Przejdź do strony: , 1, 2, 3, 4 [56, 7, 8, 9,

Wyprzedaż majątku miasta

Autor Wiadomość
Z.J. Mężczyzna

3,063

2018-01-14 13:12:56

[Oryginał: 2018-01-14 13:05:22]

Andrzejew:

Ja w swojej wypowiedzi mówiłem o tym, że przy cmentarzu powinno powstawać coś innego niż bloki (w zasadzie w tym miejscu powinien stać taki Kaufland), a jako kontrę słyszę że w Giżycku nie powinny powstawać zagraniczne supermarkety  ;) Ja w ogóle nie wiem po co ten wykład, skoro jest on kompletnie niezwiązany z tematem.

Odniosłem się do Twojego pytania na temat patriotyzmu gospodarczego.

Andrzejew:

nie bardzo też wiem jak chcesz zakazać kupna działek w Giżycku przez inne niż polskie supermarkety  ;) A w zasadzie to nawet polskie supermarkety byłyby złe, bo musiałyby to być tylko i wyłącznie giżyckie sklepy, by podatki u nas zostały.

Nigdzie nie napisałem, że chcę jakichkolwiek zakazów. To ludzie za pomocą swoich codziennych wyborów powinni wspierać lokalną przedsiębiorczość. Piszę o tym po to, aby dotrzeć przynajmniej do tych myślących. Do reszty nie dotrę nigdy, gdyż całe pokolenia dały sobie wmówić (m.in. przez media z obcym kapitałem), że polskie produkty to gówno, a kapitał nie ma narodowości.

Andrzejew:

Twój post jest cenny globalnie, ale niczego nie wnosi do tej konkretnej dyskusji. Burmistrz Giżycka nie zmieni świata, nie sprawi iż nagle powstaną polskie firmy produkujące telewizory, lodówki i samochody.

Nagle nie. Rzeczywistość można i należy zmieniać małymi krokami. Co może Burmistrz? Od ręki: Zarządzić, że na sesji Rady Miejskiej zamiast zagranicznego butelkowanego Żywca do picia na stole stanie doskonałej jakości… rodzima kranówka z wyselekcjonowanego ujęcia w kryształowych karafkach z Zawiercia (może nawet zlecić badania, które wykażą, że ta kranówka jest istotnie lepsza od butelkowanej w plastiku - bo najczęściej jest). Zamiast aromatyzowanej herbaty Liptona pojawi się Bastek albo Herbapol albo dowolna inna polska marka. Dbać o to, aby tę herbatę słodzono polskim cukrem, a nie niemieckim Diamant-em.
Może wprowadzić strefy płatnego parkowania w centrum i ustalić zwolnienia z opłat dla lokalnych podatników na podstawie "Karty Giżycczanina" - np. za pierwszą godzinę postoju.
Wymieniać mogę jeszcze długo.

[Dodano: 2018-01-14 13:12:56]

Andrzejew:

Po trzecie to ciekawi mnie skąd taka spółdzielnia Mamry ma tam tereny? Jakiś przetarg wygrali, czy może w "dobrych czasach" dostali działki, na których dzisiaj zarabiają gigantyczne pieniądze?

Niektórzy w dobrych czasach dostali mieszkanie, które następnie mogli wykupić za przysłowiową złotówkę. Inni po wojnie otrzymali w prezencie poniemieckie gospodarstwa. To też chcesz rozliczać?

Andrzejew:

Ja lubię patrzeć szerzej. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że na plecach takiej Castoramy mogłoby się powybijać kilka lokalnych biznesów. Przy takiej Castoramie mógłby powstać lokal z np. kuchniami na wymiar, albo jakiś sklep ogrodniczy.

Bzdura. "Kuchnie na wymiar" w Giżycku istnieją i mają się dobrze. Sklep ogrodniczy w Castoramie jest.
Koncerny mają to do siebie, ze wchodzą również na rynek usług. We francuskim Orange możesz kupić prąd, w niemieckim T-Mobile ubezpieczenia, w Castoramie zamówić docięcie płyt meblowych i transport.

