Przejdź do strony: , 1 ... 40, 41, 42 [4344,

Co dalej z terenem po starym cmentarzu przy ul. Warszawskiej

Autor Wiadomość
Z.J. Mężczyzna

3,150

2017-05-25 00:49:01

KLON:

Wielu nie kojarzy,że współcześni mieszkańcy Giżycka mający korzenie na Ukrainie mają potomków, którzy ręka w rękę z Niemcami wycinali obywateli Rzeczypospolitej , że o  ludobójstwie na Wołyniu nie wspomnę. Osobiście blisko znam osoby, których rodzina służyła w Wermachcie (bo gdzie mieli służyć jak mieszkali w Prusach Wschodnich a była mobilizacja?).

Nie sugerujesz chyba, że znając historię chociażby wydarzeń w niemieckich obozach zagłady są z tego dumni?

 
fuledzki
wojciech łukowski

1,296

2017-05-25 08:24:51

Giżycko, jak zresztą niemal każde miasto na Mazurach ma sporą trudność, aby stworzyć rodzaj trwałej więzi z przeszłością. Wszystko zaczyna się już wtedy, gdy próbujemy odseparować Nasze od Obcego. Dotyczy to nie tylko stosunku do niemieckiej przeszłości, ale nawet do nas samych obecnie. Bo już niejedna osoba dostrzegła, że to my byliśmy na tej ziemi obcy. Nie powiem, że każdego dnia nad tymi kwestiami rozmyślam, czy też zbliżonymi do nich, ale dzieje się to dość często i… chyba już się pogodziłem dawno z tym, że nigdy nie dojdę do jednoznacznych ustaleń. Mało tego, coraz bardziej zbliżam się do tezy, że największym skarbem jaki się nam dostał tutaj po 1945 jest ta niejednoznaczność, ta trudność, aby wtłoczyć Mazury w gotowe np. hurra-narodowe schematy.
OLga Tokarczuk - Neo-dolnoślązaczka (być może niedługo na indeksie) napisała, że nam potrzebna jest właśnie lokalna tożsamość, bardziej niż te wielkie tożsamości narodowe albo jakieś europejskie. Bo ona buduje się na więzi personalnej między ludźmi, także na przywiązaniu do miejsc.
Jednak tak się też składa, że właśnie ta lokalna tożsamość jest pełna sprzeczności. Czy jednak z tego wynika, że skoro parę kilometrów stąd wielką zbrodnią dowodził Adolf, ogromna część mieszkańców Loetzen głosowała na NSDAP mam się pochlastać, odciąć od całego dziedzictwa mojego hajmatu? Czy mam kontynuować samochlastanie, tropiac zbrodniarzy z Wołynia i Akcji W? A najlepiej jeszcze ich dzieci i wnuków, bo tacy znajdą się też w naszej okolicy?
Uważam fakt, że moja mazursko-giżycka tożsamość jest pełna sprzeczności za rodzaj daru, który mi się trafił, a nie jakieś przekleństwo. Czy Gizycko jest miastem,które ma dwie historie do 1945 roku i po nim? Czy Loetzen zostało wyzwolone w 1945 roku czy tylko zdobyte? Czy mieszkańcy miasta do 1945 są moimi przodkami, czy nie? Czy Marcin Gerss jest postacią, którą mogę podziwiać jako znakomitego lecczanina, a może nawet giżycczanina, czy może powinienem o nim zapomnieć jako "polski patriota"? Akurat odpowiedź na to ostatnie pytanie jest dla mnie najłatwiejsza, na wcześniejsze nie za bardzo. Ale właśnie ta trudność mnie tworzy.
I cieszę się nieskrywanie z parku Gerssa, także dlatego, że to wzmocni jeszcze przekaz, że to jest park-cmentarz, na którym też Gerss jest pochowany, naprawdę wybitny człowiek, z paroma pęknięciami w życiorysie.

 
KLON Kobieta
hardcore crust

2,025

2017-05-25 15:21:11

Z.J.:

KLON:

Wielu nie kojarzy,że współcześni mieszkańcy Giżycka mający korzenie na Ukrainie mają potomków, którzy ręka w rękę z Niemcami wycinali obywateli Rzeczypospolitej , że o  ludobójstwie na Wołyniu nie wspomnę. Osobiście blisko znam osoby, których rodzina służyła w Wermachcie (bo gdzie mieli służyć jak mieszkali w Prusach Wschodnich a była mobilizacja?).

Nie sugerujesz chyba, że znając historię chociażby wydarzeń w niemieckich obozach zagłady są z tego dumni?

