Przejdź do strony: , 1, 2 [3Następna

Rejs po Pętli Mazurskiej

Autor Wiadomość
Z.J. Mężczyzna

3,126

2011-12-09 18:47:10

vooda:

A tak szczerze powiedziawszy, to takie na ten przykład Olecko nie potrzebuje kanałów, żeby produkować jachty i sprzedawać je za granicę :-D

Błąd. Gdyby nie kanały w Giżycku i k. Mikołajek (czytaj: czartery na Mazurach) ta firma w ogóle nie powstałaby. Zanim stali się europejskim potentatem produkowali łódki "mazurskie" pod nazwą Sportlake Olecko.

 
Cieśla Sewruk

1,258

2011-12-09 18:48:04

vooda:

Niewiele się w tej kwestii zmieniło - pomimo rozwoju turystyki młodzi ludzie tak samo jak w latach 20. ubiegłego stulecia muszą emigrować z Mazur za pracą, a jak wygląda kondycja gospodarcza krajów, które postawiły prawie wyłącznie na turystykę, takich jak m.in. Grecja, Portugalia, Hiszpania, czy Włochy, to widzimy ostatnio codziennie w serwisach informacyjnych.

Można sobie jedynie wyobrazić jak by sytuacja wyglądała gdyby i turystyki w miarę rozwiniętej tu nie było :) A co do wymienionych przez Ciebie krajów, no cóż jest kryzys, który światu zafundowali amerykanie, w takich przypadkach po tyłku dostają na ogół kraje, które już przed kryzysem kiepsko się rządził i te turystyczne, gdzie jeździli bogaci turyści. Teraz są przestraszeni i postanowili oszczędzać. My i Rosjanie kryzysu się tak nie boimy więc w Egipcie i w Turcja chyba specjalnie nie narzekają :)

vooda:

Co do kwestii do której powinienem się odnieść, cóż… można jeszcze głębiej: gdyby nie Jałta, to nie byłoby polskiego przemysłu jachtowego, bo nie byłoby dostępu do jezior i kanałów, a do morza też ograniczony :crazy: A tak szczerze powiedziawszy, to takie na ten przykład Olecko nie potrzebuje kanałów, żeby produkować jachty i sprzedawać je za granicę :-D

Demagogia tymczasem sprawę można bardzo prosto udowodnić. WJM dzięki kanałom idealnie nadają się na tygodniowy lub dwutygodniowy rejs. Dzięki temu powstało zapotrzebowanie na jachty zapewniające odpowiednie warunki dla jego przeprowadzenia. Jachty takie przede wszystkim budowane były dla prywatnych armatorów i dla większych firm czarterowych, które mnożyły się jak grzyby po deszczu. Konkurencja w tej branży nakręciła zaś podaż. Bez kanałów na WJM, żaden Francuz nigdy by nie usłyszał o Delfii z Olecka czy Antili z Radomia tego jestem akurat pewien. Polski przemysł jachtowy stoi moim zdaniem przed kolejną rewolucją, którą wywoła zapotrzebowanie na houseboaty. Każda złotówka wydana na budowę nowych dróg wodnych w Polsce będzie zainwestowana również w polskie stocznie, przystanie, porty, pensjonaty, warsztaty, firmy produkujące oprzyrządowanie, silniki, nagrzewnice, odzież etc, etc. Dlatego należy tworzyć odpowiednie środowisko a dobra sieć dróg wodnych są jego niezbędnym elementem. Gdzie powinien powstać impuls do jej rozwoju jeśli nie na Mazurach? Dlatego jestem całym sercem i za pętlą i za połączeniem naszych jezior z Ełkiem

<°))))><
<°))))><
<°))))><

 
vooda Wyróżniony

10,407

2011-12-09 18:55:46

mazury.info.pl:

vooda:

A tak szczerze powiedziawszy, to takie na ten przykład Olecko nie potrzebuje kanałów, żeby produkować jachty i sprzedawać je za granicę :-D

Błąd. Gdyby nie kanały w Giżycku i k. Mikołajek (czytaj: czartery na Mazurach) ta firma w ogóle nie powstałaby. Zanim stali się europejskim potentatem produkowali łódki "mazurskie" pod nazwą Sportlake Olecko.

Zgadza się, ale ja w czasie teraźniejszym :-D A swoją drogą, daje do myślenia to, że pierwsza większa mazurska stocznia jachtowa po wojnie powstała nie nad szlakiem WJM; w Gizycku, Węgorzewie, Mikołajkach…, a w oddalonym i nieskanalizowanym z WJM Olecku.
Natomiast do Cieśli Sewruka:
1. Sam sobie wskazałeś ścieżkę odpowiedzi. Turystyka bardziej, niż inne dziedziny gospodarki zależy od globalnej koniunktury finansowej. Jeśli coś źle się dzieje, to ludzie szybciej zrezygnują z urlopu, niż z samochodu, czy mieszkania. Do tego okrutnie podlega modom. Z tych względów przez ekonomistów jest uznawana za najmniej stabilną drogę rozwoju.
2. Stosując ten typ wnioskowania, to możemy dojść do tego typu przemyśleń, że rozwój mazurskich stoczni jachtowych (ten szeroki, eksportowy) nie byłby mozliwy bez końca wojny na Bałkanach (rejsy w Chorwacji) i wejścia do UE (rejsy po całym Morzu Śródziemnym), zaś dalszy rozwój naszych producentów pływadeł nie byłby mozliwy bez wykopania kanałów w Holandii i całej Zachodniej Europie, bo to stamtad trafia do nas moda na hausbooty :crazy:

