Przejdź do strony: , 1 [2Następna

Połączenie Miasta Giżycko z Gminą Giżycko

Autor Wiadomość
KLON Kobieta
hardcore crust

1,936

2017-11-29 13:12:57

Bromar:

Woda i ścieki to osobny temat, bo cena nie bierze się z nikąd. Zazwyczaj cena wynika z kosztów eksploatacji sieci. Z racji znacznie większego rozproszenia obszarów wiejskich, koszty eksploatacji są dużo, dużo większe. Gdyby samorządy się połączyły, to oczywiście na obszarze całej nowej gminy miejsko-wiejskiej była by jednakowa cena wody i ścieków. Zapewne byłyby wyższe niż obecne ceny w mieście i to chyba byłby jedyny koszt mieszkańców Giżycka.

Ale to tylko gdybanie, bo póki co rządzą "demony" (ludzie są straszeni różnej maści plotkami).

Woda i ścieki to ważny temat tak samo jak śmieci. To nie są demony tylko fakty, mieszkańcy miasta płacą więcej by mieszkańcy wsi mogli płacić mniej lub nie płacić wcale ( to odnośnie ściągania opłaty na terenach wiejskich w porównaniu z terenami miejskimi). Tak samo będzie z wodą. Na wsi można kombinować i udawać, że się segreguje (mają taniej niż mieszkańcy budynków wielorodzinnych) i tak samo wyjdzie z wodą i ściekami, gdzie deklaracje o posiadaniu szamba zwolnią z opłaty za ścieki ( a tego szamba nikt nie kontroluje i bardzo często płynie do ziemi czy do instalacji deszczowej).

To koszt dotyczący bezpośrednio każdego mieszkańca miasta.

Pośrednie koszty są dużo większe.

Bromar:

A zupełnie z innej beczki. My tu se gawędzimy o połączeniu, choć dziś jest to mało realne. Niemniej teoretycznie możliwy jest inny scenariusz. Też niełatwy. Gdyby np. mieszkańcy Gajewa, Wilkas czy Bystrego mocno chcieli to pewnie byli by zdolni doprowadzić do przyłączenia się do miasta. Mieszkańcy miasta by na tym nie stracili (bo są to tereny w większości o zwartej zabudowie), a mieszkańcy okalających miejscowości zyskali by na podatkach od nieruchomości i wodzie i ściekach.

Kosztem mieszkańców miasta ponownie :-)
Ta zwarta zabudowa w Gajewie wygląda tak, że powstają osiedla na terenach słabo uzbrojonych bez dróg utwardzonych i to trzeba będzie wybudować. Pytanie za czyje pieniądze ? Powiat nie wybuduje przecież :-)

Rozumiem tą nostalgię byłych mieszkańców miasta, którzy wyprowadzili się do "bliźniaków" w Gajewie, że brakuje im chodników, sklepów o odśnieżaniu w zimie nie wspominam bo to w mieście kuleje.
Ale jak chcesz mieszkać na wsi to nie będziesz miał infrastruktury miejskiej. Szczególnie gdy w mieście obok chodniki dziurawe i drogi szutrowe się zdarzają.

Plotki i demony to specjalność mieszaczy, co to zobaczyli szansę polityczną w podjęciu tematu. Nawet jak zasiane wcześniej legendy o zmniejszeniu biurokracji ktoś rozwiewa w mediach stwierdzając, że nikt nie straci pracy. Temat jest pomijany. Pomijany bo wyjdzie po analizie, że gdy się mówi "nikt nie straci pracy" to znaczy, "zatrudnienie wzrośnie na bank" :-) Co dokładnie widać po 3/4 kadencji obecnej rady miasta. Nowe etaty w samorządzie można już mierzyć w dziesiątkach :-)

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Bromar Mężczyzna

1,796

2017-11-29 18:38:22

@KLON-ie - jak czytam Twoje posty, to mam wrażenie, że najchętniej postawiłabyś wielki płot wokół miasta a na bramach postawiła strażników do pobierania myta za wjazd na teren Giżycka …

Wg mnie mieszkańcy okolicznych wiosek i miasteczek korzystają trochę na Giżycku, ale Giżycko bardzo korzysta na swoich sąsiadach. Do tego w znacznej części mieszkańcy miasta to osoby, które kiedyś mieszkały na wiosce lub mają przodków w tych okolicznych wioseczkach.

KLON:

Woda i ścieki to ważny temat tak samo jak śmieci. (…)

To koszt dotyczący bezpośrednio każdego mieszkańca miasta.

Pośrednie koszty są dużo większe.

A tak konkretnie to co to jest? Uświadom nas proszę.

