Przejdź do strony: Poprzednia [12,

Przebudowa ulicy Traugutta - błędy przy projektowaniu

Autor Wiadomość
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,386

2019-01-03 21:28:22

Jest już powszechnie wiadomo że projekt przebudowy ulicy Traugutta został zaprojektowany źle lub niezgodnie z oczekiwaniami mieszkańców. Czy jest szansa że decydenci zaczną wyciągać wnioski ze swoich błędów i zaczną konsultować projektu budowlane z mieszkańcami? Bardzo na to liczę:
Póki co chciałbym w jednym wątku udokumentować błędy jakie popełniono w czasie przebudowy tej ulicy:

Dokumentacja techniczna jest dostępna na dole stronie postępowania przetargowego:
https://zdpgizycko.bip.gov.pl/publiccontracts/view/13644

Oto rysunek projekt który zakłada 11 miejsc postojowych w po lewej stronie:

A oto ile samochodów można było zaparkować na tej ulicy przed przebudową:



Podajże moja ostatnie pismo w starej kadencji Rady Miejskiej w sprawie uwag forumowiczów do projektu przebudowy ulicy Traugutta:

Oto odpowiedź:

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
irka

231

2019-01-03 21:32:10

Pytanie do radnego Zakrzewskiego : kojarzę , że Pan wypowiadał się już o tym projekcie chyba rok temu bo go oglądał w urzędzie powiatowym . to wtedy pan nie miał uwag ? :crazy:
czy w ogóle ma pan swoje zdanie ? a co z rowerami ? przecież pan jest za ruchem rowerowym a nie samochodami ?
A tak w ogóle mi się ten projekt podoba . wszędzie tylko samochody , samochody, samochody … nie za dużo tego już w mieście ?

 
KLON Kobieta
hardcore crust

2,047

2019-01-03 21:48:48

irka:

a co z rowerami ?

A z rowerami to, że na ul jednokierunkowej gdzie ruch samochodów jest mały a taka jest ul. Traugutta rowerem swobodnie można się było poruszać po jezdni od 1-go Maja do Pionierskiej i wystarczyło tylko postawić 2 znaki by bezpiecznie rowerem poruszać się po drodze pod prąd. Pod prąd jak to czyniło wielu mieszkańców łamiąc przepisy do tej pory. Tyle, że legalnie bo pod znakiem D 3 (droga jednokierunkowa) od ul. 1 Maja wystarczyło umieścić tabliczkę z napisem "Nie dotyczy rowerów" i taką sama tabliczkę wystarczyło umieścić z drugiej strony ulicy pod znakiem B 3 ( zakaz wjazdu).
Stałoby 30 samochodów jak wcześniej i rowerzyści ( w tym ja) jeździliby nie łamiąc celowo prawa.
Gdyby decydenci mieli choć odrobinę oleju w głowie to za mniejsze pieniądze poszerzyliby tylko chodniki, wylali nową warstwę bitumiczną na obecną oraz postawili kilka nowych znaków. Wszystko wg. obowiązujących przepisów.

irka:

A tak w ogóle mi się ten projekt podoba . wszędzie tylko samochody , samochody, samochody … nie za dużo tego już w mieście ?

To wytłumacz dlaczego samochodami zastawiło się ul. Okrzei skoro w podwórku jest duży parking ? Dlaczego na ul. Konarskiego wybudowano kilkanaście miejsc parkingowych kosztem chodnika ( w niektórych miejscach ma nawet przepisowy 1 m w porównaniu z 3 przed remontem), zatoki przystankowej dla autobusu komunikacji publicznej i drogi dla rowerów, która z powodzeniem zmieściłaby się po każdej stronie jezdni ? Drogi rowerowej jaka jest ujęta w planie rewitalizacji ul. Konarskiego jaki ma wykonać powiat chyba do końca 2020.
Pytanie : "Nie za dużo tych samochodów ?" zadaj tym co zrobili parking z Konarskiego, Okrzei i innych miejsc.

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,386

2019-01-03 22:55:47

[Oryginał: 2019-01-03 21:53:58]

irka:

Pytanie do radnego Zakrzewskiego : kojarzę , że Pan wypowiadał się już o tym projekcie chyba rok temu bo go oglądał w urzędzie powiatowym . to wtedy pan nie miał uwag ? :crazy:
czy w ogóle ma pan swoje zdanie ? a co z rowerami ? przecież pan jest za ruchem rowerowym a nie samochodami ?
A tak w ogóle mi się ten projekt podoba . wszędzie tylko samochody , samochody, samochody … nie za dużo tego już w mieście ?

Ale złośliwy wpis.…
Czyli już wiedzą w Ratuszu że zrobili źle :-(
No i co z tego że was skrytykuje? Zostały zmarnowane nasze pieniądze i szansa na dobrą przebudowę. Będziemy się z tym bublem szarpać 2 pokolenia w Giżycku.

Nie przypominam sobie bym oglądał projekt w urzędzie powiatowym. Nie zarzeknę się że mógł mi być udostępniony w inny sposób, ale już tego dokładnie nie pamiętam. Rozumiem, że rozchodzi się Pani/Pani, że skoro miałem to w ręku to czemu wcześniej nie zgłaszałem uwag. W zasadzie to  i obecne nie zgłaszam! :-) Ja jedynie przekazałem uwagi mieszkańców do Urzędu! Dopiero od niedawna zorientowałem jak mocno skopali ten projekt, a powyższe zdjęcia pokazują to dobitnie.

Oczywiście że mam swoje zdanie i potrafię je dobrze uargumentować. :-)
Są bardzo różne rozwiązania ruchu rowerowego. Ja bym akurat na tej ulicy widział tzw. kontrapas - ruch rowerów pod prąd. Ale się nie upieram, byłbym ciekawy opinii mieszkańców co do takiego rozwiązania. Gdyby zrobić szeroki bezfazowy chodnik bezfazowy to i można byłoby tam i rowery puścić.

