Przejdź do strony: , 1 ... 61, 62, 63 [6465, 66, 67 ... 73,

Porozmawiaj z radnymi

Autor Wiadomość
Łuczany

34

2018-06-24 13:17:19

[Oryginał: 2018-06-24 13:15:30]

sprzedawca grzybów:

Łuczany:

Straż Miejska jest z Aktywnego Giżycka? :smiley_crazy:
Panie Sprzedawco Grzybów vel Krzysztofk70 vel vel vel torpedowanie i niszczenie cudzej pracy z powodów czysto indywidualnych i zwykłej "sąsiedzkiej przyjaźni " przez tak "ważnego" radnego jest interesujące. I pomyśleć, że kiedyś chciał zostać burmistrzem :bash:

Mirek brzytwy się chwyta, chciał wyeliminować konkurencję z Wilanowa, ale nikt nie daje wiary jego wymysłom i caly misterny plan w  :drink:
Kolejna pseudo aferka zakończona jak wszystkie poprzednie :wallbash:

pawełku nie odwracaj kota do góry nogami. Wiesz wszystko o wszystkich z podsłuchów? :-D

Ani mnie Paweł, ani kota nie mam. Natomiast wystarczyło niewiele, aby wyszło na jaw kolejne już multikonto.
Masz za zadanie robić smród to robisz. Dostałeś taką rolę już wiele lat temu. Temat aferki znam z twojego spamu na wszystkich możliwych forach. Taka twoja rola w kampanii wyborczej.
Wojtek i Mirek w obawie przed konkurencją (licząc, że wyroki uniemożliwia konkurencji start w wyborach :hahaha: ), poszli do prokuratury. Obie sprawy zostały umorzone. Teraz zostałeś ty (żona znów dostanie zlecenie z Miasta?) i Mirek (musi dać wpisowe do nowego komitetu?), i poczta pantoflową trzeba głosic brednie i pisać na obkretke, bo każda inna forma spotka się zapewne z pozwem. Kolejna aferka z tym samym finałem. Już był w ogródku, już witał się z gąską …

Panie Jelec, odniesiesz się Pan?
:bash:

[Dodano: 2018-06-24 13:17:19]

graal:

Mirek brzytwy się chwyta? Chyba na odwrót… Bo coś mi się zdaje, że aktywne robi wszystko, żeby wyeliminować konkurencję :D a że sięgają po takie sposoby to cóż… Widzę że nie tylko pan Boć jest na podsłuchach braci A. Masakra.

I jeszcze kolejne multikonto. Czy administrator może zareagować?

 
Krzysztofk70

103

2018-06-24 15:24:03

Łuczany a raczej kumix , spes in virtute vel Pawełku … dorośnij wreszcie !  ;-)

Radio Mazury - Nadajemy na dobrych falach
 
andrzej jelec

13

2018-06-25 10:35:26

[Oryginał: 2018-06-25 10:35:16]