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Cieśla Sewruk

1,258

2011-12-09 19:00:20

mazury.info.pl:

Na ewentualnej budowie straci przede wszystkim krajobraz, bo nasze chore państwo jest bezsilne w sprawach samowoli budowlanych, planów zagospodarowania przestrzennego i ogólnego egzekwowania przestrzegania prawa. Powstanie wiele "koszmarków" budowlanych, pomostów, zniszczone zostaną trzcinowiska itp. itd.

Budowa kanałów nie ma tu nic do rzeczy. Zabudowa brzegów trwa niezależnie od tego czy jeziora połączone są w system i dostępne są dla żeglarzy czy nie. Powiedziałby nawet, że w przypadku położenia działki nad głównym szlakiem większe są szanse, że powstanie na nich coś ładnego, ponieważ jeśli ktoś więcej płaci za działkę (ceny działek na szlaku są wyższe) to nie po to by postawić na niej jakiś kurnik z blachy. Moim zdaniem wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa podwyższają się wymagania inwestorów i poziom architektury. Widać to na Mazurach. Powstaje coraz więcej interesujących obiektów. Oczywiście można jednak przyjąć punkt widzenia przeciwników wszelkich inwestycji w naszym regionie i chronić krajobraz. Proponowałbym im jednak pomieszkać trochę w Cierzpietach i podzielić się swoimi ideami z ludźmi tam żyjącym :mad2:

<°))))><
<°))))><
<°))))><

 
vooda Wyróżniony

10,407

2011-12-09 19:28:53

Niebawem pobiegnie tamtędy szesnastka, więc krajobraz się pewnie ożywi :crazy:

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Z.J. Mężczyzna

3,126

2011-12-09 21:23:55

[Oryginał: 2011-12-09 21:14:03]

vooda:

A swoją drogą, daje do myślenia to, że pierwsza większa mazurska stocznia jachtowa po wojnie powstała nie nad szlakiem WJM; w Gizycku, Węgorzewie, Mikołajkach…, a w oddalonym i nieskanalizowanym z WJM Olecku.

Powodzenie w biznesie to splot różnych, często całkiem przypadkowych okoliczności. Pierwszą większą stocznią jachtową na Mazurach była firma Pana Bełbota, który produkuje całkiem udane konstrukcje do dziś (wygrywające wiele regat). Skupił się on jednak na wynajmie jachtów zamiast na ich budowie.
Poza tym stocznia Northman w Węgorzewie (nota bene powstała także z firmy czarterowej) bardzo szybko "goni" Delphię pod względem ilości budowanych jednostek. Giżycki Nautiner Yachts też nie ma się czego wstydzić (firma sprzedaje jachty głównie za granicę).
Niedawno powstała w Rucianem firma Mellody Yachts, która też już jest zauważalna na polskim rynku.
Wszystko to dzięki temu, że kiedyś wybudowano na Mazurach kanały i rozwinął się rynek czarterowy… ale nie tylko. To zasługa także braku możliwości swobodnego żeglowania po morzu w czasach PRL.
W Rosji praktycznie w ogóle nie istnieje rynek jachtów śródlądowych mimo istnienia bardzo wielu nadających się do tego akwenów (chociażby ten w okolicach znanego Polakom Ostaszkowa). On dopiero powstaje, z czego skrupulatnie skorzystała właśnie firma Northman produkująca właśnie na ten ogromny rynek zbytu.
[Dodano: 2011-12-09 21:23:55]

Cieśla Sewruk:

Budowa kanałów nie ma tu nic do rzeczy. Zabudowa brzegów trwa niezależnie od tego czy jeziora połączone są w system i dostępne są dla żeglarzy czy nie.

Owszem ma. Porównaj sobie zabudowę brzegów w Cierzpiętach i np. w Bogaczewie czy Rydzewie, w których "publiczny" dostęp do jeziora masz jedynie w kilku miejscach.

Cieśla Sewruk:

Powiedziałby nawet, że w przypadku położenia działki nad głównym szlakiem większe są szanse, że powstanie na nich coś ładnego, ponieważ jeśli ktoś więcej płaci za działkę (ceny działek na szlaku są wyższe) to nie po to by postawić na niej jakiś kurnik z blachy.

To prawda. Pominąłeś jednak samowole budowlane stawiane na gruntach nie przeznaczonych pod zabudowę, niszczenie w tym celu trzcin (pełniących ważną funkcję oczyszczającą wodę w jeziorze, pomijając siedliska ptaków, zwierząt itp.), usypywania brzegów, budowę pomostów i prywatnych plaż.