Wielokrotnie wskazywałem, że pasy drogowe w naszym mieście są stosunkowo wąskie i wszystkiego czego byśmy sobie życzyli(zieleń, drzewa, ścieżki rowerowe, szerokie chodniki, 3 metrowe pasy ruchu) nie zmieścimy. Trzeba wybierać, a wybór dokonywałbym w oparciu o dyskusję z mieszkańcami. Jak nie ma dyskusji to są błędy. Przykładów jest mnóstwo. Nikt nie chce się uczyć na błędach poprzedników.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Andrzejew

188

2019-01-03 23:01:43

Celowo dziś przeszedłem się na Traugutta, a tu widzę taki wpis - no więc podzielę się swoją opinią :)

Ogólnie ulica wygląda słabo, jest moim zdaniem mocno przekombinowana. Aczkolwiek to też jest tak, że jakkolwiek by tego nie zrobić, to byłaby krytyka:
- jak da się więcej chodnika, to powiedzą że za mało miejsc na auta
- jak się da więcej pasa drogowego, to powiedzą że chodniki za małe
- jak się nie da ścieżki rowerowej, to będą narzekać że miasto nie dba o infrastrukturę rowerową
- jak się da znaki że rowery mogą jeździć po chodniku, to też byłby krzyk że problemy z infrastrukturą rowerową rozwiązujemy znakami, a miejsca nadal nie ma

Moim zdaniem problem z tą ulicą jest nieco inny. Nie udawajmy, że na tej ulicy jest potrzeba jakiejś gigantycznej ilości miejsc postojowych, bo tłumy ludzi chcą kupić zapiekankę. Prawda jest taka, że tę ulicę blokują przede wszystkim auta nauczycieli. I tu jest pytanie (na które nie znam odpowiedzi), czy rzeczywiście pół ulicy musi być zastawione autami pracowników oświaty, czy też może te auta powinny stać np. na placu Piłsudskiego, który jest przecież naprzeciwko szkoły. To chyba jest kluczowy aspekt tej całej sprawy.

Nie mniej jednak Łukasz bardzo trafnie wskazał jak bardzo zmalała użyteczność ulicy po tym remoncie, a korzyści z tego remontu są dość wątpliwe...

 
Bud0wlany Mężczyzna

6

2019-01-03 23:07:56

Dużo jeżdżę rowerem i wiem z doświadczenia że na ul. Traugutta jadąc nielegalnie pod prąd można było spokojnie wyminąć się z jadącym prawidłowo samochodem. Zamiast robić oddzielny pas dla rowerów, którym przez godzinę w lato przy ładnej pogodzie przejedzie ok. 10 rowerzystów można było dopuścić ruch rowerowy nowym, równym chodnikiem. Jeśli UM nagle zaczął tak się troszczyć o rowerzystów mógłby w końcu zrobić porządek np. z bardzo niebezpiecznym zjazdem z parku Rogera na ścieżkę przy ul. Św. Brunona.

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,386

2019-01-03 23:28:32

[Oryginał: 2019-01-03 23:10:42]

Andrzejew:

Celowo dziś przeszedłem się na Traugutta, a tu widzę taki wpis - no więc podzielę się swoją opinią :)

Ogólnie ulica wygląda słabo, jest moim zdaniem mocno przekombinowana. Aczkolwiek to też jest tak, że jakkolwiek by tego nie zrobić, to byłaby krytyka:
- jak da się więcej chodnika, to powiedzą że za mało miejsc na auta
- jak się da więcej pasa drogowego, to powiedzą że chodniki za małe
- jak się nie da ścieżki rowerowej, to będą narzekać że miasto nie dba o infrastrukturę rowerową
- jak się da znaki że rowery mogą jeździć po chodniku, to też byłby krzyk że problemy z infrastrukturą rowerową rozwiązujemy znakami, a miejsca nadal nie ma

Dlatego są potrzebne konsultacje społeczne by wytłumaczyć mieszkańcom jakie problemy miał projektant i dlaczego wybrał tak a nie inaczej.
Oczywiście jak usłyszymy że takie były wymagania w warunkach przetargu całość odpowiedzialności za buble ponoszą polityczni decydenci.

Andrzejew:

Moim zdaniem problem z tą ulicą jest nieco inny. Nie udawajmy, że na tej ulicy jest potrzeba jakiejś gigantycznej ilości miejsc postojowych, bo tłumy ludzi chcą kupić zapiekankę. Prawda jest taka, że tę ulicę blokują przede wszystkim auta nauczycieli. I tu jest pytanie (na które nie znam odpowiedzi), czy rzeczywiście pół ulicy musi być zastawione autami pracowników oświaty, czy też może te auta powinny stać np. na placu Piłsudskiego, który jest przecież naprzeciwko szkoły. To chyba jest kluczowy aspekt tej całej sprawy.

Marzyłbym o zachęcie finansowej np. 50zł dodatku do pensji dla pracowników budżetówki w Giżycki za pozostawienie samochodu przy domu.
Chyba coś takiego próbowano zrobić w Sopocie:
https://nauka.trojmiasto.pl/50-zl-dla-urzednikow-za-pozostawienie-aut-na-parkingu-n92892.html?&print=1&strona=32
Inna droga to oczywiście zakazy i kary na co z mojej strony nie będzie zgody. Przy Szkole Podstawowej nr 2 z małego boiska wygospodarowano parking - to chyba byłby najwłaściwszy kierunek naprawy tej sytuacji.

[Dodano: 2019-01-03 23:28:32]

Bud0wlany:

Jeśli UM nagle zaczął tak się troszczyć o rowerzystów mógłby w końcu zrobić porządek np. z bardzo niebezpiecznym zjazdem z parku Rogera na ścieżkę przy ul. Św. Brunona.

A jaki jest problem z nim?

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Andrzejew

188

2019-01-03 23:50:38

Z pierwszym akapitem się zgadzam, więc już nie będę kopiował  ;)

Co do reszty - akurat zrobienie parkingu z boiska przy SP2 to była moim zdaniem absurdalna decyzja. Zabrano dzieciakom plac (który teraz bardzo by się przydał) tylko po to by nauczyciele mogli sobie stawiać auta. Tymczasem wokół szkoły jest cała masa miejsc postojowych w tym dość pusty parking osiedlowy (zwłaszcza w godzinach pracy) przy osiedlu na Wodociągowej, który jest przecież naprzeciwko szkoły.

W sumie to bardzo fajnie że podałeś ten przykład SP2, bo mamy tu identyczny problem co z Traugutta - dlaczego nauczyciele nie mogą parkować tam gdzie jest miejsce, tylko musimy się wszyscy gimnastykować by pracownicy oświaty mogli parkować niemalże pod drzwiami budynku? Naprawdę nic by się nie stało, gdyby nauczyciele parkowali 200m od budynku na miejscach do tego przeznaczonych, a wtedy i dzieci z SP2 miałyby plac i ulica Traugutta mogłaby być lepiej zorganizowana…

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,386

2019-01-04 00:11:52

Andrzejew:

Z pierwszym akapitem się zgadzam, więc już nie będę kopiował  ;)

Co do reszty - akurat zrobienie parkingu z boiska przy SP2 to była moim zdaniem absurdalna decyzja. Zabrano dzieciakom plac (który teraz bardzo by się przydał) tylko po to by nauczyciele mogli sobie stawiać auta.

A skąd wiesz że tak jest? Uczyłem się w SP2 kiedy jeszcze ten betonowy plac nie był parkingiem i przyznam się szczerze że ani grzał ani ziębił. :-/

Andrzejew:

Tymczasem wokół szkoły jest cała masa miejsc postojowych w tym dość pusty parking osiedlowy (zwłaszcza w godzinach pracy) przy osiedlu na Wodociągowej, który jest przecież naprzeciwko szkoły.