Nie nie są chyba dumni nie było o to pytania z mojej strony. Czasem z tego się śmialiśmy, że trzeba poszukać karabinu jaki dziadek utopił po wojnie na Kisajnie :-)

Trzeba się zastanowić nad osądami i wyborem wrogów jak już chce się ich mieć :-). Pracuję z człowiekiem, który korzeniami rodzinnymi wyrasta z tej ziemi. W stanie wojennym był w LWP i stacjonował w pełnym uzbrojeniu pod Warszawą. Opowiadał jak byli indoktrynowani by w przypadku ataku strzelać do tłumu bo tłum zabierze im broń i ich zabije (tak mocno upraszczając temat). To jest dobry człowiek tylko kilkanaście lat starszy od Ciebie. Tak trafił i całe szczęście los nie wystawił go na próbę. Znam go dobrze i prędzej określę go jako przyjaciela niż wroga.

Z kolei publicznie znamy pewną osobę z korzeniami z kresów z dorobkiem zawodowym w SB i MO także podczas stanu wojennego. Niedawno dostała jakąś nagrodę od Burmistrza, Biskupa i Senator. Nie wyraził skruchy, kłamie publicznie o swojej przeszłości, ma parcie na szkło i marzenia o pozostawieniu śladu w mieście a zwyczajnie nie jest tego godzien. Jak bym miała szukać wrogów byłby jednym z pierwszych ludzi na liście bo znam ludzi, których prześladował. Zapytaj jego synów (przecież się znacie) czy są dumni ze swego ojca :-).

Tematów jest wiele i można pisać książki :-)

Co do Giersza. Cały czas żałuję , że jednak nie Park Lotzen. Mocno związane z przeszłością a jednak pozwalające na obecne utożsamienie się z tym miejscem bo życie się toczy na szczątkach dawnego miasta nie tylko Marcina Giersza.
No ale musztarda po obiedzie i trzeba żyć dalej :-)

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
Z.J. Mężczyzna

3,150

2017-05-26 00:58:11

[Oryginał: 2017-05-26 00:46:20]

fuledzki:

I cieszę się nieskrywanie z parku Gerssa, także dlatego, że to wzmocni jeszcze przekaz, że to jest park-cmentarz, na którym też Gerss jest pochowany, naprawdę wybitny człowiek, z paroma pęknięciami w życiorysie.

Przeciętnego człowieka w ogóle to nie obejdzie. Kilku historyków będzie toczyło spór o zasadność nazwy lub jej brak… a statystyczny Kowalski będzie psioczył, że radni zajmują się pierdołami zamiast "wyremontować chodnik", którym codziennie chodzi do roboty. :ok:

[Dodano: 2017-05-26 00:58:11]

KLON:

Trzeba się zastanowić nad osądami i wyborem wrogów jak już chce się ich mieć :-). Pracuję z człowiekiem, który korzeniami rodzinnymi wyrasta z tej ziemi. W stanie wojennym był w LWP i stacjonował w pełnym uzbrojeniu pod Warszawą. Opowiadał jak byli indoktrynowani by w przypadku ataku strzelać do tłumu bo tłum zabierze im broń i ich zabije (tak mocno upraszczając temat). To jest dobry człowiek tylko kilkanaście lat starszy od Ciebie. Tak trafił i całe szczęście los nie wystawił go na próbę. Znam go dobrze i prędzej określę go jako przyjaciela niż wroga.

Z kolei publicznie znamy pewną osobę z korzeniami z kresów z dorobkiem zawodowym w SB i MO także podczas stanu wojennego. Niedawno dostała jakąś nagrodę od Burmistrza, Biskupa i Senator. Nie wyraził skruchy, kłamie publicznie o swojej przeszłości, ma parcie na szkło i marzenia o pozostawieniu śladu w mieście a zwyczajnie nie jest tego godzien. Jak bym miała szukać wrogów byłby jednym z pierwszych ludzi na liście bo znam ludzi, których prześladował. Zapytaj jego synów (przecież się znacie) czy są dumni ze swego ojca :-).

Tematów jest wiele i można pisać książki :-)

Celowo podkoloryzowałem swoje wypowiedzi, bo jeszcze trochę i ktoś zrobiłby świętych z byłych mieszkańców miasta (choć pewnie leżą tam i tacy) domagając się kolejnego kosztownego upamiętniania tego cmentarza.

Obecnie - po 20 latach od pogrzebu, jeżeli rodzina nie opłaci kwatery - jest ona likwidowana i nikt nie buduje żadnych ossuariów, pomników, tablic pamiątkowych za 15 tysięcy. Skąd ta dysproporcja?