Szanowny Panie Wojtku. W kwestii "storpedowania prywatnej inicjatywy" - "pchlego targu" uprzejmie Pana informuję, że:
1) Nie zamierzam, jak Pan to określił, "torpedować" słusznych inicjatyw społecznych, jednakże w opisanym przez Pana przypadku wskazuję, że nie jest to "pchli targ", a regularne targowisko, na które przyjeżdżają handlujący z Węgorzewa, Mrągowa, Kętrzyna, zaś za możliwość handlowania na tym terenie organizatorzy pobierają opłaty
2) Ulica, która prowadzi do nieruchomości, na której usytuowany jest "pchli targ" nie jest drogą publiczną, a prywatną własnością właścicieli domów przy niej usytuowanych, zaś na wjeździe do niej stoi znak "zakaz wjazdu" za wyjątkiem osób zamieszkałych przy tej ulicy
3) Urządzając "pchli targ" na nieruchomości bezpośrednio przylegającej do mojej posesji, przeznaczonej pod zabudowę jednorodzinną, nie na cele związane z prowadzeniem targowiska, organizator nie zapytał ani mnie, ani moich sąsiadów o zgodę na prowadzenie działalności handlowej na terenie do tego nie przeznaczonym, naruszając nasze prawo do prywatności i ochrony własności, nadto nie zapewnił jakichkolwiek urządzeń sanitarnych, stąd też spod płotu mojej sąsiadki dobywają się niekoniecznie przyjemne zapachy
4) Telefon do straży miejskiej nie był wyłącznie moją inicjatywą, ja zostałem poproszony o interwencję w tej sprawie przez sąsiadów (nota bene w dniu dzisiejszym odbędzie się zebranie mieszkańców osiedla w tej sprawie)
5) Na uwagi zwracane organizatorce "pchlego targu", że narusza prywatność mieszkańców osiedla, a handlujący nie stosują się do znaków drogowych nie było reakcji, więc jedyną legalną drogą ochrony praw moich i moich sąsiadów, była prośba o interwencję służb do tego powołanych
6) Prosząc o interwencję nie powoływałem się na funkcję radnego, nie nastawałem też na karanie handlujących, natomiast jedna z sąsiadek kategorycznie zażądała od interweniujących policjantów usunięcia samochodów które wjechały wbrew zakazowi
7) W tej, jak Pan to nazwał inicjatywie, nie podoba mi się, że organizator, pomimo posiadania własnego terenu, nie pytając mieszkańców osiedla domów jednorodzinnych czy im to nie przeszkadza zorganizował targowisko w miejscu do tego nie przeznaczonym, zakłócając spokojne korzystanie z miejsca zamieszkania właścicielom domów,
8) Jak Pan zapewne wie w Rzeczpospolitej własność i dobra osobiste podlegają ochronie, więc w przypadku naruszenia tych praw mogłem zwrócić się do organów ochrony prawnej o pomoc
9) Jeżeli zaś chodzi o inicjatywę zorganizowania w Giżycku "pchlego targu" - nie jestem przeciw. Miasto zainwestowało znaczące środki w budowę targowiska miejskiego i tego rodzaju wymiana handlowa powinna się odbywać w miejscu do tego przeznaczonym, istniejącym w przestrzeni miejskiej, nie zaś w miejscu przeznaczonym na cele mieszkaniowe.
10) W kwestii wykorzystania przeze mnie pozycji radnego do, jak Pan to określił
"rozprawienia się" z handlującymi informuję Pana, że nie zamierzałem i nie zamierzam z nikim się rozprawiać, i podejmując interwencję nie powoływałem się na pełnioną funkcję radnego, a jedynym moim zamiarem była ochrona moich i moich sąsiadów praw do prywatności i spokojnego zamieszkania.
W sobotę ok. godz. 14.00 nie mogłem zaparkować samochodu pod swoim domem bo handlujący na "pchlim targu" pakowali tam swój towar do samochodu, zaś na zwróconą im uwagę, że wjechali na posesję wbrew zakazowi usłyszałem, że jak mi się nie podoba to mogę się stamtąd wyprowadzić.
Czy w takich okolicznościach kwestionuje Pan nadal zasadność mojej interwencji?

Co do upublicznienia nagrania z rozmowy ze Strażą Miejską wyrażam zgodę aby zapoznał się Pan z treścią nagrania, nie wyrażam natomiast zgody na jej publikację w mediach. Nie chcę eskalować problemu. Jest to sprawa dotycząca mnie i moich sąsiadów i w dniu dzisiejszym zamierzamy problem rozwiązać w drodze ustaleń, które poczynimy na zebraniu mieszkańców osiedla. Proszę nie wiązać tej sprawy z moją działalnością publiczną, bowiem w żadnym razie nie jest ona związana z pełnioną przeze mnie funkcją i dotyczy również osób, które nie funkcjonują w przestrzeni publicznej i nie życzą sobie rozgłosu.

