcy doświetlenie krzyża… w sytuacji, gdy z przedszkola miejskiego odpada tynk ze ściany, a klaustrofobiczne szatnie w miejskiej pływalni nie miały remontu od momentu powstania (przynajmniej tak wyglądają).

A był na tym Spektaklu, że wiesza psy? Ja widziałem i był na naprawdę dobrym poziomie. W poprzedniej edycji byłem sceptyczny, ale jeżeli ludziom się podoba, chodzą na to, to o co  chodzi?

Z.J.:

Odnośnie jerzyków. Na budynku giżyckiego dworca miały one swoje gniazda. Po dwa w każdym oknie.
Przyjechała ekipa, opryskała okna chemią, aby ptaki nie zakładały tam swoich gniazd. Skutecznie… więc teraz wydamy całą stówkę na pięć wież, z których też nie ma pewności czy ptaki będą chciały korzystać… podobnie jak koty nie korzystają z tych drewnianych budek wybudowanych kosztem o ile pamiętam 30 czy 40 tysięcy. :smiley_crazy: Nie taniej było raz do roku umyć myjką ciśnieniową dworcowej elewacji z korzyścią dla samego budynku jak i wizerunku miasta?

Kto chce ten szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu. We wszystkich miastach gdzie one były zamontowane funkcjonują z powodzeniem. Ale to jest Giżycko. Oby jeżyki nie przegrały z lokalną polityką i wolą obecnej ekipy by skompromitować projekt Aktywnego Giżycka. Przepychanki Burmistrza przy Stacji przewijania dzieci zapowiadają że będziemy świadkami "dziwnych rzeczy" przy realizacji tego projektu.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Andrzejew

102

2017-11-03 19:52:46

A pozwólcie że ja się dopytam, bo zainteresowało mnie to od strony prawnej. Są tu takie projekty jak oświetlenie Krzyża Brunona. Pomijam absurdalizm tego projektu, ale jak to teraz będzie rozegrane? Rozpisany będzie jakiś przetarg, czy po prostu kasa trafia do tego kto to zgłosił i on za te pieniądze może sobie wybrać wykonawcę? Bo powiedzmy sobie uczciwie, ale chyba każdy rozsądny człowiek wie, że wykonanie takiego oświetlenia nie kosztuje 30k.

I kto tak w ogóle będzie decydował o tym jakie to ma być oświetlenie? Kto wybiera kolor oświetlenia? Kto będzie dbał o to oświetlenie? Kto będzie dokonywał ewentualnych napraw i głupiej wymiany żarówek? No i kluczowe pytanie - kto będzie płacił rachunki za prąd?

Niech zgadnę - kasa idzie do podmiotu zgłaszającego, a koszty i utrzymanie spadną na miasto  ;)

 
parabakcyl

52

2017-11-05 08:48:38

he he…wygrały podkoscielne zebraki :) teraz pieeeeeknie ubi eremy przebierancow na 3 króli… za sto tysiecy, a co!! ach jak CALE MIASTO skorzysta z tych ciuchów, no wartosc dodana,,, a jerzyki bedą wcinaly komary, turysci nadziwic sie nie beda mogli, ze w Gizycku ani jednego komara!!! ludzie, cuda w tej budzie!!! za jedyne 100 tysiecy porzadek zkomarami zrobili :) :) :) psy same po sobie posprzataja i nawet niebeda szczekać…zdaje sie ze mamy tu nad Niegocinem zbiorowy obled, czy jestna sali LEKARZ!??? :bash: :nuts: :master:

 
Z.J. Mężczyzna

2,831

2017-11-05 23:30:20

Łukasz Zakrzewski:

Szkoła podlega pod powiat

…ale dzieci są mieszkańcami miasta. Niektóre ulice również "podlegają pod powiat", a mimo tego dokładamy do nich bez żadnych korzyści w zamian - np. udziałów w działce obok szpitala.
Powiaty należy zlikwidować.

Łukasz Zakrzewski:

A był na tym Spektaklu, że wiesza psy? Ja widziałem i był na naprawdę dobrym poziomie. W poprzedniej edycji byłem sceptyczny, ale jeżeli ludziom się podoba, chodzą na to, to o co  chodzi?

Chodzi jak zwykle o priorytety. O nic więcej.