Ciekawy jestem który parking jest bliżej wejścia do odpowiednich szkół:
ten na Wodociągowej do wejścia do budynku SP2
czy ten na Placu Piłsudzkiego do wejścia do LO1.
Nie wiem czy nie wygrałby Plac Piłsudzkiego :cool:

A przecież gdy się czyta odpowiedź ZDP że można parkować też na Placu to przecież nóż się w kieszeni otwiera, bo równie dobrze mogliby zaproponować parkowanie przy miejscu zamieszkania.

Andrzejew:

W sumie to bardzo fajnie że podałeś ten przykład SP2, bo mamy tu identyczny problem co z Traugutta - dlaczego nauczyciele nie mogą parkować tam gdzie jest miejsce, tylko musimy się wszyscy gimnastykować by pracownicy oświaty mogli parkować niemalże pod drzwiami budynku? Naprawdę nic by się nie stało, gdyby nauczyciele parkowali 200m od budynku na miejscach do tego przeznaczonych, a wtedy i dzieci z SP2 miałyby plac i ulica Traugutta mogłaby być lepiej zorganizowana…

Bo to jest miejsce pracy i pracodawca ma prawo(zapewne znajdą się tacy którzy powiedzą że to jego obowiązek) polepszać warunki pracy/dojazdu dla swoich pracowników.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Andrzejew

188

2019-01-04 00:49:16

A skąd wiesz że tak jest? Uczyłem się w SP2 kiedy jeszcze ten betonowy plac nie był parkingiem i przyznam się szczerze że ani grzał ani ziębił. :-/

To że ten plac przy SP2 był zawsze słabo wykorzystywany nie zmienia faktu, że mógłby być wykorzystany lepiej. Można było tam zrobić małe boisko albo plac zabaw dla dzieci z klas 1-3.

Ciekawy jestem który parking jest bliżej wejścia do odpowiednich szkół:
ten na Wodociągowej do wejścia do budynku SP2
czy ten na Placu Piłsudzkiego do wejścia do LO1.
Nie wiem czy nie wygrałby Plac Piłsudzkiego :cool:

A przecież gdy się czyta odpowiedź ZDP że można parkować też na Placu to przecież nóż się w kieszeni otwiera, bo równie dobrze mogliby zaproponować parkowanie przy miejscu zamieszkania.

Są to podobne odległości, które moim zdaniem w żaden sposób nie są problematyczne, a już mówienie o parkowaniu w miejscu zamieszkania jest mocnym przegięciem  ;) W linii prostej drzwi tych szkół znajdują się w odległości około 150m od wspomnianych parkingów. Nawet jak ten dystans realny będzie nieco dłuższy to czy to jest naprawdę problem by tam zaparkować? Myślę, że cała masa osób które to czyta ma kilka razy większy dystans chociażby do swojego garażu i jakoś żyją, więc wierzę że i nauczyciele by podołali temu wybitnie ciężkiemu zadaniu  ;)

Poza tym przypadku SP2 to można było się jeszcze próbować dogadać z właścicielem Wieży Ciśnień, bo przez cały rok szkolny duży parking stoi pusty.

W sumie to lepszym kontrargumentem, który mógłbyś użyć byłoby stwierdzenie, że taki Plac Piłsudskiego nie jest z gumy i że niekoniecznie łatwo byłoby pomieścić tam kolejne auta. I to by była prawda, nie jest to więc złote rozwiązanie, dlatego tu pewnie w grę musiałaby wejść Karta Mieszkańca i darmowy parking tylko dla płacących podatki w mieście…

 
Z.J. Mężczyzna

3,339

2019-01-04 01:54:55

[Oryginał: 2019-01-04 01:14:49]

Łukasz Zakrzewski:

Marzyłbym o zachęcie finansowej np. 50zł dodatku do pensji dla pracowników budżetówki w Giżycki za pozostawienie samochodu przy domu.

Spełniaj marzenia za swoje pieniądze. Nasze zostaw w spokoju.

Po drugie wytłumacz proszę w czym zawinili Tobie pracownicy sektora prywatnego, że chcesz ich dyskryminować?

[Dodano: 2019-01-04 01:54:55]

Andrzejew:

Są to podobne odległości, które moim zdaniem w żaden sposób nie są problematyczne, a już mówienie o parkowaniu w miejscu zamieszkania jest mocnym przegięciem  ;) W linii prostej drzwi tych szkół znajdują się w odległości około 150m od wspomnianych parkingów. Nawet jak ten dystans realny będzie nieco dłuższy to czy to jest naprawdę problem by tam zaparkować?

<…>

W sumie to lepszym kontrargumentem, który mógłbyś użyć byłoby stwierdzenie, że taki Plac Piłsudskiego nie jest z gumy i że niekoniecznie łatwo byłoby pomieścić tam kolejne auta. I to by była prawda, nie jest to więc złote rozwiązanie, dlatego tu pewnie w grę musiałaby wejść Karta Mieszkańca i darmowy parking tylko dla płacących podatki w mieście…

Problem z brakiem miejsc parkingowych w mieście można załatwić od ręki.
1. Wprowadzić na terenie miasta strefę płatnego parkowania.
2. Opłata poza sezonem letnim, w dni powszednie - stawka symboliczna. W sezonie letnim razy trzy.
3. Posiadacze Karty Mieszkańca przez 2-3-4 godziny parkują bezpłatnie, potem już normalnie.
4. Bezpłatna komunikacja miejska, ale znacznie bardziej rozwinięta oraz zielone parkingi. O tym napiszę na końcu.

Giżycko jest chyba ostatnim miastem turystycznym w Polsce bez płatnych parkingów w centrum.

Powyższe cztery proste punkty eliminują zdecydowaną większość problemów.
- znikają z publicznych parkingów samochody-ogłoszenia, a latem samochody turystów pozostawione na całe tygodnie.
- pracodawcy mają motywację, aby zapewnić miejsca parkingowe swoim pracownikom na swoim terenie, ewentualnie wykupić karnet na parkingu publicznym.
- pracownicy mają motywację, aby zostawić auto w domu, a latem przesiąść się na rower.
- pracownicy mają też motywację, aby efektywnie korzystać z auta podwożąc się wzajemnie.
- na parkingach publicznych dzięki możliwości parkowania bezpłatnie przez pierwsze godziny jest duża rotacja samochodów, więc każdy znajduje miejsce
- mieszkańcy gminy parkujący w mieście mają motywację, aby postarać się o Kartę Mieszkańca i płacić podatki w mieście.
- pojawia się motywacja do połączenia gminy wiejskiej i miejskiej.

