Przejdź do strony: , 1, 2, 3 [45, 6,

Problem w SP7

Autor Wiadomość
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,115

2018-04-11 12:00:45

Andrzejew:

Ale na czyje przeprosiny czekamy? Z dokumentu wynika, że Pani ze związku została zaproszona. No chyba, że masz w ręce twarde dowody na poświadczenie nieprawdy przez urzędnika miejskiego… Jeśli nie masz, to zamiast kręcić burzę na forum i zarzucać kłamstwo urzędniczce lepiej poproś o wyciąg z billingu. Możesz nawet spróbować to zrobić osobiście, byśmy nie czekali na kolejne pisma :)

Nie mniej jednak wszystko powoli zaczyna spinać się w sensowną całość, bo jest zbieżność z datą zaproszenia telefonicznego (21 marca), a datą wysłania pisma przez Panią ze związku (także 21 marca)  ;)

Wszystko powoli zaczyna spinać się w sensowną całość, bo jeżeli osoba publiczna twierdzi, że ktoś kłamie i nie ma potwierdzenia tego w bezdyskusyjnych dokumentach niestety pomawia.
Oświadczenie osoby znajdującej się w zależności służbowej nie jest żadnym takim dokumentem.
To jest nadal słowo przeciwko słowu. Na podstawie słowa jednej strony bardzo ważna osoba publiczna w naszym mieście bardzo jednoznacznie wskazała kto kłamie. Bardzo nieroztropnie.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Andrzejew

114

2018-04-11 13:42:45

Łukaszu, cenię Cię za wiele działań, ale niestety ostatnimi czasy uprawiasz sporo niepotrzebnego "politykowania". Doszło nawet do tego, że uderzasz obusiecznym mieczem, którym sam w siebie teraz trafiłeś.

Otrzymałeś pismo w którym urzędnik stwierdza, że kontaktował się z tą osobą. Jeżeli nie ufasz urzędnikowi (może masz do tego podstawy, nie wiem tego), to zanim napisałeś na forum, powinieneś poprosić o dowód w postaci billingu. Nie zrobiłeś tego, a nawołując do przeprosin niejako wydałeś werdykt i pomawiasz tę urzędniczkę o głoszenie nieprawdy i to jeszcze w formie pisemnej. Co więcej, teraz jeszcze sugerujesz, że oświadczenie osoby znajdującej się w zależności służbowej nie jest dobrym dokumentem, czyli co… sugerujesz teraz, że ta Pani została zmuszona do napisania takiego pisma? Kto ją więc zmusił i czym jej groził?

To co piszesz jest bardzo niebezpiecznie. Bardzo. Nie idź tą drogą. Można było mieć wątpliwości co do słów Pana Piórkowskiego, wszak nie on bezpośrednio zapraszał, ale kiedy urzędnik pisze takie oświadczenie, to ranga tego pisma jest moim zdaniem znacznie większa niż jakiekolwiek słowa, które padały w tej dyskusji.

Swoją drogą sprawa stanęła chyba na ostrzu noża, bo ewidentnie jedna ze stron tego sporu mija się z prawdą i nie ma tu już pośrednich rozwiązań...

 
yorguś Mężczyzna

1,501

2018-04-11 13:46:58

Prosta sprawa Łukaszu. Wystąp do biura RM o biling z tego dnia ze wskazaniem numeru osoby zainteresowanej. Poproś Panią Borzejewicz (na piśmie) by podała swój numer i zgodziła się na udostępnienie informacji o tym "ewentualnym" połączeniu telefonicznym (i czasie jego trwania- bo to, może mieć znaczenie) między biurem RM a jej osobą.

Myślę, że to rozwiąże ten spór i dowiemy się, kto mija się z prawdą.

 
Bromar Mężczyzna

1,935

2018-04-11 15:31:19

Czy zbieżność nazwisk jednej z Pań związkowych i radnego Rady Miejskiej jest przypadkowa?

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,115

2018-04-12 07:13:49

Andrzejew:

Łukaszu, cenię Cię za wiele działań, ale niestety ostatnimi czasy uprawiasz sporo niepotrzebnego "politykowania". Doszło nawet do tego, że uderzasz obusiecznym mieczem, którym sam w siebie teraz trafiłeś.