Na koniec informuję, że nie zamierzam dalej ciągnąć tego wątku i wdawać się w jakiekolwiek polemiki z użytkownikami ofg. Pozdrawiam Andrzej Jelec

[Dodano: 2018-06-25 10:35:26]

Szanowny Panie Wojtku. W kwestii "storpedowania prywatnej inicjatywy" - "pchlego targu" uprzejmie Pana informuję, że:
1) Nie zamierzam, jak Pan to określił, "torpedować" słusznych inicjatyw społecznych, jednakże w opisanym przez Pana przypadku wskazuję, że nie jest to "pchli targ", a regularne targowisko, na które przyjeżdżają handlujący z Węgorzewa, Mrągowa, Kętrzyna, zaś za możliwość handlowania na tym terenie organizatorzy pobierają opłaty
2) Ulica, która prowadzi do nieruchomości, na której usytuowany jest "pchli targ" nie jest drogą publiczną, a prywatną własnością właścicieli domów przy niej usytuowanych, zaś na wjeździe do niej stoi znak "zakaz wjazdu" za wyjątkiem osób zamieszkałych przy tej ulicy
3) Urządzając "pchli targ" na nieruchomości bezpośrednio przylegającej do mojej posesji, przeznaczonej pod zabudowę jednorodzinną, nie na cele związane z prowadzeniem targowiska, organizator nie zapytał ani mnie, ani moich sąsiadów o zgodę na prowadzenie działalności handlowej na terenie do tego nie przeznaczonym, naruszając nasze prawo do prywatności i ochrony własności, nadto nie zapewnił jakichkolwiek urządzeń sanitarnych, stąd też spod płotu mojej sąsiadki dobywają się niekoniecznie przyjemne zapachy
4) Telefon do straży miejskiej nie był wyłącznie moją inicjatywą, ja zostałem poproszony o interwencję w tej sprawie przez sąsiadów (nota bene w dniu dzisiejszym odbędzie się zebranie mieszkańców osiedla w tej sprawie)
5) Na uwagi zwracane organizatorce "pchlego targu", że narusza prywatność mieszkańców osiedla, a handlujący nie stosują się do znaków drogowych nie było reakcji, więc jedyną legalną drogą ochrony praw moich i moich sąsiadów, była prośba o interwencję służb do tego powołanych
6) Prosząc o interwencję nie powoływałem się na funkcję radnego, nie nastawałem też na karanie handlujących, natomiast jedna z sąsiadek kategorycznie zażądała od interweniujących policjantów usunięcia samochodów które wjechały wbrew zakazowi
7) W tej, jak Pan to nazwał inicjatywie, nie podoba mi się, że organizator, pomimo posiadania własnego terenu, nie pytając mieszkańców osiedla domów jednorodzinnych czy im to nie przeszkadza zorganizował targowisko w miejscu do tego nie przeznaczonym, zakłócając spokojne korzystanie z miejsca zamieszkania właścicielom domów,
8) Jak Pan zapewne wie w Rzeczpospolitej własność i dobra osobiste podlegają ochronie, więc w przypadku naruszenia tych praw mogłem zwrócić się do organów ochrony prawnej o pomoc
9) Jeżeli zaś chodzi o inicjatywę zorganizowania w Giżycku "pchlego targu" - nie jestem przeciw. Miasto zainwestowało znaczące środki w budowę targowiska miejskiego i tego rodzaju wymiana handlowa powinna się odbywać w miejscu do tego przeznaczonym, istniejącym w przestrzeni miejskiej, nie zaś w miejscu przeznaczonym na cele mieszkaniowe.
10) W kwestii wykorzystania przeze mnie pozycji radnego do, jak Pan to określił
"rozprawienia się" z handlującymi informuję Pana, że nie zamierzałem i nie zamierzam z nikim się rozprawiać, i podejmując interwencję nie powoływałem się na pełnioną funkcję radnego, a jedynym moim zamiarem była ochrona moich i moich sąsiadów praw do prywatności i spokojnego zamieszkania.
W sobotę ok. godz. 14.00 nie mogłem zaparkować samochodu pod swoim domem bo handlujący na "pchlim targu" pakowali tam swój towar do samochodu, zaś na zwróconą im uwagę, że wjechali na posesję wbrew zakazowi usłyszałem, że jak mi się nie podoba to mogę się stamtąd wyprowadzić.
Czy w takich okolicznościach kwestionuje Pan nadal zasadność mojej interwencji?