To wszystko może być uciążliwe, gdy RÓWNOLEGLE nie zapewnimy porządnej i sprawnej komunikacji miejskiej. Nie korzystałem nigdy ze współczesnej komunikacji miejskiej w Giżycku, ale na podstawie rozmów z mieszkańcami gminy postuluję.

1. Autobus na przystanku maksymalnie co pół godziny. Tylko wtedy możemy spopularyzować dojazdy do pracy komunikacją.
2. Powiększyć obszar "skomunikowany" o miejscowości takie Kożuchy, Bogaczewo, Ruda, Spytkowo. To dokładnie trzeba rozważyć, ale stamtąd wielu ludzi dojeżdża do pracy czy szkoły samochodem. Autobusy powinny tam kursować przynajmniej rano i po 15 tej. Można za pomocą ankiety sprawdzić potencjalne zainteresowanie.

3. Zielone parkingi. Zwykły trawnik może służyć jako parking wtedy, gdy jest potrzebny i oddychać wtedy, gdy jest nieużywany. Poza tym zieleń retencjonuje wodę zamiast odprowadzać ją do oczyszczalni kanalizacją burzową, co stanowi dodatkowy koszt dla podatnika.

Tak wygląda zielony parking założony na dawnym trawniku.

Im mniej betonu w mieście tym latem upał mniej uciążliwy, a wiosną mniej błota pośniegowego do utylizacji.

 
KLON Kobieta
hardcore crust

2,047

2019-01-04 18:33:19

Łukasz Zakrzewski:

Oczywiście że mam swoje zdanie i potrafię je dobrze uargumentować. :-)
Są bardzo różne rozwiązania ruchu rowerowego. Ja bym akurat na tej ulicy widział tzw. kontrapas - ruch rowerów pod prąd. Ale się nie upieram, byłbym ciekawy opinii mieszkańców co do takiego rozwiązania. Gdyby zrobić szeroki bezfazowy chodnik bezfazowy to i można byłoby tam i rowery puścić.

Pisze to osoba, która nie jeździ po mieście rowerem (pewnie nigdy w życiu nawet w dzieciństwie nie jechała ul,Traugutta ), która zamiast pójść i policzyć ilość miejsc do postoju samochodów sprawdza to na google street viev
(czyżbyś jednak nie mieszkał w Gizycku ? ) :hahaha:

I pyta się jaki to problem jest na zjeździe na drogę rowerową na ul Brunona.
(tu akurat nie trzeba by jeździć wystarczy śledzić wpisy w tym moje dotyczące tego tematu na ofg)
Człowieku odczep się od infrastruktury drogowej bo robisz krzywdę obywatelom tego miasta, którzy jeżdżą na rowerach !

Nie dość, że się nie znasz co dobitnie pokazuje wpis wyżej o jakichś bezfazowych chodnikach co jest bzdetem do potęgi. Bo każdy rowerzysta powie, że chodniki są dla pieszych a rower to pełnoprawny pojazd, który ma jeździć po drodze!

Na dodatek nie słuchasz tych rowerzystów prawdziwych użytkowników tej infrastruktury bo masz dwa konkretne wpisy, że tam bezpiecznie jeździło się pod prąd gdy było to nielegalne i obecne rozwiązania i inne bezfazowe chodniki są o kant dup… potłuc bo wystarczyło 2 ( słownie DWA) znaki postawić nawet na ulicy Traugutta przed remontem i byłoby wygodnie,bezpiecznie i zgodnie z prawem !

Łukasz Zakrzewski:

Wielokrotnie wskazywałem, że pasy drogowe w naszym mieście są stosunkowo wąskie i wszystkiego czego byśmy sobie życzyli(zieleń, drzewa, ścieżki rowerowe, szerokie chodniki, 3 metrowe pasy ruchu) nie zmieścimy. Trzeba wybierać, a wybór dokonywałbym w oparciu o dyskusję z mieszkańcami. Jak nie ma dyskusji to są błędy. Przykładów jest mnóstwo. Nikt nie chce się uczyć na błędach poprzedników.

To kolejny bzdet. Są na to argumenty, że w mieście i w tym przypadku na ul Traugutta, żadna zieleń nie była potrzebna.
Ta planowana zieleń to jest zadeptywane błoto! Te wklejanie na siłę kawałeczków skrawków nieutwardzonych rozdeptują ludzie. Dokładnie widać to w kilkunastu miejscach w mieście, że tam gdzie inwestycja została spartolona zgodnie z przepisami w postaci "terenów zielonych" po czasie sypie się kamienie ( vide warszawska przy aptece cefarm, skrzyżowanie Kościuszki / 1-go maja) lub są wydeptywane na twardo w lato a na błotniście w zimie, jak to ma obecnie miejsce na nowiuśkiej zgodnie z przepisami spier..… Traugutta.

Nie znasz się to siedź cicho. Jak by był z Ciebie przyzwoity ( nie piszę, że nawet dobry) inżynier drogownictwa to nie brałbyś jałmużny za posiedzenia rady tylko uczciwie zarabiał na życie w zawodzie w komercyjnej firmie. Taka prawda !

Z.J.:

Problem z brakiem miejsc parkingowych w mieście można załatwić od ręki.

Tu proszę nie rozmywaj tematu. Bo na Traugutta nie było takiego problemu.
Przed remontem nie było miejsc parkingowych ( tak twierdzi pewien dyrektor) i mogło parkować 30 samochodów a po remoncie są zrobione prawie prawidłowo ( bo miejsce dla niepełnosprawnych wychodzi po za zatokę) 11 miejsc parkingowych na, których może zaparkować tylko 11 samochodów !
Cuda, cuda ogłaszajcie ! Takie cuda tylko w Giżycku !

Te wpisy innych bajkopisarzy o parkingu na pl.Piłsudskiego pominę milczeniem.
Kto z pl. Piłsudskiego przyjdzie po zapiekankę czy krokiety ?
Zdarzało się, że robiłem w tej małej gastronomi zakupy 2 razy w tygodniu zajeżdżając będąc w pracy samochodem. Teraz nie będę miał takiej szansy chyba, że zaryzykuję jak to robią obecnie mieszkańcy, którzy nadal tam parkują choć zgodnie z przepisami jest tam zakaz. Takich klientów zapiekanki, sklep spożywczy czy papierniczy mieli pewnie setki tygodniowo. Sam robiąc służbowe zakupy wybieram tylko miejsca, w których mogę na chwilę zaparkować. Często więc przejeżdżając obok Scali gdzie nie było jak zaparkować jechałem do innego sklepu. Takim działaniem pompuje się tylko kasę supermarketom bo one mają place do parkowania ( nie mylić z miejscami postojowymi ! ).