Andrzejew:

Tylko właśnie do tego wszystkiego potrzebne jest sensowne planowanie przestrzenne, którego ewidentnie tutaj nie ma.

To fakt. Przez lata zaniedbywano MPZP.

Andrzejew:

Między innymi dlatego sprzedaż działki przy szpitalu uważam za skandaliczną, bo te pieniądze niczego nie zmienią, a znowu bez głowy powstanie tam jakiś sklep lub blok, gdzie mogłyby powstać usługi medyczne.

To samo pisałem w innym wątku.

 
Cieśla Sewruk

1,248

2018-01-15 20:47:42

Z.J.:

Do reszty nie dotrę nigdy, gdyż całe pokolenia dały sobie wmówić (m.in. przez media z obcym kapitałem), że polskie produkty to gówno,

Mylisz się i piszę to jako zwolennik patriotyzmu gospodarczego. Żeby przekonać do tego Polaków nie trzeba było żadnych działań mediów z obcym kapitałem - wystarczył PRL a szczególnie jego ostatnie lata, kiedy w sklepach polskiego towaru prawie nie było a ten co był był bardzo niskiej jakości. Jeśli ktoś wtedy chciał Polakom coś wmówić to propaganda PRL coś dokładnie odwrotnego. Polacy jednak nie dali się oszukać i właśnie dlatego na początku lat 90-tych woleli 10 letniego Volkswagena niż nowego Poloneza. Polskie Marki odbudowują swój prestiż dopiero od drugiej połowy lat 90-tych ale to musi trwać. Nie przypominam sobie jednak żadnych artykułów czy audycji w mediach należącej do obcego kapitału w których ktoś chciałby narzucić mi negatywny pogląd o polskich wyrobach. Przeciwnie - bardzo często na Onecie , WP czy Interii czytywałem pozytywne artykuły o Pesie, Nedwagu, Ursusie, Fakro, kosmetykach, żywności itd, itp itd, itp. Co ciekawe dzisiejsi "prawdziwi patrioci" reagowali od lat a i dzisiaj się to zdarza w komentarzach pod artykułami w internecie zawsze podobnie - albo twierdzili, że na pewno to nie polski kapitał a na przykład niemiecki a jeśli nie to właściciele na pewno mają żydowskie korzenie tudzież są esbekami albo ich potomkami, albo, że produkty, które te firmy wytwarzają są nie w pełni polskie (składaki) albo, że ci wredni kapitaliści tylko dlatego dobrze funkcjonują, bo mało płacą załodze :). Wymieniłem tylko te standardowe typy wpisów, bo oczywiście wersji opluwania własnego biznesu i prowadzących go "prywaciarzy" było i jest znacznie więcej. Tu naprawdę nie potrzeba żadnego spisku obcych mediów :)

Możesz rozwinąć? -

Z.J.:

To fakt. Przez lata zaniedbywano MPZP.

<°))))><
<°))))><
<°))))><

 
Andzia

646

2018-01-16 03:29:20

Cieślo, mam pytanie: czy zmiana polityki informacyjnej obcych mediów w stosunku do Polaków jest możliwa (np. w sytuacji zagrożenia wojną, w kontekście polityki imigracyjnej, czy gospodarczej) ? Naprawdę nie widzisz zagrożenia?

 
flac

28

2018-01-16 10:54:23

Odnośnie MPZP

No niestety, żeby planować trzeba mieć jakąś wizję.

Dość powiedzieć, że takie obszary jak teren pomiędzy ul. Moniuszki , dwoma kanałami oraz
brzegiem jeziora, nie ma planu zagospodarowania. A na terenie tym jest twierdza i Popówka :)

Mie ma ANI JEDNEGO (!) planu dla terenów położonych nad brzegiem jeziora Niegocin.