Co do upublicznienia nagrania z rozmowy ze Strażą Miejską wyrażam zgodę aby zapoznał się Pan z treścią nagrania, nie wyrażam natomiast zgody na jej publikację w mediach. Nie chcę eskalować problemu. Jest to sprawa dotycząca mnie i moich sąsiadów i w dniu dzisiejszym zamierzamy problem rozwiązać w drodze ustaleń, które poczynimy na zebraniu mieszkańców osiedla. Proszę nie wiązać tej sprawy z moją działalnością publiczną, bowiem w żadnym razie nie jest ona związana z pełnioną przeze mnie funkcją i dotyczy również osób, które nie funkcjonują w przestrzeni publicznej i nie życzą sobie rozgłosu.

Na koniec informuję, że nie zamierzam dalej ciągnąć tego wątku i wdawać się w jakiekolwiek polemiki z użytkownikami ofg. Pozdrawiam Andrzej Jelec

 
yorguś Mężczyzna

1,657

2018-06-25 10:48:01

Serdecznie dziękuję Panie Andrzeju za wyczerpującą odpowiedź i poświęcony mi czas. Mam nadzieję, że częściej będzie Pan gościem tego forum i pomoże Pan nam zrozumieć niektóre decyzje Rady Miejskiej.

Serdecznie pozdrawiam!

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,205

2018-06-27 08:56:12

Cud miód odpowiedź, ale Bazarku nie będzie…

"Jak się chce to się szuka sposobu, jak się nie chce szuka powodu"

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
yorguś Mężczyzna

1,657

2018-06-27 09:01:40

Odpowiedź Pana radnego A. Jelca przedłożyłem organizatorom tego targu. Pan radny wyraźnie napisał, że nie będzie wdawał się w dalszą polemikę w tej sprawie - więc to uszanowałem. Sytuacja chyba jest rozwojowa, bo organizatorzy twierdzą, że w najbliższą sobotę targ się nie odbędzie z przyczyn od nich niezależnych.

Oto oświadczenie organizatora:

"Niestety z przykrością informuję, że jestem zmuszona zawiesić działanie Bazarku „Mydło i Powidło”.
Powodem, dla którego Bazarek nie może funkcjonować są zgłoszone skargi sąsiadów związane z uciążliwością funkcjonowania Bazarku.
Jestem rozczarowana zachowaniem osób, które przyczyniły się do zamknięcia Bazarku, którego podstawową rolą było:
1. szerzenie wśród dzieci przedsiębiorczości,
2. stworzenie fajnego miejsca w Giżycku, gdzie mieszkańcy mogą się spotykać, wymieniać swoimi rzeczami
3. stworzenie miejsca na zbiórkę ubrań i rzeczy dla potrzebujących
4. stworzenie miejsca spotkań dla mieszkańców oraz lokalnych grup
Zachowanie osób pełniących obecnie oraz w przeszłości funkcje reprezentantów wspólnoty samorządowej wprawiło mnie w olbrzymie osłupienie. Bo przecież osoby te powinny, przede wszystkim, wspierać wszystkie działania, które służą mieszkańcom a także promować je wśród wspólnoty.
Niestety w tym przypadku tak się nie stało.
Mogłabym wylać falę goryczy ale nie będę tracić swojego czasu na rozpisywanie się nad czymś, co się wydarzyło.
.…Szkoda tylko tych uśmiechniętych twarzy maluchów, którzy kilka razy oglądali „zarobioną” złotówkę, pochodzącą ze sprzedaży swoich zabawek, gier czy klocków…..".

Źródło: Facebook

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,205

2018-06-27 09:11:12

Na moim oficjalnym profilu udostępniłem powyższy komunikat.
Oznaczyłem Burmistrza z prośbą o interwencję w tej sprawie.