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,386

2019-01-04 21:49:55

KLON:

Łukasz Zakrzewski:

Oczywiście że mam swoje zdanie i potrafię je dobrze uargumentować. :-)
Są bardzo różne rozwiązania ruchu rowerowego. Ja bym akurat na tej ulicy widział tzw. kontrapas - ruch rowerów pod prąd. Ale się nie upieram, byłbym ciekawy opinii mieszkańców co do takiego rozwiązania. Gdyby zrobić szeroki bezfazowy chodnik bezfazowy to i można byłoby tam i rowery puścić.

Pisze to osoba, która nie jeździ po mieście rowerem (pewnie nigdy w życiu nawet w dzieciństwie nie jechała ul,Traugutta ), która zamiast pójść i policzyć ilość miejsc do postoju samochodów sprawdza to na google street viev
(czyżbyś jednak nie mieszkał w Gizycku ? ) :hahaha:

Czemu mnie obrażasz? Krytykuj, masz do tego prawo! Po co te inwektywy?
Nie pierwsze i nie ostatnie, wiec na mnie specjalnie nie robią wrażenia i raczej tobie szkodzą.…
Druga część zdania już zawiera krytykę merytoryczną, że wykorzystałem zdjęcia google street view.
Ludzie są wzrokowcami - zdjęcia przemawiają najbardziej - było 26 jest 11 miejsc parkingowych. Nie znam obecnie lepszego dowodu na udowodnienie jak bardzo skopali projekt.

KLON:

I pyta się jaki to problem jest na zjeździe na drogę rowerową na ul Brunona.
(tu akurat nie trzeba by jeździć wystarczy śledzić wpisy w tym moje dotyczące tego tematu na ofg)
Człowieku odczep się od infrastruktury drogowej bo robisz krzywdę obywatelom tego miasta, którzy jeżdżą na rowerach !

Robię co się da by mieszkańcy w końcu mieli coś do powiedzenia w sprawie infrastruktury rowerowej. Niestety decydenci nie byli zainteresowani dyskusją.

Gdyby były te konsultacje można byłoby oficjalnie zgłosić poprawki co do zjazdu ścieżki w parku Rogera Geomera na ulicę Brunona. A tak kicha :-(

KLON:

Nie dość, że się nie znasz co dobitnie pokazuje wpis wyżej o jakichś bezfazowych chodnikach co jest bzdetem do potęgi. Bo każdy rowerzysta powie, że chodniki są dla pieszych a rower to pełnoprawny pojazd, który ma jeździć po drodze!

Na dodatek nie słuchasz tych rowerzystów prawdziwych użytkowników tej infrastruktury bo masz dwa konkretne wpisy, że tam bezpiecznie jeździło się pod prąd gdy było to nielegalne i obecne rozwiązania i inne bezfazowe chodniki są o kant dup… potłuc bo 

ddr po obydwu stronach jezdni to razem 3m szerokości jezdni, czyli w zasadzie dodatkowy pas ruchu jak dla samochodów. Znajdź ulice w Giżyckie mające pasy drogowe umożliwiające ich wykonanie oraz pieniądze na to, to będziesz moim Bogiem.

KLON:

wystarczyło 2 ( słownie DWA) znaki postawić nawet na ulicy Traugutta przed remontem i byłoby wygodnie,bezpiecznie i zgodnie z prawem !

Zgadza się - wystarczy tabliczka "nie dotyczy rowerów" przy B-2 oraz D-3 po drugiej stronie ulicy.

KLON:

Łukasz Zakrzewski:

Wielokrotnie wskazywałem, że pasy drogowe w naszym mieście są stosunkowo wąskie i wszystkiego czego byśmy sobie życzyli(zieleń, drzewa, ścieżki rowerowe, szerokie chodniki, 3 metrowe pasy ruchu) nie zmieścimy. Trzeba wybierać, a wybór dokonywałbym w oparciu o dyskusję z mieszkańcami. Jak nie ma dyskusji to są błędy. Przykładów jest mnóstwo. Nikt nie chce się uczyć na błędach poprzedników.

To kolejny bzdet. Są na to argumenty, że w mieście i w tym przypadku na ul Traugutta, żadna zieleń nie była potrzebna.

Czyli wyciąłbyś te 5 drzew po prawej stronie? Czyli zyskałbyś około 1 m na szerokości pasa drogowego - to sporo - i absolutnie do rozważenia.
Nie mniej znam wielu którzy by walczyli o te pięć drzew. W konsultacjach umożliwia się wypowiedzenie wszystkim!

KLON:

Ta planowana zieleń to jest zadeptywane błoto! Te wklejanie na siłę kawałeczków skrawków nieutwardzonych rozdeptują ludzie. Dokładnie widać to w kilkunastu miejscach w mieście, że tam gdzie inwestycja została spartolona zgodnie z przepisami w postaci "terenów zielonych" po czasie sypie się kamienie ( vide warszawska przy aptece cefarm, skrzyżowanie Kościuszki / 1-go maja) lub są wydeptywane na twardo w lato a na błotniście w zimie, jak to ma obecnie miejsce na nowiuśkiej zgodnie z przepisami spier..… Traugutta.

Ale krytykujesz zamysł, wykonanie czy jedno i drugie?
Tak gdzie jest przedept powinien pojawić się chodnik, to bardzo proste.

KLON:

Nie znasz się to siedź cicho. Jak by był z Ciebie przyzwoity ( nie piszę, że nawet dobry) inżynier drogownictwa to nie brałbyś jałmużny za posiedzenia rady tylko uczciwie zarabiał na życie w zawodzie w komercyjnej firmie. Taka prawda !

Zgadzam się że to jałmużna i chciałbym by byli w niej lepsi inżynierowie budownictwa. Jak już wiesz co zrobić by mnie uciszyć to znajdź lepszych inżynierów do startu w wyborach i złóż wniosek o podwyższenie diet. :-)
Trzymam kciuki!

KLON:

Z.J.:

Problem z brakiem miejsc parkingowych w mieście można załatwić od ręki.

Tu proszę nie rozmywaj tematu. Bo na Traugutta nie było takiego problemu.
Przed remontem nie było miejsc parkingowych ( tak twierdzi pewien dyrektor) i mogło parkować 30 samochodów a po remoncie są zrobione prawie prawidłowo ( bo miejsce dla niepełnosprawnych wychodzi po za zatokę) 11 miejsc parkingowych na, których może zaparkować tylko 11 samochodów !
Cuda, cuda ogłaszajcie ! Takie cuda tylko w Giżycku !

Nie pierwszy raz biurokracja i dyletanctwo zniszczyło jakąś inwestycję.