Otrzymałeś pismo w którym urzędnik stwierdza, że kontaktował się z tą osobą. Jeżeli nie ufasz urzędnikowi (może masz do tego podstawy, nie wiem tego), to zanim napisałeś na forum, powinieneś poprosić o dowód w postaci billingu. Nie zrobiłeś tego, a nawołując do przeprosin niejako wydałeś werdykt i pomawiasz tę urzędniczkę o głoszenie nieprawdy i to jeszcze w formie pisemnej. Co więcej, teraz jeszcze sugerujesz, że oświadczenie osoby znajdującej się w zależności służbowej nie jest dobrym dokumentem, czyli co… sugerujesz teraz, że ta Pani została zmuszona do napisania takiego pisma? Kto ją więc zmusił i czym jej groził?

To co piszesz jest bardzo niebezpiecznie. Bardzo. Nie idź tą drogą. Można było mieć wątpliwości co do słów Pana Piórkowskiego, wszak nie on bezpośrednio zapraszał, ale kiedy urzędnik pisze takie oświadczenie, to ranga tego pisma jest moim zdaniem znacznie większa niż jakiekolwiek słowa, które padały w tej dyskusji.

Swoją drogą sprawa stanęła chyba na ostrzu noża, bo ewidentnie jedna ze stron tego sporu mija się z prawdą i nie ma tu już pośrednich rozwiązań…

Ja w przeciwieństwie do uczniów, rodziców i nauczycieli SP7 miałem wybór czy pójść w politykę, oni tego wyboru nie mieli. To polityka sama wkroczył w życie Szkoły :-(

Nie trzeba nikogo zmuszać do napisania takiego oświadczenia, wystarczy poprosić  ;-) albo życzliwie pomóc  ;-) w odpowiedzi na pismo, które zadekretuje się na odpowiednią osobę. Wystarczy też paru osobom w Urzędzie nie wykazującym spolegliwości nie przedłużyć umowy o pracę i wytwarza się atmosfera "wzajemnego zrozumienia"  ;-) bardzo trudna do udowodnienia.

Dałem szansę na pokazanie bezdyskusyjnego dokumentu potwierdzającego wykonanie telefonu.
Przez tydzień nie mogli takiego znaleźć …wiec stworzyli własny. :bigshock: :hahaha: :bash:

Współczuje pracownikom Urzędu Miejskiego panującej obecnie tam atmosfery...

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Andrzejew

114

2018-04-12 11:49:51

Łukasz Zakrzewski:

Nie trzeba nikogo zmuszać do napisania takiego oświadczenia, wystarczy poprosić  ;-) albo życzliwie pomóc  ;-) w odpowiedzi na pismo, które zadekretuje się na odpowiednią osobę. Wystarczy też paru osobom w Urzędzie nie wykazującym spolegliwości nie przedłużyć umowy o pracę i wytwarza się atmosfera "wzajemnego zrozumienia"  ;-) bardzo trudna do udowodnienia.

Ale brniesz, ale brniesz… Zdajesz sobie sprawę z wagi swoich słów? Wiesz, że właśnie insynuujesz mobbing i inne nielegalne historie w urzędzie? Po co to robisz, skoro nie masz dowodów?

Dałem szansę na pokazanie bezdyskusyjnego dokumentu potwierdzającego wykonanie telefonu.
Przez tydzień nie mogli takiego znaleźć …wiec stworzyli własny.

Nie nie, nie dałeś szansy na pokazanie bezdyskusyjnego dokumentu potwierdzającego wykonanie telefonu, bo do tej pory nie wiedzieliśmy w jaki sposób ta Pani została zaproszona (mogła być listownie, mailowo, telefonicznie, osobiście). Dopiero teraz oficjalnie wiemy, że była to droga telefoniczna i jeśli nie ufamy urzędnikowi i jego oświadczeniu (co w sumie jest smutną konkluzją, że nie można ufać urzędnikowi), to trzeba poprosić o dokument, a nie insynuować kłamstwo bo przecież urzędniczka jest na pewno zastraszana. Jestem też w stanie sobie wyobrazić, że billing to się dostaje na koniec okresu rozliczeniowego, więc możliwe że urząd nie miał szansy pokazać Ci go od ręki.