Podstawowy plan na centrum miasta pochodzi z 1999r.
Ostatnią analizę aktualności planów zrobiono w 2014r.

Dodatkowo Pan Burmistrz zlikwidował stanowisko Architekta Miejskiego.

Takie są fakty, pisać więcej?

 
Cieśla Sewruk

1,248

2018-01-16 11:48:32

[Oryginał: 2018-01-16 11:37:36]

Andzia:

Cieślo, mam pytanie: czy zmiana polityki informacyjnej obcych mediów w stosunku do Polaków jest możliwa (np. w sytuacji zagrożenia wojną, w kontekście polityki imigracyjnej, czy gospodarczej) ? Naprawdę nie widzisz zagrożenia?

Media w Polsce w największej mierze należą do kapitału pochodzącego z krajów sojuszniczych, czego się więc obawiasz na wypadek wojny? A może planujecie wyjść z NATO i wojować z Niemcami? Większe niebezpieczeństwo widzę szczerze mówiąc w tzw. repolonizacji mediów, bo byłaby to akcja przeprowadzona dokładnie według recepty Putina i mająca na celu przede wszystkim uzależnienie mediów od władzy, cenzurę i budowę podstaw pod dyktaturę. Przyglądam się na przykład co kierownictwo rosyjskiego oddziału YouTuba robi z nieprawomyślnymi blogerami i wiem czym to się kończy. Nie dziwię się więc specjalnie nagonce jaką dobra zmiana robi na niezależne media bo właśnie ku temu ma to wszystko zmierzać.

[Dodano: 2018-01-16 11:48:32]

flac:

Odnośnie MPZP

No niestety, żeby planować trzeba mieć jakąś wizję.

Dość powiedzieć, że takie obszary jak teren pomiędzy ul. Moniuszki , dwoma kanałami oraz
brzegiem jeziora, nie ma planu zagospodarowania. A na terenie tym jest twierdza i Popówka :)

Mie ma ANI JEDNEGO (!) planu dla terenów położonych nad brzegiem jeziora Niegocin.

Podstawowy plan na centrum miasta pochodzi z 1999r.
Ostatnią analizę aktualności planów zrobiono w 2014r.

Dodatkowo Pan Burmistrz zlikwidował stanowisko Architekta Miejskiego.

Takie są fakty, pisać więcej?

Zgadzam sie co do braku wizji ale za brak planu na teren tzw. Wyspy Giżyckiej trudno winić obecne władze. Trudno też winić poprzednie. Plan był realizowany wiele lat jednak w trakcie jego uzgadniania z rożnymi instytucjami doszło do tak daleko idących sprzeczności, że w końcu zdecydowano się podzielić teren na części i uchwalić przynajmniej mniejszy plan dla terenów położonych po drugiej stronie obwodówki. Stanowiska Architekta Miejskiego rzeczywiście do tej pory nie ma i z tego co mówił zastępca burmistrza nie przewiduje się a rolę komisji urbanistycznej faktycznie pomniejszono w ten sposób, że nie odbywają się już posiedzenia tylko protokóły uzgodnień planów tworzone są ..… korespondencyjnie (!) więc nikt tu specjalnie nie dyskutuje :(

<°))))><
<°))))><
<°))))><

 
Andzia

646

2018-01-16 15:52:37

Cieślo, dlaczego więc Niemcy bronią swojego rynku medialnego?

 
Cieśla Sewruk

1,248

2018-01-16 19:37:59

Nie wiem czy bronią, nie interesowało to mnie ale ty pewnie masz na ten temat dużo do powiedzenia wiec nas oświeć jak bronią podaj jakieś rzetelne źródła. Chetnie poczytam, posłucham - tylko niech to nie będą jakieś oszołomy z You Tuba z kolejnymi sPiSkowymi teoriami :)

<°))))><
<°))))><
<°))))><

 
Z.J. Mężczyzna

3,063

2018-01-16 22:30:30

[Oryginał: 2018-01-16 22:26:25]

Gazeta Prawna może być?