KLON:

Te wpisy innych bajkopisarzy o parkingu na pl.Piłsudskiego pominę milczeniem.
Kto z pl. Piłsudskiego przyjdzie po zapiekankę czy krokiety ?
Zdarzało się, że robiłem w tej małej gastronomi zakupy 2 razy w tygodniu zajeżdżając będąc w pracy samochodem. Teraz nie będę miał takiej szansy chyba, że zaryzykuję jak to robią obecnie mieszkańcy, którzy nadal tam parkują choć zgodnie z przepisami jest tam zakaz. Takich klientów zapiekanki, sklep spożywczy czy papierniczy mieli pewnie setki tygodniowo. Sam robiąc służbowe zakupy wybieram tylko miejsca, w których mogę na chwilę zaparkować. Często więc przejeżdżając obok Scali gdzie nie było jak zaparkować jechałem do innego sklepu. Takim działaniem pompuje się tylko kasę supermarketom bo one mają place do parkowania ( nie mylić z miejscami postojowymi ! ).

Niestety ale jest bardzo duże ryzyko, że zarządcy drogi tym remontem właśnie "zarżnęli zapiekanki" na Traugutta. :-(

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
KLON Kobieta
hardcore crust

2,047

2019-01-05 00:34:21

Łukasz Zakrzewski:

Czemu mnie obrażasz? Krytykuj, masz do tego prawo! Po co te inwektywy?
Nie pierwsze i nie ostatnie, wiec na mnie specjalnie nie robią wrażenia i raczej tobie szkodzą.…
Druga część zdania już zawiera krytykę merytoryczną, że wykorzystałem zdjęcia google street view.
Ludzie są wzrokowcami - zdjęcia przemawiają najbardziej - było 26 jest 11 miejsc parkingowych. Nie znam obecnie lepszego dowodu na udowodnienie jak bardzo skopali projekt.

Pokaż jak mi szkodzą .…
Czekam.
O wzrokowcach pominę bo matematyki nie oszukasz. Wg przepisu miejsce postojowe to 5x2,5 metra. Łatwo policzyć ile tam przepisowo zmieści sie samochodów bez google.

Łukasz Zakrzewski:

KLON:

I pyta się jaki to problem jest na zjeździe na drogę rowerową na ul Brunona.
(tu akurat nie trzeba by jeździć wystarczy śledzić wpisy w tym moje dotyczące tego tematu na ofg)
Człowieku odczep się od infrastruktury drogowej bo robisz krzywdę obywatelom tego miasta, którzy jeżdżą na rowerach !

Robię co się da by mieszkańcy w końcu mieli coś do powiedzenia w sprawie infrastruktury rowerowej. Niestety decydenci nie byli zainteresowani dyskusją.

Gdyby były te konsultacje można byłoby oficjalnie zgłosić poprawki co do zjazdu ścieżki w parku Rogera Geomera na ulicę Brunona. A tak kicha :-(

Jakie konsultacje? Nad czym? Oficjalnie zgłosić poprawki do zjazdu, którego nie ma oficjalnie bo jest tam szutrowy trakt pieszy po którym zgodnie z prawem nie można jeździć rowerem?
Ośmieszasz się bo nie wiesz o czym piszesz !

Łukasz Zakrzewski:

KLON:

Nie dość, że się nie znasz co dobitnie pokazuje wpis wyżej o jakichś bezfazowych chodnikach co jest bzdetem do potęgi. Bo każdy rowerzysta powie, że chodniki są dla pieszych a rower to pełnoprawny pojazd, który ma jeździć po drodze!

Na dodatek nie słuchasz tych rowerzystów prawdziwych użytkowników tej infrastruktury bo masz dwa konkretne wpisy, że tam bezpiecznie jeździło się pod prąd gdy było to nielegalne i obecne rozwiązania i inne bezfazowe chodniki są o kant dup… potłuc bo 

ddr po obydwu stronach jezdni to razem 3m szerokości jezdni, czyli w zasadzie dodatkowy pas ruchu jak dla samochodów. Znajdź ulice w Giżyckie mające pasy drogowe umożliwiające ich wykonanie oraz pieniądze na to, to będziesz moim Bogiem.

Kolejny raz się pogrążasz. Drugi raz zadajesz to pytanie na OFG i konkretnie dla mnie (bez wtrącenia o pieniądzach ale jednak).
Odpowiem tak samo choć wątek tego nie dotyczy.
Często uczęszczana przez rowerzystów ul. Wojska Polskiego idealnie się nadaje.
Jest też kilka innych. Kasa na wyznaczenie kontrpasów została tam wydana na poprawę i funkcjonalność parkowania samochodów.
To nie wątek na takie tematy więc wystarczy.
Bo zupełnie nie rozumiem co mają kontrpasy i i 3m do tematu tego wątku czyli ul. Traugutta gdzie nie był i nie jest potrzebny kontrpas dla rowerów.

Łukasz Zakrzewski:

KLON:

wystarczyło 2 ( słownie DWA) znaki postawić nawet na ulicy Traugutta przed remontem i byłoby wygodnie,bezpiecznie i zgodnie z prawem !

Zgadza się - wystarczy tabliczka "nie dotyczy rowerów" przy B-2 oraz D-3 po drugiej stronie ulicy.

O tym pisałem już dawno i co? Po co tam kontrpas?

Łukasz Zakrzewski:

Czyli wyciąłbyś te 5 drzew po prawej stronie? Czyli zyskałbyś około 1 m na szerokości pasa drogowego - to sporo - i absolutnie do rozważenia.
Nie mniej znam wielu którzy by walczyli o te pięć drzew. W konsultacjach umożliwia się wypowiedzenie wszystkim!

Nie ma tam takiej potrzeby. Ulica funkcjonowała dobrze choć po części trzeba było korzystać z niej nielegalnie (jazda pod prąd rowerem). Po co tam jeszcze 1 metr drogi?

Łukasz Zakrzewski:

KLON:

Ta planowana zieleń to jest zadeptywane błoto! Te wklejanie na siłę kawałeczków skrawków nieutwardzonych rozdeptują ludzie. Dokładnie widać to w kilkunastu miejscach w mieście, że tam gdzie inwestycja została spartolona zgodnie z przepisami w postaci "terenów zielonych" po czasie sypie się kamienie ( vide warszawska przy aptece cefarm, skrzyżowanie Kościuszki / 1-go maja) lub są wydeptywane na twardo w lato a na błotniście w zimie, jak to ma obecnie miejsce na nowiuśkiej zgodnie z przepisami spier..… Traugutta.

Ale krytykujesz zamysł, wykonanie czy jedno i drugie?
Tak gdzie jest przedept powinien pojawić się chodnik, to bardzo proste.

Skoro to bardzo proste to po co projektuje się i wykonuje w miejscach gdzie był chodniki lub jak w przypadku Traugutta utwardzona kamieniami nawierzchnia ?

