Anegdotka

Autor Wiadomość
Pineza

447

2005-12-04 16:17:30

"Poniższa historyjka wydarzyła się w latach 60 - czysty socjalizm.

Miejsce akcji: Jednostka wojskowa w Giżycku. Wojsko potrzebowało specjalistycznego dźwigu do warsztatu remontującego czołgi. Takie dźwigi były produkowane tylko w RFN. Jak wiadomo w latach 60-tych wróg straszliwy. Jednak dźwig został zakupiony (była to maszyna cywilna) dostarczony przez niemieckich inżynierów do cywilnego przedsiębiorstwa, Niemcy w jednostce LWP w tym czasie to było nie do pomyślenia dla uwczesnej SB i WSW. Następnie Niemcy po zmontowaniu dźwigu pojechali do Hamburga a złożony dźwig pojechał samochodem do Giżycka…
I tu problem. Złożony dźwig nie wchodzi przez bramę do warsztatu. Zaczyna się korespondencja z Niemcami. Ci pierwotnie proponują, że przyjadą do jednostki w Giżycku rozmontują go i zmontują. Nasi kategorycznie się nie zgodzili. W odpowiedzi Niemcy przysłali plan warsztatu z zaznaczeniem którą ścianę należy wyburzyć, aby budynek warsztatu się nie zawalił i złożony dźwig wszedł bez przeszkód.
I tu zaczeła się cała awantura. Skąd Niemcy mieli plany jednostki w Giżycku? SB, WSW, WSI, Prokuratura każdego przesłuchiwano nawet po pięć razy i nic, szpiega nie znaleziono. Postępowanie umorzono ale niesmak pozostał.

Los chciał, że w latach 90-tych, całe 30 lat później kolega ojca, od którego słyszałem tą historyjkę (służył wtedy jako kapral w jednostce) był w Hamburgu u brata, który przeniósł się do Niemiec. Poznał tam jednego Niemca, który jak się okazało 30 lat wcześniej zajmował się składaniem tego nieszczęsnego dźwigu w Polsce.
No i on pyta się go:
- Słuchaj teraz to już żadna tajemnica ale powiedz mi - mieliście wtedy szpiega w jednostce?
Niemiec mówi:
- Nie.
- No to skąd mieliście dokładne plany jednostki? U nas to cała awantura potem była.
- Och to proste - odparł Niemiec - przecież te koszary to wybudowaliśmy jeszcze przed wojną i plany były w naszym archiwum centralnym…"

Przytaczam słowa "MOC-y" z Forum Rajdy4x4

Najmocniej ranimy nie tych, których kochamy. Najmocniej ranimy tych, którzy nas kochają.
Facebook: Pracownicy Szpitala
 
Groszek

526

2005-12-04 21:25:59

Bardzo ciekawa historia :D :D powiem szczerze, że odrazu pomyślałem o tym, że właśnie stąd Niemcy mogli mieć plany giżyckiej jednostki, tylko zdziwiłemsię, że te dokumenty nie zaginęły u nich podczas wojny… no, ale w końcu to Niemcy i ordnung muss sein  ;)

OPAKOWANIA JEDNORAZOWE
Plac Targowy 11 (obok Kuchni Wietnamskiej)
Najlepsze ceny. Zapraszamy!
 
TABLICOMAN_NGI
Użytkownik usunięty

2005-12-05 20:12:49

Taa, ciekawa historia. :clap:Też pomyślałem o tym, że to Niemcy mogli wybudować przed wojną.

 
Metamorfoza

644

2006-10-09 19:28:51

Pineza:

"Poniższa historyjka wydarzyła się w latach 60 - czysty socjalizm.
I tu zaczeła się cała awantura.
(…) Postępowanie umorzono ale niesmak pozostał.

Pinezo, przeczytałem od niechcenia
- i dzisiaj w cenie "sztuka myslenia"..! :ok: