Przejdź do strony: , 1 [2Następna

Reorganizacja Mazurskiej Bazy Sportów Wodnych

Autor Wiadomość
nauczycielka

5

2017-11-21 22:16:39

Faktem jednak jest, że warunki zatrudnienia są ością niezgody miedzy burmistrzem, a trenerami z Bazy. Miało być lepiej, a będzie gorzej.

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,786

2017-11-22 09:16:22

Łuczany:

Czy szanowni radni z tego forum mogą zająć się tą sprawą?

Radni powiatowi już się wypowiadali, pora na organ władzy wykonawczej Gminy Miejskiej Giżycko:

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
M.Sieroński
Radny Powiatu Giżyck

12

2017-11-22 09:55:41

Widzę, że pare nieścisłości się tu pojawiło. Oczywiście, że nikt bazy na siłe miastu nie chce wciskać. O ile mi wiadomo to inicjatywa przejęcia wyszła ze strony miasta przy okazji pojawiających się planów inwestycyjnych na terenie ekomariny.
Tak jak pisałem wcześniej, obecna siedziba bazy znajduje się w starym i wysłużonym budynku, który należy do miasta i gdyby nie było ani woli ani chęci współpracy ze strony miejskich włodarzy to bazę prędzej czy pózniej trzeba by było przenieść, najprawdopodobniej do Rynu. Czy było by to dobre dla wychowanków? Osobiście wątpie.
Nie jestem w stanie zrozumieć podejścia typu "miasto bierze na siebie kolejny ciężar budżetowy". Zapewniam, że dla zwykłego Kowalskiego to czy baza będzie miejska czy powiatowa jest bez różnicy. Baza ma funkcjonować prawidłowo tak aby uczniowie byli zadowoleni z poziomu szkolenia i warunków w niej panujących. Akurat tak się złożyło, że miasto realizuje inwestycje, która spełni wymóg infrastrukturalny i dlatego toczą się te rozmowy. Nie dlatego, żeby jeden samorząd chciał się czegoś pozbyć a drugi to przejąć ale po to aby zyskali uczniowie. Proste.

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,786

2017-11-22 10:40:58

M.Sieroński :

Zapewniam, że dla zwykłego Kowalskiego to czy baza będzie miejska czy powiatowa jest bez różnicy.

Gdy zależy decydentom na przenosinach używają tego właśnie fałszywego argumentu.
Dlaczego fałszywego? Bo gdy przychodzi do wzięcia odpowiedzialności tj. wydania pieniędzy to nagle włodarze przypominają sobie kto dokładnie za co odpowiada.
Oto wpis z bloga Burmistrza z kwietnia 2016.
Doskonały dowód na podwójne standardy obecnych włodarzy.
Jak pasuje tak gadają.…
http://burmistrziwaszkiewicz.pl/2016/04/21/nasze-drogi-nie-wszystkie-sa-nasze/

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
KLON Kobieta
hardcore crust

1,936

2017-11-22 12:55:36

M.Sieroński :

Widzę, że pare nieścisłości się tu pojawiło. Oczywiście, że nikt bazy na siłe miastu nie chce wciskać. O ile mi wiadomo to inicjatywa przejęcia wyszła ze strony miasta przy okazji pojawiających się planów inwestycyjnych na terenie ekomariny.

Formalnie to nie ma opcji przejęcia. I tu jest pies pogrzebany, który wywołuje tyle emocji u rodziców wychowanków.
Formalnie to Starostwo Powiatowe zlikwiduje MBSW włącznie z etatami pracowników a miasto utworzy swoją jednostkę w strukturach MOSiRu.

Temat wątku wprowadza już w błąd od początku a ma to na celu wywarcie presji na Burmistrzu.

M.Sieroński :

Tak jak pisałem wcześniej, obecna siedziba bazy znajduje się w starym i wysłużonym budynku, który należy do miasta i gdyby nie było ani woli ani chęci współpracy ze strony miejskich włodarzy to bazę prędzej czy pózniej trzeba by było przenieść, najprawdopodobniej do Rynu. Czy było by to dobre dla wychowanków? Osobiście wątpie.

Proszę nie wątpić tylko podać konkretne argumenty czy dane. Skoro to szkoła powiatowa to może łatwiej byłoby młodzieży zamieszkałej poza miastem. Na spokojniejszym akwenie w komfortowych warunkach ? Z nauczycielami na etatach zgodnych z karta nauczyciela a nie na umowach zlecenia?

Gdy już "ustaliliśmy", że miasto buduje swoją zupełnie różną w strukturach działania jednostkę budżetową to czy rodzicie wychowanków nie powinni mieć pretensji do Starosty? Czy Powiat nie powinien nadal prowadzić swojej szkoły nawet w Rynie z nauczycielami zatrudnionymi na umowę o pracę? Może warto dać wybór nauczycielom ? Etat w Rynie czy umowa zlecenie w Giżycku ? W Giżycku w ramach zajęć pozalekcyjnych uczestniczyłyby miejskie dzieci. Powiat miałby więcej miejsca dla młodzieży z poza miasta. Dlaczego miasto ma łożyć środki na mieszkańców innych gmin?
Wiem dla mieszkańca Wilkas to nie ma problemu gdy miasto płaci ale zapewniam, że dla mieszkańca Giżycka jest to problem podstawowy.

M.Sieroński :

Nie jestem w stanie zrozumieć podejścia typu "miasto bierze na siebie kolejny ciężar budżetowy". Zapewniam, że dla zwykłego Kowalskiego to czy baza będzie miejska czy powiatowa jest bez różnicy. Baza ma funkcjonować prawidłowo tak aby uczniowie byli zadowoleni z poziomu szkolenia i warunków w niej panujących. Akurat tak się złożyło, że miasto realizuje inwestycje, która spełni wymóg infrastrukturalny i dlatego toczą się te rozmowy. Nie dlatego, żeby jeden samorząd chciał się czegoś pozbyć a drugi to przejąć ale po to aby zyskali uczniowie. Proste.

Może Kowalskiego głosującego na PiS ale zapewniam, że tylko do momentu jak będzie chciał remontu chodnika przy swojej ulicy bo uczące chodzić się dziecko wybija sobie mleczaki na nierównościach.
Głupców nie sieją sami się rodzą ale to nie zmienia faktu, że określony podział terytorialny został utworzony w konkretnym celu i w konkretnym celu zostały też podzielone obowiązki.
Szkoła muzyczna też jest na terenie miasta i proszę spytać choć jednego rodzica wychowanków Szkoły Muzycznej czy chcieliby by miasto przejęło od państwa zarządzanie szkołą ? :-) Od razu wyjdzie, że jednak kto zarządza tą szkołą ma znaczenie.

Dziwi mnie, że radny powiatowy publicznie pisze takie dyrdymały.

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
M.Sieroński
Radny Powiatu Giżyck

12

2017-11-22 15:43:17

[Oryginał: 2017-11-22 13:54:05]

KLON:

M.Sieroński :

Widzę, że pare nieścisłości się tu pojawiło. Oczywiście, że nikt bazy na siłe miastu nie chce wciskać. O ile mi wiadomo to inicjatywa przejęcia wyszła ze strony miasta przy okazji pojawiających się planów inwestycyjnych na terenie ekomariny.

Formalnie to nie ma opcji przejęcia. I tu jest pies pogrzebany, który wywołuje tyle emocji u rodziców wychowanków.
Formalnie to Starostwo Powiatowe zlikwiduje MBSW włącznie z etatami pracowników a miasto utworzy swoją jednostkę w strukturach MOSiRu.

Temat wątku wprowadza już w błąd od początku a ma to na celu wywarcie presji na Burmistrzu.

M.Sieroński :

Tak jak pisałem wcześniej, obecna siedziba bazy znajduje się w starym i wysłużonym budynku, który należy do miasta i gdyby nie było ani woli ani chęci współpracy ze strony miejskich włodarzy to bazę prędzej czy pózniej trzeba by było przenieść, najprawdopodobniej do Rynu. Czy było by to dobre dla wychowanków? Osobiście wątpie.