Łukasz Zakrzewski:

Kto chce ten szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu. We wszystkich miastach gdzie one były zamontowane funkcjonują z powodzeniem.

Czas pokaże… a tymczasem mieszkańcy niektórych ulic nadal dojeżdżają do domu w błocie, posyłają dzieci do przedszkoli, z których ścian odpada tynk… :wallbash:

Zakrza. Jak to jest, że potrafisz z troską pochylać się nad deficytem lodowiska i basenu, a z drugiej strony kilkaset tysięcy zmarnowanych na trzeciorzędne potrzeby (być może istotne, ale ale nie najpilniejsze) nie stanowi dla Ciebie żadnego problemu?

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,995

2017-11-06 08:14:43

Z.J.:

Zakrza. Jak to jest, że potrafisz z troską pochylać się nad deficytem lodowiska i basenu, a z drugiej strony kilkaset tysięcy zmarnowanych na trzeciorzędne potrzeby (być może istotne, ale ale nie najpilniejsze) nie stanowi dla Ciebie żadnego problemu?

Bo obiecałem to ludziom…

Budżet Obywatelski jest procedurą włączania ludzi do procesu decyzyjnego. Zakładam, że im więcej ludzie będą mieli przeświadczenie że mają wpływ na decyzje tym częściej będą się interesować polityką.
Konsultacje Społeczne są też procedurą która daje możliwości wywierania wpływu na decydentów(taki był cel mojego wniosku o konsultacje społeczne w sprawie monitoringu), jak i kontroli decyzji(taki był cel mojego wniosku o konsultacje społeczne w sprawie projektu Mazurskiej Pętli Rowerowej).

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
KLON Kobieta
hardcore crust

2,001

2017-11-06 20:11:42

Z.J.:

Łukasz Zakrzewski:

A był na tym Spektaklu, że wiesza psy? Ja widziałem i był na naprawdę dobrym poziomie. W poprzedniej edycji byłem sceptyczny, ale jeżeli ludziom się podoba, chodzą na to, to o co  chodzi?

Chodzi jak zwykle o priorytety. O nic więcej.

Nie tylko o priorytety. Skoro rok temu ta impreza (w sumie cykl imprez) była finansowana z innych źródeł to tylko , źle świadczy o jej organizatorach, że obecnie sięgają do kasy GBO by finansować niszową i nie skierowana do wszystkich imprezę.
Nie chodzi tu o gust (co się podoba a co nie) tylko o zwykłą przyzwoitość. Skoro to takie super przedsięwzięcie to z powodzeniem powinno zadziałać na komercyjnych zasadach lub przynajmniej na dobrowolnych datkach.
Niestety by dostrzec negatywne skutki takiego finansowania działalności religijnej trzeba mieć szczyptę przyzwoitości i brak klapek na oczach :green:

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,995

2017-11-06 20:37:23

KLON:

Nie tylko o priorytety. Skoro rok temu ta impreza (w sumie cykl imprez) była finansowana z innych źródeł to tylko , źle świadczy o jej organizatorach, że obecnie sięgają do kasy GBO by finansować niszową i nie skierowana do wszystkich imprezę.
Nie chodzi tu o gust (co się podoba a co nie) tylko o zwykłą przyzwoitość. Skoro to takie super przedsięwzięcie to z powodzeniem powinno zadziałać na komercyjnych zasadach lub przynajmniej na dobrowolnych datkach.
Niestety by dostrzec negatywne skutki takiego finansowania działalności religijnej trzeba mieć szczyptę przyzwoitości i brak klapek na oczach :green:

Ja też nie skaczę z radości, ale zrób lepszą niereligijną. Malkontent się znalazł...