Łukasz Zakrzewski:

KLON:

Nie znasz się to siedź cicho. Jak by był z Ciebie przyzwoity ( nie piszę, że nawet dobry) inżynier drogownictwa to nie brałbyś jałmużny za posiedzenia rady tylko uczciwie zarabiał na życie w zawodzie w komercyjnej firmie. Taka prawda !

Zgadzam się że to jałmużna i chciałbym by byli w niej lepsi inżynierowie budownictwa. Jak już wiesz co zrobić by mnie uciszyć to znajdź lepszych inżynierów do startu w wyborach i złóż wniosek o podwyższenie diet. :-)
Trzymam kciuki!

Dieta to zwrot za utracone wynagrodzenie w związku z uczestnictwem w posiedzeniach rady i uczestnictwa w komisjach. Nie żadna wypłata za robotę.
Przecież Ty nie zarobisz tyle w tym czasie jaki jesteś na sesji by należał Ci się zwrot w obecnej kwocie. Więc po co Ci podwyżka ?

To nie problem diety jest przyczyną obecnego stanu i braku uczestnictwa w wyborach prawych i światłych obywateli. Przyczyną jest ordynacja wyborcza, którą legitymizujesz także Ty startując w wyborach na obecnych zasadach.
Prawy i światły obywatel nie zniży się do startu za wszelką cenę tak jak to robią obecni karierowicze, którzy wystartują z każdego partyjnego komitetu. Lub idioci, którzy dali się namówić do wpisania na listę i przypadkiem się załapali
:green:
W tym przypadku stoimy po przeciwnych biegunach. Ja świadomie odmówiłem kilka razy. Nie znaczy to, że jak byłaby szansa startować bez plakietki komitetu czy partii to w końcu nie podejmę rękawicy :green:
No ale stoczyć się i zostać partyjnym radnym jest łatwo trudno później odbudować reputację. Jak ktoś się raz sprzeda to na zawsze zostaje z etykietą ....… :butla:

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,386

2019-01-05 13:35:20

KLON:

Łukasz Zakrzewski:

Czemu mnie obrażasz? Krytykuj, masz do tego prawo! Po co te inwektywy?
Nie pierwsze i nie ostatnie, wiec na mnie specjalnie nie robią wrażenia i raczej tobie szkodzą.…
Druga część zdania już zawiera krytykę merytoryczną, że wykorzystałem zdjęcia google street view.
Ludzie są wzrokowcami - zdjęcia przemawiają najbardziej - było 26 jest 11 miejsc parkingowych. Nie znam obecnie lepszego dowodu na udowodnienie jak bardzo skopali projekt.

Pokaż jak mi szkodzą .…
Czekam.

Nie napiszę wprost jak inwektywy Cię przedstawiają, bo mogłoby to się skończyć procesem sądowym. Jako niepoważnego partnera do rozmowy co najmniej…

KLON:

O wzrokowcach pominę bo matematyki nie oszukasz. Wg przepisu miejsce postojowe to 5x2,5 metra. Łatwo policzyć ile tam przepisowo zmieści sie samochodów bez google.

Krokami można policzyć - to prawda. Ja sobie to po prostu odpuściłem i skorzystałem z wygodnego medium - google street view.

KLON:

Jakie konsultacje? Nad czym?

Nad poprawą funkcjonalności tego połączenia. By było mniej stromo. Poprawić niweletę ścieżki w parku. To na szczęście można jeszcze zrobić podczas samej budowy. Ale potrzebny jest decydent który się na to odważy.
Obecny Burmistrz zgodził się na słup w środku chodnika koło kościoła ewangelickiego więc jestem raczej pesymistą w tej kwestii.

KLON:

Oficjalnie zgłosić poprawki do zjazdu, którego nie ma oficjalnie bo jest tam szutrowy trakt pieszy po którym zgodnie z prawem nie można jeździć rowerem?
Ośmieszasz się bo nie wiesz o czym piszesz !

Więc mamy do czynienia z utwardzoną nawierzchnią. Takiej się spodziewam oficjalnej odpowiedzi na twój zarzut. Dostrzegasz nieprawidłowości zgłoś to, zaproponuj poprawki. Musisz to zrobić jednak oficjalnie. Urzędnicy wypną się na wpisy na forum.

KLON:

Kolejny raz się pogrążasz. Drugi raz zadajesz to pytanie na OFG i konkretnie dla mnie (bez wtrącenia o pieniądzach ale jednak).
Odpowiem tak samo choć wątek tego nie dotyczy.
Często uczęszczana przez rowerzystów ul. Wojska Polskiego idealnie się nadaje.
Jest też kilka innych. Kasa na wyznaczenie kontrpasów została tam wydana na poprawę i funkcjonalność parkowania samochodów. To nie wątek na takie tematy więc wystarczy. Bo zupełnie nie rozumiem co mają kontrpasy i i 3m do tematu tego wątku czyli ul. Traugutta gdzie nie był i nie jest potrzebny kontrpas dla rowerów.

Priorytetem w naszym mieście jest w tej chwili wyznaczanie miejsc parkingowych. Bo włodarze gminy przez dziesięciolecia mieli w dupie zagospodarowanie przestrzenne i wciskali bloki gdzie się da. I teraz nie ma jak parkować wokół nich. To wypycha się samochody na ulice.
I dalej się ma.… Zgłaszałem propozycję by na całe miasto wprowadzić współczynnik parkingowy 2 miejsc parkingowych na lokal tak jak było w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego terenu pomiędzy Aleją 1 Maja a ulicą Kombatantów. W odpowiedzi pare miesięcy potem radni(poza mną Piotrem i Asią) z Burmistrzem zmniejszyli współczynnik z 2 na 1,5 na tym terenie.
To że tam się buduje Rutkowski to zapewne przypadek.…

Co to jest współczynnika parkingowy? to wartość miejsc parkingowych jakie inwestor (np. spółdzielnia, deweloper) ma przewidzieć na swojej działce wokół swojego bloku. Wartość 1,5 współczynnika oznacza, że jak inwestor planuje wybudowanie 30 mieszkań powinien wokół przewidzieć 45 miejsc parkingowych.

Jeżeli zmniejszy się współczynnik z 2 na 1,5 potencjalnie zwiększa się miejsce na kolejną klatkę kosztem miejsca na miejsca parkingowe. Kolejna klatka to kolejny zysk. Zmniejszenie współczynnika parkingowego leży w interesie każdego inwestora. Jest skrajnie niekorzystne dla mieszkańców nieświadomych konsekwencji kupowania mieszkania w ciasnej zabudowie - że nie będzie gdzie parkować swoich samochodów.