Proszę nie wątpić tylko podać konkretne argumenty czy dane. Skoro to szkoła powiatowa to może łatwiej byłoby młodzieży zamieszkałej poza miastem. Na spokojniejszym akwenie w komfortowych warunkach ? Z nauczycielami na etatach zgodnych z karta nauczyciela a nie na umowach zlecenia?

Gdy już "ustaliliśmy", że miasto buduje swoją zupełnie różną w strukturach działania jednostkę budżetową to czy rodzicie wychowanków nie powinni mieć pretensji do Starosty? Czy Powiat nie powinien nadal prowadzić swojej szkoły nawet w Rynie z nauczycielami zatrudnionymi na umowę o pracę? Może warto dać wybór nauczycielom ? Etat w Rynie czy umowa zlecenie w Giżycku ? W Giżycku w ramach zajęć pozalekcyjnych uczestniczyłyby miejskie dzieci. Powiat miałby więcej miejsca dla młodzieży z poza miasta. Dlaczego miasto ma łożyć środki na mieszkańców innych gmin?
Wiem dla mieszkańca Wilkas to nie ma problemu gdy miasto płaci ale zapewniam, że dla mieszkańca Giżycka jest to problem podstawowy.

M.Sieroński :

Nie jestem w stanie zrozumieć podejścia typu "miasto bierze na siebie kolejny ciężar budżetowy". Zapewniam, że dla zwykłego Kowalskiego to czy baza będzie miejska czy powiatowa jest bez różnicy. Baza ma funkcjonować prawidłowo tak aby uczniowie byli zadowoleni z poziomu szkolenia i warunków w niej panujących. Akurat tak się złożyło, że miasto realizuje inwestycje, która spełni wymóg infrastrukturalny i dlatego toczą się te rozmowy. Nie dlatego, żeby jeden samorząd chciał się czegoś pozbyć a drugi to przejąć ale po to aby zyskali uczniowie. Proste.

Może Kowalskiego głosującego na PiS ale zapewniam, że tylko do momentu jak będzie chciał remontu chodnika przy swojej ulicy bo uczące chodzić się dziecko wybija sobie mleczaki na nierównościach.
Głupców nie sieją sami się rodzą ale to nie zmienia faktu, że określony podział terytorialny został utworzony w konkretnym celu i w konkretnym celu zostały też podzielone obowiązki.
Szkoła muzyczna też jest na terenie miasta i proszę spytać choć jednego rodzica wychowanków Szkoły Muzycznej czy chcieliby by miasto przejęło od państwa zarządzanie szkołą ? :-) Od razu wyjdzie, że jednak kto zarządza tą szkołą ma znaczenie.

Dziwi mnie, że radny powiatowy publicznie pisze takie dyrdymały.

1. Tak jeśli dojdzie do skutku "przejęcie" przez miasto to będzie trzeba najpierw zlikwidować MBSP
2. Zawsze zmiany wywołują emocje ale na koniec najważniejsze jest osiągniecie pozytywnego efektu dla większości ludzi, a nie satysfakcji kilku komentatorów lokalnej polityki. Jest szansa na to żeby usprawnić i polepszyć warunki funkcjonowania bazy i zadaniem każdego samorządu jest to żeby taką szansę wykorzystać i się dogadać.
3. Tak to prawda jeśli ktoś sobie wybije zęby na krzywym chodniku to ma to znaczenie do którego samorządu należy chodnik. Tak samo jak w przypadku patologii związanych z innymi dziedzinami w których samorząd odgrywa ważną rolę.
Może nie wyraziłem się zbyt jasno ale chciałem zwrócić uwagę na to, że jeśli baza zostanie przeniesiona i będą dobre warunki do szkolenia młodzieży to naprawdę większość ludzi nie będzie patrzeć czy jest to powiatu czy miasta. Jeśli natomiast ktoś będzie niezadowolony to oczywiście będzie musiał obsmarować samorząd który aktualnie prowadzi bazę. Tacy ludzie znajdą się zawsze.

 
niewinny

140

2017-11-22 15:47:12

a Cezary J. już wyszedł?