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
krzysiek18c

20

2017-11-06 20:55:40

Jestem mieszkańcem Giżycka i wielkim miłośnikiem ptaków. Muszę przyznać, że bardzo mnie zaskoczył, ucieszył, a nawet nieco zawstydził projekt wywieszenia budek lęgowych dla jerzyków (oczywiście tych pisanych przez "rz"). Tym bardziej, że za tym projektem głosowało tak wielu mieszkańców. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że teraz wyleje się fala krytyki i jednocześnie napełni się po brzegi beczka śmiechu w związku z tym przedsięwzięciem. Już zdążyłem wychwycić ironię i szyderstwo w poprzedzających mój głos wpisach, a zauważyłem , że w wielu przypadkach krytykanci nie bardzo orientują się w temacie (na dworcu przy oknach gniazda zakładają jaskółki, jerzyki, mimo iż podobne nie są w ogóle z nimi spokrewnione).
Pomysł jest wspaniały i popieram go szczerze, a także będę wspierał w miarę możliwości. Jerzyki to ptaki bardzo pożyteczne, niebrudzące, których populacja niestety od lat 90-tych ubiegłego stulecia znacząco spada. Coraz nowocześniejsze budownictwo nie dopuszcza i nie przewiduje szczelin, wnęk i otworów, w których mogłyby się osiedlić pary skrzydlatych "dzikich" lokatorów. Rzeczywiście para jerzyków w ciągu doby jest w stanie wyłapać kilka tysięcy latających owadów.
Jednak moim zdaniem cały temat związany ze stworzeniem "jerzykowego osiedla" można by było "załatwić" o wiele tańszym kosztem. 100 tysięcy na jerzyki? Chyba nawet same jerzyki byłyby zadziwione! Zamiast drogich słupów budki można zawieszać na ścianach budynków. To znacznie obniżyłoby koszty. Wówczas i krytyka zapewne byłaby mniejsza.
Jednak oczywiście nadal nie mam nic przeciwko takiej formie tego projektu. A co z tego będzie miało miasto i mieszkańcy? Przede wszystkim nie liczmy, że te konstrukcje wyeliminują całkowicie problem sezonowych komarów i innych owadów. Po pierwsze zasiedlenie przez ptaki budek lęgowych to zwykle jest proces długotrwały, nie musi się to dziać błyskawicznie, jak za dotknięciem różdżki. Dużo zależy od usytuowania i odpowiedniego przygotowania całego zabiegu. Po drugie, nawet żeby dzięki tym wieżom podwoiła się ilość jerzyków myślę, że jakoś znacząco nie odczujemy ich, bądź co bądź, pożytecznej i heroicznej działalności.
Czy więc jednak to wszystko to tylko tzw. pic na wodę? Otóż, moim zdaniem nie! Widowiskowe i spektakularne konstrukcje z budkami dla jerzyków w Giżycku - mieście turystycznym są jak najbardziej na miejscu. Widoczna działalność związana z ochroną przyrody, szczególnie w przestrzeni miejskiej, cechuje nowoczesne, otwarte, europejskie aglomeracje. To bonus dla każdej lokalnej społeczności, że dba o swoją przyrodę i wspiera gatunki zagrożone i pożyteczne. To, że nie jest się ograniczonym, konsumpcyjnym, zaściankowym mieszczuchem dbającym jedynie o swoją wygodę, swój płot, chodniczek itp. Oczywiście, że rozsądne głosy zawsze znajdą wydatki bardziej potrzebne, pilne i niezbędne. Jednak moim zdaniem nasze miasto cały czas się rozwija i zmienia pod względem infrastruktury. Tak naprawdę to nigdy nie ma dobrego czasu na wydatek na takie "głupie' i "zbędne" inicjatywy, na jerzykowe osiedla, na krytykowane "kaczkomaty" itp. A właśnie te "bzdurne" projekty mogą być naszą wizytówką, świadectwem współczesnego proekologicznego podejścia do miejskiej przestrzeni, wzorem do naśladowania. W końcu przyroda sprzyja Mazurom, więc powinno iść też trochę w drugą stronę. I rzecz najważniejsza, taka mała, malutka. Będziemy miastem, które pomaga jerzykom, przyczynia się do ochrony konkretnego gatunku, utrzymania stanu populacji. Czy to nie jest miły, sympatyczny i najważniejszy powód? A więc Giżycko sprzyja jerzykom- krzyczymy o tym i reklamujemy ten fakt. Osobiście będę promował te przedsięwzięcie w ogólnopolskiej prasie! Giżycko miastem jerzyków? Można i to wykorzystać - loga, foldery, pamiątki…Pozdrawiam

 
Z.J. Mężczyzna

2,831

2017-11-07 00:23:28

[Oryginał: 2017-11-07 00:12:19]

krzysiek18c. Zmusiłeś mnie, abym to i owo sprawdził… a więc po kolei.

krzysiek18c:

Jestem mieszkańcem Giżycka i wielkim miłośnikiem ptaków.

