Normandie Niemen a sprawa gizycka (i węgorzewska)

Autor Wiadomość
www.kursmazury.com

3,882

2009-12-31 21:06:58

Groby francuskich lotników w Węgorzewie.
Jakiś czas temu pojawił się w Gazecie Gizyckiej artykuł na temat grobów dwóch francuskich lotników, należących do pułku Normandie Niemen, które do lat 80-tych ubiegłego wieku znajdowały się na cmentarzu komunalnym w Węgorzewie. Wówczas nastąpiła przebudowa cmentarza i płyty nagrobne Francuzów złożono w składziku, po czym od 2005 roku nie można ich znależć. Mniejsza o haniebną niegospodarność osobników mających pod swoją jurysdykcją owe miejsce spoczynku, kwestią sporną pozostaje ustalenie personaliów obu lotników, gdyż zaginęły one wraz z płytami nagrobnymi.
Od pewnego czasu troszkę „grzebię w historii” i owe nazwiska były jedną z kwestii,które mnie nurtowały. Grzebanie w historii przynosi zazwyczaj pewne rezultaty, więc kilka kwestii udało się ustalić :)
Nie będę się tutaj rozpisywał nad całą historią Groupe de Chasse 3, czyli Pulku Lotnictwa Mysliwskiego Wolnych Francuzów „ Normandie”(po aktywnym udziale w forsowaniu Niemna,wyróżniającym rozkazem Stalina nazwanym „Normandie- Niemen”), jak kogoś to interesuje, to, jak ładnie poprosi, może skrobne cos więcej :). Pozwolę sobie nakreślić krótko działania tej jednostki nad naszymi terenami i rozwiać przy okazji kilka mitów jej dotyczących.
Gdy wielka ofensywa Armii Czerwonej rozpoczęta 22 czerwca 1944 roku doprowadziła do zajęcia przez sowietów Białorusi i części Litwy, GC3 należaca wówczas do 303 IAD(dywizji lotnictwa myśliwskiego)WWSRKKA(lotnictwa wojskowego Armii Czerwonej) przebazowana została z lotniska Dubrowka pod Moskwą do Mikontany (obecnie Mikantonys na Litwie) na granicy litewsko – białoruskiej.
Podczas przelotu do tej bazy zdarzył się tragiczny wypadek- francuski pilot Maurice de Seynes wiózł na pokładzie radzieckiego mechanika Białozuba. Samolot , którym lecieli w skutek defektu silnika zaczał płonąć, Saynes dostał rozkaz od dowódcy, aby opuścić maszynę ze spadochronem. Jednak wiedząc, że mechanik nie ma spadochronu, starał się wylądować przymusowo, jednak utracił kontrolę nad samolotem, i obaj zginęli podczas uderzenia maszyny w ziemię. Podobna sytuacja wydarzyła się dwa tygodnie wcześniej koło Dubrowki-wówczas zginęli pilot Bruno de Faletans i radziecki mechanik Siergiej Astachow. Ich groby znajdują się na cmentarzu w Moskwie. Do tej opowiastki jeszcze wrócimy, ponieważ wiąże się z nią jeden mit.
Stamtąd rozpoczęto loty operacyjne nad terenami polskimi. Między innymi latano nad Suwalszczyzną i Mazurami. Postępy sowieckich wojsk lądowych wymusiłu przeniesienie się jednostki w dniu 29 lipca na bardziej na zachód wysunięte lotnisko w miejscowości Alytus na Litwie. Trzeciego sierpnia jednostka zostaje przezbrojona w samoloty-Jak 3. Teraz zaczyna się intensywna działalność operacyjna GC3 nad naszymi terenami.Toczono walki powietrzne także nad Suwałkami i Sejnami.
Francuscy lotnicy startując z Alytus prowadzą wiele akcji szturmowych wspierających działania sowieckich wojsk lądowych atakujących usiłujące wyrwać się z tzw 'kotła”jednostki niemieckie. Istnieje wysokie pradwopodobieństwo, że ich ofiarami staje się także wielu polskich partyzantów z AK, którzy wycofują się przed sowietami pamiętając, jak zostali potraktowani podczas rozpoczętego niedawno w Wilnie planu„Burza” (owa akcja została zwieńczona Powstaniem Warszawskim). Francuzi jednak nie wiedzą o tym, ze atakują Polaków. Samoloty GC3 oznakowane sa duzymi, białymi błyskawicami po bokach kadłuba i takie maszyny pojawiają się w dokumentach AK odnośnie strony atakującej.Ponieważ sowieci uważali Polskie Państwo Podziemne za największą przeszkodę w uczynieniu z nas kolejnej Republiki Rad nie dziwi fakt, że traktowali formacje AK na równi z wojskami niemieckimi.
1 sierpnia pułk ponosi pierwszą stratę nad Prusami Wschodnimi. W rejonie miejscowości Pilluponen(obecnie Newskoje w Obwodzie Kaliningradzkim) stoczono walkę powietrzną, w wyniku której zestrzelono jeden samolot niemiecki, ale stracono dwa własne. Jeden lotnik wyskoczył ze spadochronem i dostał się do niewoli, natomiast drugi wylądował awaryjnie w drodze powrotnej na lotnisko na terenie zajętym przez Niemców. Uznano go za zaginionego.Na Procesie Norymberskim wyszło na jaw, że Roger Pinon został jeszcze w kabinie swojego samolotu zamordowany strzałem w głowę przez niemieckiego podoficera. Ta śmierć była pochodną wydanego jeszcze w 1942roku rozkazu, za którym oficjalnie stoi Wilhelm Kaitel, a nieoficjalnie Adolf Hitler. Kilku bowiem z walecznych francuskich pilotów z GC3 było dezerterami z lotnictwa Vichy.
W świetle dostępnych dokumentow i posiadanych informacji uważam za bardzo wysoce prawdopodobne, że Roger Pinon to jeden z lotnikow spoczywających na węgorzewskim cmentarzu.
Kogo może goscić druga mogiła?