 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

4,786

2017-11-22 16:11:05

M.Sieroński :

Może nie wyraziłem się zbyt jasno ale chciałem zwrócić uwagę na to, że jeśli baza zostanie przeniesiona i będą dobre warunki do szkolenia młodzieży to naprawdę większość ludzi nie będzie patrzeć czy jest to powiatu czy miasta.

Rozumiem, że nie jest Pan zainteresowany edukacją społeczeństwa Giżycka w zakresie różnic pomiędzy powiatem a gminą?

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
ja_sio

90

2017-11-22 18:43:11

Łukasz Zakrzewski:

Rozumiem, że nie jest Pan zainteresowany edukacją społeczeństwa Giżycka w zakresie różnic pomiędzy powiatem a gminą?

Ciekaw jestem jak duże pieniądze z własnych dochodów (??) powiat "dołożył" do MBSW .

Moim zdaniem jest wszystko jedno czy subwencję celową "Baza Sportów" otrzyma z gminy czy powiatu.

 
KLON Kobieta
hardcore crust

1,936

2017-11-22 21:29:35

ja_sio:

Łukasz Zakrzewski:

Rozumiem, że nie jest Pan zainteresowany edukacją społeczeństwa Giżycka w zakresie różnic pomiędzy powiatem a gminą?

Ciekaw jestem jak duże pieniądze z własnych dochodów (??) powiat "dołożył" do MBSW .

Moim zdaniem jest wszystko jedno czy subwencję celową "Baza Sportów" otrzyma z gminy czy powiatu.

Za samą subwencję żadna szkoła się nie utrzyma. Subwencje państwowe dostają tylko szkoły a nie sekcje sportowe podmiotów samorządowych.
Jak jest tak prosto to dlaczego Powiat nie wybuduje nowej bazy i nie będzie jej prowadził na takich jak obecne zasady?

W temacie jest niepotrzebna nagonka na Burmistrza gdy cały ten bajzel jest winą Starosty i Zarządu Powiatu. Niech zajmą się swoją robotą i wybudują nowa bazę za dotacje celowe ze swojej kasy.

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Dzialkowiec

207

2017-11-22 22:20:41

KLON:

W temacie jest niepotrzebna nagonka na Burmistrza gdy cały ten bajzel jest winą Starosty i Zarządu Powiatu. Niech zajmą się swoją robotą i wybudują nowa bazę za dotacje celowe ze swojej kasy.

Baza to obietnica wyborcza burmistrza. Hasło ' przejęliśmy bazę ', które będzie brylować w gazetce miejskiej, będzie miało tyle wspólnego z prawdą, co ten idiotyczny tekst: "miasto będzie budować tanie mieszkania". Nie ważne, że miasto nie przejmie bazy i nie wybuduje żadnego taniego mieszkania, mohery ani tu, ani tu nie zajrzą, ale na wspaniałego szeryfa zagłosują. :wallbash:

To, że kilka/kilkanaście osób straci etaty i chleb, to jest wkalkulowane w zysk PR, w przeliczeniu na pięky slogan łapiący poparcie. To, że opiekunowie dzieci dostaną śmieciówki, (gdyby ten temat nie powstał na ofg), to nie zainteresuje nikogo, nawet Ciebie.

To co mówiłem wcześniej. Ta kadencja jest organizowana tak, że najpierw ma zgadzać się PR, a resztę się jakoś doklei, zrobi, dosunie, będzie. To nie ma nic wspólnego z dobrem i rozwojem miasta. Koledzy stanowiska otrzymali więc nie ma już się o co martwić.

A Powiat nic budować nie musi, bo ma infrastrukturę i bazę sobie przeniesie gdzie chce, w granicach Powiatu. :bash:

 
Z.J. Mężczyzna

2,579

2017-11-25 14:14:14

[Oryginał: 2017-11-22 22:28:47]

Generalnie z wielu względów wszystko czym zajmują się w Polsce tzw. powiaty nie funkcjonuje najlepiej, dlatego powinny zostać zlikwidowane jako całkowicie zbędne, a ich zadania powinny zostać rozdzielone na inne samorządy. Dlatego bardzo dobrze, że miejskie dzieci będą miały bazę żeglarską z prawdziwego zdarzenia.