Cenię ludzi z pasją. Przyznaję, że nie jestem fachowcem od jerzyków (tych przez rz), lubię jednak dyskusje merytoryczne… i potrafię liczyć.

krzysiek18c:

Rzeczywiście para jerzyków w ciągu doby jest w stanie wyłapać kilka tysięcy latających owadów.

Na niektórych stronach promujących budowę wież dla jerzyków za pieniądze podatnika czytałem nawet o 10.000 komarów na jednego ptaka! Policzmy zatem.

W encyklopedii znalazłem, że ptak poluje w locie. Przyjmując średni czas pracy 12 godzin (od wschodu do zachodu słońca) i łapanie jednego owada co minutę bez żadnej przerwy na odpoczynek dla jednego jerzyka wychodzi 720 owadów. Liczbę tę można podwoić jeżeli ptak będzie łapał jednego owada co 30 sekund przez bite 12 godzin bez najmniejszej przerwy na odpoczynek. Do kilku tysięcy wciąż jeszcze daleko. Jak to wytłumaczysz?

krzysiek18c:

Jednak moim zdaniem cały temat związany ze stworzeniem "jerzykowego osiedla" można by było "załatwić" o wiele tańszym kosztem. 100 tysięcy na jerzyki?

Właśnie o koszty mi chodzi.

W Zielonej Górze stoją takie słupki:

W Toruniu takie:

Jeżeli chcesz powiedzieć, że za jeden taki słupek jak wyżej płacisz 20.000zł, to jutro możemy podpisywać umowę.

W Łęcznej budki zamontowano na ścianie wieży…

W Trójmieście na termo-zmodernizowanych osiedlach

…a w Białymstoku po prostu zamontowano budki na szczytowej elewacji

Tak wyglądała pierwsza w Polsce wieża dla jerzyków na osiedlu Piaski w Warszawie.

Policzmy ile to kosztuje. Projekt GBO zakłada wydanie 100.000zł na 5 wież, czyli po 20.000zł za sztukę.

Budka dla jednego jerzyka - 40zł
https://budkimkw.pl/budka-legowa-dla-ptakow-model-jerzyk-klasyczny-natynkowy-pojedynczy
lub 37zł za model standard:
https://budkimkw.pl/budka-legowa-model-jerzyk-standardowy-podtynkowy-pojedynczy-eco

Jerzykowy "czworak" - 160zł
http://budkadlajerzyka.pl/budka-dla-jerzyka/rodzaj-jerzyk-klasyczny-natynkowy-poczworny

Najdroższe, 11-metrowe słupy oświetleniowe 1.500-1.590 zł za sztukę (słownie jeden tysiąc pięćset złotych)
http://www.enko.home.pl/cennik.html

krzysiek18c:

Zamiast drogich słupów budki można zawieszać na ścianach budynków. To znacznie obniżyłoby koszty. Wówczas i krytyka zapewne byłaby mniejsza.

Proponuję połączyć pożyteczne z pożytecznym i bardzo pożytecznym, bo edukacyjnym.

1. Zakupić z tych pieniędzy zestawy do samodzielnego montażu w cenie 42zł/szt
https://budkimkw.pl/budki-edukacyjne-do-samodzielnego-montazu (te lub inne)
2. Na lekcjach techniki (pewnie jest jeszcze w szkołach taki archaiczny przedmiot) rozdać to uczniom do zmontowania
3. Zawiesić je na obskurnych ścianach giżyckich placówek edukacyjnych, albo innych wskazanych miejscach.
4. Za zaoszczędzone pieniądze docieplić jedną lub kilka nieocieplonych ścian szczytowych - np. tą https://goo.gl/maps/T81H984jnyn albo tą https://goo.gl/maps/Ys6QCBwLpXu

Tak właśnie moim skromnym zdaniem powinna wyglądać realizacja tego typu projektów - np. z ramienia "fundacji ochrony Mazur" również dotowanej przez podatnika.

krzysiek18c:

A co z tego będzie miało miasto i mieszkańcy? Przede wszystkim nie liczmy, że te konstrukcje wyeliminują całkowicie problem sezonowych komarów i innych owadów.