Po zmianie samolotow na Jak 3, ktore stanowiły spory skok jakościowy wobec używanych dotychczas Jak 9, konieczne było „doszlifowanie się” lotników z nowymi maszynami. Zgrało się to z czasowym zmniejszeniem intensywności działań bojowych przez stronę radziecką, która przygotowywała się do silnego uderzenia na północne Prusy Wschodnie. Od trzeciej dekady sierpnia do końca wrzesnia GC3 prowadziła akcje szturmowe, między innymi w rejonie: miast Gumbinnen(dzisiaj Gusiew), Tilsit(dziś Sowietsk) az po łotewską Rygę. Zaangażowanie sił powietrznych stopniowo przesuwano na północ w celu „zmiękczenia” Niemców w rejonie Kurlandii.
26 sierpnia Normandie Niemen ponosi kolejną stratę personalną. Podczas akcji bojowej w rejonie Gumbinnen
zaginął (najprawdopodobniej zestrzelony ogniem artylerii przeciwlotniczej) Jean Bertrand.
Popatrzmy na mapę, gdzie znajduje się miejscowośc Gumbinnen(obecnie Gusiew). Nieco ponad 40 km od Węgorzewa.
A gdzie znajduje się Pilluponen(obecnie Newskoje)? Około 30 km od Gumbinnen i 60 km od Węgorzewa.
Są to miejscowości położone najblizej grodu nad Węgorapą, w pobliżu których jednostka francuska zanotowała straty osobowe.
Poza tym pilotem, GC3 straciła w 1944 roku jeszcze kilku lotników zabitych lub zaginionych, między innymi 22 wrzesnia zginął Marc Verdier a 25 Louis Querne. 13 pażdziernika, natomiast zaginął w akcji Jacques Casaneuve. We wrzesniu i na początku pażdziernika, jednak pułk Normandie Niemen wykonywał loty na północ od Litwy.
Dopiero 16 pażdziernika rozpoczęła się sowiecka ofensywa na Gołdap i Przerośl i GC3 rozpoczęły loty na Pilluponen i Stalluponen, jednak w walkach do końca roku 1944 jednostka uzyskała ponad 100 zwycięstw powietrznych bez strat własnych.
Dopiero rok 1945 przyniósł kolejne uszczuplenie stanu pułku spowodowane stratami bojowymi ale…lotników pochowano w Węgorzewie w 1944 roku, więc dalszy okres nie jest tematem niniejszego opracowania :)
Wracając więc do meritum, wszystko wskazuje, że z ogromnym prawdopodobieństwem można załozyć, że drugim lotnikiem pułku Normandie Niemen spoczywającym na węgorzewskiej nekropolii jest zaginiony 26 sierpnia 1944 roku, Jean Bertrand.
Zajmiemy się teraz dwoma mitami dotyczącymi tej jednostki i naszego regionu.
Mit pierwszy:
Jak podaje Wikipedia na stronie : http://pl.wikipedia.org/wiki/Pułk_Lotnictwa_Myśliwskiego_Normandie-Niemen :
„W 1946 roku Niemiec o nie znanym nazwisku przekazał informacje Wincentemu Puźlewiczowi z miejscowości Pawłowo (gmina - Budry, Powiat - Węgorzewo) że doszło do walki powietrznej w wyniku której, został strącony myśliwski samolot, o oznakowaniach radzieckich, samolot spadł na teren bagnisty, około 5 km od Węgorzewa (między Czerwonym Dworem, a Pawłowem). W wyniku tej walki doszło do spalenia stodoły tego Niemca. Możliwe jest że piloci pochowani na cmentarzu komunalnym w Węgorzewie byli pilotami tego samolotu.”
Sowieckie samoloty myśliwskie były 1 osobowe. Wyjątkami pozostają Jaki 7(w tym wersje szkolne-dwustery) i 9, które miały możliwość zabrania drugiej osoby za siedzeniem pilota-było to wykorzystywane jedynie do przebazowania na nowe lotniska, wówczas, tak jak w opisywanych na początku tragicznych sytuacjach, pilot wiózł mechanika. W żadnych dokumentach ani wspomnieniach pilotów Normandie Niemen nie pojawia się wzmianka o trzecim przypadku śmierci duetu pilot-mechanik w jednym samolocie tej jednostki. Wypadek z 15 lipca nie może tu być brany pod uwagę z racji dużej odległości od domniemanego miejsca upadku do lotniska docelowego, jak też trasa przelotu samolotów przebazowywanej jednostki wyklucza taką ewentualność.
Jeżeli cokolwiek we wskazanym miejscu leży, to, najprawdopodobniej jest to szturmowiec Ił 2m3. Te maszyny były dwuosobowe, wyglądem przypominały Jaka jednak nie było ich na stanie GC3.
Mit drugi:
W czasopiśmie 'Militaria XX wieku” nr 5(32) pazdziernik-listopad 2009 ukazał się ciekawy artykuł Krzysztofa Janowicza na temat pułku Normandie Niemen, w którym pojawił się istotny błąd.Jest tam napisane, że podczas ofensywy z 16 pazdziernika 1944 roku, GC3 stacjonował w…Antonowie koło Giżycka. Otóż, Giżycko, jak i lotnisko w Antonowie zostały zajęte przez Armię Czerwoną dopiero 26 stycznia 1945 roku. Kwartał wcześniej jeszcze buszowały tu Stukasy i szturmowe Focke Wulfy 190(latające między innymi nad Gołdap, Suwałki i rejon Konigsberga gdzie walczyli z nimi francuscy piloci).
Wygląda na to, ze piloci Normandie Niemen nigdy nie stacjonowali na naszym lotnisku, ponieważ już 19 pazdzernika jednostka przeniosła się na nowe lotnisko o tajemniczym oznaczeniu Sterki- Didvige(nie udało mi się go zidentyfikować, nazwa brzmi „mocno litewsko”). A 27 listopada stacjonowała już w Gross-Kalweitchen(miejscowość dziś nie istnieje-jest to obszar między trzema wioskami na Litwie w pobliżu granicy z Rosją), 14 styczeń 1945 w Dopenen-(dziś Pokryszkino)a 26 stycznia 1945, czyli w dniu wkroczenia sowietów do Giżycka, w Gross-Skajsgiren(dziś Bolszakowo). Dalszy szlak bojowy wiedzie przez inne miejscowości leżące na terenie obecnego Obwodu Kaliningradzkiego, potem przez Iławę do Elbląga, skąd jednostka poleciała do Francji(z międzylądowaniami m.in. W Poznaniu). Wszystko wskazuje na to, że Giżycko lotników GC3 gościło tylko na niebie.
Adam Kowalski
Wszystkim userom ofg życzę jak najlepszego nowego roku 2010.
perva.

 
Moris Mężczyzna
nadszyszkownik

6,860

2010-01-01 11:41:53

Świetny materiał :clap: bardzo intrygująca sprawa

Boso, ale w ostrogach... * Nie bój się robić dużych kroków naprzód. Dwoma małymi krokami nie pokonasz przepaści * moris@ofg.pl ;-) * Jędruś - Najpiękniejszy uśmiech ;-) * Jak ja kocham te Mazury !!!* Profil CB Radio na NK ;-) *Familie.pl **** Giżyckopedia ***
ɐʞooqʇǝu oƃǝɾoʍs ǝıqnן oƃǝʇɐןp


 
nonmaximus Mężczyzna
titleless

1,304

2010-01-05 13:36:45

www.kursmazury.com:

W czasopiśmie 'Militaria XX wieku” nr 5(32) pazdziernik-listopad 2009 ukazał się ciekawy artykuł Krzysztofa Janowicza na temat pułku Normandie Niemen, w którym pojawił się istotny błąd.Jest tam napisane, że podczas ofensywy z 16 pazdziernika 1944 roku, GC3 stacjonował w…Antonowie koło Giżycka. Otóż, Giżycko, jak i lotnisko w Antonowie zostały zajęte przez Armię Czerwoną dopiero 26 stycznia 1945 roku. Kwartał wcześniej jeszcze buszowały tu Stukasy i szturmowe Focke Wulfy 190(latające między innymi nad Gołdap, Suwałki i rejon Konigsberga gdzie walczyli z nimi francuscy piloci).

O proszę, w Antonowie było lotnisko w czasie wojny… Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć...

 
www.kursmazury.com

3,882

2010-01-05 23:23:24

nonmaximus:

O proszę, w Antonowie było lotnisko w czasie wojny… Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć…

Badając historię dowiadujemy się samych ciekawych rzeczy.

 
nonmaximus Mężczyzna
titleless

1,304

2010-01-05 23:46:21

www.kursmazury.com:

nonmaximus:

O proszę, w Antonowie było lotnisko w czasie wojny… Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć…

Badając historię dowiadujemy się samych ciekawych rzeczy.

A tacy wielcy badacze jak ty to nawet czasoprzestrzeń zakrzywiają. Prawie jak Chuck Norris...