Rejs bojerowy po mazurach północnych-trasa 50 km

Autor Wiadomość
perva
www.kursmazury.com

3,928

2007-04-06 13:17:47

Widzę że nikt tu jeszcze nie napisał…no to zawsze jest tak, ze ktoś musi zacząć pierwszy…

W zeszłym roku w styczniu jeziorka pięknie pozamarzały i postanowiliśmy wybrać się z kolega wraz z kursantami na szkoleniu bojerowym w rejs…Szaleństwo? Nie do konca. :)

Wzięliśmy dwa DN i naszego najnowszego Monotypa XV, który pełnił rolę ciężarówki wiozącej sprzęt i pojechaliśmy spod Hotelu Europa, gdzie mamy zimową bazę do Sztynortu.
Warunki były ostre, temperatura dochodziła do -25 stopni do tego wiał szkwalisty wiatr 4-5 B.Całość dawała tzw.windchill na poziomie prawie -40 stopni…brrr.Ale dla zaprawionych to pryszczyk :)
Z powodu zimna nie byliśmy w stanie wytrzymać ciągłej jazdy dłuższej niż 15 minut.…po takim czasie było trzeba się zatrzymać i pobiegać dookoła bojera parę minut, łyknąć gorącej herbatki z termosika zagryżć czekoladą i…w dalszą drogę. Po wyjechaniu za wyspy na otwarte Kisajno zaczął się hardcore.…szczeliny w lodzie miały szerokość kilkunastu centymetrów i podobną głębokość.Było ich pełno i krzyżowały się w wielu miejscach.Prędkość osiągaliśmy na poziomie 50-60 km/h i mieliśmy spory problem, aby utrzymać się mniej więcej w grupie ponieważ Monotyp mimo refów zostawiał Dny daleko w tyle…Dodatkowym utrudnieniem były tzw.gęsi czyli wyoblone przez wiatr łachy śniegu leżące na lodzie. Ponieważ były zamarznięte na kość, wjazd w nie płozą mógłby się zakończyć uszkodzeniem ślizgu.Monotyp przechodził nad nimi kadłubem, ale Dny musiały sporo lawirować.…Nikt nigdy w żadnym podręczniku do żeglarstwa lodowego nie opisał jak żeglować w takich warunkach :) Zwrot za zwrotem halsując pomiędzy szczelinami, gęsiami oraz pozostawionymi przez wędkarzy podlodowych butelkami i puszkami po napojach procentowych, dojechaliśmy do Sztynortu. Ponieważ aurą zimową tamto miejsce wyglądało niezbyt imponująco, postanowiliśmy objechać sobie dookoła jeszcze jezioro Dargin, a potem polecieć do Doby.Tak więc 'zaliczyliśmy Most Kamionkowski, Pałac Młodzieży w Pieczarkach i po okrążeniu wyspy wzięliśmy kurs na jezioro Dobskie.Na wejściu na Łabap czekała nas spora niespodzianka.Całe jezioro przegradzał pas częściowo zmrożonego śniegu o szerokości około 50m.Nie do przejechania ślizgiem.Jezdziliśmy wzdłuż tego pasa od brzegu do brzegu wyszukując miejsca, w którym dałoby się go przejechać, ale nic takiego nie było. Chcąc, niechcąc wysiedliśmy z bojerów i przepchaliśmy je "na pusto" przez przeszkodę.Ponieważ akurat byliśmy w półwietrze, po podebraniu nieco żagla nie nastręczało to nadmiernego wysiłku gdyż wiatr nam pomagał.Dalej była już tylko przyjemna(jak na taki mróz :) jazda wśród wysp jeziora Dobskiego, grill w zatoce rajcocha-taki sobie bojerowy obiadek :) i powrót wzdłuż półwyspu Fuleda i dalej Łabędzim Szlakiem do Giżycka. Cała trasa zajęła nam około 7 godzin, gps wskazywał dystans pokonany około 50 km i prędkość maksymalną na trasie około 80 km/h(już dokładnie nie pamiętam). Biorąc pod uwagę kilkanaście postojów "rozgrzewkowych" i zwiedzanie zimowego Sztynortu oraz sesje fotograficzne na całej trasie, to całkiem nieżle.Do giżycka dojechaliśmy około godziny 17 i było już kompletnie ciemno.Fantastycznie się jezdzi bojerem w nocy wśród świateł ośrodków,gdy niebo gwiażdziste nade mną, a prawo drogi na lodzie we mnie :)
Następne dni przyniosły kolejne tego typu wyprawy, lataliśmy m.in. na Mamry. Nawet przyjechali do nas reporterzy z pisma "Podróże" na lodowy rejs, który potem został opisany w numerze 4/2006 tego pisma.W tym roku także, pomimo słabszych warunków lodowych zaliczyliśmy kilka wypraw długodystansowych.…pewnie też jakieś opiszę niedługo.O wcześniejszych wyprawach na samych DN na trasie Giżycko-Mamerki-Ogonki-Giżycko też cosik skrobnę…zwłaszcza ku przestrodze, bo kiedyś w samotnym rejsie" zwodowałem" DNa w nieoznakowanej przerębli halsując przez przesmyk Kirsajcki…
Ot…to by było na pierwszy raz tyle :)

http://www.kursmazury.com
SZKOLENIA żEGLARSKIE ,MOTOROWODNE I BOJEROWE, REJSY MORSKIE SZKOLENIOWE ORAZ REKREACYJNE
"Nikt nie może być pewny życia, majątku i czci, gdy obraduje parlament lub prezydium PZŻ" Cromwell/Kowalski

 
Sindbad

83

2007-04-07 11:07:53

http://bojery.pl/modules/sections/index.php?op=viewarticle&artid=29

Tu znajdziesz troszeczkę historii bojerowej.

 
perva
www.kursmazury.com

3,928

2007-04-07 12:56:25

Dzięki, dzięki
Znam tą stronkę…ale tam niestety jest strasznie mało informacji i to tylko dotyczących okresu powojennego..i niestety, sporo błędów typu zmiana nazwiska itp. :(
Nawet kiedyś byłem członkiem FPDN, ale ja za DNami nie przepadam :)

http://www.kursmazury.com
SZKOLENIA żEGLARSKIE ,MOTOROWODNE I BOJEROWE, REJSY MORSKIE SZKOLENIOWE ORAZ REKREACYJNE
"Nikt nie może być pewny życia, majątku i czci, gdy obraduje parlament lub prezydium PZŻ" Cromwell/Kowalski