Co do ścieżek rowerowych…
DDR - "droga dla rowerów" jednokierunkowa jako jeden z pasów ruchu tak jak na tym zdjęci:

musi mieć conajmniej 1,5m.
Oznacza to konieczność posiadania jezdni o szerokości conajmniej 9 m(2x1,5m +2x3m) i to na całej długości tej jezdni.
Jest to bardzo rzadka sytuacja na naszych giżyckich ulicach. A jest jeszcze ogromna presja by wyodrębniać na ulicach miejsca do parkowania. Wyłania się z tego obraz dramatu infrastrukturalnego bo nikt wcześniej nie przewidywał że będzie tyle samochodów.

KLON:

O tym pisałem już dawno i co? Po co tam kontrpas?

Nasz spór można by rozwiązać na poziomie definicji.
Ty definiujesz kontrapas jako wydzielony linią pas ruchu, ja po prostu jako zgoda na ruch pod prąd poprzez montaż tabliczek :-)
Zgadza się ? :-)

KLON:

Łukasz Zakrzewski:

Czyli wyciąłbyś te 5 drzew po prawej stronie?

Nie ma tam takiej potrzeby. Ulica funkcjonowała dobrze choć po części trzeba było korzystać z niej nielegalnie (jazda pod prąd rowerem). Po co tam jeszcze 1 metr drogi?

Jako przedstawiciel władzy publicznej jeżeli nie chcę się skompromitować mogę proponować jedynie rozwiązania mogące funkcjonować w obecnym porządku prawnym. Są wyjątki od tej zasady :-) np. gdy większość obywateli postrzega dany przepis jako absurd lub jako niewygodny i/lub jednocześnie trudny do wyegzekwowania. :-) Policjanta na każdym rogu nie ustawisz więc niewykluczone że ludzie jeżdzili po prąd. Ja tego oficjalnie nie mogę pochwalać - mogę proponować właśnie tabliczki by można było to zrobić zgodnie z prawem.

KLON:

Łukasz Zakrzewski:

Tak gdzie jest przedept powinien pojawić się chodnik, to bardzo proste.

Skoro to bardzo proste to po co projektuje się i wykonuje w miejscach gdzie był chodniki lub jak w przypadku Traugutta utwardzona kamieniami nawierzchnia ?

Szczerze: Bo projektanci to obecnie przede wszystkim przedsiębiorcy i muszą w przetargu dać najniższą cenę. To niestety powoduje że projekt jest robiony często za biurka, bez wizji lokalnej i konsultacji z mieszkańcami.
A urzędnicy(sam nim byłem) nie mający polecenia służbowego nie wyjdą przed szereg - mało tego - jak gdyby wyszli to pożegnaliby się z pracą. Chcesz dowodu na to? Zapraszam na Komisję Skarg Wniosków i Petycji w środę 9 stycznia na godz. 16.0o do Biura Rady gdzie będziemy rozmawiali o tym jak Dyrektor GCK zwolniła dwóch pracowników, którzy byli sygnalistami i zawiadomili PIP o łamaniu Kodeksu Pracy w Giżyckim Centrum Kultury.
Generalnie syf, ale są wyjątki które trzeba chwalić na każdym kroku.
Oto wpis Jagody Nowickiej - pracownika Urzędu Miejskiego w Giżycku. :clap: :clap:

KLON:

Łukasz Zakrzewski:

KLON:

Nie znasz się to siedź cicho. Jak by był z Ciebie przyzwoity ( nie piszę, że nawet dobry) inżynier drogownictwa to nie brałbyś jałmużny za posiedzenia rady tylko uczciwie zarabiał na życie w zawodzie w komercyjnej firmie. Taka prawda !

Zgadzam się że to jałmużna i chciałbym by byli w niej lepsi inżynierowie budownictwa. Jak już wiesz co zrobić by mnie uciszyć to znajdź lepszych inżynierów do startu w wyborach i złóż wniosek o podwyższenie diet. :-)
Trzymam kciuki!

Dieta to zwrot za utracone wynagrodzenie w związku z uczestnictwem w posiedzeniach rady i uczestnictwa w komisjach. Nie żadna wypłata za robotę.
Przecież Ty nie zarobisz tyle w tym czasie jaki jesteś na sesji by należał Ci się zwrot w obecnej kwocie. Więc po co Ci podwyżka ?

Jeżeli sprowadzisz działalność radnego do przychodzenia na Sesję czy komisję i wysłuchanie urzędników a potem pare podniesienie ręki to obecna dieta jest nawet zawyżona. 400zł byłoby wystarczające. A jeszcze są tacy lenie że chcą ograniczać czas wypowiedzi. Na ostatniej sesji przegłosowano wniosek o ograniczeniu czasu wypowiedzi do 3 minut - co skwitowałem skandalem i cenzurą.
W poprzedniej kadencji złożyłem ponad 150 interpelacji i kilkadziesiąt innych pism. Wykonałem przy tym pewną pracę kosztem pracy zawodowej i czasu dla rodziny. Na jaką kwotę byś to wycenił? Zgodnie z zasadą że za uczciwą pracę należy się uczciwie wynagrodzenie, co?

Możesz mnie krytykować do woli, a ja będę dalej kandydował, bo to jest moje prawo z którego zamierzam korzystać i zachęcam Ciebie.

KLON:

To nie problem diety jest przyczyną obecnego stanu i braku uczestnictwa w wyborach prawych i światłych obywateli.

Zgadzam się, ale to też dużo nie da, jak prawi i światli nie będą kandydować.

KLON:

Przyczyną jest ordynacja wyborcza, którą legitymizujesz także Ty startując w wyborach na obecnych zasadach.

Na materiałach wyborczych miałem logo Kukiz'15 które powszechnie opowiada się za likwidacją systemu proporcjonalnego na rzecz większościowego. Poglądów w tej sprawie nie zmieniłem:

KLON:

Prawy i światły obywatel nie zniży się do startu za wszelką cenę tak jak to robią obecni karierowicze, którzy wystartują z każdego partyjnego komitetu. Lub idioci, którzy dali się namówić do wpisania na listę i przypadkiem się załapali
:green:
W tym przypadku stoimy po przeciwnych biegunach. Ja świadomie odmówiłem kilka razy. Nie znaczy to, że jak byłaby szansa startować bez plakietki komitetu czy partii to w końcu nie podejmę rękawicy :green:
No ale stoczyć się i zostać partyjnym radnym jest łatwo trudno później odbudować reputację. Jak ktoś się raz sprzeda to na zawsze zostaje z etykietą ....… :butla:

A te suk.. mające dostęp do mediów i twoich pieniędzy (subwencje partyjne) dalej będą rządzić jak rządzili.
Każdy walczy na swój sposób. Dlatego nie obrażam się na twoje inwektywy bo doskonale zdaje sobie sprawę z czego wynikają. Nie akceptujesz nawet tych kompromisów na jakie ja idę.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!

Przejdź do strony: Poprzednia [12,