A tak z ciekawości - jeśli dostaniesz ten billing (bo mam nadzieję, że o niego poprosisz), to będziesz konsekwentny i będziesz żądał wyrzucenia związkowców oraz nauczycielek mówiących nieprawdę? Czy też może będziemy ciągnąć ten serial dalej i będziemy teraz żyli insynuacjami, że może ta rozmowa telefoniczna się odbyła, ale nie było w niej zaproszenia? :D

 
Andzia

646

2018-04-12 12:11:07

A wy ciągle o tym samym, do zrzygania. A mnie brakuje oficjalnych oświadczeń obu pań z siódemki.

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,115

2018-04-12 12:55:50

Andrzejew:

Łukasz Zakrzewski:

Nie trzeba nikogo zmuszać do napisania takiego oświadczenia, wystarczy poprosić  ;-) albo życzliwie pomóc  ;-) w odpowiedzi na pismo, które zadekretuje się na odpowiednią osobę. Wystarczy też paru osobom w Urzędzie nie wykazującym spolegliwości nie przedłużyć umowy o pracę i wytwarza się atmosfera "wzajemnego zrozumienia"  ;-) bardzo trudna do udowodnienia.

Ale brniesz, ale brniesz… Zdajesz sobie sprawę z wagi swoich słów? Wiesz, że właśnie insynuujesz mobbing i inne nielegalne historie w urzędzie? Po co to robisz, skoro nie masz dowodów?

Dałem szansę na pokazanie bezdyskusyjnego dokumentu potwierdzającego wykonanie telefonu.
Przez tydzień nie mogli takiego znaleźć …wiec stworzyli własny.

Nie nie, nie dałeś szansy na pokazanie bezdyskusyjnego dokumentu potwierdzającego wykonanie telefonu, bo do tej pory nie wiedzieliśmy w jaki sposób ta Pani została zaproszona (mogła być listownie, mailowo, telefonicznie, osobiście). Dopiero teraz oficjalnie wiemy, że była to droga telefoniczna i jeśli nie ufamy urzędnikowi i jego oświadczeniu (co w sumie jest smutną konkluzją, że nie można ufać urzędnikowi), to trzeba poprosić o dokument, a nie insynuować kłamstwo bo przecież urzędniczka jest na pewno zastraszana. Jestem też w stanie sobie wyobrazić, że billing to się dostaje na koniec okresu rozliczeniowego, więc możliwe że urząd nie miał szansy pokazać Ci go od ręki.

A tak z ciekawości - jeśli dostaniesz ten billing (bo mam nadzieję, że o niego poprosisz), to będziesz konsekwentny i będziesz żądał wyrzucenia związkowców oraz nauczycielek mówiących nieprawdę? Czy też może będziemy ciągnąć ten serial dalej i będziemy teraz żyli insynuacjami, że może ta rozmowa telefoniczna się odbyła, ale nie było w niej zaproszenia? :D

Sednem tego wątku jest to, czy osoba publiczna może mówić, że ktoś kłamie bez bezdyskusyjnych dowodów na to. Tych dowodów nadal nie mamy.

Jeżeli nie będziemy wobec tego protestować, już każdy giżycczanin może się obawiać szykan ze strony rządzącej ekipy w Giżycku.
To że obecna ekipa nie cofa się przed łamaniem prawa, które same stanowi - patrz Zarządzenie Burmistrza 365/2017 w sprawie Budżetu Obywatelskiego - to już wiemy.
Teraz próbuje szykan i pomówień wobec mieszkanki Giżycka.

Co będzie następne?
Czy nikt nie dostrzega, że oni się dopiero rozkręcają?

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Andrzejew

114

2018-04-12 13:47:37

Andzia:

A wy ciągle o tym samym, do zrzygania. A mnie brakuje oficjalnych oświadczeń obu pań z siódemki.

Każdemu brakuje sensownych oświadczeń pań z SP7, bo póki co jedynymi oświadczeniami jest to z 21 marca w którym Pani ze związku już wie że nikt jej nie zaprosi na 26 marca oraz to z posiedzenia kiedy nauczycielki uznały że przyjdą, ale nic nie powiedzą.