KLON:

(…)
Rozumiem tą nostalgię byłych mieszkańców miasta, którzy wyprowadzili się do "bliźniaków" w Gajewie, że brakuje im chodników, sklepów o odśnieżaniu w zimie nie wspominam bo to w mieście kuleje.
Ale jak chcesz mieszkać na wsi to nie będziesz miał infrastruktury miejskiej. Szczególnie gdy w mieście obok chodniki dziurawe i drogi szutrowe się zdarzają.

Czy to przejaw klasycznej polskiej zazdrości? :rcain: Wydaje mi się, że w większości osoby, które wybudowały sobie "bliźniaki" w Gajewie były świadome, że tam jest nieco inaczej niż na głównej ulicy w mieście. A nawet jeśli nie były świadome, to ich problem. Jak sama zauważasz, na terenie miasta nadal są ulice, których stan jest daleki od przyjętej normy zurbanizowanych terenów miejskich. I raczej szybko się nie zmieni, bo kołderka finansowa jest dużo za krótka. Do tego mamy teraz polityczny wiatr głębokiego socjalizmu, więc to tylko wydłuż czas rozwoju infrastruktury.

KLON:

Plotki i demony to specjalność mieszaczy, co to zobaczyli szansę polityczną w podjęciu tematu. Nawet jak zasiane wcześniej legendy o zmniejszeniu biurokracji ktoś rozwiewa w mediach stwierdzając, że nikt nie straci pracy. Temat jest pomijany. Pomijany bo wyjdzie po analizie, że gdy się mówi "nikt nie straci pracy" to znaczy, "zatrudnienie wzrośnie na bank" :-) Co dokładnie widać po 3/4 kadencji obecnej rady miasta. Nowe etaty w samorządzie można już mierzyć w dziesiątkach :-)

Ogólnie się zgadam, ale widzę to nieco inaczej. Aktywiści upatrzyli w temacie szansę na zdobycie kilka głosów poparcia i dlatego temat drążą. A, że mają po drodze z prasą, której miasto nie płaci haraczu za biuletyn, to redaktory piszą i promują osoby, nie sprawę. Jeśli dobrze pamiętam, to dawno temu temat napoczynali przedstawiciele obecnych władz samorządowych., ale że temat nie jest łatwy i są ważniejsze tematy do obrobienia, to nikt poważnie się tym nie zajmuje (zgaduję, bo nie wiem aby coś w temacie się działo).

Ale żeby było też jasne - ja uważam, żę na połączeniu gminy miejskiej i wiejskiej mieszkańcy obu obecnych gmin mogą tylko zyskać. I ja jestem gotowy płacić więcej za wodę i ścieki jeśli przyczyni się to do rozwoju naszej małej ojczyzny.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Z.J. Mężczyzna

2,579

2017-11-29 22:39:21

Bromar:

Wg mnie mieszkańcy okolicznych wiosek i miasteczek korzystają trochę na Giżycku, ale Giżycko bardzo korzysta na swoich sąsiadach.

Możesz podać konkretne przykłady takich korzyści osiąganych przez miejskiego podatnika? Łatwiej byłoby się odnieść.

PS. W demokracji urzędnik nie jest żadną władzą. To raczej służba. Nazywajmy rzeczy po imieniu. :ok:

 
Bromar Mężczyzna

1,796

2017-11-30 00:09:52

Z.J.:

Bromar:

Wg mnie mieszkańcy okolicznych wiosek i miasteczek korzystają trochę na Giżycku, ale Giżycko bardzo korzysta na swoich sąsiadach.

Możesz podać konkretne przykłady takich korzyści osiąganych przez miejskiego podatnika? Łatwiej byłoby się odnieść.

Tak klasycznie korzystają z usług i sklepów w Giżycku i wydają tu swoje pieniądze. Miejski podatnik ma z tego korzyści choćby z PIT/CIT, podatku od nieruchomości i ogólnej siły nabywczej okolicznych mieszkańców. Innym przykładem jest istnienie dużego, jak na giżyckie realia, zakładu pracy tj. OSM. Ten zakład nie istniałby gdyby miał obsługiwać tylko miasto.

Z.J.:

PS. W demokracji urzędnik nie jest żadną władzą. To raczej służba. Nazywajmy rzeczy po imieniu. :ok:

Specjalnie dla Ciebie słowo władza podlinkowałem pod słownik języka polskiego :)
A jeśli dalej to Cię nie przekonuje, to włącz jakikolwiek kanał informacyjny i zobacz jak urzędnicy (politycy pełniący urzędy), jako nasza władza, przez nas wybrana, namiętnie nas dy..a. A aktualnie panująca władza robi to jeszcze śmiejąc się nam wszystkim w twarz …
Ja już dawno nie oczekuję, aby politycy pełnili służbę. Zadowoliło by mnie gdyby szczerze i uczciwie wykonywali powierzone im zadania, służące przede wszystkim nam.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
KLON Kobieta
hardcore crust

1,936

2017-11-30 00:11:46

Bromar:

KLON:

Woda i ścieki to ważny temat tak samo jak śmieci. (…)

To koszt dotyczący bezpośrednio każdego mieszkańca miasta.