"<…>w Niemczech. Tam poziom 30-procentowego udziału w widowni został zapisany w ustawie o radiofonii i telewizji. – W myśl tych regulacji nie można dopuścić do objęcia przez nadawcę telewizyjnego dominującej pozycji opiniotwórczej na rynku, tzn. do sytuacji, w której ma on 30-procentowy udział w widowni – tłumaczy prof. Ewa Stasiak-Jazukiewicz z UW. – To bezpieczna granica. Żaden z działających w Niemczech nadawców jej nie przekracza – dodaje medioznawca.

W ustawie medialnej u naszych czeskich sąsiadów zapisano, że jedna osoba prawna lub fizyczna nie może posiadać więcej niż jednej koncesji radiowej lub telewizyjnej o zasięgu ogólnokrajowym (nie dotyczy to nadawania cyfrowego rozprowadzanego kablowo i satelitarnie). W Wielkiej Brytanii właścicielem koncesji nie mogą być politycy, organy i spółki z nimi powiązane, ale też agencje reklamowe (wraz z ich kierownictwem, pracownikami, małżonkami, partnerami i krewnymi). Ponadto koncesji nie uzyska osoba fizyczna lub prawna, która poprzez swoją działalność – np. udzielanie pomocy finansowej – może uzyskać znaczący wpływ na interes publiczny. Podmiot kontrolujący bezpośrednio lub pośrednio ponad 20 proc. krajowej sprzedaży prasy nie może mieć więcej niż 20 proc. udziałów w sieci telewizji komercyjnej. Z kolei na Węgrzech nowej telewizji nie otworzy właściciel żadnego kanału, który ma 35 proc. udziałów w widowni. "

http://serwisy.gazetaprawna.pl/media/artykuly/1023871,dekoncentracja-mediow-granica-ekspansji-30-proc-udzialow-w-rynku.html

[Dodano: 2018-01-16 22:30:30]

Cieśla Sewruk:

Media w Polsce w największej mierze należą do kapitału pochodzącego z krajów sojuszniczych, czego się więc obawiasz na wypadek wojny?

Nie podejrzewałem Cię o tak słabą znajomość historii. W 1939r mieliśmy okazję przekonać się ile warte są te "sojusze". Tylko naiwni w nie wierzą. Liczą się przede wszystkim interesy, dlatego każdy powinien zadbać o swój. W naszym interesie jest, aby jak najwięcej pieniędzy zostawało w kraju. Dlatego nie mogę pojąć dlaczego media i instytucje publiczne za nasze pieniądze promują amerykańskie prywatne firmy zamiast stworzyć własne platformy czy to społecznościowe czy komunikacyjne.

 
Cieśla Sewruk

1,248

2018-01-17 15:10:14

Ależ przytoczone przez Ciebie z Gazety Prawnej zapisy nie dotyczą kwestii udziału kapitału zagranicznego w mediach danego kraju a koncentracji mediów w reku jednego właściciela. O ile wiem, u nas też są przepisy antymonopolowe, które te kwestie rozstrzygają nie tylko w dziadzinie mediów ale w ogóle wszelkich innych działów gospodarki. Nie bardzo też rozumiem co masz na myśli pisząc
instytucje publiczne za nasze pieniądze promują amerykańskie prywatne firmy zamiast stworzyć własne platformy czy to społecznościowe czy komunikacyjne

Postulujesz żeby za publiczne pieniądze stworzyć polskiego YouTuba i Facebooka? :shock:

Daruj sobie złośliwości na temat mojej znajomości historii. Po prostu ja w przeciwieństwie do ciebie nie widzę dużego niebezpieczeństwa dominacji obcego kapitału z krajów sojuszniczych w naszych mediach. Na wypadek wojny jeśli rząd zauważy jakikolwiek negatywny wpływ takich mediów na społeczeństwo, wprowadza wojenne prawo i je zamyka albo nacjonalizuje. Dziś zaś moim zdaniem media te są elementem stabilizującym, prodemokratycznym i propaństwowym oraz pozwalającym mieć nadzieję na to, że system jednopartyjnej propagandy w mediach państwowych nie przekształci się jednopartyjny system polityczny w państwie. Poza wszystkim - żeby inwestować we własne media polski kapitał trzeba go najpierw mieć a tego po prostu w kraju brak :(