Cieśla Sewruk:

Oczywiście można jednak przyjąć punkt widzenia przeciwników wszelkich inwestycji w naszym regionie i chronić krajobraz. Proponowałbym im jednak pomieszkać trochę w Cierzpietach i podzielić się swoimi ideami z ludźmi tam żyjącym

Nie jestem przeciwnikiem budowy kanału, a przymusu mieszkania w Cierzpiętach nie ma. Na ochronę krajobrazu i przyrody pozwala już istniejące prawo. Problem w tym, że nie jest ono egzekwowane, nie ma planów zagospodarowania itp. itd. - i to stanowi o tym, że przeciwników budowy nowego szlaku nie brakuje.

 
vooda Wyróżniony

10,407

2011-12-09 21:39:40

mazury.info.pl:

W Rosji praktycznie w ogóle nie istnieje rynek jachtów śródlądowych mimo istnienia bardzo wielu nadających się do tego akwenów (chociażby ten w okolicach znanego Polakom Ostaszkowa). On dopiero powstaje, z czego skrupulatnie skorzystała właśnie firma Northman produkująca właśnie na ten ogromny rynek zbytu.

Oddzielną kwestią, związaną ze śródlądziem rosyjskim, jest ich prawo wodne. Przyzwala ono na żeglugę tylko po akwenach uznanych za "szlaki żeglowne", a tych - uznanych oficjalnie - jest bardzo niewiele. Na przykład w sąsiadującym z nami Obwodzie Kaliningradzkim status "szlaków żeglownych" ma tylko Pregoła (i to nie w całości) oraz Dejma. Mieli to prawo zmieniać, ale nie wiem jaki jest tego efekt…
Natomiast w pobolszewickiej Rosji prawie nie znane jest zjawisko "czarteru". Jak kto ma jacht, to go trzyma dla siebie i przyjaciół. Swego czasu (1998) miałem możliwość brania udziału w takich "towarzyskich" regatach żeglarskich na trasie z Bałtijska do Gdyni. Przypłynęlismy do Bałtijska z Elbląga w przeddzień i byliśmy gośćmi Floty Bałtyckiej, a rano mieliśmy stanąć do regat z gospodarzami, przeważnie oficerami marynarki wojennej. To, co się rano pojawiło przy kei portu wojennego w Bałtijsku, spowodowało, że poczuliśmy się jak biedne, polskie żuczki. Odpicowane niesamowicie i luksusowo wyposażone, pełnomorskie jachty (trafiły się też pieczołowicie odrestaurowane jednostki poniemieckie), wszystko własność prywatna, którą "gaspada oficera" licytowali się między sobą…, ale nikomu obcemu za Boga by nie powierzyli.

Nigdy nie jest się samotnym, mając gumową kaczuszkę.
(Douglas Adams)
 
Z.J. Mężczyzna

3,126

2012-12-08 15:03:10

[Oryginał: 2011-12-09 22:15:55]

vooda:

Oddzielną kwestią, związaną ze śródlądziem rosyjskim, jest ich prawo wodne. Przyzwala ono na żeglugę tylko po akwenach uznanych za "szlaki żeglowne", a tych - uznanych oficjalnie - jest bardzo niewiele.

Z tego co wiem nie dotyczy to "drobnoustrojów" takich jak żaglówki mieczowe. Po prostu Rosjanin nie widzi potrzeby pływania kabinową mieczówką po jeziorze. Do żeglowania jest morze. Na największym rosyjskojęzycznym forum żeglarskim katera.ru (dla zainteresowanych: http://tinyurl.com/clk8ghz) na początku śmiali się z tego, że Paljaki pływają na 8-osobowych łódkach po szuwarach, za jakie uważali do tej pory Mazury. Kilka wizyt niektórych użytkowników tego forum (m.in. na regatach forum.mazury.info.pl i giżyckich targach) powoli zmienia ten stereotyp… a jachty z Węgorzewa jadą za wschodnią granicę w coraz większej ilości.

vooda:

Natomiast w pobolszewickiej Rosji prawie nie znane jest zjawisko "czarteru". Jak kto ma jacht, to go trzyma dla siebie i przyjaciół.

To prawda. Warto to jednak zmieniać… w interesie mazurskich stoczni - nielicznych na świecie produkujących śródlądowe kabinówki, na których normalnie można mieszkać.
[Dodano: 2012-12-08 15:03:10]
W tej chwili na jeziorze Niegocin żeglarze kontynuują II edycję rejsu omegami po Pętli Mazurskiej.
Pełna fotorelacja z wczorajszego dnia:
http://mazury.info.pl/foto/12-12-07-rejs-omegami-po-petli-mazurskiej/




 
nik

144

2012-12-08 21:08:27

Zima zaskoczyła żeglarzy :) Twardziele. Fotorelacja urokliwa.

 
Tremczyciel

277

2012-12-09 12:55:53

Ekipa już na naszym kanale.

 

Przejdź do strony: , 1, 2 [3Następna