Może nie byłoby głupim pomysłem w tej patowej sytuacji, gdyby osoby z SP7 zebrały się w jednej sali, nagrały posiedzenie i pokazały dowody, argumenty oraz zarzuty na drugą stronę. Przecież to jest proste do zrobienia. Nie wykluczam, że prawda jest akurat po stronie tej garstki nauczycieli, ale muszę one dać szansę sobie na uczciwą rozmowę.

Łukaszu - już cytować nie będę, ale rozumiem, że gadka gadką, ale o billing już poprosiłeś? :)

 
Kubek84

256

2018-04-12 13:50:29

Łukasz Zakrzewski:

Co będzie następne?

Gdzieś w PL w ramach B.O. zgłoszono pomnik "Niedasie". Może w Giżycku czas na pręgierz pod ratuszem :mad2:

 
Andzia

646

2018-04-13 03:15:17

Łukaszu, pomysł więc o oficjalnej konfrontacji obu pań. W 5 minut dojdziesz prawdy

 
yorguś Mężczyzna

1,501

2018-04-13 07:39:08

Idą Dni Giżycka, może Panie umówiłby się na honorową walkę w kisielu, połączoną ze zbiórką na jakiś szczytny cel. :hahaha:

 
Andrzejew

114

2018-04-13 11:16:49

yorguś:

Idą Dni Giżycka, może Panie umówiłby się na honorową walkę w kisielu, połączoną ze zbiórką na jakiś szczytny cel. :hahaha:

Ja już nawet wiem jaki to może być ten szczytny cel - szafki szkolne  ;-)

 
borysz1 Mężczyzna
radny R.B.

450

2018-04-13 17:26:03

yorguś:

Idą Dni Giżycka, może Panie umówiłby się na honorową walkę w kisielu, połączoną ze zbiórką na jakiś szczytny cel. :hahaha:

Powyższy wpis yorgusia, to sygnał dla Łukasza aby temat "Problem w SP7" zamknąć. Moim zdaniem temat niepotrzebnie został otworzony niefortunnym pismem które osoba prywatna wystosowała do ściśle określonych podmiotów a w dodatku podpisała się jako organizacja związkowa z wątpliwą datą i nie było ono adresowane ani do Łukasza a tym bardziej do ofg. Dyskusję podjęli "eksperci" w zakresie organizacji i zarządzania oświatą, którzy wiedzę i doświadczenie w temacie posiedli z racji bycia kiedyś uczniami lub posyłając własne dzieci do szkoły. Nie sądzę aby dyskusja "uzdrowiła atmosferę" w tej placówce a wręcz przeciwnie zaszkodzi jej a niektórym z ich pracowników w szczególności. Wielka nieobecna na komisji niczego by nie wniosła na Komisji Spraw Społecznych a jedynie ją przedłużyła. Zarówno radni na sesji jak i na komisji stwierdzili, że temat ten jest tylko i wyłącznie do rozwiązania wewnątrz placówki. Odnoszę wrażenie, że niektórych pewne tematy rajcują a wszystko w myśl zasady "im gorzej, tym lepiej". Dyskutujący uzurpują sobie rolę sędziów i adwokatów w sprawie żądając bilingów, oświadczeń, sądów, pręgierzy pod ratuszem, walk w kisielu etc. Pozorowane współczucia panującej atmosfery przenoszą się już na Urząd Miejski (a zaraz pewnie na szpital). Najlepiej gdyby każdy zadbał o jak najlepszą atmosferę w swoim zakładzie (czy środowisku).
Przegrywać też trzeba umieć a główny polityk tego tematu i wtórujący mu politykierzy niech zajmą się tematami na których się znają. Tego problemu ofg nie rozwiąże i jak słusznie zauważył Andrzejew, ten miecz jest obusieczny i może uderzyć w te osoby, które się tego najmniej spodziewają i nie są niczemu winne.

 
Andzia

646

2018-04-13 18:15:34

Towarzysz Borysz zabrał głos. Wie o co chodzi w siódemce, ale wiedza się nie podzieli. Do pouczania, podobnie jak my - pierwszy. Ale jemu wolno. nieprawdaż?

Przejdź do strony: , 1, 2, 3 [45, 6,