Pogrzebałem w necie i znalazłem taką informację
Polska nie ma zbyt rozbudowanych przepisów dotyczących ograniczenia monopolu w mediach. Zgodnie z dotyczącą wszystkich przedsiębiorstw ustawą o ochronie konkurencji i konsumenta, za podmiot dominujący na jakimś rynku uznaje się posiadacza ponad 40 proc udziałów w nim. W przypadku każdej transakcji, która skutkować może przekroczeniem tego progu, zgodę musi wydać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta.
Można więc oczywiście dyskutować nad określonym przepisami progiem udziału w rynku ale twierdzenia, że w Polsce w ogóle nie chroni się mediów przed monopolem to po prostu kłamstwo :-(

<°))))><
<°))))><
<°))))><

 
Z.J. Mężczyzna

3,063

2018-01-17 22:32:05

Cieśla Sewruk:

Ależ przytoczone przez Ciebie z Gazety Prawnej zapisy nie dotyczą kwestii udziału kapitału zagranicznego w mediach danego kraju a koncentracji mediów w reku jednego właściciela.

No i właśnie o to chodzi. Tylko jeden z niemieckich koncernów medialnych Bauer kontroluje 33% polskiego rynku prasowego ogółem. Grupa Polska Press (Verlagsgruppe Pasau) kontroluje aż 90%(!) rynku prasy regionalnej. Podobnych przykładów jest więcej.
W Niemczech taka koncentracja jest prawnie zabroniona, podobnie jak w innych krajach "starej Unii".

Cieśla Sewruk:

Nie bardzo też rozumiem co masz na myśli pisząc
instytucje publiczne za nasze pieniądze promują amerykańskie prywatne firmy zamiast stworzyć własne platformy czy to społecznościowe czy komunikacyjne

Postulujesz żeby za publiczne pieniądze stworzyć polskiego YouTuba i Facebooka? :shock:

Absolutnie. Biznesem powinny zajmować się prywatne firmy… chociaż w przypadku amerykańskich firm różnie się o tym pisze. Niewątpliwie są źródłem informacji dla tamtejszych służb, a może nawet są ich "agenturą" (napisał niemiecki Chip źródło)

Tak się składa, że prowadzę firmę i wiem doskonale ile kosztuje reklama. Ile trzeba wydać, aby moje logo pojawiło się tu czy ówdzie. Tymczasem urzędnicy za moje pieniądze promują amerykańskie firmy - np. portale społecznościowe doprowadzając do marginalizacji rodzime media społecznościowe ja np. OFG.

Prywatne firmy mogą wspierać kogo chcą, ale od urzędników mamy prawo wymagać wsparcia miejscowych podatników. Bo jest to w naszym interesie.

Cieśla Sewruk:

Daruj sobie złośliwości na temat mojej znajomości historii. Po prostu ja w przeciwieństwie do ciebie nie widzę dużego niebezpieczeństwa dominacji obcego kapitału z krajów sojuszniczych w naszych mediach.

Nie ma mediów niezależnych. Każde medium jest zależne albo od polityków albo od reklamodawców i nie może się im narażać.

Oglądałeś film pt. "Nasze matki, nasi ojcowie"? Czytaj: "Nazi matki, nazi ojcowie", wyprodukowany przez niemiecką telewizję państwową ZDF. Tak, tę samą promującą określenie "polskie obozy śmierci". Film przedstawia zniekształcony punkt widzenia strony niemieckiej, niekoniecznie zgodny z prawdą, a przede wszystkim krzywdzący Polaków.