 
KLON Kobieta
hardcore crust

2,025

2017-05-26 15:44:22

Z.J.:

Celowo podkoloryzowałem swoje wypowiedzi, bo jeszcze trochę i ktoś zrobiłby świętych z byłych mieszkańców miasta (choć pewnie leżą tam i tacy) domagając się kolejnego kosztownego upamiętniania tego cmentarza.

Obecnie - po 20 latach od pogrzebu, jeżeli rodzina nie opłaci kwatery - jest ona likwidowana i nikt nie buduje żadnych ossuariów, pomników, tablic pamiątkowych za 15 tysięcy. Skąd ta dysproporcja?

Proporcje na świętych i tych złych nie zmieniły się w mieście od czasów odległych. Takie mam zdanie. Jak Cie lubię ( a wiesz , że tak) nie chce dalej brnąć w ten temat bo zupełnie się rozmijamy. W sumie to się pewnie w 90% zgadzamy jeżeli chodzi o pomniki i nazwy. Wszystko co wyszło z pod mych palców dotyczyło nazwy i niczego więcej.
Serce boli gdy samorząd wydaje na pomniki gruba kasę. Całkiem niedawno (rok temu) kamień za ponad 30 tysiaków ze wzgórza Św. Brunona co uległ miejscowym :-) był przeniesiony ze wschodniej strony górki na zachodnią za miejskie pieniądze na prośbę organizatorów niszowej imprezy za prawie 10 tysięcy złotych. Czy przy takich działaniach warto żałować kamienia w parku cmentarzu dla byłych mieszkańców, którzy leżą tam pod ziemią? Nie warto bo na place zabaw nikt i tak tych pieniędzy by nie przeznaczył.

Nie lubię melisy. Uspokaja mnie wkurzanie innych.
 
atos Mężczyzna
na bocznym torze

2,599

2017-05-31 18:44:21

Tablica informacyjna w Parku Gerssa
http://ofg.pl/galeria/miejsca/tablica-informacyjna-w-parku-gerssa-18309

Na tablicy uwzględniono fakt że był to cmentarz, w okresie powojennym utworzono część parkową oraz nazwiska co bardziej znamienitych mieszkańców miasta których szczątki w tej ziemi docześnie spoczęły.

zakrza do czego dążysz i co chcesz osiągnąć?

pół biedy- wyłożyć się na piasku, cała bieda- na asfalcie
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,146

2017-05-31 18:50:47

Chodzi mi o duże tablice - podobnej wielkości jak ta o dofinansowaniu unijnym przy każdym wejściu do Parku.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
atos Mężczyzna
na bocznym torze

2,599

2017-05-31 18:56:02

Zakrza:

Chodzi mi o duże tablice - podobnej wielkości jak ta o dofinansowaniu unijnym przy każdym wejściu do Parku.

proponuję samemu sfinansować- kazdy wówczas bedzie wiedział kim jest zakrza

swoim lansem chciałeś wskazać że część parkowa nadal jest- cmentarzem. Z tym się zgadzam.

Istniejące tablice są ujednolicone, stanowią istotny punkt szlaku spacerowego po mieście, są napisane w kilku językach, są widoczne i dobrze przygotowane merytorycznie.

Jeśli chcesz wydawać pieniądze- to nie z portfela mieszkańców!

pół biedy- wyłożyć się na piasku, cała bieda- na asfalcie
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,146

2017-05-31 18:58:14

Ale są bardzo drogie i mało widoczne. Potrzebne są proste, duże tablice informacyjne.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
atos Mężczyzna
na bocznym torze

2,599

2017-05-31 19:06:38

Zakrza:

Ale są bardzo drogie i mało widoczne. Potrzebne są proste, duże tablice informacyjne.

Zostały ustawione jako pewna całość i szlak, stoją już i nie należy ich zmieniać tym bardziej że są czytelne i estetyczne- ty proponujesz taniochę narażoną na warunki atmosferyczne (deszcz, słońce) i bylejakość.
Całe szczęście nie zniszczysz tego co już istnieje, jest ładne, czytelne i doceniane przez mieszkańców i turystów.

Ale możesz się oczywiście wykazać w szeregu innych tematów.
Życzę merytorycznych i trafnych decyzji gdyż jak widzisz w wielu już tematach- twoje wypowiedzi zamieniają się w ściek.
(tylko nie pisz że to JA ci w tym pomagam)

pół biedy- wyłożyć się na piasku, cała bieda- na asfalcie
 
Bromar Mężczyzna

1,975

2017-05-31 19:10:28

Duże tablice zwyczajnie mogą zepsuć krajobraz. Te obecne są całkiem ok. Wg mnie nie należy narzucać się z tablicami. Kto zechce to przeczyta, to co już jest i mniej istotne, czy będzie tam napisane "park przy warszawskiej" czy "Park im. Gerssa"

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,146

2017-05-31 19:12:20

atos:

Zakrza:

Ale są bardzo drogie i mało widoczne. Potrzebne są proste, duże tablice informacyjne.