Urządzenie do masowej i bezpiecznej eksterminacji komarów można zobaczyć tu: http://joemonster.org/art/28379

Tymczasem w Giżycku - superekologicznym mieście inwestującym w wieże dla jerzyków całą stówkę stosuje się szkodliwe opryski chemiczne - np. "na krzyżu Brunona". Chemia nie wybiera i oprócz komarów zabija również pszczoły i inne pożyteczne owady. Tym jakoś żaden miłośnik ekologii się nie zajmie.

Niemcy w Polsce kradną pszczoły, bo u siebie też kiedyś stosowali opryski chemiczne na insekty. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/krakow/kradna-pszczoly-z-mogilan-do-niemiec/rl9vq7j
Kradną też koty, bo u siebie wszystkie wysterylizowali
http://wroclaw.eska.pl/a-newsy/niemcy-kradna-koty-we-wroclawiu-fe269875/383061

…a my nadal ślepo podążamy ich śladem dotując organizacje sterylizujące wolno żyjące koty.

krzysiek18c:

Widoczna działalność związana z ochroną przyrody, szczególnie w przestrzeni miejskiej, cechuje nowoczesne, otwarte, europejskie aglomeracje.

Europejskie, otwarte, nowoczesne aglomeracje cechuje w tej chwili co innego i nie są to bynajmniej problemy ze zwierzętami… i nie powinniśmy iść ich drogą.

Problemem jest właśnie ta "widoczna działalność". Można na niej sporo zarobić. Ta niewidoczna działalność nikogo już nie interesuje.

krzysiek18c:

To bonus dla każdej lokalnej społeczności, że dba o swoją przyrodę i wspiera gatunki zagrożone i pożyteczne. To, że nie jest się ograniczonym, konsumpcyjnym, zaściankowym mieszczuchem dbającym jedynie o swoją wygodę, swój płot, chodniczek itp.

Giżycko otoczone jest jeziorami. Na tych jeziorach są wyspy - rezerwaty ptaków. Jako miłośnik ptaków zapewne wiesz, że zgodnie z prawem nie można tam cumować, biwakować, palić ognisk itp. Przepłyń się kiedyś wieczorem Łabędzim Szlakiem i zobaczysz jak wielu ludzi niszczy siedliska naprawdę rzadkich gatunków lub je po prostu bezmyślnie płoszy.

Problemem jest brak czytelnego oznakowania wysp (w każdej przecince powinien stać znak zakazu cumowania) i brak egzekwowania prawa w rezerwatach wśród wodniaków.
Tym należy się zająć, bo ognisko pod gniazdem bielika na jednej z wysp na Kisajnie jest widokiem nader częstym.…ale co tam jakiś bielik. Prawda?

krzysiek18c:

na krytykowane "kaczkomaty" itp. A właśnie te "bzdurne" projekty mogą być naszą wizytówką, świadectwem współczesnego proekologicznego podejścia do miejskiej przestrzeni, wzorem do naśladowania.

Po pierwsze dokarmianie dziko żyjących zwierząt zabija w nich instynkt samodzielnego zdobywania pożywienia. Skutek tego jest taki, że zamiast odlecieć na zimę do ciepłych krajów zostają i giną w męczarniach z pragnienia, gdy tylko zamarznie ostatni zbiornik wody pitnej (bez wody każdy żywy organizm gnie w ciągu kilku dni).
To barbarzyństwo nazywasz "świadectwem współczesnego proekologicznego podejścia do miejskiej przestrzeni"? To ja wysiadam.
Natura wypracowała skuteczne metody eliminacji nieprzystosowanych osobników. Człowiek nie powinien w te prawa ingerować, bo osłabia całą populację.