Dzięki dominacji obcego kapitału w mediach w Polsce przeciętny odbiorca jest właśnie skazany wyłącznie na jeden, dominujący punkt widzenia tudzież lobbing rozwiązań służących interesom tegoż kapitału.

Doskonale to widać po Tobie. Z góry odrzucasz inny punkt widzenia niż ten serwowany w bliskich Tobie mediach (z obcym kapitałem). Inni wprost przeciwnie, "konsumują" wyłącznie propagandę drugiej strony… i społeczeństwo mamy podzielone.

Podzielonym społeczeństwem bardzo łatwo manipulować, co jest na rękę "naszym sojusznikom". Silna gospodarczo, zjednoczona Polska nie jest w ich interesie, gdyż stanowiłaby zagrożenie dla ich biznesów. Dlatego w ich interesie jest, abyśmy nadal byli wyłącznie ich rynkiem zbytu i rezerwuarem wykształconej-taniej siły roboczej.

Cieśla Sewruk:

Poza wszystkim - żeby inwestować we własne media polski kapitał trzeba go najpierw mieć a tego po prostu w kraju brak :(

Jeżeli media, handel, sektor finansów i spora część przemysłu jest w rękach obcego kapitału to oczywistym jest, że mieć go nie mamy szans, gdyż nasz rynek jest skutecznie drenowany z pieniędzy. Z każdego przekazanego nam euro Niemcy odzyskują 85 eurocentów - pisze "Twoja jedynie słuszna" Gazeta Wyborcza źródło

Dlatego powinniśmy wspierać miejscowe firmy - we własnym interesie.

 
Keczup

1,203 1/3

2018-01-18 02:29:31

Świetnie to się czyta co piszecie… :ok:
Z tym niemieckim serialem ZDF "Nasze matki, nasi ojcowie" to cała prawda i naprawdę bardziej pasuje tu przekręcony tytuł "Nazi matki, nazi ojcowie". Że to chamska propaganda dostrzegli nawet za oceanem i tekst: "Bohaterowie są niczym zdjęci z plakatów nazistowskiej propagandy" tłumaczy dlaczego. Szkoda tylko że w swej głupocie państwo polskie za duże pieniądze nabyło i wyemitowało tę propagandową produkcję nieniemiecką. Właściwie jakby poszło krok dalej to emitowałoby w TVP Historia niemieckie kroniki z czasów II WŚ żebyśmy poznawali punkt widzenia Niemców. Widać że idea Kulturkamf za Odrą ma się dobrze i chcieliby zaczczepiać ją nam dalej w Polsce. Niedoczekanie…

 
Cieśla Sewruk

1,248

2018-01-18 22:09:22

[Oryginał: 2018-01-18 21:06:19]

Nie będę się wypowiadał na temat tego niemieckiego serialu, bo go po prostu nie widziałem. Mam tylko takie przemyślenie na ten temat, że w ogóle powinno się kręcić seriale prawdziwe zamiast uprawiać tzw. politykę historyczną. Niemiecki serial jak rozumiem wywołuje u Was oburzenie. Mam nadzieję, że tak samo będziecie się oburzać, kiedy i u nas pojawią się podobnie kłamliwe seriale wyprodukowane przez naszych zwolenników polityki historycznej. Niestety na ogół, kiedy u nas jakiś filmowiec usiłuje opowiedzieć coś o ciemnych kartach naszej historii, bo przecież i takie były, naraża się na lincz.

[Dodano: 2018-01-18 22:09:22]

Z.J.:

No i właśnie o to chodzi. Tylko jeden z niemieckich koncernów medialnych Bauer kontroluje 33% polskiego rynku prasowego ogółem. Grupa Polska Press (Verlagsgruppe Pasau) kontroluje aż 90%(!) rynku prasy regionalnej. Podobnych przykładów jest więcej.
W Niemczech taka koncentracja jest prawnie zabroniona, podobnie jak w innych krajach "starej Unii".