Proszę wszystkich użytkowników forum o wysłanie na adres:
burmistrz@gizycko.pl maila z prośbą o działania na rzecz przywrócenia tej pięknej sąsiedzkiej inicjatywy.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
yorguś Mężczyzna

1,657

2018-06-27 09:20:31

Trzeba przemyśleć kwestię wjazdu dla sprzedających, tak aby nie przejeżdżali przez osiedle, na którym mieszka między innymi Pan Andrzej Jelec (być może te osiedle ma jakąś nazwę- ja jej nie znam). To chyba główny powód sporu. Tam ponoć ostatnio doszło nawet do jakieś szarpaniny między mieszkańcami a sprzedającą (czy tam kupującą). Wszystko się da zrobić- jeśli się chce. Warunkiem funkcjonowania tam bazarku jest doprowadzenie do symbiozy mieszkańców, sprzedających i kupujących. Mam nadzieję, że się dogadają.

 
vois

180

2018-06-27 10:26:03

Widzę tu trochę sprzeczność w deklaracjach obu stron. Organizatorzy piszą o dzieciach sprzedających zabawki, zaś p. radny o pakowaniu towaru w samochody, sikających po płotach, handlarzach z całego województwa. Albo organizator nie dostrzegł pewnych różnic w tym co chciał osiągnąć a w tym co jest rzeczywiście, albo p. radny przejaskrawia obraz.

moim zdaniem, nie wiem jak jest, ale czytając można odnieśc wrażenie jakby mówiono o dwóch różnych targowiskach

 
Vortex
๔เשเภє รฬєєקєг

498 1/3

2018-06-27 13:24:00

Super lokalizacja - na mydło i powidło - Niedokończone osiedle Grodzieńska - fajna niecka drogi dojazdowe z każdej strony brak potencjalnych sąsiadów. Dodatkowy atut osiedle, dom dziecka.
Ze strony miasta ładny gest tojtojki dwie postawić, teren uporządkować i można sprzedawać "mydło i powidło "

Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy mają czasami rację. - Winston Churchill
 
tomasz s

215

2018-06-27 18:29:39

Właśnie oglądam sobie sesję rady-Pan Andruszkiewicz atakuje burmistrza za brak realizacji budżetu, a konkretnie za niedotrzymywanie terminów niektórych inwestycji.Mam propozycję -jeśli Pan Andruszkiewicz kiedyś zostanie burmistrzem i jakaś inwestycja nie zostanie ukończona w terminie to czy poda się Pan honorowo do dymisji?

 
Vortex
๔เשเภє รฬєєקєг

498 1/3

2018-06-27 18:40:43

tomasz s:

Właśnie oglądam sobie sesję rady-Pan Andruszkiewicz atakuje burmistrza za brak realizacji budżetu, a konkretnie za niedotrzymywanie terminów niektórych inwestycji.Mam propozycję -jeśli Pan Andruszkiewicz kiedyś zostanie burmistrzem i jakaś inwestycja nie zostanie ukończona w terminie to czy poda się Pan honorowo do dymisji?

Wypluj, wykasuj te słowa. Przecież wiadomo że tego nie zrobi (Andruszkiewicz nie dotrzyma słowa )- Krzysztofk70 mało filmików powstawiał, w których główną rolę grał Andruszkiewicz ?

Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy mają czasami rację. - Winston Churchill
 
yorguś Mężczyzna

1,657

2018-06-27 20:12:40

Ta, wszyscy tacy honorowi w kampanii wyborczej… . Potem stołek im do dupy przyrasta.  ;)

 
Vortex
๔เשเภє รฬєєקєг

498 1/3

2018-06-27 21:39:35

yorguś:

Ta, wszyscy tacy honorowi w kampanii wyborczej… . Potem stołek im do dupy przyrasta.  ;)

I obrastają w piórka. A na kolejne wybory zmieniają upierzenie.

Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy mają czasami rację. - Winston Churchill
 
Andzia

681

2018-06-27 21:41:18

Vortex:

yorguś:

Ta, wszyscy tacy honorowi w kampanii wyborczej… . Potem stołek im do dupy przyrasta.  ;)

I obrastają w piórka

I generalnie, oprócz kilku w porzo gości, robią nas w wala.

Przejdź do strony: , 1 ... 61, 62, 63 [6465, 66, 67 ... 73,