Zostały ustawione jako pewna całość i szlak, stoją już i nie należy ich zmieniać tym bardziej że są czytelne i estetyczne- ty proponujesz taniochę narażoną na warunki atmosferyczne (deszcz, słońce) i bylejakość.
Całe szczęście nie zniszczysz tego co już istnieje, jest ładne, czytelne i doceniane przez mieszkańców i turystów.

Ale możesz się oczywiście wykazać w szeregu innych tematów.
Życzę merytorycznych i trafnych decyzji gdyż jak widzisz w wielu już tematach- twoje wypowiedzi zamieniają się w ściek.
(tylko nie pisz że to JA ci w tym pomagam)

Po byłej burmistrz Jolancie Piotrowskiej zostało wiele nietrafionych, drogich zabawek. Należą do nich m.in. te tablice.

Chcę zwrócić uwagę że opracowano nową Księgę Tożsamości:
http://www.gizycko.pl/wp/GIZYCKA_KSIEGA_TOZSAMOSCI.pdf
Dobra robota Pele :ok:

Od kiedy powstała powinno się pomału dostosowywać elementy małej architektury właśnie do wzornictwa zaprezentowanego w tej księdze.
Może warto zacząć od porządnych dużych tablicy informujących o "Parku Gerssa" i historii z nim związanym.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
atos Mężczyzna
na bocznym torze

2,599

2017-05-31 19:14:49

Bromar:

Duże tablice zwyczajnie mogą zepsuć krajobraz. Te obecne są całkiem ok. Wg mnie nie należy narzucać się z tablicami. Kto zechce to przeczyta, to co już jest i mniej istotne, czy będzie tam napisane "park przy warszawskiej" czy "Park im. Gerssa"

Mariusz- niektórzy tego nie widzą :)

pół biedy- wyłożyć się na piasku, cała bieda- na asfalcie
 
Łukasz Zakrzewski Mężczyzna
Radny Miejski

5,146

2017-05-31 19:17:41

Bromar:

Duże tablice zwyczajnie mogą zepsuć krajobraz. Te obecne są całkiem ok. Wg mnie nie należy narzucać się z tablicami. Kto zechce to przeczyta, to co już jest i mniej istotne, czy będzie tam napisane "park przy warszawskiej" czy "Park im. Gerssa"

To po co w ogóle ustanawiano nazwę Parku? Ja się ostatecznie wstrzymałem przy głosowaniu, ale decyzję podjąłem w ostatniej chwili.
Bardzo dużo na Sesji było dyskusji o konsultacjach społecznych nad nazwami miejsc publicznych. Wzorcowym modelem nazywania miejsc publicznych powinny właśnie być konsultacje społeczne które wymuszą na włodarzach zmianę nazw publicznych, tak jak było w przypadku nazwy Kanału:
http://www.gizycko.pl/nazwa-kanalu-laczacego-jezioro-kisajno-z-jeziorem-niegocin.html
Tylko co zrobić, gdy chcemy nazwą edukować mieszkańców o pewnej ważnej osobie dla miasta - niewątpliwie kontrowersyjnej - ale ważnej.
Argumenty za taką edukacją do mnie przemawiają. Samorząd ma prawo, a nawet powinien inicjować pewne działania na rzecz edukacji.

Łukasz Zakrzewski - Radny Rady Miejskiej w Giżycku
facebook.pl/radnyzakrzewski/
Zajrzyj i polub, jeżeli chcesz wiedzieć co ostatnio zrobiłem dla Ciebie!
 
Bromar Mężczyzna

1,975

2017-05-31 19:29:15

Mnie nie pytaj po co. Nie ja byłem inicjatorem, ale sądzę, że w czasie obrad komisji i w uzasadnieniu uchwały takie wyjaśnienie padło.
Teraz piszesz o szerokich konsultacjach społecznych … a pamiętam (bo oglądałem) sesję na której walczyliście o rondo. Jakoś nie widziałem, żebyś poparł wniosek radnego Kempy o konsultacje … w sprawie nazwy ronda. Wtedy uznałeś, że podpisy zebrane przez "ziomków" są wystarczająco skonsultowane społecznie :)

"Children must be taught how to think, not what to think" - Margaret Mead

Przejdź do strony: , 1 ... 40, 41, 42 [4344,