Pośrednie koszty są dużo większe.

A tak konkretnie to co to jest? Uświadom nas proszę.

Odniosę się tylko do kilku tematów pomijając "polską zazdrość" :-).
Powinno to naświetlić problem :-)
Musze tu wkleić inny cytat, gdzie czytamy :-)

ja_sio:

Miasto Giżycko jest po prostu biedne a włodarze wcale się nie przemęczają, żeby ten stan zmieniać na rzecz mieszkańców. Jeden prosty przykład - turyści mogą liczyć na „fajerwerki” przez cały sezon letni a mieszkańcy tylko na Sylwestra.

Wystarczy popatrzyć na publikowane dane statystyczne Urzędu Statystycznego w Olsztynie:

- dochody budżetu gminy miejskiej na 1 mieszkańca – ok. 3000zł a wydatki – ok. 2800zł

- dochody budżetu gminy wiejskiej na 1 mieszkańca – ok. 3850zł a wydatki – ok. 3800zł

To są statystyki. Wynika z nich też, że w powiecie giżyckim Giżycko jest najbiedniejszą gminą choć ma największa liczbę przedsiębiorstw w powiecie a mianowicie, cytat z dokumentu z linku poniżej :-)

W gminie miejskiej Giżycko w 2012 roku funkcjonowało ponad 60% wszystkich zarejestrowanych podmiotów gospodarczych. Wskaźnik przedsiębiorczości w tej gminie wyniósł 1099 podmiotów na 10 tys. ludności, co  było drugim wynikiem w  całym województwie.

lub

Między gminami istniało jednak dość istotne zróżnicowanie w poziomach dochodów per capita. Co ciekawe, płacąca wysokie „janosikowe” i charakteryzująca się najwyższym wskaźnikiem przedsiębiorczości, gmina miejska Giżycko miała w przeliczeniu na mieszkańca najniższe dochody (2495 zł) spośród gmin powiatu. Gmina o najwyższych dochodach (Ryn) mogła poszczycić się wynikiem o ponad 70% wyższym (4258 zł).

Wychodzi na to, że w mieście jest "bida" . Choć ma najwięcej dzieci w przedszkolach (Giżycko 90% gmina 70%), najmniej płaci za obsługę administracyjna szkół, w Giżycku uczy się o 7 % więcej dzieci niż mieszka (choć połowa uczniów w gimnazjum w Wilkasach to uczniowie z miasta) itd.
Co powoduje, że skoro jest tak kiepsko finansowo to rzeczywiście jest taniej, lepiej, bardziej komfortowo w mieście? W Giżycku 200 osób na km2 a gminie wiejskiej 28. Po połączeniu mieszkańcy gminy wiejskiej będą chcieli mieć to wszystko na jednakowym poziomie choć teraz ich (gminy wiejskiej ) na to nie stać.

Socjalizm państwowy będzie wymuszał wydatki z kasy gminy i nie będzie tłumaczenia w jednym organizmie samorządowym, że kołderka jest za krótka :-)
Jak takie tłumaczenie się skończyło widać na gminie wiejskiej gdzie w ostatnich wyborach wszyscy głosowali przeciwko (ich zdaniem faworyzowanym) mieszkańcom Wilkas (pisząc w przenośni). Żaden Wójt/ Burmistrz w przyszłości sobie na taki lapsus nie pozwoli. To w przypadku połączenia gmin będzie wymuszało większe inwestycje w miejscowościach ościennych a co za tym idzie mniejsze w mieście. Już teraz miasto finansuje powiatowe inwestycje w przyszłości mogłoby być tylko gorzej bo infrastruktury nowej jest mało. No i taniej jest uzbroić jedną ulice gdzie stanie kilka apartamentowców niż kilka ulic na osiedlu gdzie w szczerym polu budują się domy szeregowe.

Z innej beczki w kosztach należy uwzględnić duże wydatki na samą procedurę połączenia gmin, której wcale nie musi pokryć dotacja celowa ze skarbu państwa.

Już teraz nie każdy mieszkaniec miasta jest w stanie zapłacić więcej w comiesięcznych opłatach za wodę i śmieci w imię rozwoju "małej ojczyzny". Gdyby to wszystko uczciwie policzyć wyszłoby pewnie jeszcze więcej do "zapłaty" na mieszkańca miasta za iluzoryczne korzyści zmniejszenia administracji czy innych abstrakcji w postaci budowy "wspólnego basenu".