Podaj źródło tych danych, (portal wolnemedia.pl nie jest dla mnie wiarygodny)
Powiedzmy jednak, że te dane są prawdziwe i zgodnie z twoją wcześniejszą tezą gazeta należąca do Niemca wspiera biznes niemiecki. Przypatrzmy się jak to wygląda na przykładzie Giżycka. Mamy tu GG należąca do kapitału niemieckiego. Możesz mi napisać w jaki sposób ta gazeta wspiera w naszym mieście biznes niemiecki? Naprawdę zauważyłeś w niej kiedykolwiek, jakiekolwiek materiały świadczące o tym, że promują Lidla i Kaufland przeciwko Biedronce i Polo Marketowi o drobnych handlowcach już nie mówiąc? Może zauważyłeś takie tendencje w Gazecie Olsztyńskiej? Wydaje mi się, że poruszamy się w świecie bajek i mitów

Nadal nie bardzo rozumiem Twoich postulaty żądających od polityków zaprzestania reklamowania Facebooków, Twitterów, itd., bo jeśli dobrze zrozumiałem o to Ci chodzi. Naprawdę sądzisz, że ich aktywność na tych portalach ma jakiekolwiek wpływ na popularność tych mediów? Według mnie korzystają z nich, bo koniecznie chcą nadążyć za modą i nie wypaść na margines. Nie mają specjalnie wyjścia jeśli chcą dziś być czytani, słyszani i widziani. Kto niby miałby im stworzyć własne platformy czy to społecznościowe, czy komunikacyjne, o czym pisałeś wcześniej, które dawałyby im takie możliwości komunikacji z wyborcą? A nawet jeśli ktoś by im coś takiego stworzył, kto by ich na tych platformach znalazł?
Portale społecznościowe jeśli chodzi o dostarczanie informacji służbom działają dla wszystkich stron. Nie tylko CIA może Cię za pomocą takiego portalu prześwietlić i nie koniecznie musi to być Facebook. Jeśli ktoś chciałby stworzyć Twój pełny portret psychologiczny, wystarczyłby mu do tego ten portal albo Twoje własne forum na mazury.info.pl

Z.J.:

Doskonale to widać po Tobie. Z góry odrzucasz inny punkt widzenia niż ten serwowany w bliskich Tobie mediach (z obcym kapitałem).
.… pisze "Twoja jedynie słuszna" Gazeta Wyborcza

Gdybym z góry odrzucał inny punkt widzenia w ogóle bym z Tobą nie dyskutował. Problem polega na tym, że nie umiesz mnie przekonać. Na pewno nie uda Ci się to, jeśli będziesz zbyt często skupiał się na tym kim i jaki ja jestem, co czytam i oglądam i kto mną manipuluje, tak jak w zdaniach zacytowanych powyżej. Nawiasem mówiąc masz u mnie jeszcze nierozliczone dwa paskudne chwyty "retoryczne", kiedy zasugerowałeś, że jestem płatnym trollem i w chwili słabości pewnie ci dla wyrównania rachunku odpłacę czymś podobnym :)

Z.J.:

Podzielonym społeczeństwem bardzo łatwo manipulować, co jest na rękę "naszym sojusznikom". Silna gospodarczo, zjednoczona Polska nie jest w ich interesie, gdyż stanowiłaby zagrożenie dla ich biznesów. Dlatego w ich interesie jest, abyśmy nadal byli wyłącznie ich rynkiem zbytu i rezerwuarem wykształconej-taniej siły roboczej.