Po drugie kaczkomaty to zwykły biznes. Karma w nich jest kilka (kilkanaście) razy droższa niż w sklepie.

krzysiek18c:

W końcu przyroda sprzyja Mazurom, więc powinno iść też trochę w drugą stronę. I rzecz najważniejsza, taka mała, malutka. Będziemy miastem, które pomaga jerzykom, przyczynia się do ochrony konkretnego gatunku, utrzymania stanu populacji. Czy to nie jest miły, sympatyczny i najważniejszy powód? A więc Giżycko sprzyja jerzykom- krzyczymy o tym i reklamujemy ten fakt. Osobiście będę promował te przedsięwzięcie w ogólnopolskiej prasie! Giżycko miastem jerzyków? Można i to wykorzystać - loga, foldery, pamiątki…Pozdrawiam

No… będziemy miastem, które pomaga jerzykom… a z drugiej strony przymyka oczy na zasyfianie jezior chemią (powszechne mycie jachtów detergentem w Eko… :bigshock: …Marinie), ściekami szarymi (każdy jacht czarterowy posiada zlewozmywak, niektóre dodatkowo umywalkę i natrysk z bezpośrednim odpływem za burtę), fekaliami (nie brakuje jachtów wypompowujących ścieki z toalet do jeziora)… i absolutnie nic z tym nie robimy.

Giżycko miastem jerzyków! loga, foldery, pamiątki… i artykulik w ogólnopolskiej prasie… Ech…

[Dodano: 2017-11-07 00:23:28]

Łukasz Zakrzewski:

Ja też nie skaczę z radości, ale zrób lepszą niereligijną. Malkontent się znalazł…

…a dasz mi na to sto tysięcy peelenów? Zrobię! :ok:

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,291

2017-11-07 07:13:53

Gdy czytam chociażby ostatnie posty w tym temacie to widzę tylko jedno: Nasze miasto się kupy nie trzyma, i coraz bardziej na kupie (w Niegocinie i Kisajnie) stoi. W pierwsze części zdania "kupa" oznacza brak spójności w myśleniu i działaniu, w drugiej części zdania zaś "kupa" oznacza po po prostu zwykłą człowieczą kupę.
Mam pewne przypuszczenia dlaczego, akurat te dwie kupy naszą egzystencję coraz bardziej określają. I przypuszczam, że niebezpiecznie zbliżamy się do punktu, w którym od kup nie będzie już odwrotu.

 
krzysiek18c

20

2017-11-07 08:47:39

Oczywiście spodziewałem się tej krytyki. Ja przedstawiłem swoje zdanie i nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać, a tym samym nie brnąć w wyżej wspomnianą kupę. A projekt "budki dla jerzyków" już osiągnął pewien cel - kolega poczytał trochę o jerzykach, czegoś się nauczył, edukacyjny wymiar przedsięwzięcia spełniony.

 
Andrzejew

102

2017-11-07 08:58:44

Andrzejew:

A pozwólcie że ja się dopytam, bo zainteresowało mnie to od strony prawnej. Są tu takie projekty jak oświetlenie Krzyża Brunona. Pomijam absurdalizm tego projektu, ale jak to teraz będzie rozegrane? Rozpisany będzie jakiś przetarg, czy po prostu kasa trafia do tego kto to zgłosił i on za te pieniądze może sobie wybrać wykonawcę? Bo powiedzmy sobie uczciwie, ale chyba każdy rozsądny człowiek wie, że wykonanie takiego oświetlenia nie kosztuje 30k.

I kto tak w ogóle będzie decydował o tym jakie to ma być oświetlenie? Kto wybiera kolor oświetlenia? Kto będzie dbał o to oświetlenie? Kto będzie dokonywał ewentualnych napraw i głupiej wymiany żarówek? No i kluczowe pytanie - kto będzie płacił rachunki za prąd?

Niech zgadnę - kasa idzie do podmiotu zgłaszającego, a koszty i utrzymanie spadną na miasto  ;)

Dopytam się jeszcze raz, bo nikt nie dał mi odpowiedzi, a widzę że problem jest szerszy, bo ktoś wyżej świetnie obnażył koszt zakupu budek dla jerzyków.

Do kogo trafiają te pieniądze za ewidentnie przestrzelone cenowo projekty? Ktoś wyda na te budki 2-3 tysiące złotych, a co z pozostałymi 97 tysięcy? Tak samo jest z oświetleniem krzyża, nie ma takiej opcji by to kosztowało 30k.

W sumie to trzeba było połączyć te dwa projekty i za 5 tysięcy zbudować podświetlone budki przy Krzyżu Brunona  ;)

Przejdź do strony: , 1 ... 39, 40, 41 [4243, 44, 45 ... 53,