Link do " Badań…" wydatków oświatowych z których cytaty są wyżej :-)
http://produkty.ibe.edu.pl/docs/raporty/ibe-ee-becker_raport_gizycko.pdf

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Bromar Mężczyzna

1,796

2017-11-30 00:17:25

To dlaczego aktualnie nie działa ten socjalizm i w Giżycku nadal są drogi błotniste (bo przecież nie szutrowe)? Przecież wszyscy chcą mieć taki sam standard …

Te argumenty zupełnie do mnie nie trafiają.

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
KLON Kobieta
hardcore crust

1,936

2017-11-30 00:26:42

Bromar:

To dlaczego aktualnie nie działa ten socjalizm i w Giżycku nadal są drogi błotniste (bo przecież nie szutrowe)? Przecież wszyscy chcą mieć taki sam standard …

Te argumenty zupełnie do mnie nie trafiają.

Może dlatego, że na Rajskiej nikt (prawie) nie mieszka, Jeziorną (część bez asfaltu) zamieszkuje kilka osób itd. Równocześnie trwają inne prace niezbędne dla całej wspólnoty miejskiej. Nie oszukujmy się jednak, że "standaryzacja szerokości" Kościuszki z dodatkowym remontem nawierzchni ma takie same znaczenie dla mieszkańców miasta jak dla mieszkańców Pierkunowa. Mieszkańcy Pierkunowa nie przyjęli by takich prac ze zrozumieniem jak mieszkańcy ul. Rajskiej. Obecnie to są różne samorządy też dlatego, że terytorium zamieszkania wymaga innych działań od samorządu.

Oczywiście wszystko byłoby jasne po konkretnych wyliczeniach i może nawet koszty do zaakceptowania. Pozostaje tylko pytanie co mieszkańcy miasta zyskają na tym nawet w odległej przyszłości?

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Z.J. Mężczyzna

2,579

2017-11-30 00:35:48

Bromar:

Z.J.:

Bromar:

Wg mnie mieszkańcy okolicznych wiosek i miasteczek korzystają trochę na Giżycku, ale Giżycko bardzo korzysta na swoich sąsiadach.

Możesz podać konkretne przykłady takich korzyści osiąganych przez miejskiego podatnika? Łatwiej byłoby się odnieść.

Tak klasycznie korzystają z usług i sklepów w Giżycku i wydają tu swoje pieniądze. Miejski podatnik ma z tego korzyści choćby z PIT/CIT, podatku od nieruchomości i ogólnej siły nabywczej okolicznych mieszkańców. Innym przykładem jest istnienie dużego, jak na giżyckie realia, zakładu pracy tj. OSM. Ten zakład nie istniałby gdyby miał obsługiwać tylko miasto.

Zakupy większość obecnie robi w marketach, które drenują nasz rynek z pieniędzy. Nawet w Wilkasach Biedronka przejmuje pałeczkę pierwszeństwa w handlu detalicznym. Zatem argument słaby.
Z kolei z usług korzystają w równym stopniu jak podatnicy gminy Kruklanki, Miłki czy Pozezdrze.
Miejsca pracy w OSM to raczej korzyść dla pracowników z gminy wiejskiej niż odwrotnie. :ok:

Bromar:

Z.J.:

PS. W demokracji urzędnik nie jest żadną władzą. To raczej służba. Nazywajmy rzeczy po imieniu. :ok:

Specjalnie dla Ciebie słowo władza podlinkowałem pod słownik języka polskiego :)

…napisanego jeszcze w czasach PRL (mam w biblioteczce), gdy urzędnik faktycznie stanowił realną władzę. :clap:

Czasy jednak się zmieniły. Teraz każdy ma paszport w kieszeni, zna jakiś język… i jeżeli urzędnik będzie chciał za bardzo "władać", to sam będzie w końcu pracował na swoją emeryturę. Jest tyle pięknych miejsc na świecie. :clap:

2 miliony Polaków już zagłosowało nogami...

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,786

2017-12-04 07:29:55

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
ofgierowicz

3

2017-12-04 09:08:33

Materiał z roku 2016

 
Dzialkowiec

207

2017-12-04 09:37:49

Bajkopisarz albo typowy polityk. Powie wszystko, co w danej chwili chcą usłyszeć.
Jak się co roku zmienia zdanie, vide wypowiedź dla GG z 2017, to jest się mało wiarygodnym …
W grudniu 2016 mówi, że działają od marca (9 mc) i nic się nie udało jeszcze, ciekawe co powie w grudniu 2017… przecież dopiero tylko 21 mc działa stowarzyszenie …

No i te "zaskakujące" pytania
Na konwencjach SLD - redaktor Szóstki
Na konferencjach - redaktor Sinkiewicz
Na półmetku - zwykły szary mieszkaniec Bromar
Na sesji - Jelec czy Grzeszczak

Zaiste :hahaha:

Przejdź do strony: , 1 [2Następna