Powstaje jednak pytanie co z dziećmi spoza gminy miejskiej, które obecnie uczęszczają do szkółki żeglarskiej. Czy będą mogły uczęszczać do miejskiej bazy? Jeśli tak to na jakich zasadach i kto za to zapłaci - podatnik miejski czy rodzice dzieci z własnej kieszeni? Jeżeli podatnik miejski, to byłoby niezbyt uczciwe, dlatego należy połączyć oba samorządy "obważankowe" w jeden organizm. Ale wówczas nadal jest problem dzieci z sąsiednich gmin.

Baza jako placówka oświatowa posiada również ośrodek Zofiówka w Rynie. Po jej formalnej likwidacji zostanie on prawdopodobnie sprzedany (na rzecz jakiegoś dewelopera?). Miejsce jest wyjątkowo urokliwe. Dzieci z Rynu zapewne nie będą zachwycone brakiem szkółki żeglarskiej w swoim mieście. Będą musiały dojeżdżać do Giżycka. Pytanie kto za to zapłaci - podatnik giżycki czy rodzice?

Ciekaw jestem również na co zostaną przeznaczone pieniądze z ewentualnej (i moim zdaniem w tym przypadku nieuniknionej) sprzedaży Zofiówki. Czy np. na budowę nowego szpitala? Bo odzyskanie kontroli nad starym chyba się jeszcze przeciągnie. O ile po przejęciu tej kontroli będzie tam jeszcze co kontrolować.

Może w powyższym kontekście zasadnym byłoby, aby miasto na uzgodnionych zasadach (np. w zamian za udziały w działce obok szpitala) użyczyło nowy obiekt "powiatowej placówce" na dotychczasowych zasadach?

Szkoda, że większość zajmuje się polityką zamiast gospodarką.

[Dodano: 2017-11-25 14:14:14]

Swoją drogą ośrodek w Rynie mógłby zarobić na całoroczne utrzymanie sekcji sportowych i jeszcze by zostało. Realizowane są tam m.in. międzynarodowe wymiany młodzieży w ramach różnych projektów UE. Wystarczy zadbać o dochody dodatkowe i do giżyckiej bazy nie trzeba byłoby dopłacać… nie mówiąc już o tym, że lokalna młodzież miałaby genialne miejsce na letnie obozy/kolonie - nie tylko żeglarskie. Można np. podpisać umowy z podobnymi ośrodkami w Polsce (i za granicą) i na zasadzie barteru organizować wymianę młodzieży, organizować zloty różnych organizacji itp. Szkoda, że to wszystko zostanie bezpowrotnie stracone w przypadku sprzedaży.

 
M.Sieroński
Radny Powiatu Giżyck

12

2017-11-25 16:10:36

Nie ma planu sprzedaży Zofiówki.
Nie wiem skąd te plotki.

 
KLON Kobieta
hardcore crust

1,936

2017-11-25 17:01:56

M.Sieroński :

Nie ma planu sprzedaży Zofiówki.
Nie wiem skąd te plotki.

Tak samo jak nie ma planu likwidacji MBSW :-) jest tylko plan "reorganizacji".
To taka nowomowa z nazwy choć stosowana już od PReLu.

Nie sprzedamy tylko będzie dzierżawa wieczysta :-) bo samorządowcy się dogadali i będzie git :-)

Razi w tym wszystkim tylko (nie wiem jak to określić ) "głupota" zainteresowanego grona (pracownicy , rodzice wychowanków, społecznicy od żeglarstwa ), które w imię jednorazowej korzyści jaką jest budowa nowego budynku przez miasto nie domaga się działań od Powiatu i oddaje walkowerem ( jak czytam) dobrze funkcjonującą szkołę. Która zostanie zlikwidowana. A takie procesy już się nie odwracają.
Za pięć lat wyjdzie, że powiaty zostaną zlikwidowane i takie szkoły byłyby może finansowane przez skarb państwa/ ministerstwo sportu. W Giżycku nie będzie juz takiej możliwości :-)

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.

Przejdź do strony: , 1 [2Następna