Nie sądzę, żeby nasi sojusznicy realizowali wobec Polski taki plan. Pozostaję przy przekonaniu, że bez obcego kapitału funkcjonowalibyśmy obecnie jako biedni obywatele nie mający w tym kraju nic do powiedzenia jak obywatele Rosji, Białorusi lub Ukrainy w państwie autorytarnym, z oligarchicznym kapitalizmem państwowym, koncesjonowanym dla nielicznych przyjaciół władzy. Nie mieliśmy kapitału na przełomie 89/90 wcale a do tej pory nie skumulowaliśmy go na tyle dużo by oprzeć naszą gospodarkę wyłącznie na faworyzowanych przez rząd prywatnych polskich firmach. To droga na wschód, na Białoruś i Ukrainę. To nieprawda, że globalnie nam tego kapitału ubywa. Jest dokładnie odwrotnie mimo tego, że jakaś cześć zysków obcy kapitał wywozi za granicę (od tego jest żeby zarabiać). Jestem za patriotyzmem konsumenckich jeśli mieści się w rozsądnych granicach tzn jeśli przy podobnej jakości polski towar kosztuje do 15% więcej wybiorę zawsze polski produkt, jeśli jest odwrotnie to, znając polskie koszty produkcji, przyjmuję, że ktoś mnie naciąga. Co do powrotu 85 centów z każdego euro do Niemiec jestem dość sceptyczny. Potrzebowałbym jakiś twardych i świeżych (nie z 2010) danych, bo wbrew temu co piszesz nie wierzę we wszystko co przeczytam w GW i Tobie też zalecam :)

<°))))><
<°))))><
<°))))><

 
Keczup

1,203 1/3

2018-01-19 03:51:14

Cieślo a o "polskich obozach śmierci" ("Polish" Death Camps") – błędnym określeniu stosowanym w niektórych, szczególnie zachodnich mediach ( znów ta sama niemiecka telewizja ZDF ) w odniesieniu do niemieckich, nazistowskich obozów na terenie okupowanej Polski też nie słyszałeś? I pewnie sądzisz, że nasi sojusznicy nie realizowali umyślnie wobec Polski planu złośliwego zniesławiania. Kolego obudź się bo najwyraźniej w innej rzeczywistości funkcjonujesz!? Ot przejęzyczenie jakieś nastąpiło… myślisz.

 
Cieśla Sewruk

1,248

2018-01-19 13:29:24

Czy ja kiedykolwiek napisałem coś używając zwrotu "polskie obozy koncentracyjne"??? O czym ty piszesz? Wskaż mi przykład jakiegokolwiek należącego do Niemców medium w Polsce, które używałyby tego zwrotu. Dziś czytam na Onecie, WP, Interii, Deutsche Welle informacji o przegranym przez ZDF procesie z Karolem Tenderą dotyczącym formy przeprosin za ten zwrot - nikt tego nie ukrywa ani też nikt nie broni ZDF - jest dokładnie przeciwnie. Kto tu żyje w innej rzeczywistości?

<°))))><
<°))))><
<°))))><

 
Z.J. Mężczyzna

3,063

2018-01-19 13:36:55

Cieśla Sewruk:

Czy ja kiedykolwiek napisałem coś używając zwrotu "polskie obozy koncentracyjne"??? O czym ty piszesz? Wskaż mi przykład jakiegokolwiek należącego do Niemców medium w Polsce, które używałyby tego zwrotu. Dziś czytam na Onecie, WP, Interii, Deutsche Welle informacji o przegranym przez ZDF procesie z Karolem Tenderą dotyczącym formy przeprosin za ten zwrot - nikt tego nie ukrywa ani też nikt nie broni ZDF - jest dokładnie przeciwnie. Kto tu żyje w innej rzeczywistości?

Jurku. Szkoda, że w Deutsche Welle ani w Onecie nie napisali już, że ZDF pomimo wyroku nie zamierza przepraszać. Tak właśnie media kreują poglądy ludzi (samo)ograniczonych do jednego źródła.

Źródło: Polskie Radio https://www.polskieradio.pl/130/5925/Artykul/1794454,ZDF-nie-chce-przeprosic-za-polskie-obozy-zaglady

…a jeżeli się brzydzisz tej stacji to może RP będzie OK.
http://www.rp.pl/Kraj/170729568-ZDF-nie-chce-przeprosic-za-polskie-obozy-zaglady.html

Przejdź do strony: , 1, 2, 3, 4 [56, 7, 8, 9,